Zdjęcie w tle

winiucho

GURU
  • 1874wpisy
  • 6323komentarzy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dasz radę, tej. Pamiętaj, najpierw ramka, potem puzzle sortujesz zbliżonymi kolorami lub innym charakterystycznym elementem (teksturą, wielkością obiektów). Ważne by układać w świetle dziennym (w sztucznym średnio się je rozróżnia kolorystycznie). Zwykle do takiej liczby puzzli używam pomniejszych pojemników, aby trzymać w nich posortowane puzzle.


I tak jak @zmaroo napisał: przy przewracaniu puzzli w pudełku i szukaniu "tego idealnego" można wejść w taki stan, że przypomną Ci się sny sprzed miesiąca. To efekt swobodnego, niekontrolowanego przepływu myśli, które po prostu sie pojawiają i sobie znikają

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@zed123 za gówniaka jeżdziło sie kilka km dziennie po takich rowach. Teraz nie do uwierzenia to jest, ze można bylo zasuwać w łyżwach po lasach i równinach.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Gustawff pod i na kabel robisz nasypke z piasku plukanego wiec dokladasz materialu i stad zostaje urobek z ziemi pierwotnej ;) nie zmienia to faktu, ze powinni to ladnie zagrabic i zagescic skoro to pobocze

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Patrzcie na to logo i zapamiętajcie je, ono reprezuntuje dzbanów nad dzbanami. Chlopaki z rejonu gdzie pracuję, od wczoraj, od 18 godzin kwitną przy pięciu agregatach żeby zapewnić odbiorcom dopływ en.el. na święta, a dzbany z pse mają 24 godziny na rozpoczęcie usuwania awarii ich linii. To my w pogotowiu energetycznym mamy w dni robocze 30 minut, a we wolne i świąteczne godzinę na stawienie się w pracy mając dyżur, a te lumpy, które zasilają caly kraj mają 24 godziny.... ha... tfu....

#pogotowieenergetyczne #energowiniucho

f3f98482-57e9-4c3a-9efd-82dba1468512

@winiucho taa, coś w tym jest. Ze 3 lata temu robiłem nową rozdzielnicę w domu, bo stara to był obraz nędzy i rozpaczy. A w sumie to nawet nie to, tylko "jak to dawniej"- 6 bezpieczników jebniętych na całą chatę, pospinanych jakimiś pająkami, więc co 1 bezpiecznik gasił to było zabawnie, bo potrafił zgasić klatkę schodową, łazienkę na dole, kuchnię i 2 gniazdka w salonie No więc stwierdziłem, że zanim się zabiorę za jakieś ocieplania i tak dalej, to sobie zrobię porządną rozdzielnicę w ganku plus wyprowadzę licznik i główne zabezpieczenie na zewnątrz na ścianę przed garaż- lepiej zorganizowane, łatwiejszy dostęp do licznika i głównych hebli w razie jakby coś się stało, a nikogo w domu nie było plus logiczniej pociągnięte kable i do garażu i do rozdzielnicy w domu, do tego zrobiona "po bożemu" ekstra skrzynka zaraz pod tą licznikową przed garażem z gniazdkami i 230V i siłowymi, które wreszcie nie są jakąś patologią poskręcaną z 2 kabli fazowych i ekstra wszystko wypuszczone pod bramy, bramki, dzwonki, fotowoltaiki, baterie- no ogólnie pełen komplet przygotowany na wszystko. Wszystko było zrobione, elektrycy przygotowali co się dało i trzeba było tylko następnego dnia WLZta jeszcze wymienić na nowego (again- stary to "był" jak to się kiedyś robiło) i przeciągnąć do nowej skrzynki, a starego uciąć gdzieś przy ścianie, do której wchodził i ginął lecąc cholera wie gdzie. I mi majster powiedział, żebym nawet nie dzwonił do Tauronowców sam próbując to zgłaszać, bo dostanę jakąś bandę specjalnej troski, która się zjawi jak im się znudzi siedzenie na dupie tydzień później i jeszcze będą próbowali wjebać karę za tak długie rozplombowanie licznika. Stwierdził, że przerabiał to dość razy i ma na takie okazje znajomych, co robią po tych okolicach na interwencjach i większych awariach. Taką można powiedzieć "2./3. linię", która robi robotę, a nie udaje, że robi wymieniając żarówkę. Zadzwonił, powiedział co i jak, następnego dnia przyjechali ze wszystkim z samego rańca przed startem dniówki, godzina roboty, przejrzeli cały układ, jeden kabel out, drugi kabel in, wszystko podłączone, sprawdzone, zaplombowane, podpisane i pojechali naprawiać dalej jakiś słup.

Co wolno wojewodzie ... Roznica miedzy wami, a PSE jest taka, ze oni nie maja pogotowia, a jedynie sluzbe inzynieryjna wiec musza znalezc wykonawce zewnetrznego.

@100mph jeszcze jeden izolator by uległ uszkodzeniu na linii zasilającej stację obniżającą Nn na Wn i kilkanaście gmin zostaje na przeciążonej linii Wn 110kV a oni pierdzą w fotele i mają wszystko w pompie, no super.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować