Oto twaróg ostateczny. Twaróg wymieszany z twarogiem sernikowym, do tego dżemik truskawkowy, łyżka miodu i jakieś wióry do ozdoby. Pyszota.
#słowotwaroże


Oto twaróg ostateczny. Twaróg wymieszany z twarogiem sernikowym, do tego dżemik truskawkowy, łyżka miodu i jakieś wióry do ozdoby. Pyszota.
#słowotwaroże

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować
(...) jeśli chodzi o tych, którzy od jednych zamierzeń przeskakują do innych albo nawet nie przeskakują sami, lecz bywają przerzucani przez jakowyś przypadek, to w jakiż sposób ci trwożliwi i chwiejni ludzie mogą mieć coś pewnego albo trwałego? Mało jest takich, którzy kierują sobą i swymi sprawami z rozwagą; reszta na podobieństwo rzeczy, które płyną w rzekach, nie idzie sama, lecz daje się unosić.
Seneka, Listy moralne do Lucyliusza
#stoicyzm

Zaloguj się aby komentować
Dziś opływam sobie #sup #jezioro Rudnickie Wielkie, głównie w trybie kajak - całkiem spoko to działa. Na stojąco płynąłem kilometr i dałem sobie spokój bo z tym podwójnym wiosłem to tak średnio jednak. Fajnie jest.




@G_O_
o ile nie masz 2m wysokości.
Mam 2,08m! xd I to główne dedykowane wiosło do supa wyciągnięte na maksa jest tak z 5cm za krótkie dla mnie, ale ujdzie, a to kajakowe jest za krótkie.
Widziałem filmiki odnośnie techniki pływania i póki co gdy próbuje pływać odpowiednio technicznie to potrafię tracić stabilność, ale staram się ją wdrażać. Tak btw to byłem na supie trzeci raz w życiu, więc mam wypływane na nim teraz jakieś 3h.
Dziękuję Ci jednak za Twój komentarz, bo ująłeś sprawę trochę inaczej niż gość tłumaczący na filmiku. Zapisuje sobie go i myślę, że przydadzą mi się Twoje wskazówki.
Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować
Ludzie często mowią o tym, czego pragną, językiem, który z pewnością wzmoże ich własne pragnienia - nawet gdy zdają sobie sprawę, że pielęgnują w ten sposób niezdrowe nawyki: "Przepadam za czekoladą. Dlaczego jest tak pyszna? Ma niebiański smak! Jest lepsza niż seks". (A to głównie tłuszcz roślinny, trochę kakao i spora porcja cukru rafinowanego). To kolejny przykład retoryki nastawionej przeciwko Tobie. Z drugiej strony, kiedy opisujesz jedzenie lub cokolwiek innego, czego pragniesz, używając przyziemnego języka, możesz się od tego zdystansować. (...) Marek spoglądał niekiedy na pieczone mięsiwo i inne przysmaki i mruczał do siebie: "to jest trup ryby, tamto trup ptaka albo świni". Wykwintne wino to tylko sfermentowany sok z winogron i tak dalej. Oglądane z innej perspektywy - by ująć to inaczej - przedmioty ludzkich pragnień często nie mają w sobie niczego, czym możnaby się ekscytować.
Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz
#stoicyzm


