Tak po krótce, z wycinania żylaków nic nie wyszło w środę. Już w niedzielę mnie flaki skręcały, w poniedziałek robiłem siusiu pupą, nie moglem spać wkurwiony całą tą sytuacją ze wtorku na środę w nocy no i w konsekwencji czułem się okropnie, serce mi kołatało, w glowie slyszałem puls serca. Dramat normalnie, takie coś ostatnio mialem w srowidzie 2 lata temu.
O 9.00 w szpitalu odstrzelili mnie po badaniu ciśnienia krwi, 160/100, czułem, że to raczej nie przejdzie i miałem rację.
Teraz mam ustabilizować ciśnienie i po miesiącu się zglosić ponownie.
Jak to k⁎⁎wa jest, w 25r. 2 razy rozchorowalem się przed wizytą u dentysty, to już chyba jest SKS?
Po wypisie kupiłem ciśnieniomierz, bo cisnienie odtatnio miałem mierzone na badaniach okresowych okolo 18miesiecy wstecz i nic nie mowili, dali glejt na 3 lata. Cisnieniomierz, który kupiłem ma funkcję wykrywania arytmi i k⁎⁎wa pokazał mi, że jest nieteges, ciśnienie wieczorem 145/93.
W czwartek też mną kolatało 150/94, umówiłem się do lekarza rodzinnego, nie ma zartow, na wizycie mowię jakie pomiary wyszly, no to ekg, to samo, lekarz ma zastrzeżenia, skierowanie do kardiologa, tabsy na cisnienie, lekarz podejrzewa, ze praca serca moze kuleć od zawyżonego ciśnienia.
Wrocilem do domu i zapodalem dropsa, i wróciła normalność w ciągu 2 godzin. W piatek rano też tabs, w sobotę rano też, a dzisiaj na próbę dopiero o 11.30 dzisiaj miałem ladnie wyniki z rana, myślałem że będzie gorzej. Najważniejsze, ze czuję się dobrze, w czwartek kontrola.
#zdrowie



