
nobodys
- 1524wpisów
- 3708komentarzy

Zaloguj się aby komentować
Kilka miesięcy temu wspomniałem o tym, że fachowcy remontujący mieszkanie dali ciała przy odpływie skroplin z klimy. W skrócie końcówka rurki która wychodzi ze ściany jest za nisko i woda stała i się przelewała przez kratkę nawiewu..
Potrzebowałem rozwiązania chociaż na chwilę bez kucia ściany i innego wiercenia za meblami w kuchni. Ostatnio miałem serwis klimy i przedstawiłem gościowi który ją montował moje rozwiązanie XD
butelka po mleku (przekrojona na pół)
taśma (profesjonalne złączenie butelki i izolacja XD)
pompka za 15zł (w butelce od mleka)
gniazdo na pilot z ikei
ścierka
Coś co jest głupie i działa, nadal jest głupie, ale działa
Gość od klimy sam był zdziwiony, że tak dobrze to działa. Na dobrą sprawę wina leży po stronie ekipy od remontu a nie jego.
W ostatnim wątku ktoś zwrócił uwagę, że dało by się połączyć bezpośrednio skropliny z dalszą prostą częścią odpływu przy syfonie. Ogólnie to tak, ale istnieje pewne ryzyko, że faktycznie by było czuć smród (przynajmniej gość od klimy tak powiedział). Ja się tylko cieszę, że ten sposób ze szkoły wazzupa się sprawdza XD ciekawe, jak długo ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
#klima #klimatyzacja #diy #gownowpis

Zaloguj się aby komentować
Właśnie zamówiłem budżetową kamerkę termowizyjną za około 500zł (doczepiana przez usb-c), bo chodziła za mną już od półtora roku XD Można dokupić do niej nasadkę macro, ale nie umiem w prąd i pewnie by mi się do niczego nie przydało. Zobaczymy z czym to się je i czy w domu znajdę duchy ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Co prawda nie jest to dron z termowizją, ale do zadań i zabawy domowej powinno być ok.
#gownowpis
Zaloguj się aby komentować
Miesiąc temu bawiłem się nową opcją generowania obrazów w gemini i wyniki były bardzo fajne ( https://www.hejto.pl/wpis/kolejny-test-smile-ai-gemini-pdk )
Oczywiście nie dostawaliśmy gotowego modelu 3D, bo był to tylko obrazek "w stylu 3D".
Przypadkowo trafiłem na stronę, która faktycznie potrafi generować np. modele 3D z tekstu, zdjęcia itd. Wstawiłem zdjęcie i coś tam wypluło
#ai #ciekawostki #3d

Zaloguj się aby komentować
Na jesienne chore gardło najlepsza ricola i kopalnioki
@Tygrysek. po szkloki wystarczy się wybrać do sklepu.. na Śląsku ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
#jedzzhejto #gownowpis

Zaloguj się aby komentować
Byłem u dziadka i babci różowej i dorobili się.. 2 kogutów i jednej kury. Sama historia jest jednak ciekawsza xD
Okazuje się, że w przedszkolu ich prawnuka dzieci miały zobaczyć jak powstaje życie i jak wykluwają się małe kurczaczki.
Po narodzinach każde dziecko dostało do domu 3 sztuki xD
Zwierzątka wylądowały najpierw u jednej rodziny, później u drugiej i miały pójść na "przechowanie na dwa dni" do ww. pradziadka i prababci dziecka.
Z dwóch dni zrobiło się kilka tygodni xD starsza para zżyła się z kurą i kogutami i trochę nie wiedzą co zrobić dalej. Ptaki chodzą po całej posesji, załatwiają się gdzie im się podoba, dzióbią w szklane drzwi tarasowe i najchętniej by mieszkały w domu xD
W moich oczach to już pyszny rosół na który chętnie bym się wprosił za jakiś czas
Bardzo mnie dziwi takie zachowanie przedszkola w stylu "macie żywe stworzenie i bawcie się nimi dalej". Rozumiem gdyby był to jakiś patyczak, ale kurczaki to chyba lekka przeginka i niepotrzebny problem dla rodziców?
#gownowpis

