Zdjęcie w tle
serotonin_enjoyer

serotonin_enjoyer

Osobistość
  • 283wpisy
  • 1516komentarzy

1059 + 1 = 1060


Tytuł: Pusta noc

Autor: Paulina Hendel

Kategoria: literatura młodzieżowa

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Format: audiobook

ISBN: 9788379766840

Liczba stron: 432

Ocena: 6/10


Po lekkim zmęczeniu zagmatwanymi kryminałami postanowiłam sięgnąć po coś innego. I tak jakoś mi padło na cykl "Żniwiarz" Pauliny Hendel. Kim są Żniwiarze od których wziął nazwę cykl? Są to ludzie których dusza po śmierci nie rozstaje się z tym światem tylko zasiedla ciało kogoś kto zmarł niedawno a energia tej duszy jest tak duża że przywraca to ciało do życia i odtąd Żniwiarz prowadzi życie w tym nowo zasiedlonym ciele zachowując własną osobowość ale pamiętając też życie osoby do której należało ciało. Charakter osoby zmarłej ma też lekki wpływ na osobowość Żniwiarza. Życiu Żniwiarzy przyświeca jednak cel - jest nim obrona ludzi przed różnymi upiorami znanymi z ludowej demonologii. Zdarza się że tracą przy tym życie ale wtedy oczywiście powracają w nowym ciele. 

Główną bohaterką "Pustego nieba" jest młoda dziewczyna Magda, której wujek Feliks jest Żniwiarzem. Ona sama natomiast ma ten dar że jest w stanie dostrzec te nadprzyrodzone istoty z którymi walczy wujek (w jej rodzinie prawie wszyscy mają ten dar) i w związku z tym zdarza jej się pomagać wujkowi. Feliks już na początku tomu traci życie i powraca w ciele młodego chłopaka a niedługo potem zaczynają się dziać rzeczy niepokojące. Pojawia się tajemniczy ktoś, kto wie jak całkowicie zabić Żniwiarza, tak by ten nie mógł już powrócić i sukcesywnie wykańcza ich jednego po drugim. Magda i Feliks starają się rozwikłać tą zagadką a pomaga im młody chłopak Mateusz, który po śmierci dziadków zamieszkał u wujostwa w miasteczku i zawrócił w głowie Magdzie. 

Nie jestem ekspertką w literaturze młodzieżowej bo najczęściej jednak jej unikam więc nie wiem jak książka wypada na tle innych książek tego rodzaju ale słucha się tego przyzwoicie. Postacie w miarę autentyczne, dialogi nie brzmią sztucznie, intryga dostatecznie ciekawa. Jak nic się nie zepsuje w dalszych tomach to zapewne łyknę cały cykl.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

7835f98a-7a4e-4629-a071-e91beac87878

Zaloguj się aby komentować

1058 + 1 = 1059


Tytuł: Cmentarz w Pradze

Autor: Umberto Eco

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Noir Sur Blanc

Format: e-book

ISBN: 9788373923607

Liczba stron: 504

Ocena: 7/10


Książka świetna aczkolwiek przytłoczyła mnie nieco ilością faktów historycznych i postaci. Podobno jedyną fikcyjną postacią w tej książce jest główny bohater - Simonini, wszystkie inne postacie przewijające się przez tą lekturę są autentyczne. 

Historia osadzona jest w XIX w Włoszech i Francji - historia tych krajów z tego okresu jest mi totalnie nie znana w związku z czym gubiłam się trochę w ilości postaci i wydarzeń historycznych. No ale to nie jest zarzut do autora że mam zbyt małą wiedzę do jego książki. Poza tym tło historyczne jest w książce ważne ale nie najważniejsze. Motywem przewodnim książki jest powolne powstawanie "Protokołów Mędrców Syjonu" do czego ochoczo rękę przykłada główny bohater. Simonini, postać wyjątkowo niesympatyczna w pewnym momencie traci pamięć niektórych wydarzeń i spisując to co pamięta z przeszłości stara się odtworzyć bieg wydarzeń. Tym bardziej że wygląda na to że dzieli mieszkanie z księdzem, a może jednak są jedną osobą? Zaczyna się jak powieść detektywistyczna ale im bardziej poznajemy życie notariusza Simoniniego, który zaczynał od fałszowania testamentów a za sprawą jednego zlecenia wplątał się w pracę dla tajnych służb, którym z dziką rozkoszą pomaga siać dezinformację, tworzyć teorie spiskowe. Główny bohater, wychowany przez dziadka w nienawiści do Żydów hobbystycznie tworzy protokół z wymyślonego przez siebie tajemniczego spotkania rabinów na cmentarzu w Pradze, na którym postanowiono jak zawładnąć światem. Swoją wyobraźnie wspiera trochę literaturą a powstałe dzieło co i raz próbuje komuś sprzedać. 

Książka o tym jak powstają teorie spiskowe i jak za ich pomocą manipulować ludźmi. Mam wrażenie że stała się bardziej aktualna teraz niż wtedy gdy została wydana (2011 r.) Lektura trudna dla osoby nie będącej erudytą (ja nie jestem) ale warto. 


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

b17243e6-5476-4ee1-ac25-7e83fb3451fd

Zaloguj się aby komentować

1057 + 1 = 1058


Tytuł: Totentanz

Autor: Mieczysław Gorzka

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Bukowy Las

Format: audiobook

ISBN: 9788380746053

Liczba stron: 608

Ocena: 6/10


Ostatni tom kryminałów Mieczysława Gorzki z cyklu "Cienie przeszlości". Komisarz Zakrzewski znowu prowadzi śledztwo które łączy się z jego pokręconą przeszłością. Tajemnicze samobójstwa młodych ludzi, zamordowane młode kobiety, morderca na zlecenie zabijający gangsterów a do tego przewijające się tajemnicze postacie - Obserwator, Śmiercior, człowiek z protezami rąk. Gorzka jak zwykle wprowadza dużo wątków, żongluje nimi, sugeruje rozwiązania, które później okazują się nie do końca prawdziwe. Policjanci jak zwykle grają każdy do swojej bramki.

Moja ocena, taka jak przy poprzednich częściach - książka dobra do słuchania przy obowiązkach domowych. Akcja dosyć przykuwa uwagę (choć mogłoby być lepiej). Po przesłuchaniu niekoniecznie treść z nami zostanie. Chociaż miłośnikom kryminałów z zawikłaną akcją może się podobać.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

d4626815-444f-47da-979c-fdf3d3ed1d28
WujekAlien

@serotonin_enjoyer Jest jeszcze 4 tom - Lilie

Zaloguj się aby komentować

1056 + 1 = 1057


Tytuł: Black Mirror. Czy to już się dzieje

Autor: Fabio Chiusi

Kategoria: socjologia

Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie

Format: e-book

ISBN: 9788324583997

Liczba stron: 304

Ocena: 6/10


Książka analizuje wątki, które pojawiły się w serialu "Black Mirror" udowadniając, że rzeczywistość z serialu nie jest tak bardzo fantastyczna jak nam się wydaje. Autor przytacza na poparcie tej tezy różne fakty i anegdoty. Można się dowiedzieć kilku ciekawych rzeczy ale mnie z czasem zaczęła nużyć. Miałam wrażenie że autor zbyt często odwołuje się do tych samych wątków. Generalnie książka nie jest zła ale nie jest to też literatura obowiązkowa. Lepiej chyba obejrzeć serial i samemu dostrzec na ile może on być proroczy.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

