Biegli odczytali nie tylko zapisy rejestratora danych wypadkowych z BMW Sebastiana Majtczaka, ale też ze spalonego samochodu ofiar wypadku. Jak ustalił brd24.pl — te zapisy zaprzeczają teoriom obrony o kole dojazdowym w pojeździe Kia czy nagłym wjechaniu ofiar na lewy pas autostrady.
@Ragnarokk bo nie mają pojęcia o tym, jak działa SW i że to oni ponoszą odpowiedzialność w takich sytuacjach, więc bardzo mocno starają się do nich nie dopuścić. Pewnie będzie siedzieć z jakimiś alimenciarzami albo innymi spokojnymi więźniami I tyle
@hiperchimera no to prawnie dostanie max 8, wyjdzie na warunek po 4 - póki prawo nie przewiduje traktowania auta przy tylu zaniedbaniach bezpieczeństwa innych jak zabójstwa z premedytacją to jednak dla takich parchów wolał bym by więzienie było bantustanem.
@peposlav i co, niby jedna banda kurew siedzących za kratrami miałaby opłacić strażnika sw, aby mogli wjebać jakiemuś frajerowi z internetu xD? no nie, daj spokój. nie ma żadnych honorowych przestępców, to nie czasy Robin Hooda i Janosika w wydaniu Perepeczki. Nikt nie będzie narażał swojego karku i wydawał swoich pieniędzy, aby taki majtczak miał przygodę w pierdlu.
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta To też, oczywiście. Ale sama idea że naprawdę żli ludzie dają jebanie o kolesia, co koniec końców nie zabił celowo ludzi tylko był socjopatycznym debilem z pieniędzmi jest dość naiwna.
@hiperchimera No milicyjni, bezkarni degeneraci to najgorszy wątek tej sprawy, bo pokazuje, kolejny zresztą raz, jakimi miernotami, pozbawionymi kręgosłupa moralnego, są nasi "stróże prawa".
@hiperchimera Największą karą będzie zostawienie mu sznurowadeł albo paska, żeby się wyhuśtał w celi. Chociaż taki śmieć-gównojad, żałosny spermożuj i ścierwo niegodne splunięcia nie ma honoru i do niczego się nie poczuwa, więc nie ma co liczyć na tak pomyślny finał sprawy.
@Yes_Man żeby te 8 lat chociaż dostał... Coś bardziej czuję, że będzie to max 5, a wyjdzie po 3 za dobre sprawowanie... Minus areszt oczywiście, a tam już prawie roczek siedzi (od maja 2025).
Ciekawe ile przytulił "biegły" Łukasz Gil za podłożenie się we wcześniejszej opinii jako rzeczoznawca. Dla mnie typ powinien stracić dożywotnio wszelkie uprawnienia do sporządzania takich rzeczy plus ponieść solidną odpowiedzialność karną z urzędu za poświadczenie nieprawdy i wypisywanie płatnych bredni. Bo to co się dzieje to jest j⁎⁎⁎ny bantustan z 3 świata. Polska = Meksyk Europy.
@hiperchimera a myślisz, że opinia biegłego prokuratury to pod czyją tezę została napisana?
Jak to jest, że nawet nie zauważyli, że koło dojazdowe jest 155 m od miejsca wypadku, a obręcz umieszczona w samochodzie ma uszkodzenia wielokierunkowe, a więc inne, gdyby była uderzona z tyłu w 1 miejscu będąc na piaście tylnego lewego koła.
Koło dojazdowe ma tylko jedno małe wgniecenie na górnej obręczy.
Koło dojazdowe w bagażniku jest umieszczone w małym wgłębieniu pod podłogą i przykręcone śrubą mocującą. Gdyby tam było w momencie wypadku, to by było zgniecione i wypchnięte na zewnątrz - a wnętrze felgi nosiłoby ślady uszkodzenia po zerwaniu śruby mocującej.