Zaloguj się aby komentować
Chyba mi się wygrało w związku z tym -
Temat: zachód
Rymy: dziki - krzyki - słońca- końca
GL&HF
#naczteryrymy #zafirewallem
Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Liguria - ogólne odczucia i ceny
W tym roku spędziliśmy wczasy w Ligurii. I cóż mogę powiedzieć o tym regionie? Jeśli podobają Ci się Włochy, lecz przeszkadza Ci ten słynny włoski pierdolnik tj. zrujnowane kamienice, hałdy śmieci, czy choćby zwykła bylejakość w porządku, to Liguria będzie strzałem w dziesiątkę. Jest tutaj pięknie, do tego czysto i bezpiecznie. No czuć pinionc, więc tanio nie jest. Oznacza to, że ceny są mniej więcej na poziomie polskiego wybrzeża. Jedyne do czego można się doczepić w powyższych kwestiach, to nie polecałbym wchodzić w żadne boczne, mniej uczęszczane uliczki ani tarasy, bo praktycznie w każdym takim miejscu jest naszczane.
Na całej Włoskiej Riwierze panuje jednorodność architektoniczna, więc jeśli komuś podobają się kolorowe domki z Cinque Terre, to są one tu wszędzie! A przynajmniej w każdej wiosce i mieścinie znajdują się domy i kamienice wykończone w podobnym stylu. Jadąc przez Ligurię momentami można się pomylić przez jakie właściwie miasteczko się przejeżdża. Z jednej strony jest tu przez to odrobinę monotonnie. Natomiast z drugiej jest harmonijnie i naprawdę ładnie, i to gdzie się nie pojedzie! Gdyby ktoś się mnie zapytał, w którym liguryjskim miasteczku bądź w wiosce ma się zatrzymać, odparłbym, że bez różnicy. Pierwszy raz spotkałem się z sytuacją, że gdzie nie rzucisz kamieniem, tam wszędzie jest pięknie. Można się jedynie spierać gdzie jest bardziej ładnie a gdzie mniej, lecz to już będą kwestie gustu i preferencji.
Opis tyczy się wiosek oraz małych i średnich miasteczek. W Genui i La Spezii byłem w sumie tylko przejazdem, więc się nie wypowiem.
Jeśli chodzi o ceny, to w sklepach podobnie jak u nas, może minimalnie drożej. Za obiad w restauracji trzeba zapłacić średnio 20 euro, kawa kosztuje 1,20 - 2 euro. Mam jednak pewien protip dla oszczędnych - cena za klasyczną pizze wynosi 6 - 12 euro i ceny te obowiązują praktycznie w każdym lokalu. Czy więc zamówisz pizze w taniej pizzerii w bocznej uliczce, czy w eleganckiej restauracji na promenadzie, to za pizze zapłacisz tyle samo, czyli wyżej wspomniane 6 - 12 euro. Różnica będzie taka, że w eleganckiej restauracji pizza zazwyczaj będzie lepszej jakości. Z tym, że napoje mogą kosztować tam tyle co tańsza pizza, ale za to można posiedzieć sobie koło bogatych Niemców, którzy oczywiście też żrą te najtańsze pizze.
Polecam też kupować jedzenie w panificio czyli piekarniach, gdzie można dostać wyśmienite foccacie. Bo foccacia została wymyślona właśnie w Ligurii i nie zjeść jej będąc w tym regionie, to grzech i to w dodatku śmiertelny.
Ceny za wynajem leżaków na plaży, to rozbój w biały dzień. Koszt 2 leżaczków i parasola to 30 - 60 euro. Te 30 jeszcze ujdzie i raz zdecydowaliśmy się na wynajem 3 leżaków i parasola za 40e. Do tego był tam fajny beach bar, w którym zjedliśmy dobre obiady w przyzwoitych cenach 12 - 15e, lampka wina kosztowała 4e, więc zdarzają się miejsca z normalnymi cenami, lecz jest to raczej wyjątek od reguły.
Natomiast gdybym miał płacić 200zł + za wynajem leżaków dla 2 osób, to bym... podziękował i tak właśnie robiłem przez cały wyjazd. Na szczęście nie było z tym żadnego problemu, bo przy każdej nawet najdroższej plaży znajduje się się część bezpłatna - spiaggia libera i można się tam rozłożyć z kocykiem za darmoszkę.
Jeśli zaś chodzi o koszty podróży i noclegów, to wygląda to już zdecydowanie lepiej. Noclegi są na przyzwoitym poziomie i nie płacąc zbyt dużo (100-150zł/os/noc), nawet w środku sezonu można znaleźć coś ciekawego np. 70m klimatyczny domek w górach z ogrodem i super widokiem, 10min drogi od morza.
Same koszty podróży mogą być śmiesznie niskie jeśli wybierze się opcje lotu do Malpensy(MXP) + wynajmu auta, a następnie dojazdu nim na miejsce 150 - 250km. Loty do MXP kosztują między 200 a 500zł w dwie strony. Wynajem auta z pełnym ubezpieczeniem to koszt ~100zł/dzień. Czemu polecam lot do Malpensy zamiast bliższej Genui lub Pizy? Ponieważ tam loty są średnio ponad 2x droższe, a wynajem auta również potrafi kosztować 2x tyle.
Podsumowując. Gdy tylko się chce, to można pozwiedzać i wypocząć w tym niezbyt tanim i czystym regionie Włoch nie nadwyrężając zbytnio budżetu. A zdecydowanie warto to zrobić! Wszechobecne tu piękno, zarówno przyrody jak i architektury, poraża zmysły i zachęca do powrotu. Zaś miejscówek wartych uwagi jest tu tyle, że można wracać tu wielokrotnie i zawsze zostanie coś do zobaczenia.
[Na pierwszym zdjęciu, na dole - pani, której zmysły zostały porażone liguryjskim pięknem!]
#wlochy #riwiera #podroze #wczasy





