@AdelbertVonBimberstein Ale ja to wszystko znam doskonale. Najbardziej się wożą ci co nie mają Bo jeszcze wuj tam leasing i kredyty jak dobrze zarabiasz, ale za tym idzie też zazwyczaj po prostu życie ponad stan. Na prostej zasadzie, zwolnią cię, złapiesz problemy zdrowotne - po człowieku, bankrut. A to się da nieraz załatwić w tydzień, nie trzeba wiele. Wtedy sobie faktycznie w tej furce zamieszka i pewnie wolałby mojego starego busa, bo większy, choć 20x tańszy.
Dlatego ja sobie kredyty to biorę na firemkę, bo padnie to padnie, obecnie spółka (z podpórką jdg i to nie na mnie xd), ale dla siebie? Ło matko, ja biorę tylko za gotówkę. Nie stać mnie to nie kupuję. Wśród swoich znajomych mam najgorsze auto, a na pewno najwięcej zarabiam. Ogólnie mam prezencję biedaka, ale cenię sobie niezależność, bezpieczeństwo i to, że jak mi wpadnie coś co faktycznie potrzebuję, to robię przelew, a nie idę do banku o kolejne kredo. Liczę się z pieniędzmi, bo wiem jak to jest ich nie mieć. Dlatego nie mam Ferrari, choć mógłbym, ale mam względny spokój, że jak wszystko mi pierdolnie, to przedwczesną emeryturę sam sobie sfinansuję. Ale pewnie jestem dziwny, powinienem wziąć Lambo za milion w kredo na 3 i pokazać się we wsi xDD