@lexico widać, że czarna skrzynka Kii błędnie nie odnotowa niczego co by potwierdziło teorię z dupy wybielającą zabójcę. Ale szajs! Rodzice ofiar będą musieli przepraszać Majtczaka.
@adamec i szykuje się pozew dla Kia, że rejestrator źle zapisuje dane A tak przy okazji - jak tam pozwy wytoczone przez żonkę i rodziców Sebka? Ktoś coś się orientuje?
@3majmipiwo jak wyjdzie już z pierdla i kupi nową beemkę to dając ją znowu do podrasowania zaznaczy, że chce jeszcze mechanizm niszczący czarną skrzynkę
EDR w tym pojeździe jest przeznaczony do rejestrowania takich danych jak:
• Jak zadziałały różne systemy w Twoim pojeździe;
• Czy pasy bezpieczeństwa kierowcy i pasażera były zapięte;
• Jak mocno (jeśli w ogóle) kierowca naciskał pedał przyspieszenia i/lub hamulca; oraz,
• Jak szybko poruszał się pojazd.
Co dokładnie zapisuje EDR (także w Kia / Hyundai)
Zakres jest w dużej mierze standaryzowany (UE / USA) i podobny w większości aut, w tym Kia.
1. Dane ruchu pojazdu (najważniejsze)
• prędkość pojazdu (sekundy przed zderzeniem)
• przyspieszenia wzdłużne i poprzeczne (tzw. delta V)
• zmiany prędkości w czasie zderzenia
• ruch obrotowy pojazdu (yaw/rotacja)
2. Zachowanie kierowcy
• pozycja pedału gazu
• użycie hamulca
• kąt skrętu kierownicy
3. Parametry techniczne pojazdu
• prędkość obrotowa silnika
• tryb pracy skrzyni biegów
• aktywacja ABS / ESP
4. Systemy bezpieczeństwa
• moment zadziałania poduszek powietrznych
• napinacze pasów
• czy pasy były zapięte
5. Dodatkowe dane (zależne od modelu)
• pozycja foteli
• czas aktywacji systemów
• czas zdarzenia
________________________________________
Zakres czasowy
• zwykle ok. 5 sekund przed wypadkiem
• oraz kilkadziesiąt–300 ms po zdarzeniu
________________________________________
Najważniejsze: czego EDR NIE zapisuje
• rodzaju koła (np. zapasowe / dojazdowe)
• uszkodzeń mechanicznych (np. oderwania koła)
• stanu piasty, felgi, zawieszenia
• fizycznego „ustawienia kół” w sensie konstrukcyjnym
• zdjęć, obrazu, ani rekonstrukcji wizualnej
Innymi słowy EDR nie „wie”, czy samochód jechał na kole zapasowym.
________________________________________
Z danych EDR można pośrednio wnioskować, np.:
• niestabilność toru jazdy → ktoś powie „bo koło było uszkodzone”
• brak reakcji kierownicą → ktoś powie „bo nie dało się sterować”
ALE: to są interpretacje, nie dane.
EDR w BMW - zapisało 253 km/h, bo to wartość graniczna, po której następuje saturacja (ucięcie).
BMW było po (chip) tuningu, ingerowano w sterowniki.
• auto po modyfikacji nie przeszło homologacji / kalibracji (przeglądu). EDR działa na danych z systemu, który został zmodyfikowany poza kontrolą producenta. Brak pewności co do wiarygodności danych.
• zmieniono parametry pracy układu napędowego i magistrali CAN
EDR bazuje na danych z:
• czujników ABS (prędkości kół),
• ECU (sterownika silnika),
• czasem skrzyni biegów.