Zaloguj się aby komentować
1362 + 1 = 1363
Tytuł: Kiedy ciało mówi nie. Koszty ukrytego stresu
Autor: Gabor Maté
Kategoria: nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
Wydawnictwo: Czarna Owca
Format: książka papierowa
ISBN: 9788381437325
Liczba stron: 352
Ocena: 8/10
Dobrym wstępem będzie ten skrócony cytat filmu Manhattan z Woody Allenem:
ja nie wpadam w gniew, ja hoduję w sobie guza
Właśnie w dużym stopniu książka opowiada o tym, jakie psychiczne mechanizmy obronne ludzie posiadają i dlaczego często są one szkodliwe. Są przedstawione historie różnych osób z najróżniejszymi chorobami oraz ich życiorysem. Niektóre wątki mogą być trochę naciągane a sama książka szkoda, że nie jest trochę bardziej przystępna dla szerszego grona odbiorców, ale nadal warta przeczytania. Poruszany jest w dużej części temat dzieciństwa i dlaczego np. w młodym wieku nie powinno się mieć uczucia, że jest się rodzicem własnego rodzica. Dalsze tematy to szanowanie swoich granic, zaznaczanie własnych granic oraz pozwalanie sobie na bycie częścią tego świata, a nie ciągłe zamartwianie się i dogadzanie innym. Dobrze jest być uczynnym, ale warto też dać sobie pomóc.
Książka przedstawia również trzy czynniki które zawsze prowadzą do stresu, czyli: niepewność, brak informacji oraz utrata kontroli. W idealnym świecie takich sytuacji powinno być jak najmniej. Jeżeli przez dłuższy czas stan się utrzymuje to człowiek sam się prosi o choroby przewlekłe (oczywiście często nie ze swojej winy). Dodatkowo autor wspomina o tym, że często nowotwory, ALS, SM, reumatoidalne zapalenie stawów itd. dotykają ludzi mających słabe poczucie własnej niezależności. Mogą one odnosić wielkie sukcesy, ale na poziomie emocjonalnym mają niedostatecznie wykształcone poczucie własnego ja.
Podobała mi się w szczególności końcówka książki, gdzie pokazane są czytelnikowi tzw. "7 zasad zdrowienia", w tym bardzo ciekawy punkt mówiący o gniewie. Tłumienie w sobie gniewu jest j.w. szkodliwe, ale i wybuchy złości to nie złota droga. Całość skojarzyła mi się trochę ze stoicyzmem, ale i asertywnością (chociaż co ciekawe, asertywność jest jednym z innych punktów 7 zasad). Tym złotym środkiem jest obserwowanie swojego gniewu oraz okazywanie go w sposób taki, który by nadal odnosił się z szacunkiem dla siebie i drugiej osoby, ale pokazywał co wprowadza w nas złość/niezadowolenie/frustrację itd.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
W ostatni dzień na Korfu spotkałem takiego rodzynka, na żywo świecił się jak psu jajca.
#parkology #samochody

Zaloguj się aby komentować
Ostatnio byłem w Grecji i większość czasu spędziłem na łódce, ale w jeden dzień zrobiliśmy grupką wypad skuterami po wysepce i w moim przypadku z różową, quadem. Będę pamiętał na przyszłość, że taki piździk to 10/10 do podobnego zwiedzania nie za dużych wysp. Wielka frajda, ale sens takiego sprzętu w Polsce jest bardzo ograniczony.
#podrozujzhejto #gownowpis

Zaloguj się aby komentować
Widziałem już takie place handlarzy na parkingach, ale z samochodami przeznaczonymi na części jeszcze nie.
trochę #wrosty

