Zabrałem dziś mojego kumpla na short drive Niviastą, w podziękowaniu za pomoc w naprawie. Zgubiliśmy tylko plytę osłaniająca alternator, ale to się przykręci. Lubię ten klimat sowieckiej motoryzacji...
Hehe lubię moją Ładę. W końcu wróciła z remontu, nowe serce bije i nie krwawi już! Niva jest jak Rosja, to nie auto tylko stan umysłu. Jak z jednej strony przytrzymasz ręką żeby nie odpadło, to z drugiej zaczyna się kruszyć. Ale z czystym sercem przyznaję, że frajda z jazdy bije na głowę wszystkie moje poprzednie Land Rovery. Trzeba wiedzieć, że to nie jest auto typowo do off roadu jak inne porobione Suzuki czy Nissany, to jest wszędołaz by dowieźć cię z d⁎⁎y do najbliższego monopola po 2 skrzynki wódki (bo takiej pojemności jest w niej bagażnik 😂).
Pijcie że mno kompot kochani! Nivka przeszła kolejny przegląd bez zatzutów, choć walka była nie równa a diagnosta stwierdził brak ręcznego. Ale pokazałem mu, że z Niva nie ma mietkiej gry i trzeba użyć więcej siły, bo nowe heble wleciały I z przodu i z tyłu więc musi dzialać. Teraz rok cieszenia się jazdą gruntowkami.
Łapcie jeszcze kilka zdjęć z wczorajszo dzisiejszej wyrypy. Z Kruczych gór poniosło nas w Karkonoski grzbiet i dalej w Rudawy. Miłośnikom dróg gruntowych polecam gorąco, bo jest gdzie jezdzić legalnie, nawet w kilku miejscach można wjechać do lasu, z tego miejsca chciałbym też gorąco nie pozdrowić baranów na crossach którzy mają w d⁎⁎ie zakazy wjazdu i w ostoi Głuszca pałowali na szutrach do odcinki tak E było ich slychać z kilku kilometrów. Oby Was dojechała straż leśna! Mam nadzieję że was dogonili, przez takich baranów opinia o miłośnikach offroadu leci na pysk.
Znalazłem sobie wśród pól piękne dzikie starorzecze, droga tam żadna nie prowadzi, więc dziś był "prawdziwy" off-road po ugorze, potem wodery, sierp I koromyslo z drążka reakcyjnego i linki by oczyścić stanowisko, pierwsza próba połowu po oczyszczeniu wypadła słabo, bo było tylko kilka niemrawych brań drobnicy, zobaczymy za kilka dni co tam w wodzie siedzi.
Tak trzeba żyć. Może i bestie nie biorą ale jest kontakt z naturą i czil i kiełba z ogniska,czego chcieć wincyj. Junior jest w niebo wzięty. Powiedział że to najlepszy prezent na dzień dziecka 🥲
Niby zorze wisać znowu. Gołym okiem nie ale jak się wyciągnie jasność na aparacie to coś tam widać i wchodzi w fiolet, niestety u mnie dziś chmury to warunki słabe, zdjęcie robione kartoflem.
Dziś kolejna hejtozagadka. Co mamy na zdjęciu? Chodzi oczywiście o te grudki. A dla podpowiedzi ta mała kaluża to woda z olejem. Zwycięzca wybiera temat kolejnego wpisu.
Niestety nikt nie zgadł najbliżej był @nxo ale to nie kwarc tylko szkło czyli bezpostaciowa forma dwutlenku krzemu z różnymi dodatkami. A dokładnie jest to odseparowany szłam poszlifierski. Cudowny biały proszek który działa jak pasta szlifierska i jak wlezie gdzieś w jakieś elementy maszyny to pięknie zaciera łożyska, prowadnice ślizgi itd.
