Zdjęcie w tle

splash545

Lider
  • 3462wpisów
  • 20237komentarzy

Zaloguj się aby komentować

Ogłoszenia parafialne


Od dnia 28.07.25 do 06.08.25 będę się urlopować, w związku z czym ograniczę moją obecność na hejto do minimum tj. wrzucenia porannego cytatu na #stoicyzm . Nie będę natomiast odpisywał na żadne komentarze, bo nie będę nawet ich odczytywać.


W tym terminie zawieszam również moją wszelką działalność w kawiarni #zafirewallem .

9b14759b-a69b-4efb-903f-413de4cae880

Zaloguj się aby komentować

Doświadcza ubóstwa nie ten, kto ma niewiele, lecz ten, który pożąda więcej. Bo i cóż mu zależy na tym, ile pieniędzy ma w swej kasie, ile zboża złożył do spichrzów, ile trzody hoduje, ile gotowizny wypożycza na procent, jeżeli wciąż czyha na cudze, jeśli oblicza nie to, co już zdobył, lecz to, co jeszcze zdobyć musi?


Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

#stoicyzm

b6ede1da-9631-4313-a62f-60214a6b51f1

Co zrobić kiedy hajsu nie ma

Na Bali nie pojadę, ale wyjebane

W Ustrzykach też jest upał i spękana ziemia

Bez zasięgu i od świerszczy noce nieprzespane.

Nieobecność


Rymów kto wrzucić w kawiarni nie ma,

Wszyscy mają wyjebane -

Halo poeci! Tu ziemia!

@George_Stark ma przez nas noce nieprzespane…

Ogłaszam, oświadczam, zaznaczam - MNIE NIE MA!

Na wszelkie wasze problemy i troski mam wyjebane.

Przede mną przygoda i słońce i obca mi ziemia,

Nagroda za wszystkie te w pracy noce nieprzespane.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@splash545 Ale stówka w tym miesiącu czy ogólnie?


Edit.

Aaa, dobra, raport z zeszłego miesiąca.

13. @splash545 - z dystansem 120,5 km

66cbc9ec-c162-49c6-88df-a53a55143a9c

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

(...) pewna doza lęku jest czymś naturalnym. Rzeczywiście, serca nawet najbardziej doświadczonych żeglarzy mogą podskoczyć do gardła, gdy wygląda na to, że ich statek się wywróci. Męstwo polegałoby na zachowaniu zimnej krwii i racjonalnym radzeniu sobie z sytuacją. Stoik, postepujac podobnie, mówi sobie, że chociaż sytuacja może wydawać się przerażająca, naprawdę ważne w życiu jest to, jak postanowi na nią zareagować. Powtarza więc sobie, aby patrzeć na burzę ze stoicką obojętnością i odpowiadać z mądrością i odwagą, przy czym akceptuje swoją początkową nerwową reakcję jako nieszkodliwą i nieuniknioną. To, czego nie robi, to pogarszanie sytuacji przez ciągłe zamartwianie się.

Z tego powodu, gdy bladość i oznaki trwogi znikną z jego twarzy, poruszenie mędrca zwykle naturalnie słabnie, by wkrótce ustąpić miejsca spokojowi. Ponownie ocenia on swoje początkowe niepokojące wrażenia i dochodzi do przekonania, że są one zarówno fałszywe, jak i nieprzydatne. Natomiast niemądrzy i bojaźliwi utrwalają swoje cierpienie na znacznie dłuższy czas.


Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

#stoicyzm

f62bc7fd-8755-4148-b41e-949dacc7aa3c
37d1107b-1267-4b72-ab63-e64404932d88

@splash545

To, czego nie robi, to pogarszanie sytuacji przez ciągłe zamartwianie się.


Wciąż uczę się tego, żeby w obliczu trudnej sytuacji nie skupiać się na trudnościach i nie pozwalać im przejąć kontroli nad moją głową. Do tej pory przypomina to samonakręcającą się spiralę beznadziei, z której często trudno jest wyjść, na czym niestety cierpią ludzie w moim najbliższym otoczeniu.

@cyberpunkowy_neuromantyk dobrze, że masz świadomość, że można to zmienić i zacząłeś nad tym pracować. Teraz tylko wytrwałość i konsekwencja i małymi krokami wszystko można poprawić, nawet jeśli nie w stu procentach, to chociaż w takim stopniu, żeby nie męczyło zbyt mocno.