f947602a-58c9-4ec8-9569-b88ad724752f

Zaloguj się aby komentować

Jakis szalony dzień dzisiaj miałam. Jutro sprzedaję mieszkanie więc wyskoczylam zalozyc konto w tym samym banku co kupujacy żeby przelewik szybko pyknął. Po powrocie do domu i zrobieniu na szybko obiadu wybralam sie z osem żeby odprowadzic kawalek moją siostrę, którą wezwalam do popilnowania mamy. Uszliśmy może ze sto metrów i podczas mijania jednego budynku uslyszałam trzepot skrzydeł. Normalnie nie zwrocilabym uwagi bo na osiedlu jest dużo tlukacych sie gołębi ale ze jestem zaaferowana jutrzejsza transakcją i trochę odplynieta byłam myślami to odruchowo spojrzalaw w górę w kierunku dźwięku i zobaczylam "aniołka" - ptaka zawieszonego pod samiutkim dachem dwupietrowego budynku za szyję. Pierwsza myśl byla ze nie żyje ale ptak zaczal trzepotac skrzydlami w probie uwolnienia się. Wyglądało ze to jerzyk. No i nie mogłam go tak zostawić. Nie wzielam ze soba telefonu wiec wysłałam siostre żeby sobie sama szla do domu a ja sie wrocilam zeby zadzwonic na straż pożarna. Połączyło mnie z 112 i mila pani przyjela zgłoszenie i powiedziala że straz zazwyczaj w takich przypadkach szybko przyjeżdża. Zapytala czy ktoś bedzie mógł wskazać gdzie ten ptak wisi wiec poszlam spowrotem. Ptak juz sie nie ruszał więc pomyslalam ze darmo zawracalam strazakom gitarę ale chociaż trupka zdejmą żeby się nie rozkladal pod dachem. Za chwile straz przyjechala a że moja ośka to troche patologiczna jest to zaczęli sie zbierac ludzie 😁 Niektórzy przejęci losem biednego ptaszka inni pukajacy sie w głowę że jak mozna do takiej glupoty straż wzywać (straż, pogotowie i policja bywaja na naszym osiedlu regularnie, przewaznie do pijanaych patusów, miesiac temu przyjezdzali bo sie na tym samym dachu jeden z wesolych ludkow przed policja kryminalną ukrywał). Wracajac do meritum, straz zdjela ptaszka a jak tylko strazak wzial go w rękę to zwierzak zaczal się ruszać i sie okazalo ze żyje. Zastanawialam sie co z nim zrobią i jak kto glupi przypomnialam sobie ze znam dziewczyne co wspolpracuje jako wolontariuszka z przytuliskiem dla dzikich zwierząt. No i powiedzialam o tym strazakom a ci zapytali czy moga w takim razie przekazac mi zwierzaka. No i co. Pomyslalam ze zaraz zadzwonie do koleżanki ona zabierze jerzyka i gra gitara wiec się zgodziłam. I sie zaczely schody. Stoje z tym jerzykiem w jednej ręce a z telefonem w drugiej i próbuje się dodzwonić. Ta koleżanka nie odbiera. Wiec probuje w lokalnym stowarzyszeniu, dziewczyny nie mogą nie mają możliwości. Koleżanka w koncu oddzwania ale nie ma jej w miescie i wróci dopiero w nocy, daje mi na miary na to przytulisko ktore znajduje sie 120 km od mojego miasta, ale tam caly czas poczta glosowa. A ja stoje dalej z ptakiem w ręku. Jak ktos jeszcze nie wie to mam w domu 12 kotow więc boję sie go wziąć do domu ale w końcu muszę pójść chocby po to zeby zaprowadzic psa. No to ide, pies na smyczy w jednym ręku w drugim jerzyk. Nie wiem czy cos mu dac jesc czy pić. Myślę żeby dac mu wody ale wszystkie koty sie kolo mnie kręcą i on chyba je wyczuwa bo sie robi niespokojny i sie zaczyna wiercić. No to sie ucieszylam bo to znaczy ze moze juz zebrał siły i sobie poleci. Wynioslam go posadzilam na ręku wyciagnietym do góry a gościu nic, siedzi sobie oczami mruga i tyle. Jak juz bylo jasne ze sie dziada nie pozbędę zabralam go do domu, wsadzilam do pudelka i dalej zajelam sie dzwonieniem. Koleżanka dala mi namiary na inną osobę z przytuliska. Dodzwonilam sie okazalo sie ze lepiej takiego jegomoscia nie karmic i nie poić bo sie moze zakrztusic i ze go ode mnie nie odbiorą ale moga wrzucic posta to sie jakis moze transport znajdzie. Wyslalam zdjecia. Kolezanka w tym czasie skontaktowala sie z inna osoba i mi przekazała ze mozna mu dac gotowane jajko a jak oni transportu nie znajda to ona sama po pracy go do nich zawiezie. Ale zebym go wziela rano do weta zeby ocenil stan jego skrzydel. No dobra, tyle dam radę zrobić. Ale po jakims czasie sprawdzam na stronie tego przytuliska czy jest post o poszukiwaniu transportu dla jerzyka ale nic nie ma wiec pytam smsem czy zdjecia doszly i dostalam info ze moje miasto dowozi do nich zwierzeta wiec mam sie z gminą kontaktować. No i juz mam na jutro dzien pozamiatany. Jak znam zycie to miasto będzie robic problemy. A na 14 mam notariusza... 🤦 Na co mi to było. Ale ptasior przesłodki. Dobrze ze sie nie udusil na tej żyłce.

#zwierzaczki #jerzyk #czujedobrzeczlowiek

a21eebf6-f62c-453e-9cc3-dffd6186f989
96d3d16c-84ae-42e3-bfee-769f774d5ef7
Rozpierpapierduchacz

@serotonin_enjoyer a weź dodaj akapity, taka prośba gorąca

serotonin_enjoyer

@Rozpierpapierduchacz Postaram się zapamiętać. Chociaz nieczęsto mi się zdarza aż tak długie wpisy robić więc mogę zapomnieć do nastepnego razu. Wyrozumiałości dla starego człowieka 😉

paramyksowiroza

@serotonin_enjoyer Jerzyki bardzo rozmaicie reagują po wzięciu ich na dłoń - zupełnie inaczej niż przeciętne ptaki.

W wielu przypadkach zdarzy się tak jak na zdjęciu, czyli jerzyk się po prostu w tą dłoń wtuli.

Najlepszym sposobem na sprawdzenie czy jerzyk jest w stanie latać jest po prostu podejście na jakiś zielony teren i podrzuceniu go - często dopiero to jest impulsem do machania skrzydłami.


No i wtedy trzeba takiego jerzyka obserwować. Jeśli próbuje machać skrzydłami, ale nie jest w stanie nabrać wysokości to często znaczy że jest jeszcze zbyt młody i ma za małą powierzchnię lotek.


Jeśli nie macha skrzydłami, albo macha nierówno, to często oznacza kontuzję jednego ze skrzydeł.


Co do tego karmienia i pojenia, to bez przesady - można mu puścić z palca jedną kroplę na dziób, nie zadławi się od tego.

Karmienie prawdopodobnie Ci się nie uda, bo jerzyki mają tendencję do plucia (wypychania językiem) jedzeniem. Trzeba mieć sporo skilla do ręcznego karmienia jerzyków.