Czip tuning wpływa na:
• mapy ECU (moment, obroty, reakcja)
• komunikację CAN (w niektórych przypadkach)
• usunięcie ogranicznika prędkości
Chip tuning często idzie w parze z:
• zmianą rozmiaru kół/opon (jeśli nie dostosowano, to system zapisywał wartości dla starych opon)
• ingerencją w sygnał prędkości
• emulatorami / modyfikacjami sygnałów
Aktywacja systemu ABS w fazie bezpośrednio poprzedzającej wypadek oznacza, że koła pojazdu pracowały w warunkach poślizgu granicznego, w którym prędkość obrotowa kół nie odpowiada wprost rzeczywistej prędkości pojazdu. W takich warunkach – szczególnie przy wysokich prędkościach oraz dynamicznym przeniesieniu masy pojazdu na oś przednią – może dochodzić do chwilowego odciążenia poszczególnych kół oraz wzrostu ich prędkości obrotowej.
Ponieważ system EDR nie mierzy prędkości pojazdu bezpośrednio, lecz bazuje na danych z czujników prędkości kół, możliwe jest zarejestrowanie wartości zawyżonych względem rzeczywistej prędkości pojazdu. W konsekwencji zapis wartości 253 km/h może stanowić efekt ograniczeń systemu oraz warunków pracy układu ABS, a nie rzeczywistą prędkość pojazdu w chwili zdarzenia.
BMW było po (chip) tuningu, ingerowano w sterowniki.
• auto po modyfikacji nie przeszło homologacji / kalibracji (przeglądu). EDR działa na danych z systemu, który został zmodyfikowany poza kontrolą producenta. Brak pewności co do wiarygodności danych.
• zmieniono parametry pracy układu napędowego i magistrali CAN
By obalić taka argumentację obrony, logiczne wydaje się: sprawdzić zakres zmian w pojeździe, i skalibrować jego elementy "post mortem", poza wrakiem - bmw nie spłonęło, . Ewentualnie zapukać do firmy, która to robiła. Pytanie, czy mają w ogóle obowiązek trzymania bakcupu tego, co wgrywają do samochodów, które potem wyjeźdżają na drogi.
Jeśli taka argumentacja jest w stanie się utrzymać, to oznacza jedno - gdybym chciał mieć auto do zapier*** po drogach publicznych, to oddałbym je na chiptunning pierwszego dnia. Potem, czegokolwiek bym nim nie odwalił, to przed sądem dane z rejestratora są bezwartościowe - Wysoki Sądzie, w chwili zdarzenia po CANie mojego auta latały jakieś śmieci zamiast prawdziwych danych. Wiem, bo sam o to zadbałem.
Jeśli to dojazdówka to widać po prędkościach kół. Jeśli pełnowymiarowe, to upada teza, że mogło mieć wpływ
Dojazdówka w Kia ma podobny obwód toczenia, jest tylko węższa.
EDR nie zapisuje surowych, ciągłych danych z każdego koła w wysokiej rozdzielczości, tylko dane przetworzone, w ograniczonym czasie (kilka sekund, co 0,5 sekundy). Algorytm uśrednia dane.
Dodatkowo w przypadku dużych różnic ABS/ESC je kompensuje.
Oderwanie całego koła jest widoczne na czujnikach przyspieszenia, żyroskopowych, na czujnikach ABS i na czujniku kąta skrętu kierownicy
Odpadnięcie koła byłoby widać na czujnikach przyspieszeń i żyroskopowych.
Dlaczego więc autor podaje, że ostatnie 0,5 sekundy nie bierze się pod uwagę. Jakie dane zapisał EDR w tym okresie. 0,5 sekundy dla samochodu jadącego 130 km/h to 18 m. Jeżeli cokolwiek się stało z kołem poniżej 1 sekundy (np. 30 m) przed wypadkiem, to byłoby zapisane w danych z ostatniej 0,5 sekundy. Ten pomiar jest najważniejszy, a mimo to został pominięty. Dlaczego?
Mamy zapis, że w ostatnich 5 sekundach (180 m) nie doszło do dużych ruchów kierownicą. Jakie było ustawienie kół przed tym - nie wiadomo. Miejsce w którym wydarzył się wypadek znajduje się na lekkim zakręcie w lewo (okolice Sierosława w kierunku Piotrkowa). Gdyby nie było ruchu kierownicy, to auto na odcinku 180 m znalazłoby się na prawym pasie, chyba że początkowe ustawienie kół/kierownicy uwzględniałoby taki tor jazdy (ścięcie zakrętu), tłumaczyć to by mogło światło lewego kierunkowskazu tuż przed zderzeniem, gdy Kia już zjeżdżała na lewy pas.
