Na hejto mamy w sumie mało tzw. nitek, a przyszła mi do głowy jedna.


Wymień i poleć jeden film, którego nie ma sensu widzieć więcej niż jeden raz, bo znajomość zakończenia odbiera całą przyjemność z oglądania.


Z racji tego, że pierwsza propozycja jest oczywista i jest nią Podziemny Krąg (1999), to od razu wymienię drugą:

Bunkier (2001) - thriller psychologiczny o kilku uczniach, co zrobili sobie weekendowy wypad do odkrytego bunkru.


#filmy #kino

Komentarze (49)

@Furto Akurat Podziemny Krąg ma dużo drobnych easter eggów i ukrytych rzeczy "miedzy klatkami" i dla nich warto obejrzeć go więcej niż raz.

@parabole ja czerpię więcej satysfakcji z kolejnych seansów, niż z pierwszego. Tak byłem pogubiony i skonfundowany. Fakt, zaskoczył mnie mocno, ale cały film jest tak świetny, że nie musi bazować tylko na tym efekcie. Dlatego ja lubię go oglądać enty i enty raz i dobrze mi się ogląda właśnie wiedząc o alter ego.

@onpanopticon @parabole Ja mam dosyć specyficzne podejście do zakończeń. Jak czytam opinie o filmie, a te brzmią "cały film super, a zakończenie zepsute", to na 95% go nie obejrzę. Tak samo, gdy cała akcja oscyluje wokół zakończenia, jak w przypadku Podziemnego Kręgu, to po prostu nie chce mi się go włączać. Wspomniany przeze mnie Bunkier próbowałem kiedyś obejrzeć, po chyba ponad 10 latach przerwy - stracił dla mnie cały urok.

@Furto Elizium - próbowałem oglądać ostatnio i najwyraźniej byłem wcześniej po lobotomii. Żałosny scenariusz i dialogi.
nie pytasz (może załóż drugi wątek? serio) o filmy do których się wraca. Mam jedną propozycję na już - Grand Budapest Hotel

@pacjent44


nie pytasz (może załóż drugi wątek? serio) o filmy do których się wraca.


W tym przypadku podejrzewam, że każdy by wymienił 100 tytułów A o GBH słyszałem wiele dobrego, ale jeszcze go nie widziałem.

@Vampiress Osada miała tak denny plot twist, że nie dotarło to do mnie jak pierwszy razem ogladalem. To jest bardzo dobry film do momentu wejścia na mur. Tak nawet nie ma zabawy z widzem jak w poprzednich szalajama. Dwa różne filmy w jednym. Do tego ta zmiana kolorystyki. ble. Pozdrawiam

@Gilgamesh heh, a z kolei dla mnie ten film ma w sobie jakiś tajemniczy magnes i zawsze jak gdzieś na niego trafię, to oglądam do końca Przy czym czytałem również książkę.

@Furto masz jak moja matka Zawsze jak gdzieś trafi w tv na ten film, to go ogląda. Nie wiem ile razy go widziała, ale z 20 razy to ja sam widziałem jak patrzyła xD

@starszy_mechanik ten gniot jest tak gniotowaty że pierwszy raz też szkoda oglądać. Spielberg pijany albo niespełna rozumu.


Audiobook był niezły.

Drugiej części nawet nie próbuj szukać xD

@Furto zdziwił byś się ile smaczków po drodze ci umknęło w Podziemnym Kręgu, bo obejrzałeś tylko raz i nie zwróciłeś wtedy uwagi.

@Furto serio, nie spodziewałem się gdy oglądałem drugi raz. Trochę jak Dzień Świra, inaczej odbiera się film w zależności od aktualnego stanu w życiu

Zaloguj się aby komentować