Gotowane jajko jest pokarmem dość uniwersalnym, ale sam jeść nie będzie.

Zaloguj się aby komentować

UncleFester

@serotonin_enjoyer Fabryka pawia 3-2-1...

serotonin_enjoyer

@UncleFester Jak dotad tylko jeden mały paw był wiec nie jest źle. Za to jeszcze przed trawą jeden kot jednym pawiem mi 3 pomieszczenia zarzygał także ten

UncleFester

@serotonin_enjoyer To na pewno ten rudzielec, on coś knuje.

Zaloguj się aby komentować

Mr.Mars

@serotonin_enjoyer Urocze kitku z puszystym ogonem.

Zaloguj się aby komentować

896 + 1 = 897


Tytuł: Iluzja

Autor: Mieczysław Gorzka

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Bukowy Las

Format: audiobook

ISBN: 9788380746572

Liczba stron: 584

Ocena: 6/10


Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie ciągnęła dalej cyklu więc po "Martwym sadzie" wpadł od razu drugi tom czyli "iluzja". Życie Zakrzewskiego się trochę pokomplikowało po wydarzeniach z poprzedniego tomu, myśli nawet o odejściu ze służby. Ale nowa seria brutalnych morderstw przywraca sens jego pracy i znowu krzyżuje jego drogi z partnerką z poprzedniego tomu - Pauliną Czerny. Tym razem sprawa jest bardzo brutalna, najpierw zostaje znalezione zmumifikowane ciało kobiety o które ktoś jak najwyraźniej dbał przez wiele lat, w grę wchodzi również nekrofilia. Potem życie traci trzech mężczyzn na wyjątkowo brutalne sposoby. Wszystkie te ofiary łączy dawna znajomość. A gdy już wszystkie powiązania między ofiarami zostają odkryte okazuje się że jest jeszcze inna sprawa, sprzed wielu lat, nierozwiązana i żeby rozwiązać jedna trzeba też rozwiązać drugą. Jak dla mnie za dużo nakombinowane. Z jednej strony niby te wszystkie komplikacjie przykuwają uwagę ale też już trochę męczą. Gdy policjanci zaczęli rozwiązywać sprawę z tej dalekiej przeszłości to miałam wrażenie że czytam już inną książkę. Inny klimat, inaczej się to czytało. W tej sprawie z przeszłości był już niepotrzebny taki duży stopień komplikacji w dodatku mało prawdopodobnych. Ja miałam uczucie przesytu ale jak ktoś lubi takie niesamowite zbiegi okoliczności to może mu się podobać. Jak dla mnie książka nierówna - pierwsza część lepsza niż zakończenie ale dalej podtrzymuję - do słuchania przy sprzątaniu ok.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

3482c297-edcd-4dc4-bef4-a9a8df6c0c9b
WujekAlien

@serotonin_enjoyer przeczytałem całą trylogię jakiś czas temu i totalnie nic z niej nie pamiętam, po za nazwiskiem głównego bohatera Za to dobra książka do robienia czegoś niewymagajacego obok, jak sprzątanie, zmywanie, jazda samochodem.

serotonin_enjoyer

@WujekAlien No wlasnie takie staram sie wybierać do tego celu ale żeby mózg od nich nie bolał.

Zaloguj się aby komentować

895 + 1 = 896


Tytuł: Martwy sad

Autor: Mieczysław Gorzka

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Bukowy Las

Format: audiobook

ISBN: 9788380742444

Liczba stron: 368

Ocena: 6/10


Do słuchania wybieram książki które nie wymagają dużego skupienia uwagi albo takie które tę uwagę potrafią przykuć więc często pada na kryminały. Po ostanich rozczarowaniach cyklem o komisarzu Brudnym Piotrowskiego tym razem postanowiłam spróbować Mieczysława Gorzki. Jestem już po dwóch tomach i tym razem jest lepiej. Nie idealnie ale lepiej. Postacie od strony psychologicznej są lepiej zbudowane, słuchając dialogów nie miało się wrażenia że są sztuczne . Sama fabuła jest dosyć rozbudowana i skomplikowana (za czym nie koniecznie przepadam bo w moim odczuciu kryminał to nie science fiction i nie musi tam być fajerwerków i nieprawdopodobnych zbiegów okoliczności żeby był ciekawy) ale w granicach rozsądku. Główny bohater, Marcin Zakrzewski, prowadzi śledztwo w sprawie zaginięć młodych chłopców, które zdarzają się w okolicy regularnie raz na 4 lata. Sam ma osobisty związek ze sprawą ponieważ jego brat bliźniak był jednym z zaginionych dzieci. Jedynym moim zarzutem jest to, że komisarz zakrzewski notorycznie łamie procedury działając na własną rękę i nie przekazując ważnych informacji współpracownikom oraz swojej partnerce. W dodatku robi to całkowicie bez powodu. Widziałam to już w tylu filmach i książkach że mnie ten wątek nudzi i wkurza. Bywa że takie działanie jest uzasadnione fabułą - ktoś bruździ w śledztwie, prokurator nie współpracuje ale tutaj bohater działa w taki sposób, bo tak. Coś mu przychodzi do głowy i musi to od razu sprawdzić na własną rękę. Ale to taki mały zgrzyt - nie przeszkadza w czytaniu/słuchaniu. Jak na lekturą mającą mi umilać codzienne domowe obiwiązki spełnia swoje zadanie.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

c5de3f97-f3bc-45ac-9750-1a072d8dea1c
Mr.Mars

@serotonin_enjoyer Właśnie słucham sobie tą książkę do poduszki.