3. No stanu piasty nie widać, a po co ci ta informacja?
Autor w poprzednim artykule artykule twierdził, że nie widać zmian na piaście itp., a zapisuje dane każdego koła.
No nie widać zbieżności, pytanie jak powyżej.
Autor opisał działanie EDR jako urządzenie, które wszystko zapisuje. EDR to nie czarna skrzynka samochodu.
Nikt nie pisał, że EDR zapisuje obraz, to ty sobie teraz wymyśliłeś
Po opisie przez autora artykułu to to urządzenie powinno rejestrować wszystko co dzieje się z samochodem. A tak nie jest.
EDR w Kia zazwyczaj zapisuje dane z ostatnich 30 sekund. Dlaczego w tym przypadku jest tylko ostatnich 5 sekund?
@MuojemuKotu byli przesłuchiwani pracownicy firmy tuningowej. Nie popisali się. Jeden powiedział później, że samochód powinien przejść ponowne badania techniczne, bo traci homologację.
Jeśli taka argumentacja jest w stanie się utrzymać, to oznacza jedno - gdybym chciał mieć auto do zapier*** po drogach publicznych, to oddałbym je na chiptunning pierwszego dnia. Potem, czegokolwiek bym nim nie odwalił, to przed sądem dane z rejestratora są bezwartościowe - Wysoki Sądzie, w chwili zdarzenia po CANie mojego auta latały jakieś śmieci zamiast prawdziwych danych. Wiem, bo sam o to zadbałem.
Dlatego nie bierze się pod uwagę tylko danych z jednego źródła. A tu biegły wziął dane z EDR, wrzucił do PC Crash i ten program dostosował inne wartości, by zgadzały się z pozycją powypadkową BMW. Są inne sposoby na ustalanie prędkości.
Wcześniej nie było EDR, a ustalano prędkość. Na jakich danych?
Biegły podał, że na podstawie uszkodzeń samochodów różnica między samochodami podczas zderzenia wynosiła ok. 50 km: 130 km/h + 50 km/h to 180-190 km/h. Jak to daje ponad 250 km/h?
To, że Seba zapierdalał ponad 120 km/h (bo tyle obowiązuje na tym odcinku) to wiadomo, natomiast bazowanie tylko na wartościach EDR z przerobionego samochodu to proszenie się o odrzucenie opinii z uwagi na bazowanie wyłącznie na niewiarygodnych danych.
Obowiązkiem biegłego jest zbadanie wszelkich danych i wersji, a nie: wezmę dane z BWM (mało wiarygodne), z KIA i wszystko.
To dlatego sąd poprosił o opinię uzupełniającą, bo parę rzeczy przestaje się zgadzać.
Tu autor artykułu świadomie lub nieświadomie pomija kluczowe dowody.
Wskazuje na EDR jako jedyny prawdziwy dowód, a to tylko urządzenie zapisujące dane co pół sekundy, czyli co 18 m w przypadku KIA i to też nie wszystkie. To nie są surowe dane, tylko poddane obróbce przez algorytm. Na zapisywane dane mają wpływ ABS i ESC. Twierdzi, że dane z EDR powinny wykazać użycie koła dojazdowego, co nie do końca jest prawdą.
A w przypadku Kia dane z EDR pokazały, że prędkość została przekroczona. Obrona może więc wskazywać, że część winy ponosi kierowca Kia.
Najważniejsze są dane bezpośrednio przed zderzeniem - czyli ostatnie pół sekundy, a tu podał, że się je pomija. W pół sekundy na drodze przy 130 km/h wiele może się zdarzyć. Jeżeli więc w zapisie 0,5 sekundy przed wypadkiem pojawiają się dziwne wartości, to coś dziwnego musiało się dziać z samochodem przed wypadkiem.
