Już nie ma wystarczającej liczby młodych konsumentów, aby napędzać lokalny popyt (ergo zależność od handlu, zwłaszcza od Chin). W tej dekadzie Niemcy również stracą siłę roboczą, a potem… koniec.
Jedyny zaś pomysł razemków byłaby dyskusja o parytetach w komisjach do spraw powodzi i tym, jak pomóc zalanym kobietom.
Sam mam centrolewicowe poglądy, ale jak k⁎⁎wa widzę lewicę próbującą innych uczyć jak coś skutecznie robić to mnie skręca, bo oni z mapą własnej d⁎⁎y by nie znaleźli.
@maly_ludek_lego ja pi⁎⁎⁎⁎le, stary chlop, polityk, prezydent najpotezniejszego kraju na swiecie pisze na tweeterze, ze nienawidzi piosenkarki. gdzie jest dno?
@maly_ludek_lego Pomarańczowa małpa nienawidzi Tajlor Świt, bo typiara jest tak wpływowa, że jak powie na 10ciu koncertach: "J⁎⁎ać Trumpa" to miliony osób którzy ją kochają, będą j⁎⁎ać Trumpa.
Włączyłem sobie telewizję z ciekawości bo powódź. Generalnie nie oglądam chyba, ze jest jakieś euro, igrzyska itd.
No ale do rzeczy. Stoi sobie babka i pyta jakichs randomow:
I jak? Pada deszcz?
No pada, pada..
Zalalo?
No zalalo, zalalo.
Itd itp.
Czego bym oczekiwał, to jakieś dane. Ile litrów w tej rzece przelewa się na sekundę, które miejscowości powinny się ewakuować? Jaki jest poziom rzeki w miejscowości X, Y, Z? O której godzinie do miejscowości X dotrze fala kulminacyjna? Dane, wykresy, tabele, numery alarmowe, mapy. Jako mieszkaniec miejscowości X czy danego obszaru chciałbym mieć wizualizacje i dane, czego konkretnie mam się spodziewać z pokolorowaną mapą, gdzie będzie najgorzej i ile metrów wyniesie fala szacunkowo.
Szczerze mówiąc nie ma tego, albo to jest podane tak randomowo, że ciężko cokolwiek się z tego dowiedzieć.
Czy tylko mi to przeskadza i tak generalnie to telewizja jest bezużyteczna?
Przez to wielu ludzi bagatelizuje zagrożenie bo "a może nie będzie tak źle, może mnie to nie dotknie itd".
No jeśli informacje czerpią tylko z TV, to może nie ma co się im dziwić xD
A ja uważam, że robią bardzo dobrą robotę, oni tam nadają non stop, są jakieś ważne komunikaty to przekazują, ale przecież nie są w stanie każdej lokalnej społeczności cały czas informować
Czy tylko mi to przeskadza i tak generalnie to telewizja jest bezużyteczna?
@maly_ludek_lego nie, i dlatego ja już ponad 10 lat temu przestałem oglądać TV. To już dawno temu przestało być źródło wiadomości, a zwykły zapychać i usprawiedliwienie do przepalania czasu. To
I jak? Pada deszcz?
No pada, pada..
Zalalo?
No zalalo, zalalo.
to jest dosłownie instrukcja jak wykorzystać tyle-i-tyle minut czasu i nic w tym czasie nie pokazać ani nie powiedzieć. A jak jeszcze można się podpiąć pod jakąś sensacyjkę- tym lepiej, bo ludzie będą to oglądać, oczekując jakichś ważnych informacji, tak jak teraz. A zamiast tego dostają właśnie taki ściek, byleby tylko wyświetlenia się zgodziły. A że ludzie tracą dobytki całego życia? A c⁎⁎j w to, ważne, że gryzipiórki sobie zrobiły materiał. I to nie tylko telewizornia. Dziś rano trafiłem na rmfie na "artykuł" dwójki dzbanów, co jest znamienne, bo jego długość nie przekraczała długości zadania z polskiego. Ale ale- o co mi chodzi. Ano o to, że ponownie- zalewa Polskę, ludzie zapierdalają 2 dni, żeby ratować co się da, inni tracą dobytek, a ci se k⁎⁎wa robią artykulik w smutnym tonie, że no wielka szkoda, bo jakiś gówniany meczyk cracovii jest zagrożony przez opady i och jejku. Najważniejsza rzecz teraz- pierdolona piłeczka, bo sobie banda byczków nie może pobiegać po trawniku za dmuchanym świńskim balonem.