O akurat moje miasto - przy tym moście na wyspę Bolko powstał darmowy parking i już po 5 miesiącach pojawiały się pierwsze trupy.
Niektóre z nich mają wyrwane nalepki na szybie, brak tablic i VIN zeszlifowany
Kolega strażak mówił, że wystarczy wylać olej pod auto i muszą wtedy służby je zabrać bo zagraża środowisku.
Zaloguj się aby komentować
Jadziemy dalej. Wczoraj był odpoczynek od wody i miły czas na quadzie.
#dziendobry #podrozujzhejto #gownowpis

Zaloguj się aby komentować
Wstawię tylko relaksacyjne zdjęcie, bo pogoda spuściła nam dzisiaj trochę wpierdolu. Pierwszą część opisałem we wcześniejszym poście. W południe stanęliśmy na godzinkę na kotwicy, jakieś wygłupy, zupka chińska prima sort i trasa wokół Paxos. Przed ponownym przystankiem po zachodniej części Paxos (Ypapantis Cave) warunki już pokazywały, że będzie trochę trudno.
Wypływając zaskoczyły nas takie fale i wiatr, że nawet teściu zaprawiony żeglarz się ich w tym momencie nie spodziewał. Szwagierka ogromnie się przestraszyła i wpadła w panikę, ale stopniowo się uspokoiła. Różowa niestety nabawiła się takiej choroby, że z bólu zaczęła płakać. Później musiałem jej przez godzinę asystować z wiadrem ze zwracaniem wcześniej wspomnianej zupki chińskiej (a propos, bardzo smacznej XD) i lokalnych owoców. Ktoś pisał w poprzednim wątku, ze przecież rzyga się za burtę. Pewnie często jest to najlepsze rozwiązanie, ale ona nie miała siły nawet trzymać się barierek.
W Gaios tłoczno i na szczęście udało nam się znaleźć jedno miejsce przy marinie.
Jutro poruszamy się na Paxos tylko po lądzie, bo po wszystkich widać, że potrzebna przerwa od morza.
#gownowpis #podrozujzhejto

Zaloguj się aby komentować
Po naprawionych problemach związanych z baterią silnika dalsza droga na Paksos. Straciliśmy na tym trochę godzin, więc bez krępowania podróż do pierwszego punktu będzie na samym silniku. Do różowej dołączyła jeszcze szwagierka i czasami wymiotują na zmianę, czasami razem. Ja jem kanapeczki i dopomagam jeżeli ktoś czegoś potrzebuje. I tak się żyje na tej w.. na morzu.
#gownowpis #podrozujzhejto

Zaloguj się aby komentować
Pewnie dziś szybko zasnę, bo w sam raz buja w łódce. Z plusów nie mam typowej choroby morskiej (jak różowa która się dzisiaj męczyła). Mam za to coś o nazwie "syndrom zejścia na ląd" i faktycznie, że już dzisiaj zaczęły mi falować fugi w restauracji.
Po powrocie prawdopodobnie jeszcze przez tydzień będzie mną bujało na lądzie, w sumie niczego innego nie oczekiwałem.
Są plusy, są minusy
#dobranoc #gownowpis

Zaloguj się aby komentować
Hallo? Nie mogę rozmawiać. Mam przed sobą wodę ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
#gownowpis #podrozujzhejto

Zaloguj się aby komentować
Budynek parlamentu w #nepal #zdjecia #wiadomosciswiat


Zaloguj się aby komentować
Pobawiłem się jeszcze ze zdjęciem swojego roweru, w sumie taki model na regał bym chętnie przygarnął xD
Tym razem #ai i #gemini , ale przez stronę LMArena. Dziwne, że na LMArena ten sam model czyli "nano-banana" się tak nie buntuje jak na oficjalnej stronie google.
#gownowpis