@lexico Nie trzeba być biegłym, żeby w sytuacji gdy ztuningowany samochód zapierdalający 3x tyle co normalnie, uderza w tył innego - wiedzieć kto zawinił. W zasadzie po "uderza w tył innego" wiadomo kto zawinił.
Przynajmniej tak to działa w przypadku zwykłego Janusza. W przypadku "naćpana" z pisu to wiadomo trzeba dzielić włos na czworo.
@Glowa zgadza się: ostatni zapis to 0-0,150 sekundy po wypadku.
Jakie wartości pokazują?
Mamy ostatnie 5 sekund dla samochodu KIA. Prędkość 130 km/h - 36 m na sekundę, a więc wiadomo co się działo 180 m przed zderzeniem.
Autor wskazuje, że nie było skręcania kierownicą, może być mała odchyłka dla tolerancji.
Ale co się działo przed tym, np. 30 m? Jakie ustawienie miały koła?
Trasa biegnie tam po lekkim łuku.
W zależności gdzie umieścimy początek rejestracji danych wychodzi, że jadąc prosto i nie manewrując samochód znajdzie się po 180 metrach albo na prawym pasie, albo nawet na poboczu.
Jeśli kierowca Kia nie zmieniał położenia kierownicy przez 180 m, to ścinał ten łuk i ten manewr musiał zrobić przed 1 pomiarem, czyli co najmniej 180 m przed wypadkiem.
Dlaczego biegły tego nie sprawdził na miejscu?
Nie trzeba być biegłym, żeby w sytuacji gdy ztuningowany samochód zapierdalający 3x tyle co normalnie, uderza w tył innego - wiedzieć kto zawinił. W zasadzie po "uderza w tył innego" wiadomo kto zawinił.
i za to pójdzie siedzieć, ale warto wiedzieć, czy ponosi samodzielną odpowiedzialność, czy współodpowiedzialność
Ale co się działo przed tym, np. 30 m? Jakie ustawienie miały koła?
Przecież sam pisałeś, że dane są uśredniane xD
Jeśli ktoś dał radę zrobić manewr kierownicą tak, żeby zmienić tor ruchu choćby o metr, a żeby nie zarejestrowały tego ani czujniki przyspieszeń, ani kąta skrętu kierownicy to powodzenia xD
Co do średnicy dojazdówki: obwód opony dojazdowej to 1906mm
Obwód opony 225/45 R17 to 1992mm.
225/45 R17 daje ~ 837 obr/min
125/70 R17 daje ~ 874 obr/min
To nie jest niemierzalna różnica, szczególnie, że będzie ładnie widoczna roznica na jednym kole z trzech
@Glowa mi pokazało dla Kia Proceed GT 225/40 R18 (2001 mm - 1083 obr/min) i 125/80 R18 _(lub bardzo zbliżone) (_2064 mm - 1050 obr/min). Samochód był obciążony z tyłu tyle - bagażnik pełny, bo wracali z wakacji, syn i żona siedzieli z tyłu.
Różnica to 3 %.
To różnica w prędkości dla 130 km/h to 4 km/h. W przypadku różnic stała korekta (kompensacja) przez systemy DSC, ESC.
EDR nie dostaje wartości surowych, tylko obrobione.
System „wyrównuje” sygnały, dopasowuje je do modelu ruchu pojazdu, eliminuje odchylenia jako „zakłócenie”.
Czujniki zapisują dane co 0,5 sekundy i dla 5 sekund to tylko 10 pomiarów.
Bo ja jak na razie wstawiłem informację, że EDR zapisuje dane już po korektach innych systemów - NIE surowe.
A jednym z tych systemów jest ESC, który kompensuje różnice w obwodzie toczenia wynoszące nawet 10 % (nawet normalne koła różnią się od siebie pod kątem napompowania, zużycia bieżnika itp.)
Albo nie rozumiesz, albo po prostu jesteś mało dociekliwy.