Zaloguj się aby komentować

894 + 1 = 895


Tytuł: Podróż zimowa

Autor: Jaume Cabré

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Marginesy

Format: e-book

ISBN: 9788365973337

Liczba stron: 296

Ocena: 7/10


To moje pierwsze zetknięcie z prozą tego katalońskiego pisarza i nie wiedziałam czego się spodziewać. Na pierwszy ogień poszedł zbiór opowiadań. No i muszę przyznać że mi się bardzo podobało. Opowiadania mają przeróżną tematykę, przeróżnych bohaterów, rozgrywają się na różnych planach czasowych ale coś je spina, wspólne miejsca, motywy, postacie, melodie. Generalnie literarura z wyższej półki ale bez zadęcia, inteligentna ale nie nudna, Na pewno sięgnę po inne książki tego autora.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

711cec5d-07d2-462a-be02-4cb11f83e5a8
WujekAlien

@serotonin_enjoyer pytaj @bojowonastawionaowca o polecajki kolejnych książek Cabre, on ma z tego co pamiętam kilknaście jego książek na półce

serotonin_enjoyer

@WujekAlien Dzięki, dobrze wiedzieć

bojowonastawionaowca

@WujekAlien @serotonin_enjoyer potwierdzam, acz ja jestem zakochany w jego grubych powieściach :D niemniej Cabre jest różnorodnym autorem - od właśnie opowiadań, przez monumentalne powieści, po a'la kryminał :D

Zaloguj się aby komentować

Sprzedaję mieszkanie i kupujący nalega na płatność fizyczną gotówką. Macie pomysł czy tkwi w tym gdzieś haczyk? Nie wiem czy godzić się na taki układ bo jest to dla mnie i tak mocno niewygodne a z drugiej strony chcę żeby doszło do transakcji

#nieruchomosci #sprzedazmieszkania

30ohm

@serotonin_enjoyer pracowałem trochę w sektorze finansowym. Pierwsza rzecz pachnie to praniem kasy. Druga sprawa taką wpłatę może zablokować system banku. Trzecia sprawa wszystkie transakcję powyżej 15k euro banki rejestrują i dużą część ręcznie sprawdzają.

serotonin_enjoyer

@30ohm Sprawdzanie transakcji mnie nie martwi bo ja sprzedaję mieszkanie i bede miala na to akt notarialny, przy przelewie chyba tez rejestruja na taką kwotę.

OjciecCiesli

Normalna sprawa z płatności gotówką. Powiem ciekawostkę. Przy płatności przelewem jest taki problem, że podpisując akt przestajesz być właścicielem. Facet może nie zapłacić przelewu, a będzie właścicielem. Dochodzić swoich pieniędzy trzeba w sądzie:)

serotonin_enjoyer

@OjciecCiesli @MrAjL To sie zgadza ale zabezpieczeniem jest zapis w akcie notarialnym o dobrowolnym poddaniu się egzekucji kupujacego i w razie braku wpłaty sad nadaje klauzule wykonalnosci i sprawa od razu trafia do komornika. A z gotowka problem jest taki ze nie zamierzam jej trzymać w domu a w obecnych czasach jest problem z wplata do banku. Brak oddziałów, nie wszystkie placowki prowadza obsługę kasową i zostaje wplatomat ¯⁠\⁠_⁠(⁠ツ⁠)⁠_⁠/⁠¯

OjciecCiesli

@serotonin_enjoyer oczywiście. Ale jak koleś nie ma majątku i mieszkanie na drugi dzień przepisze na żone, zostajesz z niczym

badabum

@serotonin_enjoyer może kupujący po prostu dosłownie odbiera ten polski wyraz "kupić za gotówkę", trzeba wyjaśnić że nie chodzi o gotówce? Jestem cudzoziemcem, też nie rozumiem dlaczego Polacy tak mówią.

serotonin_enjoyer

@badabum Na początku też myślałam że jak mówią za gotówkę to mają na myśli że bez kredytu więc się trochę zdziwiłam że mam u notariusza gotówkę liczyć. Kupujący założyli zresztą zgodnie z prawdą że taka transakcja jest bezpieczniejsza dla mnie ale sobie wyjaśniliśmy wszystko i transakcja będzie normalna z przelewem.

