
Zawsze photoshop jest częstym argumentem, że Linux nie jest systemem dla każdego. Dzięki tej opcji argument idzie do kosza
#linux #technologia #informatyka

Zawsze photoshop jest częstym argumentem, że Linux nie jest systemem dla każdego. Dzięki tej opcji argument idzie do kosza
#linux #technologia #informatyka
@stary-czlowiek szczerze mówiąc brak Painta out of the box na linuksie to przez długi czas był dla mnie większy problem niż wszystko inne xD Nie wiem jak przeciętny szary człowiek, ale ja bardzo dużo pierdółek robiłem w paintcie jak jakieś proste modyfikacje memów, rysowanie strzałek etc. i było to łatwiejsze i szybsze niż gimp (a przy moich umiejętnościach efekt podobny XD)
Beka w ogóle, że możliwość zainstalowania narzędzia dla tak wąskiej grupy użytkowników była silnym argumentem wyższości Windowsa nad Linuksem xd
@Thereforee otóż to, każdą pierdołę trzeba zobaczyć na YouTube bo sam nie rozkminisz jak zrobić i po co są te funkcje xd np te paprykowe stemple, na chuj to komu XD
@Legendary_Weaponsmith dalej jest, ale jak chcesz robić grube kreski, to pędzel robi tylko półprzezroczysty ślad zamiast zakryć całkowicie xD przydatne do zaznaczania ważnych kwestii w tekście, beznadziejne do wszystkiego według innego
@stary-czlowiek dla mnie to był przez wiele lat praktycznie jedyny powód, dla którego siedziałem na Windowsie - byłem maniakiem PS😉 A teraz mam Photoshopa najczęściej w dupie, bo trylion razy szybciej nano-banana mi zrobi obrazek jak będę potrzebował🤷 Natomiast zgadzam się, że z punktu widzenia zwykłego usera to był argument totalnie z dupy🙂
@AureliaNova problemem z office jest taki, że jest monopolem i są dokumenty nawet w wordzie, że bez różnicy czy jest to libreoffice, openoffice, wpsoffice, google docs itd. wyglądają w nich jak gówno, o dziwo nawet stare wersje office sobie z nimi radzą, ba word preview bazujący na office 2003 też, który działa na wine też.
Trzeba używać wersji online. Nienawidzę takich rozwiązań, powinno się dać korzystać bez internetu.
Niestety takie rzeczy powodują, że mimo używania ponad 20 lat linux uważam, że nie jest on dobry dla każdego. Na apple jest natywna wersja office i była wcześniej niż na pecety.
@Klinek Źle się wyraziłem. "Starsze formaty binarne (.doc, .xls, .ppt, używane do Office 2003) były zamknięte i własnościowe. Ich specyfikacja nie była w pełni publiczna, a poprawna obsługa poza pakietem Microsoft Office była utrudniona.
Nowsze formaty (.docx, .xlsx, .pptx) oparte są na Office Open XML (OOXML).
OOXML jest publicznie udokumentowany i ustandaryzowany jako:
ECMA-376
ISO/IEC 29500
Z tego powodu nie jest formatem zamkniętym w sensie formalnym.
Jednocześnie Wikipedia wskazuje, że praktyczna implementacja OOXML w Microsoft Office zawiera rozszerzenia i zachowania specyficzne dla Microsoftu, co sprawia, że inne programy mogą mieć trudności z pełną, idealną kompatybilnością."
No nie do końca. Gracze mogą otwierać szampana, ale użytkownicy specjalistycznych narzędzi są dalej w ciemnej odbytnicy. Nie odpali się tak łatwo 3ds Maxa, Photoshopa, Maya 3D, Affinity Studio, Publishera, programatorów chipów itp.
Tutaj się komuś udało, ale informacji czy wszystko w tym fotoszopie działa i nie wywal się nie ma, a to jest częsta bolączka takich aplikacji w wine.
Niemniej postęp jest naprawdę imponujący i ja już się przesiadłem z Windy na Linucha i to raczej na stałe. Dla tych pojedynczych aplikacji czasem zrestartuje kompa do Windowsa. Aha i nie, nie da się tak łatwo ich odpalić w maszynie wirtualnej. Robienie passthru grafiki to nadal karkołomne zadanie zależne od wielu czynników, w tym podzespołów.
Jako Linux user to mogę powiedzieć, że nic to nie zmieni tak jak inni tu piszą w komentarzach. I tutaj nawet nie chodzi o to, że trzeba samemu kompilować WINE, to jest akurat całkowicie normalne bo ziomek dopiero co to stworzył i chyba nie jest powiązany z projektem więc nie może sobie od tak tego tam dodać, ale jeśli te jego zmiany są faktycznie legitne to pewnie poleci merge szybko. Zresztą kompilowanie rzeczy na Linuxie w 2k26 nie wymaga od użytkownika praktycznie żadnej wiedzy poza odpaleniem skryptu.
Tutaj bardziej chodzi o fakt, że nawet przez WINE te narzędzia nie działają idealnie i jak ktoś pracuje w tym na co dzień to zauważy różnice. Zawsze powtarzam i będę powtarzać, że Linux się nie nadaje do pracy audio/foto/video i tyle. Dopóki te wszystkie firmy nie zaczną wypuszczać swoich programów w natywnych wersjach na Linuxa to nic w tym temacie nie ruszy. Owszem większość programów ma darmowe alternatywy, ale one są wystarczające jedynie dla zwykłych użytkowników, do zastosowań profesjonalnych większość z nich nie ma sensu.
Zaloguj się aby komentować