Hejo,

szybkoe pytanko: czy lubicie jezdzic swoimi samochodami? W sensie czy robicie dodatkowe kilometry,zeby dojechac do celu,dodatkowe przejazdzki,nqwet bez celu,byle sie autem przejechac itede?

#motoryzacja

Komentarze (28)

@jajkosadzone

Tak jak opisujesz to już dawno nie. Za dużo jeździłem.

Ale jak się wybieram gdzieś autem to nadal czuje satysfakcję z każdej bezblednej zmiany biegów, z dobrze zrobionego wyprzedzania itp. No i każda długa trasa jest przyjemna, nie ważne jak długa :)

Tak. Robię tak. Potrafię jeździć bez celu. Samochód jest dla mnie ważny. Daje mi frajdę i dlatego kupuję samochody, które mi się podobają i dają mi przyjemność. Oczywiście adekwatne do mojej kieszeni.

@jajkosadzone lubię jeździć (bez różnicy czym, aby sprawne) ale nie tak żeby robić dodatkowe km.

Pracowałem jako przedstawiciel handlowy i zdarzało mi się robić 5-6 kkm miesięcznie. Chyba już nie potrzebuje dodatkowych km „radości”.

@jajkosadzone robiłem tak, ale niedawno kupiłem po raz pierwszy od bardzo dawna rozsądne auto i nawet je lubię ale w takiej jeździe bez celu już nie widzę sensu ¯\_(ツ)_/¯

@jajkosadzone nie, nie lubię. Czasami jak jest jakaś fajna trasa górska. Albo gdzieś po mieście. Ale raczej nie. Też dlatego że nie mam fun caru.

Tak, uwielbiam nim jeździć.

Jeżdżę na przejażdżki - przy czym zawsze robię sobie jakiś cel. Np. Jakaś knajpa na końcu drogi, albo miejsce na spacer z psem. Uwielbiam trasę do Koniakowa/Istebnej. 100km w jedną stronę a później wejście 15 minut na górę skąd jest super widok (zdjęcie), a potem powrót 100km do domu. Zazwyczaj robię taką wycieczkę co najmniej raz w miesiącu.

91971bcc-6e1b-4b42-a837-ea8a4a49ad38

@jajkosadzone nie, to tylko środek transportu z punktu A do B, mimo że jest dość fajne i wygodne. Wolałbym wszędzie móc chodzić pieszo i jeśli mogę dostać się w ten sposób w mniej niż 30 minut to wybieram nogi.

Ja uwielbiam! Włączam klimatyczną muzyczkę i zwiedzam okoliczne angielskie wioski. Wąskie drogi, mury z kamienia, klimatyczne puby. Zawsze znajdę jakąś dróżkę publiczną przez pola, laski i się potupta parę mil

Lubię, ale z umiarem. Pomimo, że moje auto jeździ za darmo (służbowe, unilmited Pb), to


  • Jak w mieście mam wyskoczyć gdzieś blisko na zasadzie "tam i nazad", bez targania tobołów, przy sensownej pogodzie, to z buta, hulajnogą/rowerem albo komunikacją miejską

  • Jak mam jechać w biznesach na drugi koniec kraju, to wolę Intercity.

Zaloguj się aby komentować