W ligurii byłem dwukrotnie. Zjeździłem ją praktycznie całą autem.
Generalnie wraz z żoną mamy opinię taką, że to taki trochę klimat Como, ale nad morzem. Naszym zdaniem są piękniejsze rejony we Włoszech. Ponadto, jedzenie w tamtej części Włoch jest mało 'włoskie', raczej podjeżdża pod kuchnie francuską. W porównaniu do kuchnii na Sycylii czy nawet Apulii/Kalabrii to jest niestety sporo gorzej.
Nie rozumiem tez samego hype'u tego regionu. Najbardziej znane, drogie i limitowane w ilości osób Portofino w porównaniu z takimi perełkami jak Taormina, Syrakuzy, Polignano a Mare czy Monopoli to w ogóle się nie umywa.
Wydaje mi się, że to taki trochę region dla bogatych Szwajcarów, Francuzów i Niemców, żeby się polansować.
W naszym prywatnym rankingu Liguria wypada poniżej średniej dla Włoch, a zjeździliśmy niemalże całe - poza Sardynią. Pozytywny aspekt jest taki, że @splash545 prawdopodobnie najlepsze dopiero przed Tobą ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@ChilledMimosa a byłem na Sycylii i fakt, bardzo mi się tam podobało, jednak jest tam trochę inny klimat, który nie każdemu musi pasować - rzeczy typu hałdy śmieci, puste zrujnowane domy, czy próby oszustw (oskubali mnie na 5 euro na bramce do autostrady) i konieczność jakiejś uwagi na takie rzeczy jak portfel czy, że by nie zostawiać nic w wynajętym aucie. Czy mi to przeszkadzało? Niezbyt, jednak rozumiem ludzi, którym może to przeszkadzać.
No i tak Sycylia bije na łeb Ligurię jeśli chodzi o kuchnię, zarówno smak jak i ceny. Są miejsca gdzie jest bardzo ładnie, ale są też takie gdzie jest brzydko. Co do Taorminy to jest ona przereklamowana! Oczywiście jest tam pięknie, ale też okrutnie drogo. Nie porównywalnym jej do Portofino, bo Portofino chyba słynie tylko z bogaczy i piosenek i nie ma nic do zaoferowania, porównałbym ją do prawdziwej perły Ligurii czyli Cinque Terre, a tu już jest co porównywać. To co mnie zadziwiło, to to, że w Taorminie jest okrutna drożyzna, a w Cinque Terre ceny są identyczne jak w całej Ligurii. Na Sycylii dużo bardziej spodobało nam się w Syrakuzach.
Jeśli miałbym porównywać gdzie bardziej wolałbym wrócić to pewnie na Sycylię bo jest więcej rzeczy do zwiedzania, można robić tam dużo więcej rzeczy, typu wspinaczka na Etnę. Ale gdy głównym celem jest plażowanie i związane z nim szwedanie się po urokliwych nadmorskich miasteczkach to Liguria ma tu przewagę.
@splash545 zgadzam się. Śmieci na Sycylii to dramat. Region jest biedny, więc nie ma co porównywać do bogatej Ligurii pod kątem bezpieczeństwa.
Porównujesz Cinque Terre, które jest złożone z 5 miast do jednej Taorminy, która jest chyba najdroższym miejscem na Sycylii, żeby odwiedzający tę 'biedacką' wyspę mogli sobie ciuchy w Diorze kupic, więc wiadomo, że będzie drogo. Jakby to porównać do 5 najpiękniejszych miast na Sycylii, to nie wiem czy byłby taki sam werdykt ༼ ͡° ͜ʖ ͡° ༽ . My w Taorminie byliśmy dwa razy na pizzy, więc nie odczułem, żeby było drogo. W tym roku byłem zarówno na Sycylii i w Ligurii - przepaść cenowa jest ogromna.
BTW. Być może ta sama dziewczyna ojebała nas na 5 euro. Mnie przy bramkach na wyjeździe z Taorminy właśnie.
Jeżeli chodzi o plazing to Liguria ma bardzo mało fajnych plaż, bo większość jest żwirowa lub kamienista, a tam gdzie jest piaszczysta to są tony plażowiczów, np. Alassio, czy cholernie drogie Paraggi Beach. No chyba, że kamienie komuś nie przeszkadzają.
A co do kosztów, to chyba wenecja/Rimini będą blizej, jeśli ktoś chce typowo nad morze. Loty nawet do Apulii trwają tyle samo co do Genui
Zaloguj się aby komentować
Ludzie są skąpi w zachowywaniu majątku, lecz jeśli idzie o tracenie czasu – tej jedynej rzeczy, której chwalebnie jest skąpić – są największymi utracjuszami.
Seneka, O krótkości życia
#stoicyzm