@onpanopticon masz silną potrzebę kontroli, bardzo powszechna rzecz i ciężko się tego pozbyć. Przełomowym momentem w byciu stoikiem jest chwila kiedy uda Ci się całkowicie odciąć od rzeczy niezależnych/losowych i uznać je za obojętne. No bo cóż, skoro nie jesteś w stanie nic zrobić, to przejmowanie się nic nie pomoże, a jedynie może zaszkodzić. Mi się to całkowicie nie udało, jedynie w jakimś stopniu, a mimo wszystko ulga jak cholera.

To tak nie działa "samo z siebie". Hartu ducha, czy też odwagi trzeba się nauczyć, ale i też przyzwyczaić do przerażającego. Życie to nie Mission Impossible, a na widok 7 metrowej fali większość jest na granicy obsrania. A potem człowiek się przyzwyczaja.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

(...) Seneka zauważa, że kiedy zwierzęta są zaniepokojone pojawieniem się niebezpieczeństwa, uchodzą, umknąwszy jednak, szybko się uspokajają i ponownie zaczynają się paść lub żerować. Natomiast ludzka zdolność myślenia sprawia, że potrafimy utrwalać nasze zmartwienia, wychodząc z nimi poza te naturalne granice. Rozum, nasze największe błogosławieństwo, jest także naszym największym przekleństwem.


Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

#stoicyzm

8a787d04-137c-4b12-ae80-38737ade19a3
a9193954-09d4-482f-a116-bbcfee334f5b

@onpanopticon chyba każdy ma pewne rzeczy, które go niepokoją bądź wywołują wzburzenie. I jak sam zauważyłeś bywają to rzeczy błahe i irracjonalne. Więc z czego to wynika skoro przeczy to Twoim logicznym przekonaniom? W jakimś momencie swojego życia, być może mając gorszy okres w życiu lub będąc w stanie silnych emocji, albo pod naciskiem innych osób, Twoja psychika przyjęła pewne wyobrażenia, które zmieniły się w automatyzmy, które w tym momencie nakazują Ci czuć niepokój z powodu sytuacji często absurdalnych.

Często samo uświadomienie sobie tego mechanizmu potrafi przynieść pewną ulgę. Dobrą wiadomością jest też to, że poprzez konsekwentny trening możesz się tego pozbyć. Nie będzie to łatwe bo są to rzeczy przed Tobą ukryte na jakimś głębszym poziomie psychiki(choć w jakimś stopniu już udało Ci się je zidentyfikować), które jak widzisz kierują Twoim zachowaniem. Możesz jednak dawać odpór tym myślom i nie robić tego co Ci nakazują. Nie jest to nic miłego bo na pewno czujesz się do tego przymuszony, lecz wiedz, że myśli to nie Ty i wcale nie musisz się ich słuchać.


Najczęściej taki pierwszy mocny emocjonalny impuls potrafi wygasnąć w przeciągu 10-20min. Możesz spróbować ze sobą ponegocjowac i odłożyć moment pójścia na pocztę, bo po tym czasie impuls wygasnie lub będzie już dużo słabszy i łatwiejszy do pokonania.

Następne co mo­żesz zrobić to regularne i konsekwentne przypominanie sobie, że takie zachowanie jest absurdalne i niezgodne z Tobą i Twoją aktualną sytuacją życiową.


Możesz też wyobrażać sobie tego typu sytuacje i wtedy w myślach zachować się tak jak byś tego chciał, czyli zachować spokój i np. intencjonalnie odłożyć wizytę w skarbówce o dzień lub dwa. Dla mózgu istnieje niewielka różnica czy sobie coś wyobrażamy czy też dzieje się to naprawdę. Gdy więc przećwiczysz n razy wariant pożądanego przez Ciebie zachowania istnieje spora szansa, że gdy nadejdzie analogiczna sytuacja w rzeczywistości, to zachowasz się jak chcesz i nie będziesz odczuwać niepokoju.

Zaloguj się aby komentować

1131 + 1 = 1132


Tytuł: Włochy prawdziwe 

Autor: Mateusz Mazzini

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Wydawnictwo otwarte 

Format: e-book

ISBN: 978-83-8135-541-4

Liczba stron: 464

Ocena: 8/10


Prywatny licznik: 20/30


W tej książce ruszamy wraz z Mateuszem Mazzinim - polskim reporterem o ciekawych włoskich korzeniach - w podróż przez Włochy, w trakcie której rozmawiając z przeciętnymi mieszkańcami Włoch oraz robiąc analizy w szerszym kontekście, obnaża największe bolączki tego pięknego kraju. 