Co się stanie, gdy okaże się, że Majtczak jest współwinny, ale główna wina leży po stronie Kia?
Kompromitacja prokuratury, Policji, biegłych i wszystkich polityków, którzy się w tej sprawie wypowiadali (Ziobro zlecił ujęcie, a filmik z ekstradycji umieścił Tusk w serwisie X).
Ekstradycja Majtczaka z Dubaju to nie tylko starania dyplomatów i służb specjalnych.
Przygotowanie opinii, przesłuchania, ekstradycja, koszty więzienia itp. to już miliony złotych.
Dlatego mało komu zależy na poznaniu prawdy.
A co do nudesów - zawsze jestem otwarty. A ty chyba gej.
Kia jechała 130 km/h w obszarze, gdzie obowiązywała prędkość 120 km/km. Kierowca przekroczył więc dopuszczalną prędkość => wykroczenie.
O matko, o Jezu, to trzeba koniecznie spalonego kierowcę Kia pośmiertnie ukarać mandatem karnym w wysokości 50 zł oraz nałożeniem 1 punktu karnego... Wstydził byś się nawet poruszać coś takiego.
@Ragnarokk Czyli co, usuwamy ten cały sznurek logicznych wynaturzeń i puszczamy w zapomnienie, a biegły zmienia pracę na zbieracza winogron? Jakoś nie bardzo mi to tu pasuje.
@dziad_saksonski oskarżony za kłamanie przed sądem nie dostaje nic. Ma do tego prawo.
Dostanie wyrok za naruszenie, chociażby nieumyślne, zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, powodując nieumyślnie wypadek, którego następstwem wypadku jest śmierć innej osoby albo ciężki uszczerbek na jej zdrowiu.
@LaMo.zord Nie bronimy cwela. Rozumiem ze temat paskudny, a koleś najgorsze scierwo, ale ma prawo do uczciwego procesu i ma prawo jak każdy inny z nas i ma tak samo jak my prawo mówić co chce.
@Ragnarokk ja wiem, że nieznajomość fizyki pozostawia świat pięknym i magicznym miejscem, ALE.
To co zostało udostępnione (czyli pewnie też nie całość) wystarczy żeby poskładać ciąg wydarzeń.
To co lexington próbuje nieudolnie tutaj przemycić jakoby ciptuning zmieniał dane na magistrali can i/lub wpływał na systemy bezpieczeństwa w aucie to LOL XD
Żeby usunąć głupi limiter prędkości to nie jest klik w programie jakiegoś ptaszka tylko zmiana bitów w ECU.
Nie możesz zmienić nic na pałe ani "na czują" bo auto zwyczajnie nie odpali.
O kompensacji kół nawet nie zaczynam.
Podważanie danych z auta ofiary też spoko idzie XD
Szkoda tylko, że auto mogło jechać po tym łuku z korektą kąta skrętu o stopień-dwa i nie zobaczysz tego na czujniku, a auto jednak będzie się poruszać tak jak ma zamiar kierowca.
ja nie bronię cwela, bo to on zapierdalał i pójdzie siedzieć.
Ale bądźmy dokładni i nie róbmy k*rwy z logiki.
Bo wychodzi na to, że biegły prokuratury nie sprawdził dowodów, zrobił taką opinię, jaką życzyła sobie prokuratura i pora na CS'a. No tak to nie, bo z takim podejściem to na każdego znajdą haka.
To co lexington próbuje nieudolnie tutaj przemycić jakoby ciptuning zmieniał dane na magistrali can i/lub wpływał na systemy bezpieczeństwa w aucie to LOL XD
Żeby usunąć głupi limiter prędkości to nie jest klik w programie jakiegoś ptaszka tylko zmiana bitów w ECU.
Nie możesz zmienić nic na pałe ani "na czują" bo auto zwyczajnie nie odpali.
O kompensacji kół nawet nie zaczynam.