Nie wiem jakie ma plany na nie ale myślę że kiedyś przynajmniej jeden z nich będzie jeździł, stoją na zewnątrz bo w garażu ma jeszcze skrzydlaka, który się robi, jeszcze jednego SEL, Warszawę na chodzie odjebaną na śluby i Sokoła odhebanego na złoty, jak to zwykle bywa jak kasa jest to nie ma czasu, jak jest czas to nie ma kasy.
Dziś 38 rocznica katastrofy w Czarnobylu. Na zdjęciach pomnik zatytułowany "Tym którzy uratowali świat" stojący w mieście Czarnobyl przy wylocie w stronę Prypeci i CzAES.
Słuchajcie jest sprawą. Poważna, mam do was pytanie. Niviasta zaczyna się sypać bardziej niż choinka na 3 króli a w skarbonce pusto, bo i zdrowie się posypało i domek jako że jest poniemiecki to też wymaga remontu. Nie lubię zebrać na zrzutkach itp. Ale chciałbym dorobić a czasu też zbyt wiele nie mam. No a jako, w foto nieco potrafię to zastanawiam się nad sprzedażą moich zdjęć. I tu pytanie do Was. Czy w ogóle byłby ktoś tym zainteresowany? Ile bylibyście w stanie zapłacić za zdjęcia i czy w ogóle jest ktoś kto chciałby sobie zawiesić tego typu dzieła na ścianie? Jakie formaty by was interesowały i jaka tematyka? Bardziej landszafty czy jednak gruz? A może znacie jakieś galerie internetowe w których można się wystawić? Ja niestety od jakichś 3 lat wypadłem z obiegu z racji różnych perypetii, czasu nie mam zbyt wiele na research. Dlatego pytam Was. Wydruki oczywiście dopieszczone i na porządnym papierze, szczegóły do dogadania.
Poniżej przykładowe foto. Te akurat z opuszczonych wsi w Czarnobylskiej strefie wykluczenia.
@Byk staary repo z komuni to nie moja działka, już prędzej pogrzeby😅. Nie ten sprzęt, ja operuje na dość ciemnych obiektywach i bez lamp w dodatku szerokimi kątami. No i w weekendy jestem hausemenagerem😉.
(remontował koledze mercedesa MB bez progów, całość wyszła 1200zł, naprawa się trzyma 4 rok już)
Jeśli udzielasz się charytwatywnie autem np. Wośpy, pomagasz np. uczestnicząc w rajdach charytatywnych to jestem skłonny poratować nawet kilkoma stówkami na zrzutce ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Oczywiście po remoncie wymagam jakiegoś potwierdzenia że pomagasz.
Mogę jęszcze ci za friko obić nową okładziną tarczę sprzęgła (kevlarem) jak mi przyślesz bo kosztuje mnie to równowartość czteropaka po znajomości.
@Zly_Tonari dziękuję za ciepłe słowa. Niestety trochę źle mnie zrozumiałeś. Nie chce zebrać na zrzutkach. Chce sprzedać bardzo niszowe produkty jakimi są zdjęcia z urbexów. Blacharza mam dobrego tylko tu już się szykuje gruba robota i teraz trwają poszukiwania nowej budy do wyspawania a do tego jakieś pierdzi koło muszę kupić na czas remontu bo Niva aktualnie robi za daily. Ale z tym sprzęgłem to się odezwę bo mam do obicia. A co do rajdów to tak organizujemy z kilkoma grupami. Do tego junior harcerzy więc idzie też wsparcie dla nich. Ale za to to ja grosza nie wezmę, bo robię to nie dla pieniędzy. Co do części do nivuszy to jak będzie coś klękać będę się odzywać albo mogę przytulić jak będę w okolicach.
@yoowki rozumiem, nie potrzebuje zdjęć dlatego proponowałem jak wyżej ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Polecam wrzucić swoje foty na różne Stocki. Kiedyś sam tak robiłem i na początku lat 00 aż do końca pierwszej dekady miałem z tego srednio 150 zł tygodniowo(wtedy to kupa hajsu)