Komentarze (64)
@starszy_mechanik a żeby chociaż
Mówię @UmytaPacha "chodź będziemy się molestować" a ta nieee, "tylko napierdalaj, tylko napierdalaj".
Nawet siura na pw nie puściłem, pytałem ciotki @moll na samym początku, na jakim etapie można zgodnie z netykietą, tak wiesz, dla bezpieczeństwa, żebym nie spierdolił nietaktem, a ta mi na to, że "wcale".
Panie ja to się nie nadaję do takich rzeczy, się niepotrzebnie amator pchałem do zabawy ( ͠° ͟ʖ ͡°)
@100mph
No to się możesz zdziwić. Nieprzyjemnie zdziwić.
Wyjątkowo nie podaje linków do statystyk, bo jest ich zatrzęsienie.
Dam natomiast link do jednego artykułu poglądowego:
https://sledztwopisma.pl/sledztwo-w-liczbach/przemoc-seksualna-wobec-kobiet-tabu-obniza-statystyki/
@Dzemik_Skrytozerca
Najbardziej molestują w pomorskim, a najmniej w mazowieckim
Tego się nie spodziewałem. Nie ja w to zwyczajnie nie jestem w stanie uwierzyć.
2020
Wszystko jasne, statystyki sprzed 6 lat.
Myślę, że zamiast "zauważać" problem to może wyjść warto kobietom zrobić przeszkolenie z gazy łzawiącego, paralizatora i pałki teleskopowej. To wydaje się bardziej użyteczne.
@Dzemik_Skrytozerca No ofiarom "potwierdzonym" nie pomaga, ale zabezpiecza to-be ofiary przed byciem ofiarami. No nie przeskoczymy tutaj nic.
Brak modelowego ojca w życiu dzieci to jest dokładnie to co powoduje takie odchyły. Nie widzę jak na razie zmiany w systemie prawnym w Polsce, który by na to jakoś patrzył konkretniej niż: "ojojojoj, biedne dzieci skrzywdzone, my tu tyle pomagamy, jednej, powtarzam JEDNEJ DZIEWCZYNIE pomogliśmy, pozostałe dwa tysiące nich zdycha to moja kampania wyborcza". Po czym delikwent idzie "pomagać" gołębiom czy tam kotom bo na to rzucili pieniądze w ministerstwie.
Częściej widzę kumoterstwo i gówniany NFZ, który zleca terapię na za 10 lat, kiedy taka osoba już zdąży zdecydować o odebraniu sobie lub komuś życia, a nawet jak już się na nią dostanie to jest to często słabej jakości odbębniany szajs.
Myślę, że głupi gaz łzawiący nie jest czymś drogim, a może sporo pomóc.
@mehdnpl warto kobietom zrobić przeszkolenie z gazy łzawiącego, paralizatora i pałki teleskopowej. To wydaje się bardziej użyteczne.
nie wydaje mi się że to złote rozwiązanie, trzeba brać pod uwagę umysł małpiszona który w momencie zobaczenia gazu/paralizatora/pałki(co jest idiotyczne bo baba typu szkielet ma wyrok śmierci bo taką pałke jej eyrwiesz w chwilę)może odpalić jeszcze większego agresora niż docelowo planował.
nie wiem nie jestem babom ale jak miałem do czynienia z patologią to jak sprzęty eyżej wymienione wchodizły do gry to było 50/50 albo ucieczka albo tryb walki o przetrwanie
@tomasz-frankowski zmacał mnie kiedyś koleś w nocnym pociągu, w przedziale 8-osobowym, wszystkie miejsca zajęte, ścisk. Nie zamieniliśmy ani słowa, siedział obok i udawał że śpi i się przytula. Powinnam mu strzelić lepe na ryj, ale miałam 20 lat, wszyscy spali w przedziale i się bałam. Prawie każda moja znajoma ma na koncie tego typu historię.
@tomasz-frankowski no właśnie najpierw popatrzyłem na te 84% i myślę "ta, pewnie ktoś się dziwnie popatrzył, albo próbował zagadać i od razu gwałco". Ale po chwili zastanowienia przypomniałem sobie, że większość dziewczyn z którymi gadałem na trochę bardziej intymnym poziomie, wspominała tego typu zachowania. Że ktoś się o nią ocierał w tramwaju. Że jakiś obleśny dziad ją klepnął w tyłek. I to wcale nie tylko te wyjątkowo urodziwe. Pamiętam jak w podstawówce był okres, że jakiś gość się obnażał przed dziewczynkami jak wracały ze szkoły, koleżanki z klasy to spotkało. Oczywiście niby to wyśmiewały. Mieliśmy chyba z 10 lat! O ile to jest już dojrzała kobieta, to z reguły jest w stanie to szybko przepracować - wiadomo, zależy od człowieka. Ale jeśli to jest małolata której spojrzenie na intymność dopiero się formuje, to nawet jedna taka sytuacja może się odbić na całe życie. Zaburzyć funkcjonowanie. W końcu większość z nas nosi w sobie jakieś traumy z okresu dorastania. Można obśmiewać temat, ale jak tak się zastanowię, to jestem w stanie uwierzyć w te 8/10 kobiet.
@kosa3633 wyjaśniam o co chodzi. Problem jest z rozumieniem „molestowania seksualnego”. Dla części kobiet taki sebek po dwóch piwach próbujący nieudolnie je poderwać na wiejskiej potańcówce molestuje je seksualnie. Generalnie każde działanie związane z szeroko pojętą seksualnością może mieć dla nich znamiona molestowania.
Potem są takie kwiatki jak powyżej.
