@LaMo.zord czyli w branży kreatywnej. Adobe już planowało Animate usunąć - bo AI, używa go wedle różnych szacunków od 5 do 10 milionów ludzi. Wycofali się po licznych protestach, ale powiedzieli że już go nie będą rozwijać.
Przy okazji warto przypomnieć jaki numer Adobe odjebało: wykradało ludziom ich prywatne projekty żeby na nich trenować swoje AI. Zmienili regulamin nic nie informując użytkowników przestali dopiero kiedy szambo wybiło.
Oprócz tego sekretarki, tłumacze, wielu pracowników biurowych, żonie już wpychają AI do zarządzania projektami i ludźmi, otwarci mówią że jak ktoś się nie dostosuje to sobie będzies szukał innej pracy.
Facet który tutaj filmik AI wrzucał, to fantasy-hejto, opowiadał jak swój sklep internetowy zautomatyzował przy pomocy AI. Jedyne co robi to zdjęcia a ja nawet napisy robi i samodzielnie realizuje zamówienia.
Czyli ludzie do zarządzania sklepami internetowymi też już nie będą potrzebni za chwilę.
@bojowonastawionaowca moim zdaniem to będzie rewolucja na miarę powstania maszyny drukarskiej czy wynalezienia fotografii. Albo to jak rozpowszechnienie Facebooka zabiło setki społeczności siedzących na phpBB przez co między innymi spadła bardzo jakość wyszukiwań w google.
Rynek pracy w wielu branżach zostanie mocno przetrzebiony, a efektem tego będzie kolejne skurczenie się klasy średniej która i tak już wymiera. Więc będą też konsekwencje polityczne, jeszcze więcej socjala jeszcze więcej rozdawnictwa bo to klasa średnia jest przecież ostoją demokracji, liberalizmu gospodarczego i wolnego rynku.
Jeszcze do tego można dorzucić zmiany kulturalne, bo na pewno bardzo osłabnie przemysł filmowy.
Holyłudowi udało się uwalić Sora, ale Seadance 2 mogą skoczyć bo to są Chińczycy.
Jest się czego obawiać.
Można tylko się mieć nadzieję że w miarę jak będzie ai co raz powszechniejsze to jego jakość będzie coraz gorsza, bo nie będzie miał skąd karmić się wartościowymi danymi.
Mam też obawy że przyczynili się do dalszego spadku IQ o zachodzie, skoro ja już za nas będzie wszystko wyszukiwało i myślało.
Rain już narzekała na studentów za których AI myśli, a Sabine Hossenfelder opowiadała o pojawiających się na całym świecie "fabrykach papieru" - fejkowych wygenerowanych przez badaniach pseudonaukowych żeby wyciągać kasę albo promować niektórych pseudo naukowców.