Bardzo podoba mi sie, w jaki sposob platforma euronews zrobila material na temat napiec na wschodniej granicy. Bez zbednych emocji, pokazanie roznych odcieni szarosci, dosc rzeczowo.
Niestety juz wielokrotnie przekonalismy sie w przeszlosci, ze jesli jakis startup cos mega hajpuje, to moze w 20% jest to prawda. Reszta to tylko marketing i gdy opadnie kurz, niewiele z tego zostaje. Pamietam jak okolo 2016 roku hajpowano, ze juz jakos w 2022-2025 beda na ulicach powszechnie jezdzic autonomiczne auta. Albo jak to Musk w 2030 roku wyladuje na Marsie xDDD.
Dlatego pytanie do Tomeczkow: Jak myslicie, za ile lat REALNIE te wszystkie hajpowane teraz humanoidalne roboty beda w stanie wykonywac takie czynnosci domowe, jak:
Odkurzanie i mopowanie podlog
Scieranie kurzy
Robienie zakupow
zmywanie naczyn
przynoszenie szklanki wody na starosc
gotowanie dan ze skladnikow
nastawianie prania
No, generalnie te wszystkie mniej przyjemne czynnosci, ktore robimy w domu. Oczywiscie te startapy hajpuja, ze juz juz, moze nawet w 2028 (a nawet w przyszlym) roku beda sprzedawac na chate takie roboty i one wszystkie wymienione wyzej czynnosci za nas zrobia. Ja nie kupuje tego bullshitu. Moze ktos tu ma lepsze predykcje z tylka i wie jaki jest cykl dojrzewania takich technologii i ile to zwykle zajmuje czasu?
Czy doczekam sie podania szklanki wody na starosc i zakupow lekow w lokalnej aptece?
A tak na poważnie to ludzie powoli zauważają że roboty i sztuczna inteligencja nie ułatwia nam życia tak jak się spodziewaliśmy. Nie wykonują prostych, czasochłonnych czynności tylko bardziej te abstrakcyjne. Jeżeli poprosisz robota o na malowanie obrazu to ten puści to przez AI i zacznie malować co tam musi. Napiszę kod (na razie jeszcze nic specjalnego) albo wypuści jakąś melodię ale nie zrobi prania. Jasne, mamy pralki ale zasada działania jest taka sama od lat. Nie mamy humanoidalnego robota, który rozwiesi pranie na sznurku a potem je zbierze i poskłada w szafie.
Jednocześnie rozwój w branżach gdzie zarabia się bardzo dużo ciągle postępuje. Prędziej dostaniemy robota, który dzięki AI przeprowadzi operację albo zdiagnozuje chorobę niż przytnie żywopłot i wyniesie worki do bio. Wygląda na to że proste zawody nie znikną o ile nie pojawią się odpowiednio tanie automaty. Zwykłe drzwi wychodzą z maszynki i nie da się ich zrobić tanio bez tego ale jakiekolwiek odstępstwo, praca na zamówienie wymaga dużo ludzkiego czasu i umiejętności.
Ponad 20 lat temu czytałem o świetnym wynalazku panasonica dot. nowego typu baterii.
Od tego czasu czytałem jeszcze o 3 takich.
2024 a ja w myszykomputrowej używam akumulatorków nimh, a w szczoteczce i strzyżarce siedzi bodajże LiFe.