Zaloguj się aby komentować
@Opornik Ogólnie google trochę się pochwalił i sam dodał prompta którego można używać. Wystarczy wejść na gemini.google.com , dodać zdjęcie/grafikę i dodać:
Stwórz komercyjną figurkę w skali 1:7 przedstawiającą postacie ze zdjęcia, w realistycznym stylu, w prawdziwym środowisku. Figurkę umieść na biurku komputerowym. Figurka stoi na okrągłej, przezroczystej podstawce akrylowej, bez tekstu na podstawce. Na ekranie komputera widoczny jest proces modelowania 3D tej figurki. Obok ekranu znajduje się pudełko opakowania zabawki, zaprojektowane w stylu przypominającym wysokiej jakości kolekcjonerskie figurki, z nadrukowaną oryginalną grafiką. Opakowanie zawiera dwuwymiarowe, płaskie ilustracje.
Oczywiście najlepiej jest się samemu pobawić, ale ja użyłem tylko gotowca.
Na początku gemini da komunikat w stylu
"Niestety, nie mogę edytować ani wkomponować przesłanego zdjęcia w nowy obraz. Mogę jednak wygenerować zupełnie nowy obraz, który będzie pasował do Twojego opisu.
Czy chcesz, abym wygenerował nowy obraz, tak jak go opisałeś?"
więc wystarczy potwierdzić i coś wygeneruje w stylu j.w.
Pewnie generowanie plików które by było można używać w programach 3D to też kwestia czasu
@rith np. tutaj
https://www.hejto.pl/wpis/pobawilem-sie-jeszcze-ze-zdjeciem-swojego-roweru-w-sumie-taki-model-na-regal-bym
poprosiłem np. o to, żeby dodał drugi monitor z gra w której widać perspektywę rowerzysty trzymającego kierownicę, który jedzie za grupą ludzi. Dodatkowo tło miało być realistycznym biurem a dokładniej na widoku powinno być kilka okien. Figurka ma być widoczna na pierwszym planie na biurku a reszta sprzętu komputerowego za nią. Model 3D ma mieć wyraźną nić poligonów.
Takie tam różne dodatki
Jeżeli Ci chodzi o przesunięcie czegoś w już wygenerowanym obrazku to na pewno jest to możliwe, ale w tym modelu "nano-banana" faktycznie chodzi bardziej o tworzenie od zera.
Zaloguj się aby komentować
Gemini powoli staje się coraz bardziej sensowne do szybkiego generowania obrazków. Oczywiście nie wyłapuje jeszcze pełnego kontekstu i detali, ale kwestia czasu
@cebulaZrosolu chciałbyś mieć taki model w domu? ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
#ai #gemini

Zaloguj się aby komentować
Nie wiem czy śnią mi się jakieś miłe rzeczy, za to bardzo często pamiętam te przykre.
Tak było i dzisiaj, kiedy obudziłem się cały zalany potem.
Akcja działa się w miejscu gdzie mieszkałem z siostrą i rodzicami. Siostra biegnie po klatce schodowej i wydziera się "zaraz zacznie się wojna, uciekajcie!!". Kilka sekund później widać i słychać za oknem spadające rakiety, jednak nie trafiają naszego budynku. Wszyscy uciekają ze swoich mieszkań, a ja z tego szoku otwieram lodówkę i pakuję wszystko co się da do reklamówek.
Nie pamiętam co dokładnie działo się bezpośrednio po tym zdarzeniu, ale późniejszy przebieg już tak.
Większość ludzi zabiły rakiety, jeżeli ktoś chciał być sprytny i uchować się pod ziemią, to ten plan nie mógł się udać.
Chodziło o to, że rakiety były tylko fazą wstępną. Pozwoliłem sobie wygenerować obrazek co mi się śniło. W dalszej części snu każdy metr kwadratowy rozwalały ogromne maszyny. Działało to na takiej zasadzie, że maszyna wbijała swoje długie nogi w ziemię i przez kilka sekund obszar był niszczony czymś w stylu eksplozji/ekstremalnych wibracji.
Z rana pomyślałem sobie jak muszą się czuć osoby dla których takie rakiety to codzienność, a nie nie tylko przykry sen.
#sny #rozkminy

Zaloguj się aby komentować