oczywiście w komentarzach same pochwały dla typa że nie uległ "eksperymentalnemu preparatowi" i lepiej stracić węch, niż życie od szczypawki
#bekazantyszczepionkowcow

oczywiście w komentarzach same pochwały dla typa że nie uległ "eksperymentalnemu preparatowi" i lepiej stracić węch, niż życie od szczypawki
#bekazantyszczepionkowcow

@serotonin_enjoyer to jak z płaskoziemcą który zbudował własną rakiete którą próbował polecieć w kosmos (a zamiast tego spierdolił się z 200 metrów), albo ze Stocktonem Rushem który płynął do titanica łodzią podwodną własnej roboty (która implodowała).
Tej trójce uporu i samozaparcia na pewno nie brakuje
@festiwal_otwartego_parasola lepiej stracić węch niż wstrzyknąć sobie eksperymentalny preparat i mieć nopa jak sk⁎⁎⁎⁎syn (moja żona i moja mama 3 dni umierały po szczypawie). Nikt nie zrobił więcej złego dla ruchu szczepień niż fajzery i lekarze ze szczepionką na kowid.
@skorpion a grzesiowski k⁎⁎wą jest.
@festiwal_otwartego_parasola widzę, że śmieszne ale wytłumaczę czemu zaparłem się i uparłem, że nie wezmę szczepionki na covid.
Jest na Facebooku albo był bo już go nie śledzę, lekarz Dawid Ciemięga. Swego czasu był znany z walki z antyszczepami w czym go wspierałem i generalnie darzyłem w miarę sporym zaufaniem w temacie.
Od niego, gdy zaczął się kowid, dowiedziałem się jak wyglądają testy i fazy testowania szczepionki i on, kategorycznym głosem mówił: nie ma możliwości, żadnej aby szczepionka na cowid powstała przed grudniem 2022 bo tyle trwa któraś tam wymagana faza jej testowania i żadne pieniądze nie przyspieszą upływu czasu. Gdy po tym czasie szczepionka będzie zatwierdzona zaleci ja swojej rodzinie i sam się zaszczepi.
Pół roku po tej wypowiedzi (tak z pamięci pół roku, to był dziwny czas) lekarz Dawid Ciemięga pisze: szczepta się na kowid, szczepionka jest bezpieczna.
Sorry, niech spierdala.
@AureliaNova są lekkie i ciężkie nopy. Ciężki może skończyć się kalectwem lub śmiercią i grzechem było, że każdy kto mówił, że ta szczepionka może je powodować być wrzucany do wora z antyszczepami. A wystarczyło normalnie odszkodowania płacić i być 100 procent przejrzystym w temacie ze strony producentów.
@3zet No i czego to dowodzi? Zarówno moje, jak i twoje, jak i OPa doświadczenia są jednostkowe. Natomiast nie znam sensownych statystyk, które potwierdzają wasze doświadczenia. Nie ma czegoś takiego jak 100% bezpieczna procedura/lek/szczepionka. Jeśli na taką rzecz czekasz, to lepiej przestań brać wszelkie leki i nie idź do dentysty. Jest tylko rachunek prawdopodobieństwa oraz zysków i strat. Jest szansa, że ten apap, który bierzesz rozwali ci wątrobę. Możesz dostać wylewu po aspirynie. I czy w takiej sytuacji należy plusować oszołomów na YT tworzących filmy, że "ASPIRYNA ZABIŁA MŁODEGO CHŁOPAKA"?
@Kkeff dowodzi to tylko temu że jesteś takim samym oszołomem jak te stare dewoty chodzące na spędy pisu tylko po przeciwnej stronie barykady, bez swojego zdania tylko lecącemu na hurra bo tak mu pan w TVN powiedział xdd A teraz dodaj mnie na czarną bo i tak nie chcesz nawet czytać sensownych argumentów.
Nie mam problemu ze szczepionkami, sam mam komplet (poza tą na gruźlicę bo jest ich kilka i na każdą mam alergię??) A ta na covid19 niestety ale nie miała przeprowadzonych odpowiednich testów i co potwierdziły późniejsze, japońskie badania powodują powstawanie skrzepów w krwiobiegu, o wiele zbyt często niż powinno się to dziać w przypadku takich szczepionek. Poszło głównie o kaskę dla odpowiednich koncernów i to jest smutne.