Zaloguj się aby komentować

834 + 1 = 835


Tytuł: Nekrosytuacje. Perełki z życia grabarza

Autor: Guillaume Bailly

Kategoria: biografia, autobiografia, pamiętnik

Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie

Format: e-book

ISBN: 9788324583706

Liczba stron: 304

Ocena: 4/10


Zbiór króciutkich anegdotek z życia francuskich pracowników pogrzebowych. Niektóre śmieszne, inne smutne czy wzruszające ale podane w raczej średnio atrakcyjnej formie. Autor raczej nie ma talentu do opowiadania bo w taki sposób mógłby te historie opowiedzieć każdy. Ktoś z większym talentem literackim mógł z tych opowiastek zrobić prawdziwe perełki a tak to tylko garść anegdot. jest jedna historia z wątkiem polskim w dodatku punkowym.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

15b2cf85-235c-4080-b815-f0c487ed1612

Zaloguj się aby komentować

833 + 1 = 834


Tytuł: Grace i Grace

Autor: Margaret Atwood

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Prószyński i s-ka

Format: e-book

ISBN: 9788381230803

Liczba stron: 576

Ocena: 7/10


Ta książka to trochę takie XIX wieczne true crime w wykonaniu słynnej pisarki Margaret Atwood. Autorka buduje swoją powieść w oparciu o prawdziwe morderstwo z 1843 roku, kiedy to szesnastoletnia pokojówka Grace Marks wspólnie z innym służącym Jamesem McDermottem została skazana za zamordowanie swojego pracodawcy i innej służącej która była również kochanką pracodawcy i była z nim w ciąży. Proces tej dwójki wzbudzał w tamtym czasie dużo emocji w Kanadzie. Oboje sprawcy zostali skazani na śmierć przez powieszenie ale wina Grace wzbudzała wątpliwości i zmieniono jej wyrok na dożywotnie więzienie. Sama oskarżona utrzymywała że działała pod wpływem strachu przed Jamesem McDermottem oraz że nie pamięta samego morderstwa. Grace spędziła też jakiś czas w szpitalu psychiatrycznym. Punktem wyjścia dla fabuły książki jest próba udowodnienia niewinności Grace i doprowadzenia do jej uwolnienia przez ruch ludzi zrzeszających między innymi księdza oraz córki i żonę naczelnika więzienia w którym przebywa Grace. W związku z tym proszą o wystawienie opinii lekarza psychiatrę. Z jego rozmów z Grace dowiadujemy się jakie było jej życie przed tragedią oraz to co pamięta z przebiegu wydarzeń. Ale oczywiście ta powieść nie powstała żeby próbować odpowiedzieć na pytanie czy Grace Marks jest czy nie jest winna zarzucanych jej czynów. Książka jest wiernym portretem tamtej epoki w Kanadzie z wszystkimi jej problemami społecznymi czy obyczajowymi. Szczególnie jeśli chodzi o pozycję kobiet - nie tylko Grace.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

82f18073-ce83-45d1-a812-25f84c9caec3

Zaloguj się aby komentować

832 + 1 = 833


Tytuł: Las powieszonych lisów

Autor: Arto Paasilinna

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Książkowe Klimaty

Format: e-book

ISBN: 9788366505711

Liczba stron: 312

Ocena: 7/10


Ubawiłam się na tej książce bardzo dobrze. To już moje trzecie spotkanie z tym autorem i bardzo mi pasuje jego styl i poczucie humoru.

Los splata losy ukrywającego się na odludziu przed wspólnikami Oivę Juntunena, uzależnionego od likieru pomarańczowego majora Remesa, który wziął roczny urlop żeby zdobyć wyższe wykształcenie oraz starej Skoltki Naski, którą władze chciały wbrew jej woli umieścić w domu opieki. W tym towarzystwie jest też trochę oswojona lisiczka Pięćsetka oraz kot Naski - Jermakki. Spotkanie trzech tak różnych osób to mieszanka, wydawałoby się, wybuchowa ale jak się okazuje dobre serce, poczucie humoru, troska o innych i niekonfliktowy charakter potrafią z takiej zbieraniny stworzyć zgraną wspólnotę. Oczywiście skradzione sztabki złota z którymi Oiva ukrywa się przed byłymi wspólnikami też odgrywa w tym wszystkim niemałą rolę.

Lektura wesoła i bardzo pozytywna.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