@Fulleks czyli nie powinno się macać dopóki nie jest się pewnym tej oceny?
Czy próbujesz powiedzieć że molestowanie to ten mały obszar w którym jedna strona nieumiejętnie odczytała intencje drugiej i zamiast odpowiednio się zachować- prosto z mostu rzuciła jakąś propozycją seksualną, złapała za nogę albo inne miejsce?
@kosa3633 taguj jako #bekazprawakow. Wszystko się rozbija o definicję. Według prawaków molestowanie jest dopiero wtedy, gdy wsadzi się babie łapę do majtek i zacznie gmerać, a ta będzie wystarczająco głośno krzyczeć. W literaturze naukowej przyjmuje się, że już uwagi z podtekstem seksualnym należy uznać za molestowanie. To, że prawaki nie znają definicji z literautry nikogo nie powinno dziwić.
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta napisałeś:
W literaturze naukowej przyjmuje się, że już uwagi z podtekstem seksualnym należy uznać za molestowanie.
To co otrzymalem jak najbardziej było uwagą z podtekstem seksualnym. Więc albo to było jakieś "pozytywne molestowanie", albo Twoja definicja jest błędna, bądź niekompletna, lub też molestowanie z definicji nie jest czymś negatywnym.
@UmytaPacha jeżeli zdefiniujemy molestowanie jako każdą uwagę mogącą nieść podtekst seksualny jak np. "ładna bluzka" to procent wydaje się być wręcz za mały.
Tylko wtedy czemu mowa tylko o kobietach? Podobne uwagi od kobiet do mężczyzn też występują i ten odsetek nie byłby wcale drastycznie niższy. Kobiety po 30 potrafią być bardzo nachalne wobec młodych chłopaków w klubach, wiem z doświadczenia swojego i kolegów.
To trochę jak z hasłem "przemoc ma płeć".
U kobiet takie wyznania są odbierane pozytywnie, jako odwaga i ujawnienie tego jak okropni są faceci, a jak facet przyzna, że też był łapany za d⁎⁎ę, to go nikt nie weźmie na poważnie. U nas w podstawówce nawet nauczycielka molestowała chłopców i nikt tego nigdy nie zgłosił, a gdyby odwrócić płcie, to by była afera na całą Polskę.
No ale to kobiety są ofiarami... Tak samo z ciężkimi przestępstwami. Większość ofiar to mężczyźni, ale wszyscy to mają w d⁎⁎ie, nawet jeszcze usłyszymy, że sobie zasłużyliśmy, bo sprawcami w większości też są mężczyźni, więc to wina wszystkich facetów...
Jak zwykle festiwal spierdolenia w komentarzach, z jednej strony to dobrze o was świadczy że żaden z was nie wpadł nigdy na pomysł złapania za tyłek obcej baby, z drugiej strony wyciągacie z tego faktu złe wnioski, że na jedną molestowaną babę przypada na pewno jeden molestujący facet ergo baby sobie na pewno wymyślają że są prześladowane bo ktoś w autobusie popatrzył.
Tak jak pisze @UmytaPacha wystarczy jeden oblech, żeby obskoczyć kilkadziesiąt bab.
@kosa3633 wyjaśniam o co chodzi. Ludzie nie potrafią czytać statystyk. Czytają "84% kobiet doświadczyło molestowania", a rozumieją "84% mężczyzn molestuje". Paru zboków jest w stanie spokojnie zmolestować setkę kobiet. Moja własna różowa doświadczyła molestowania przez żula pod sklepem jak pakowała zakupy: typ zwyczajnie podszedł do niej i zaczął obmacywać od tyłu. Instynktownie warknęła "zabieraj łapy", kopnęła go w piszczel i uciekł. Dopiero po powrocie jak zeszła adrenalina, to dotarło do niej co się stało. Ile razy wcześniej (i później) to jeszcze zrobił? A to tylko jeden typ z wyżartym mózgiem. Ile kobiet może zmacać Sebix na imprezach, który uważa, że każda tylko o nim marzy?
Tutaj nie trzeba nie wiadomo jak rozszerzać definicji molestowania. Wystarczy zauważyć, że jak ktoś zrobi coś takiego, to nie idzie od razu do więzienia. Jak nawet dostanie w mordę, to co najwyżej uzna, że tej konkretnej kobiety nie można tykać, ale wszystkie inne można sprawdzać.
To jak z wysyłaniem zdjęć penisów na aplikacjach randkowych. Wysłaliście kiedyś w 10 pierwszych wiadomościach zdjęcie penisa? Pewnie nie (a jeśli jest inaczej, to nie chcę się o tym teraz dowiedzieć
Szczerze to wierzę w tę statystykę, przyjmując, że molestowanie to np. natarczywe podrywanie z niechcianym dotykiem/ klepnieciem w d⁎⁎ę. Ba, samo molestowanie słowne, którego też byłem świadkiem (wielki, pijany patus kibol w pociągu mówił do kobiety w przedziale, że wylizał by jej dupkę). Większość mężczyzn traktuje molestowanie jako włożenie ręki w majty, ale uraz psychiczny może wytworzyć się na mniej głębokim poziomie. Sam przyjąłem inną definicję molestowania, jak zacząłem spotykać się ze swoją dziewczyną, która niestety często padała ofiarą różnych dziwnych zachowań, których nie chciała. Szczerze mówiąc jest to bardzo przykre, że w tej sytuacji zostało to przez autora posta wyśmiane, bo moim zdaniem jest to temat, który bardzo krzywdzi kobiety. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia niestety...
Zaloguj się aby komentować




