Zdjęcie w tle

splash545

Lider
  • 3431wpisów
  • 20163komentarzy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wół zadowala się pastwiskiem o wymiarze bardzo niewielu morgów. Jeden las wystarcza dla wielu słoni. Tylko człowiek czerpie pożywienie z ziemi i z morza. Cóż więc? Czy to natura, obdarzywszy nas tak niewielkim ciałem, dała nam równocześnie tak nienasycony żołądek, iż łakomstwem swym przewyższamy największe i najżarłoczniejsze zwierzęta? Bynajmniej. Bo jakże drobne jest to, czym się zaspokaja naturę! Można ją zbyć czymś zupełnie nieznacznym. Wcale nie łaknienie żołądka kosztuje nas tak wiele, ale próżność.


Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

#stoicyzm

affc5fd7-518a-4c6c-aa98-87fa02ea9a6b

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Poznaj, w jaki sposób namiętności powstają, wzrastają i przybierają nadmierne rozmiary. Oto pierwsze ich poruszenie nie jest dobrowolne, jest jak gdyby wylęgiwaniem się namiętności i pewnego rodzaju groźbą. Drugie następuje za zgodą woli, jeszcze nie zaciętej w uporze: trzeba by, żebym się zemścił, skoro doznałem obrazy; trzeba by temu a temu wymierzyć karę, skoro popełnił występek. Trzecie poruszenie już nie daje się pohamować, już nie tylko pragnie się zemścić, gdy trzeba, lecz przede wszystkim oponowuje rozum. Pierwszego odruchu nie jesteśmy w stanie uniknąć za pomocą rozumu, podobnie jak objawów występujących w ciałach, o czym mówiliśmy wyżej, jak na przykład, by cudze ziewanie nie pobudzało i nas do ziewania, by automatycznie nie zamykały się oczy, gdy nagle zagrożą im palce. Takim odruchom rozum nie może zapobiec, a przyzwyczajenie i pilna uwaga osłabiają poniekąd wrażliwość. To drugie jednak poruszenie, które z rozmysłu się rodzi, rozmysłem bywa tłumione.


Seneka, O gniewie

#stoicyzm

59534069-7c31-4c31-a452-aae80a927116

Zaloguj się aby komentować

Niby biało-złota, ale czy na pewno?

Czy to biała, czy niebieska,
Nie pytaj o to swojego pieska,
Kwestia światła, nie szczędź złota,
Bo żeś ślepy, nie niemota ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Nie ważne czy jest szara, czy niebieska

posłuży robiąc za posłanie dla pieska

dorzuć też tonę karmy i odrobinę złota

wesprzyj zimą schronisko, nie bądź niemota

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Otóż niedaleki jest od tchórzostwa, kto gnuśnie oczekuje dopełnienia się swego losu — tak jak zbyt już przywiązany do wina jest ten, kto do końca wysusza dzbany i połyka z nich nawet osad. Zastanowimy się jednakże nad tym, czy ostatnia część życia jest tym właśnie osadem, czy raczej czymś najbardziej jasnym i przejrzystym — pod warunkiem, że sprawnie działa umysł, że wspomagają duszę zdrowe zmysły, a ciało nie jest ani zbyt osłabłe, ani też przedwcześnie zamierające. Bardzo wielka to bowiem różnica, czy ktoś przedłuża swoje życie, czy swoje konanie. Lecz jeśli ciało jest niezdatne do wykonywania swych posług, dlaczegoż by nie należało wtedy wyprowadzić z niego cierpiącej duszy? Może nawet trzeba to zrobić nieco wcześniej, niżby należało, iżbyś potem, gdy już będzie zachodziła konieczność, nie okazał się niezdolny do tego. A ponieważ złe życie przedstawia niebezpieczeństwo większe niż szybka śmierć, głupi jest ten, kto kosztem krótkiego czasu nie chce wykupić się od grożącej mu ciężkiej próby. Bardzo długa starość niewielu tylko przywiodła do śmierci bez szkody, dla wielu natomiast bezczynne życie stało się na nic nieprzydatnym ciężarem. Czy po tym wszystkim sądzisz, że zalecenie odjęcia sobie jakiejś tam cząstki życia jest okrutniejsze niż nakaz doprowadzania go do końca?


Seneka, Listy moralne do Lucyliusza

#stoicyzm

3ef1ac49-f246-465a-8a8f-b95ed1b4479c

@splash545 o super, muszę zerknąć. Stankiewicz z uporem maniaka używa starych, jeszcze z lat 60-tych, trochę inaczej się wtedy tłumaczyło. No i złapałem się na tym, że czytam wraz z nim te starocie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

32 + 1 = 33


Tytuł: Zmierzch bożyszcz

Autor: Friedrich Nietzsche

Kategoria: Filozofia

Wydawnictwo: Wolne lektury

Format: e-book

ISBN: 978-83-288-6216-6

Liczba stron: 144

Ocena: 6/10


Prywatny licznik: 1/24


Książka przeczytana w ramach udziału w #kwadratfilozoficzny .

Przez 2/3 książki autor ślizgał się powierzchownie po tematach, co i rusz odwołując się do innych filozofów bądź katolicyzmu i buntując się przeciw wszystkiemu. Ta część okropnie mnie wynudziła, choć w tamtych czasach pewnie była szokująca. W tej części książki pan Nietzsche był niczym mocno średni standuper-roaster nie mający tak naprawdę niczego ciekawego do powiedzenia. Na szczęście ostatnia część książki była dużo ciekawsza, w której to autor potrafił wyrazić w sposób bardziej szczegółowy swoje zdanie i z niektórymi tematami, które tam podjął - takimi jak: śmierć i przedłużanie agoni czy współczesna moralność - ciężko było się z nim nie zgodzić. Inne zaś typu: instytucja małżeństwa czy kwestia robotnicza - dawały mocno do myślenia. Gdyby cała książka wyglądała w ten sposób co jej końcowa ocena byłaby zdecydowanie wyższa.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #dwanascieksiazek

d22834de-6a25-4321-abba-b971f3e53448

Zaloguj się aby komentować