Podważanie danych z auta ofiary też spoko idzie XD
Szkoda tylko, że auto mogło jechać po tym łuku z korektą kąta skrętu o stopień-dwa i nie zobaczysz tego na czujniku, a auto jednak będzie się poruszać tak jak ma zamiar kierowca.
Firma usunęła limiter - zeznali w sądzie
Kompensacja kół to nie od tego jest ESC?
Oczywiście, że mała korekta nie wyjdzie, do tego jest jeszcze luz na kierownicy, a mimo tego autor artykułu tego nie napisał. Twierdzi, że nie było korekty. Zapomniał napisać, że jest tam łuk i jeśli korekty w lewo dokonano np. 200 m przed wypadkiem, to samochód wjedzie na lewy pas.
Gdzie tu merytoryczne podejście?
A gdzie informacja, że to odcinek z ograniczeniem 120, a Kia miała 130 km/h? Przecież to jednoznacznie wynika z danych.
Kto, jako biegły, rzeczoznawca lub tłumacz, przedstawia fałszywą opinię, ekspertyzę lub tłumaczenie mające służyć za dowód w postępowaniu określonym w § 1,
podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
§ 4a.
Jeżeli sprawca czynu określonego w § 4 działa nieumyślnie, narażając na istotną szkodę interes publiczny,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 5.
Sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia, jeżeli:
fałszywe zeznanie, opinia, ekspertyza lub tłumaczenie dotyczy okoliczności niemogących mieć wpływu na rozstrzygnięcie sprawy,
sprawca dobrowolnie sprostuje fałszywe zeznanie, opinię, ekspertyzę lub tłumaczenie, zanim nastąpi, chociażby nieprawomocne, rozstrzygnięcie sprawy.
Czyli jednak wiesz, że jakieś systemy kompensacji są. To teraz odczytaj sobie jaki mają zakres i nagle okaże się, że możesz założyć nie o cal większe koło, ale o 3-4-5?
Więc nie ma jak zwalić na system ¯\_(ツ)_/¯
Co "dziennikarz" z siebie wyrzucił to mało mnie obchodzi.
Ważne są realia i co się stało, a realia mówią, że majtczak zabił rozmyślnie trzyosobową rodzinę na drodze bo "lubię zapierdalać".
Po mojemu szkoda zasobów na utrzymanie, ale no - "państwo prawa" to żyć musi
Edit//
Co do luzu na kierownicy to czujnik masz na kolumnie więc wyłapuje ruchy kierownicy, a nie kół za maglem - ergo luz może być na zawieszeniu, a czujnik kąta skrętu tego nie złapie.
@LaMo.zord W kwestii danych Kia: 10 km/h to przekroczenie prędkości. Tu nie ma dyskusji. A co jeśli miał założone koło dojazdowe z ograniczeniem do 80 km/h? Dalej to jest tylko 10 km/h? A co jeśli to koło się urwało, bo używane było przy prędkości większej o 50 km/h?
A jednak są systemy kompensacji
Przecież napisałem, że przy większych odchyłkach mogą poprawiać wyniki.
Ale EDR nie wykryje, czy była założona dojazdówka. Wielkość jest taka sama.
Dziennikarz wyrzuca z siebie wiele, a część rzeczy przemilcza. To nie ma nic wspólnego z prawdziwym dziennikarstwem.
Jeśli twierdzisz, że zabił rozmyślnie, to zakładasz, że wyjechał na drogę z takim zamiarem popełnienia morderstwa. Nie do utrzymania przed sądem.
Ja nie twierdzę, że Seba jest niewinny, jestem daleki od tego. Jechał więcej niż Kia, a to dokładnie spełnia wymagania art. 177.
Ale kwestią jest czy jest całkowicie winny, czy współwinny i w jakim stopniu, bo od tego zależy wysokość kary.
Co do luzu na kierownicy itp., to EDR zapisuje kąt skrętu kierownicy, a nie jak w artykule "Druga z informacji dotyczy skrętu kół pojazdu Kia."
Dziennikarz zmienia (świadomie?) pojęcia w artykule.
Ustalmy jedno: Seba jest winny.