5988d75c-58c7-46c3-83c8-f7fff8199b51

Zaloguj się aby komentować

831 + 1 = 832


Tytuł: Futu.re

Autor: Dmitry Glukhovsky

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Insignis

Format: audiobook

ISBN: 9788367710152

Liczba stron: 640

Ocena: 7/10


Świat przedstawiony w powieści to Europa przyszłości, w której ludzkość wynalazła sposób by każdy mógł zachować wieczną młodość i nieśmiertelność. Niestety w takim świecie żeby uniknąć przeludnienia nie ma miejsca dla rozrodu i posiadania dzieci. Niby nie jest to zakazane ale ewentualną ciążę trzeba zarejestrować a wtedy któreś z rodziców musi zrzec się swojego życia w zamian za życie dziecka - dostaje zastrzyk po którym starzeje się w ekspresowym tempie i umiera. Taki proces trwa do 10 lat więc rodzic taki nie zobaczy jak jego dziecko dorasta. Jeśli rodziców jest dwoje to to drugie może zostać by zaopiekować się dzieckiem ale jeśli ciąża jest mnoga to obydwoje rodzice zostają pozbawieni nieśmiertelności. Nikt nie chce umierać więc większość decydujących się na dziecko ukrywa ciąże a potem dzieci ale do wykrywania tego przestępstwa jest powołany specjalny oddział - Falanga, który tropi kobiety w ciąży bądź z niezarejestowanymi dziećmi i kobieta dostaje natychmiastowy zastrzyk a dziecko zostaje zabrane do internatu w którym szkoli się ja na kolejnych członków oddziałów Falangi. Główny bohater Jan jest członkiem takiego oddziału. Gdy pewnego razu dostanie od senatora nieoficjalne zadanie zlikwidowania przywódcy opozycyjnej partii jego poukładane życie zaczyna się sypać a Jan odkrywa powoli swoją przeszłość, dokonując wciąż trudnych wyborów a my razem z nim zastanawiamy się co jest lepsze wieczne życie bez zmartwień czy jednak śmiertelność z jego wszystkimi wadami i zaletami. Autor podejmuje ten temat nie spłycając go w sposób interesujący. Książka momentami dosyć brutalna jeśli chodzi o opisy przemocy seksualnej czy też samego seksu. Ale generalnie pozycja dobra i polecam.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

26aa73e4-af58-47fe-91c4-217d77b5fb25
Hoszin

Jak dla mnie pomysł może i dobry, ale jakoś mnie ta książka wynudziła i oceniam na jakieś 5/10.

Zaloguj się aby komentować

830 + 1 = 831


Tytuł: Godzina detektywów

Autor: Jürgen Thorwald

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Znak

Format: e-book

ISBN: 9788324013081

Liczba stron: 728

Ocena: 6/10


Kontynuacja świetnego "Stulecia detektywów". Tym razem autor opisuje rozwój serologii sądowej od odróżniania krwi zwierzęcej od ludzkiej, poprzez odróżnianie grup krwi do określania grup krwi w innych wydzielinach; identyfikację włosów, oraz chemii i biologii sądowej czyli badanie innych śladów na miejscach zbrodni - zabrudzeń, części roślin i grzybów, insektów oraz badanie włókien. Wszystko to na konkretnych przypadkach z historii kryminalistyki. Książka niezwykle szczegółowa i drobiazgowa i tu mam trochę zastrzeżenie. Według mnie autor trochę przytłacza ilością detali takich jak na przykład fakty biograficzne o śledczych przez co rozmywa się to co najciekawsze i muszę się przyznać że dosyć długo tą książkę męczyłam. Niemniej jednak polecam bo ukazuje kryminalistykę od mniej znanej strony.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

f8a051dd-55b7-4009-90cc-9642da166d8b

Zaloguj się aby komentować

731 + 1 = 732


Tytuł: Dawno temu w Warszawie

Autor: Jakub Żulczyk

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Świat Książki

Format: e-book

ISBN: 9788382892352

Liczba stron: 800

Ocena: 8/10


Dalsze losy bohaterów "Ślepnąc od świateł". Według mnie nawet lepsza od części pierwszej. Kto lubi styl pisania Żulczyka to się nie zawiedzie (mojemu mężowi na razie nie podchodzi). Ja ten styl bardzo lubię. Książki tego autora opowiadają i brudnych sprawach ale język którego używa jest pełen metafor, poetycki co według mnie jeszcze bardziej podkreśla zło o którym opowiada. Dla mnie to niesamowite, że można tak ładnym językiem opisywać tak okropne rzeczy i nie sprawiać przy tym że wydają nam się fajne. Świat który pan Jakub Żulczyk kreuje w tej książce nie jest światem którego chcielibyśmy choćby trochę doświadczyć. Wiele książek i filmów idzie w przeciwną stronę - w taki sposób opisują nam zło, że wydaje nam się one ciekawe, interesujące, nieraz romantyczne. Sympatyzujemy z mordercami, psychopatami. Ale tu tak nie ma. W tej podziemnej przestępczej Warszawie nie ma nic pięknego, to świat o jakim wolelibyśmy nie wiedzieć. Dotyka złym dotykiem nie tylko tych którzy chcą w nim uczestniczyć ale i przypadkowe ofiary. W moim odczuciu świat przedstawiony w tej książce jest gorszy od różnych horrorów a pan Dario... To zdecydowanie najgorszy czarny charakter jaki znam z literatury. I pomimo tego wszystkiego książka chwyciła mnie od pierwszych stron i nie pozwalała się oderwać. Mało tego uważam ze to piękna książka, piękna książka o piekle, którego nie chcielibyśmy doświadczyć.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

08c9e00c-a1b2-4552-a9df-ae6ea139b4ff
Mr.Mars

@serotonin_enjoyer Wreszcie ktoś, kto lubi Żulczyka.

serotonin_enjoyer

@Mr.Mars A lubię, lubię. Może nie fanatycznie ale podoba mi się jego styl. Ale jeśli chodzi o tą pozycję to jak dla mnie najlepsza jego książka.

