Nazwijcie mnie cebulą, ale zamiast kupić popcorn w kinie to kupiłem pizze i żre ją na parkingu
#gownowpis

Nazwijcie mnie cebulą, ale zamiast kupić popcorn w kinie to kupiłem pizze i żre ją na parkingu
#gownowpis

@PanNiepoprawny Kwestia balansu pomiędzy wygodą, a ekonomią. Sam nie przepadam za dymaniem na popcornie, ale jednocześnie nie nadwyrężam ich modelu biznesowego przynoszeniem swojego żarcia, bo ich biznes też się musi kręcić.
A jak się kręci własny, to to ruchanie na kasę zaczyna wyglądać sensownie. To część modelu i on działa. To nie to "co inni powiedzą", bo to mi wisi totalnie. Ale do kina nie chodzę codziennie, chcę wygodnie spędzić czas, a jak będę miał ochotę to i opierdzielić popcorn w cenie kilkuset procent tego co to warte. Bo wygoda, niecodzienna okazja.
@ataxbras ziębi mnie ich model. OPa chyba też, ale niczego nie nadwyrężył, bo zjadł w aucie. Nie ma to jednak znaczenia - zarzut był do Ciebie. Nazywasz OPa cebulą. Jednocześnie piszesz, że dla Ciebie kupno czegoś kilkaset procent drożej to nie problem, bo to wygodne. Nie wiem tylko dlaczego mamy uważać, że Twoja ocena sytuacji jest ostateczna. Już pomijam, że taką pizzą byłoby ciężko w kinie.
@PanNiepoprawny Nie wiem, czy zauważyłeś (może powinienem to jakoś bardziej emotkami podkreślić, poza tą na końcu), ale zarzut bycia cebulą miał być na wesoło. Ja nie biorę życia na poważnie. I jeśli ktoś przycebuli bo chce, bądź musi, to mnie to wisi. Ale OP sam poprosił, "Nazwijcie mnie cebulą", no to nazwałem. OPa zresztą znam z Hejto i wymieniam z nim czasem komentarze. @redve - uraziłem Cię tą cebulą?
Zaloguj się aby komentować