@splash545 Prawda jest taka, że majątek się przekłada na czas, i działa to w obie strony. Dlatego istotna jest sztuka umiejętnego znalezienia optimum w zamianie czasu na majątek i majątku na czas,
Oczywiście optimum zależy od tego, jak dobrze umiemy te wartości na siebie zmieniać.
Dla wielu ludzi bez sensu będzie spędzanie dodatkowych 10 minut w sklepie szukając okazji, aby zaoszczędzić 5zł przy zakupach, dla niektórych bez sensu będzie spalenie dodatkowych 10 litrów paliwa, aby przyjechać gdzieś 5 minut szybciej - ale w obu wypadkach kalkulacja zależy od osoby.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
24 820 340,0 - 220,0 = 24 820 120,0
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#pompujwpoprzekziemi
Zaloguj się aby komentować
30 468,94 + 12 = 30 480,94
Na dobry początek miesiąca.
#sztafeta #bieganie





Zaloguj się aby komentować
Podsumowanie sierpień 2025:
Pompki - 3800 / 4000 = 95%
Plank - 140 / 150 = 93%
Przysiady - 1650 / 2500 = 66%
Obwody - 0 / 80 = 0%
Bieganie - 89,1 / 100 = 89%
Spacery - 25 / 30 = 83%
Czytanie - 802 / 800 = 100%
Medytacja - 335 / 400 = 84%
Waga - 98,6 / 98kg = 100%
BMI - 22,65
Miesiąc wyszedł całkiem niezły, biorąc pod uwagę to, że pierwszy tydzień byłem zajęty urlopowaniem się i cele szły wtedy co najwyżej na pół gwizdka. A chwilę po urlopie rozchorowałem się na kolejne 5 dni, więc nie miałem zbyt wiele czasu na to wszystko, jednak wyszło w miarę ok. Póki co trening z kettlem wylatuje z miesięcznych celów, bo i tak tych treningów nie robię. Może w okresie jesienno - zimowym uda mi się do tego wrócić, zobaczmy.
Zapisałem się na zawody biegowe na dystansie 10km - bieg im. Bronisława Malinowskiego, które odbędą się na koniec miesiąca. Jak uda mi się wystartować i przebiec, to będę miał zaliczone wszystkie cele biegowe na ten rok. Pozostanie nabijanie dystansu.
Cele na wrzesień:
Pompki - 4500
Plank - 150 min
Przysiady - 2500
Bieganie - 100 km
Spacery - 30 km
Czytanie - 800 stron
Medytacja - 400 minut
Waga - 98 kg
#oczynieniupostepow #postanowienia

