Kończyła mi się pierwsza umowa w #pracbaza, zależało mi na tym, aby wraz z przedłużenieniem dostać podwyżkę minimum 10%. Przy rozmowie o przedłużeniu umowy, zarzuciłam widełki 11-16%, z myślą gdyby to było dla nich za dużo to może te ostateczne 10% i tak się uda wyciągnąć. Temat poszedł wyżej do akceptacji przez kilka osób. Dziś podpisałam umowę z podwyżką 15% 😃 No i fajnie #zyciejestdobre
Komentarze (63)
@zomers zaskocze Cie ale waloryzacja najnizszej to standard xD u mnie zawsze zwiazki zawodowe chca po 1000-2000 podwyzki dla kazdego, potem negocjuja przez 5 miesiecy i konczy sie na 300zl xD najglupsze jest to, ze to idzie kwotowo, a nie procentowo wiec po dekadzie takich podwyzek ludzie na wyzszych stanowiskach maja gowno wiecej od tych z nizszych i w efekcie nikt nie chce byc na wyzszym stanowisku xD
@Trypsyna gratuluję podwyżki. Pamiętam jak na początku swojej kariery zawodowej nieśmiało zawsze o podwyżki szedłem. Kiedyś miałem podobną sytuację - dostałem nawet więcej niż chciałem. Ale za jakiś czas dowiedziałem się, że musieli mi tyle dać, żebym zmieścił się w ogóle w widełki płacowe na moim stanowisku. Czyli po tej ekstra podwyżce dopiero miałem minimum dla mojego stanowiska. A no człowiek młody, jeszcze wtedy głupi
@Trypsyna - od 3 lat miałem coroczne podwyżki - nie za duże, ale wiadomo, że lepsze te kilka % niż wcale - w tym roku dopiero przed samymi świętami będę wiedział czy eldorado się skoczyło i czy w ogóle w tym roku będą jakiekolwiek podwyżki bo firma od miesięcy pi⁎⁎⁎⁎li o konieczności wprowadzani "oszczędności strukturalnych", więc pomimo zwiększenia przychodów i zysków w ostatnich latach, mogą te oszczędności zacząć od pensji
Zaloguj się aby komentować