Ale w jakim stopniu to powinni ustalić biegli, a nie dziennikarz, który wydaje wyroki w kwestiach technicznych.
Dziękuję, nie mam żadnego tytułu prawniczego, więc ten przyjmę i powieszę dyplom w gabinecie xD
Po prostu zawiłość sytuacji w której biegły podaje jakieś dane, a potem wychodzi, że jednak jego biegłość jest lekko upośledzona, bo wygląda na przepychanie kłamstwa oskarżonego jest słabe. I zamiast tego pod nóż nie trafia oskarżony ze specjalnej troski biegłym tylko sam biegły. No takie świńskie karaoke, kowal zawinił a cygana powiesili xD
@lexico "W module EDR jego BMW zapisała się wyższa prędkość — 253 km na godz. Dlaczego akurat taka? Bo w tym aucie czarna skrzynka zapisuje prędkość pojazdu tylko do tego limitu. Nawet gdyby jechał więcej, w EDR nadal widnieć będzie wartość 253 km na godz. To dlatego biegli uznali, że jechał "nie mniej niż" 253 km na godz.
Oczywiście to, czy jechał więcej, biegli też mogą próbować ustalać, odczytując prędkość obrotową kół i bieg, na którym było auto. Z informacji brd24.pl wynika, że odtworzono tę prędkość i nawet tuż przed wypadkiem mogła przekraczać w pewnych momentach 253 km na godz. Z innych analiz — kamer rejestratorów kierowców świadków oraz kamer przy drogach — biegli oszacowali, że wcześniej Sebastian Majtczak na tej trasie gnał z prędkością przekraczającą 300 km na godz."
@lexico a tego, że w ciągu ostatnich 5 sekund przed wypadkiem zapisała się maksymalna możliwa wartość 253 km/h to już nie skomentujesz?
Jesteś bardzo wybiórczy w czepianiu się szczegółów - z jednej strony widzisz każdy szczegół, z drugiej pomijasz wszystko, co nie pasuje do Twojej teorii
@lexico świetne. Czy to kolejna przesłania, że Sebastian jest niewinny a rodzina ktora spłonęła doprowadziła do wypadku? Fascynuje mnie Twoja opowieść.
Sprawdziłem kto to jest, bo myślałem, że wzięli jakiegoś leszcza bez doświadczenia, co tylko w łapę weźmie. A tu się kurczę zaskoczyłem.
Biegły sądowy z zakresu Techniki Samochodowej przy Sądach Okręgowych we Wrocławiu Legnicy i Świdnicy o specjalności kryminalistyczna rekonstrukcja wypadków drogowych, ruch drogowy, potrącenia pieszych, Członek Polskiego Stowarzyszenia Biegłych Sądowych ds. Wypadków Drogowych, Europejskiego Stowarzyszenia Badania i Analiz Wypadków Drogowych (EVU), Stowarzyszenia Mensa.
Absolwent renomowanego kierunku studiów podyplomowych „Ekspertyza Wypadku Drogowego” na Instytucie Pojazdów Samochodowych i Silników Spalinowych Wydziału Mechanicznego Politechniki Krakowskiej organizowanych we współpracy z Instytutem Ekspertyz Sądowych im prof. dr Jana Sehna w Krakowie, absolwent specjalistycznej szkoły ruchu drogowego (CSP Legionowo), instruktor nauki jazdy, ratownik.
W Polsce najlepsi specjaliści są w Instytucie prof. Jana Sehna w Krakowie, lub z nim współpracują.
Ten biegły to nie jakiś niewykształcony, niedoświadczony figurant.
Czy to kolejna przesłania, że Sebastian jest niewinny
a kto mówi, że jest niewinny? On przekroczył dopuszczalną prędkość 120 km/h, przez co spowodował wypadek.
Skala mataczenia w tej sprawie jest tak wielka, że jeszcze się dziwię, dlaczego prokuratura generalna nie robi wjazdu do prokuratury rejonowej w Piotrkowie.