Do narzędzi jest trochę nowsze technologicznie LiFePO4.
A, jeszcze eneloopy, ale to wszystko dotyczy tylko ilości cykli ładowania przy zachowaniu żywotności oraz niskiego poziomu samorozładowania.
Żadnego przełomu ma polu baterii przez 25 lat, gdzie siano fantazje nt. mikroreaktorów atomowych, służących do zasilania wszystkiego co tylko możliwe (´・ᴗ・ ` )
A jak z przełomem technologicznym w szerszym zakresie?
Nijak.
Od początku tego millenium nie widziałem żadnego przełomu technologicznego.
Jedyne co postępuje to miniaturyzacja i powolna ewolucja istniejących od dawna technologii.
Ewolucja, nie rewolucja, bo łączenie kilku technologii w jedno, to żaden przełom.
Przełomowe rzeczy stały się po prostu nieopłacalne i nikomu nie są na rękę.
Nawet smiechlem z tego szurskiego komentarza na youtube :
Drodzy poddani naszego miłościwie panującego Klausa Szwab mam dla was wspaniała wiadomość nasz folwark został wybrany do eksperymentalnego programu płacenia za powietrze!
Niestety mysle, ze dokladnie tak sie stanie, kiedy #pis wroci do wladzy. Albo nawet mocniej. A PiS niestety wroci, np z Konfederacja. Dlatego nienawidze systemu de facto dwupartyjnego w Polsce, bo to szkodzi demokracji, ustrojowi, biznesowi i w szerszej perspektywie wzrostowi gospodarczemu. PiS zapowiada de facto system autorytarny z Wegier.
I to wszystko przez SLD, ktore zmienilo system na d'Hondta. Msci sie to bardzo, oj msci.
Nie widze tez zeby osobista wojenka Tuska vs Kaczynskiego, ktora trwa juz 30 lat miala sie szybko skonczyc. Przecietny obywatel tylko na tym cierpi.
Bardzo ciekawi mnie, w ktora strone to pojdzie. Czy rynek elektrykow w Europie jeszcze sie odbuduje, czy najlepsze lata ma za soba, a racje ma Toyota, wieszczac, ze to bedzie jakas 1/3 rynku docelowo?
Brak wystarczającej infrastruktury, od wytworzenia energii (pomijam już jej "czystość"), poprzez przesył, po sieć ładowarek, zwłaszcza w miastach przy budynkach wielorodzinnych. Same elektryki też mają wiele wad i uciążliwości dla użytkowników — długi czas ładowania, krótki zasięg, duża masa, podatność na temperatury, wysoka cena. Po kolizji elektryk często idzie do kasacji, bo naprawa jest wg producenta niemożliwa. Trudność gaszenia pojazdów elektrycznych zasilanych z baterii też jest problemem, który nie doczekał się rozwiązania. Hybrydy różnego rodzaju będą dominować, bo dają całkiem dobry balans pomiędzy spalaniem, zanieczyszczeniem środowiska, osiągami i ceną i nie są problematyczne w użytkowaniu. Do wielu da się założyć instalację LPG/CNG, co jeszcze redukuje koszty przejechania 1 km i zmniejsza zanieczyszczenie środowiska. Obstawiam, że dominować będą zwykłe hybrydy (typu Toyota) z instalacją fabryczną LPG. W dalszej przyszłości cholera wie, zależy od rozwoju i przełomu w technologiach przechowywania energii.
Pytanie na dzis. Jakie miejsce w Europie najbardziej Wam sie podobalo, a jest bardzo nieoczywiste i nie kazdy je zna, dodatkowo nie jest zawalone turystami?
Korfu. Mała wyspa, która ma wszystko. Mili ludzie, piękna architektura, góry, plaże, lasy, świetne jedzenie, ciekawa historia, wsoaniałe stare miasto. Turystyka mocno się uspokaja po sezonie i wiele miejsc we wrześniu jest już w trybie chill.