Mafia, imigranci, masowa turystyka, kibole, patriarchat i Berlusconi - to główne tematy zawarte w książce. Każdy temat jest świetnie i dogłębnie opracowany. W końcu dowiedziałem się, od a do z, w jaki sposób funkcjonuje współczesna włoska mafia oraz często z nią powiązane mafie nigeryjskie. Dowiedziałem się też o co chodzi ludziom protestującym przeciw masowej turystyce, wcześniej ten temat był dla mnie mało zrozumiały. 


Książka napisana świetnym językiem, czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Jest to najlepszy tego typu reportaż jaki czytałem i miałem ochotę dać jej ocenę 9. Odejmuję jednak jedno oczko za mylną nazwę: Włochy prawdziwe(w podtytule już wszystko się zgadza), bo żeby oddać naturę tej książki powinna się nazywać: Problemy socjalno-ekonomiczne Włoch. Sam autor przyznał na jej końcu, że książkę pisał w kontrze do innych książek o Włoszech, które najczęściej przedstawiają je jako 'piękny kraj pięknych ludzi', przez co skupił się głównie na wyciąganiu brudów, i niby gdzieś to piękno i bardziej pozytywny aspekt Włoch przewija się gdzieś w tle, jak w filmach Sorrentino, lecz w ilości wręcz homeopatycznej. 

Osobiście nie czytałem żadnej innej książki o Włoszech, więc mogę się jedynie domyślać w kontrze do jakiego obrazu stanął autor. Pozostawił mnie, więc z wrażeniem, że Italia to pierdolnik składający się praktycznie z samych problemów, a chyba nie do końca faktycznie tak to wygląda?


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #dwanascieksiazek

1b6da658-0b55-4840-b764-ab4453253077

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Powinniśmy dotrzymywać nie tyle wszystkich naszych postanowień, ile tych, które są słuszne. Jeśli jesteś przekonany o tym, że jest to słuszne, nie zmieniaj swojej decyzji, lecz trwaj przy niej mówiąc, iż powinniśmy się trzymać naszych postanowień. Czy nie powinieneś zacząć jednak od podstaw, a więc od sprawdzenia, czy twoje postanowienia są rozsądne, czy może nierozsądne, a dopiero potem budować na jego fundamencie stanowczość i pewność?


Epiktet, Diatryby

#stoicyzm

c0a953b8-4a96-4a88-bb8a-b67d42bf5ea7

Mądre, ale jednocześnie człowiek ma coś takiego jak błąd poznawczy i ciężko będzie mu ocenić czy faktycznie to co robi jest słuszne czy jednak tylko tak mu się wydaje.

Trzeba by jakoś rozszerzyć tą myśl.

@myoniwy ten cytat jest właśnie o nieustannym wyszukiwaniu w sobie tych właśnie błędów. Praktyka stoicka polega na codziennym wykonywaniu technik kontemplacyjnych. Techniki te polegają miedzy innymi na przeglądzie naszych wyobrażeń, kwestionowaniu ich, szukaniu skąd właściwie się wzięły i czy faktycznie są w zgodzie z nami. Jeśli robisz coś w zgodzie z samym sobą oznacza to, że jest to słuszne. Można też to rozszerzyć na ogólnie pojętą etykę i moralność. Czy nasze poglądy i działania mogą przysłużyć się naszym bliskim, społeczności, czy ogólnie rodzajowi ludzkiemu? Takie rozważania mogą być pomocnicze, jednak nie są obowiązkowe, liczy się zgodność z sobą i związana z tym praca nad rozwojem samoświadomości.


Co ciekawe, to właśnie stoicy jako pierwsi zwrócili uwagę na istnienie czegoś takiego jak błąd poznawczy, nazywali je fałszywymi wyobrażeniami.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

(...) gdy ludzie mówią o byciu stoikiem lub nieokazywaniu uczuć, często mają na myśli po prostu ich tłumienie, co w istocie jest dość niezdrowe. Dlatego jest ważne, aby jasno powiedzieć, że to nie jest to, co było zalecane przez Marka Aureliusza i innych stoików. Filozofia stoicka uczy, aby przekształcać szkodliwe emocje w pożyteczne. Robimy to przez rozumne kwestionowanie osądów i innych przekonań leżących u ich podłoża, na podobieństwo tego jak postępujemy we współczesnej racjonalno-emotywnej terapii zachowań i terapii poznawczo-behawioralnej.


Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz

#stoicyzm

5619ae7d-1ae4-4d3a-9d46-b7efb5dd6e70
fb0f2220-f78b-42b6-ad46-10e0fcf8c131

Zaloguj się aby komentować