Zaloguj się aby komentować
"Jak to działa na dłuższą metę?" Często to proste pytanie wystarcza, aby zmotywować do zmiany zachowania. Jednak to, co nazwiemy stoicką "analizą funkcjonalną", można wykonać znacznie dokładniej na papierze. Możesz wypisać krótkoterminowe zalety i wady określonego postępowania, a po nich jego długoterminowe skutki. Samo uświadomienie sobie, że Twoje pragnienia przynoszą negatywne skutki, może czasami zmienić to, jak odczuwasz i jak działasz. Innym razem jednak, aby je zmienić, może być konieczne wielokrotne, bardzo szczegółowe i plastyczne wyobrażenie sobie ujemnych skutków złych nawyków. Może się także okazać, że pomocne będzie wyobrażenie sobie dodatnich efektów powstrzymania pragnienia, opanowania go lub robienia czegoś w zamian. Może się również przydać wyobrażenie sobie dwóch dróg (...). Przykładami mogą być: rzucenie palenia lub niezrobienie niczego, kontynuowanie ćwiczeń albo ich zarzucenie. Poświęć chwilę na wyobrażanie sobie, jak te dwie drogi będą się rozchodzić z biegiem czasu, dokąd mogą Cię zaprowadzić za kilka miesięcy... za kilka lat...
Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz
#stoicyzm


Zaloguj się aby komentować
31 461 795 - 600 = 31 461 195
Miesiąc kończę z wynikiem 8400
#deskaprzezrok

Zaloguj się aby komentować
24 829 160,0 - 220,0 = 24 828 940,0
Miesiąc kończę z wynikiem 3800
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#pompujwpoprzekziemi
Zaloguj się aby komentować
1270 + 1 = 1271
Tytuł: Rzeźnia numer pięć
Autor: Kurt Vonnegut
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Format: audiobook
Liczba stron: 240
Ocena: 6/10
Prywatny licznik: 21/30
Książka opisująca okropieństwa drugiej wojny światowej, będąca w jakiejś części wspomnieniami autora, który przeżył bombardowanie Drezna. Napisana dobrym językiem i niektóre scenki nawet mi się podobały. Jednak główny pomysł książki, który zrobił z niej lekkie sci-fi, kompletnie nie trafił w mój gust. Przerzucanie czytelnika co chwilę w czasoprzestrzeni, to w tył, to w przód, to w kosmos, to na Ziemię, zniszczyło mi immersję i odebrało przyjemność z obcowania z tym dziełem.
#bookmeter #dwanascieksiazek

Zaloguj się aby komentować
(...) ludzie dzisiaj często narzekają, że czują się "uzależnieni" od mediów społecznościowych. Spędzają wiele godzin w internecie, z przyzwyczajenia lub niejako z przymusu sprawdzają wiadomości, a jeśli próbują się od tego powstrzymać przez jakiś dłuższy czas, to stają się niespokojni, odczuwają rozdrażnienie albo się nudzą. Mają obsesję na punkcie sieci społecznościowych, gier komputerowych, programów telewizyjnych itp. niczym Lucjusz na punkcie wyścigów rydwanów i walk gladiatorów. Gdyby się jednak zastanowili, niewielu doszłoby do wniosku, że jest to najbardziej zadowalający sposób spędzania życia. Jeszcze się nie zdarzyło, żeby ktoś miał ochotę wyryć na swoim nagrobku "Żałuję, że nie oglądałem więcej telewizji " lub "Szkoda, że nie spędzałam więcej czasu na Facebooku". Skoro te puste i bierne przyjemności nie dają trwałego poczucia spełnienia ani satysfakcji, stoicy przestrzegaliby nas przed trawieniem na nie czasu.
W szczególności osoby cierpiące na depresję kliniczną zauważają, że marne przyjemności zajęły ich życiu miejsce bardziej zasadnych działań niegdyś nadających mu sens. Może to łatwo doprowadzić do do rozstroju nerwowego lub stać się źródłem emocjonalnego otępienia.
Donald Robertson, Myśl jak rzymski cesarz
#stoicyzm