@AureliaNova zrobiłem analizę zysków i strat i z tej analizy mi wyszło, że skoro lekko przeszedłem kowida przed powstaniem szczepionki, to nie mam takiego zaufania do producenta aby jej użyć.
W Szwecji przejście kowida dawało ci normalnie takie same korzyści jak szczepienie. I zobacz na ich statystyki.
@AdelbertVonBimberstein nie mogę znaleźć nawet tytułu naukowego tego lekarza, pomijając, że nie wiem dlaczego pediatra miałby być autorytetem w temacie szczepionek.
mi nic nie było po szczepionce, moim znajomym też, jednocześnie znam chłopa któremu covid zrujnował płuca i pod każdym względem postarzał się o 10 lat, ale generalnie dowodzi to tyle samo co sytuacja Twojej żony i mamy, bo to tylko dowody anegdotyczne.
Nikt nie szczepi się np. na grypę co roku (jak się powinno) i prawie nikt nie podróżuje na tyle, żeby szczepić się na choroby egzotyczne, wtedy każdy byłby przyzwyczajony, że możliwość osłabienia czy nawet zdychania po tym to zupełnie normalna sprawa.
nie wierzę też w wielki spisek koncernów farmaceutycznych, próby depopulacji, a co za tym idzie zabijania swoich klientów i ucinania sobie zarobku
@festiwal_otwartego_parasola też nie wierzę w spisek, depopulację, uważam to za zwykły wyścig zbrojeń koncernów bo kto pierwszy, ten zgarnie większy hajs.
I nie wiem czemu pediatra ma być mniejszym autorytetem niż inny lekarz, a w ogóle jeśli chodzi o autorytet to podzielam pogląd Jacka Dukaja (moja transkrypcja z pewnego wywiadu):
Ja mam straszny problem z autorytetami. Uważam, że bardzo wiele złego zrobiliśmy od początku naszej demokracji w Polsce, tak mocno posługując się terminem autorytet. Im więcej autorytetu jest w przestrzeni publicznej, tym bardziej odzwyczajamy ludzi od samodzielnego myślenia. Najbardziej dla mnie paradoksalną zbitką słowną jest coś takiego jak autorytet naukowy. Albo pracujesz w nauce i podlegasz metodologii naukowej, albo jesteś autorytetem i wtedy przynależysz do porządku arcybiskupów i proroków. Jedno z drugim nie ma nic wspólnego. To co się teraz dzieje w pandemii- z paradowaniem rozmaitych profesorów doktorów habilitowanych i mówieniem, że ponieważ jest on doktor habilitowany to słuchajcie co on mówi, bo to jest prawda- to jest zabójstwo nauki. Jak pokolenie wychowane w takim rozumieniu nauki może potem uprawiać nauki ścisłe. Ja tego nie pojmuję.
@3zet widzę, że się wykop tutaj robi, jak nie z nami to przeciw nam. Na razie nie przedstawiłeś innych argumentów niż swój anegdotyczny przypadek.
Tak jak mówię, żadna szczepionka nie jest 100% bezpieczna. Jest pewne ryzyko wystąpienia zakrzepów, jednak jest ono niższe niż przy przejściu normalnego COVIDa. Rachunek ryzyka wskazuje, że lepiej wziąć szczepionkę.
Pozdrawiam cieplutko.
@Kkeff aha, czyli jednak nie umiesz nawet czytać 🤣
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC12095670/
Masz i spierdalaj.
@3zet pięknie się nam pan przedstawił przed milionami słuchaczy. Nadal proszę cię o konkretne argumenty na poparcie twojej tezy. Chętnie zmienię zdanie, jeśli będą wystarczające. Artykuł, który wkleiłeś sam jest oznaczony jako "Opinia", autorzy kilkukrotnie przyznają, że temat wymaga zgłębienia, a dane są niepełne. Nie przedstawiają żadnego związku przyczynowo-skutkowego, oprócz przypuszczeń co do schorzeń onkologicznych powiązanych z progesteronem. I nie wiem po co się denerwujesz.
@LuigiGDA
szczepionki na covid, patrząc jakie wały przy tym, nie należą do zbytnio zaufanych.
chyba wśród absolwentów akademii chłopskiego rozumu i nagłaśniaczy kacapskiej propagandy
"wkurwia mnie mieszanie płaskoziemców z osobami które mówią, że na antarktydzie są tajne bazy kosmitów. przecież wiadomo, że ziemia jest okrągła, ale z tymi bazami to kto wie, patrząc na to jak ciężko się tam dostać"
Rozumiem, pytasz o liczbę dawek szczepionki przeciw COVID-19 firmy Pfizer/BioNTech (Comirnaty).