Zaloguj się aby komentować

730 + 1 = 731


Tytuł: Podwójne życie Pat

Autor: Jo Walton

Kategoria: litera tura piękna, fantastyka

Wydawnictwo: Świat Książki

Format: e-book

ISBN: 9788379438945

Liczba stron: 376

Ocena: 7/10


Główną bohaterkę Patricię Cowan poznajemy w roku 2015 gdy jest już w podeszłym wieku, dotknięta demencją, umieszczona w domu opieki. Zaczyna się normalnie ale... w przebłyskach świadomości Patricia wspomina swoje życie u boku męża Marka z czwórką dzieci lecz to nie jedyne życie jakie Patricia pamięta. Pamięta też inne w którym Mark nie został jej mężem a ona wychowywała trójkę dzieci ze swoją partnerką życiową Bee. Po czym cofamy się i poznajemy życie Patricii , a od momentu w którym musiała podjąć decyzję czy chce czy nie chce poślubić swojego narzeczonego Marka - życie Pat i Trish. Losy Patricii rozdzielają się na dwie wersje i śledzimy dwie różne rzeczywistości "co by było gdyby". Mało tego, autorka też zapoznaje nas z tłem historycznym, politycznym i socjologicznym rzeczywistości w których żyje nasza rozdwojona bohaterka i po pewnym czasie uświadamiamy sobie że żadna z nich nie jest rzeczywistością w której żyjemy my. Ten wątek fantastyczny jest tylko tłem pomagającym śledzić jak koleje naszego życia wpływają na to jacy jesteśmy. Każda z rzeczywistości stawia na drodze bohaterki inne przeszkody. O dziwo świat który jest spokojniejszy, bardziej tolerancyjny, bezpieczniejszy przynosi Pat niezbyt szczęśliwe życie osobiste, nieudane małżeństwo, nie możność realizacji swoich zainteresowań, podjęcia pracy. Z to świat w którym Trish realizuje się bez reszty i życiu zawodowym i osobistym jest jednocześnie światem w którym musi ukrywać swój związek i który cały czas zagraża konfliktem atomowym. Ale tak jak napisałam wcześniej realia świata są tylko tłem dla codziennych zmagań z życiem Pat/Trish. Podobny zabieg jak w serialu "For All Mankind"gdzie oglądamy alternatywną do naszego świata rzeczywistość ale ta odmienność nas nie epatuje. Generalnie podoba mi się ten zabieg i książkę czytało mi się dobrze. Trudno ocenić która wersja życia Patricii była lepsza czy też szczęśliwsza. Ale chodzi chyba o to że każde życie możemy przeżyć najlepiej jak potrafimy.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

eab19497-25f3-407f-8872-6c6842240ba8

Zaloguj się aby komentować

729 + 1 = 730


Tytuł: Niech pana Bóg błogosławi, panie Rosewater

Autor: Kurt Vonnegut

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Zysk i s-ka

Format: e-book

ISBN: 9788382023992

Liczba stron: 256

Ocena: 6/10


Vonnegut to jeden z ulubionych autorów mojej młodości. Już dawno nie sięgałam po żadną z jego książek więc postanowiłam spróbować. No i na szczęście ten autor wytrzymuje próbę czasu. Nie jest to już tak świeży styl jaki był dla mnie lata temu ale dalej czyta się przyjemnie.

Eliot Roswater - prezes niezwykle bogatej fundacji nie radzi sobie z byciem bogatym. Zostawia swoje dotychczasowe życie i osiada w małym miasteczku gdzie oddaje się piciu alkoholu i działalności filantropijnej wśród mieszkańców miasteczka. W tym samym czasie przebiegły prawnik z kancelarii obsługującej fundację knuje jak by tu pod pretekstem niepoczytalności Eliota pozbawić go stanowiska prezesa na rzecz jego dalekiego kuzyna - agenta ubezpieczeniowego. Historia ta jest oczywiście tłem do rozważań, w charakterystycznym dla autora stylu, o bogactwie, biedzie i tym jak pieniądz rządzi światem.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #literatura #czytajzhejto #hejtoczyta

f79f158d-02ea-4c46-9416-fb6102c8f5f1

Zaloguj się aby komentować

#pytanie #kiciochpyta #fb

Kurde tomeczkowie, fb usunął mi komentarz z jednej heheszkowej grupy i nałożył ograniczenia na konto jako przyczynę podając "wykorzystywanie seksualne dorosłych" Jest jakaś możliwość dowiedzenia się o jaki komentarz chodzi bo tej wiadomości nie mogę znaleźć. Nie zamieszczam żadnych seksualnych komentarzy na fb nawet w formie heheszków więc jestem ciekawa co algoryrm fb uznał za takowe.

paulusll

Komentarz usunięty

Zaloguj się aby komentować