Odpowiedź zależy od okresu i grupy wiekowej:
Podstawowy schemat szczepienia (2021 r.)
2 dawki w odstępie 3 tygodni (21 dni).
Dawka dodatkowa (3. dawka podstawowa)
dla osób z obniżoną odpornością zalecano dodatkową 3. dawkę.
Dawki przypominające (booster)
dla dorosłych i młodzieży były wprowadzane dawki przypominające (najpierw 3. dawka jako booster, potem 4. dawka dla wybranych grup, a później kolejne w zależności od wariantu wirusa).
Podsumowując:
Dorośli początkowo: 2 dawki, potem w wielu krajach zalecano 3., 4., a nawet kolejne dawki przypominające.
Jestem po trzech dawkach.
@InstytutKonserwacjiMaryliRodowicz Czy ty mi czytasz ich ulotki reklamowe jako "fakty"? No ok, ale czym się różni odporność człowieka, który ostatnią dawkę przyjął w roku 202X od człowieka, który ostatni raz chorował na to w tym samym czasie?
Dosłownie od pewnego czasu ty (i pewnie grubo ponad 90% cfaniaczków w tym wątku) robicie DOSŁOWNIE to samo, tj polegacie na organizmie, by sobie sam radził. Jedyna różnica jest taka, że on od początku przyjął chińskie wynalazki na gołą klatę, a ty wolałeś się wspomóc szczepieniami, tyle.
Czy ty mi czytasz ich ulotki reklamowe jako "fakty"? No ok, ale czym się różni odporność człowieka, który ostatnią dawkę przyjął w roku 202X od człowieka, który ostatni raz chorował na to w tym samym czasie?
@TRPEnjoyer to nie idzie się zgodnie z zaleceniami czy jak? W takim razie to on się chwali czy się żali? Wg niego warto było?
@festiwal_otwartego_parasola no właśnie tak coś czuję, bo zaczyna uciekać z tematami...
@InstytutKonserwacjiMaryliRodowicz Chłopie, ale co by to zmieniło jakby się zaszczepił, skoro stracił węch po iluś tam wystawieniach na ileś tam wariantów wirusa? Uciekasz, bo masz 0 argumentów za tą tezą.
A tobie @festiwal_otwartego_parasola powiem tak: widziałem w innym wątku, jak znowu było narzekanie, że "trolle" nie dość, że wybrały w tym kraju prezydenta, to jeszcze "trolle" się zgadzają z jego decyzją. Jeju, co to się stało, że większość populacji nie zgadza się z hejtkami, wina ruskich trollowni, nie ma innej możliwości.
@InstytutKonserwacjiMaryliRodowicz Technicznie, by mieć pewność, co to by zmieniło, musisz mieć dostęp do tych alternatywnych timelinów. W praktyce rzeczy nie dzieją się bez przyczyny i jak nie ma przesłanek (a nie ma), że mogło by być inaczej, no to by raczej nie było inaczej, pomijając czynnik szczęścia.
Teoretycznie mógł się chronić próbując utrzymywać non-stop układ odpornościowy w stanie przeszkolenia w celu minimalizacji ryzyka. No ale w praktyce mało kto tak robi nie będąc w grupie bardzo podwyższonego ryzyka, wliczając cwaniaków tutaj, kręcących z niego bekę, że mu się nie udało.
@TRPEnjoyer kurcze, nie wiem stary, może to mieć związek z tym kiedy ten wirus ma swój największy okres występowania, ale to ty jesteś mądry w tej dyskusji i wiesz wszystko lepiej, więc przyznajmy rację że to mój błąd że nie szczepie się na wiosnę żeby być odpornym w okresie kiedy ten wirus jest nieaktywny
@festiwal_otwartego_parasola Covid był za łagodny. Niestety, by zniknęli antyszczepionkowcy potrzebowalibyśmy zarazy pokroju ospy prawdziwej co do śmiertelności. Dopiero wtedy antyszczepionkowcy by zniknęli. To nie jest pierwszy raz. Na początku, jeszcze w czasach wernalizacji, też to wyśmiewano i widziano w tym szatana. Aż nie przyszła epidemia, posypały się trupy i nagle okazało się, że lepiej wziąć szczepionkę.
Zaloguj się aby komentować