Zdjęcie w tle

maciekawski

Tytan
  • 118wpisy
  • 324komentarzy

Dziś już w domu ale w piątek też tak miałem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Niestety nie udało się zrobić zdjęcia pełnego szkła xd


Oczywiście skrzynia Franciszka przyjechała jako pamiątka z urlopu

b96f688e-4eaf-47cf-9482-2dc60fffa8ca

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@maciekawski ej całkiem serio weź się zorientuj czy gdzieś nieopodal nie ma hodowli reniferów. Bo to nie były losie tylko renifery o.O na 99% uciekinierzy, a nie łosie. Byłeś przejazdem jadąc trasę czy być może to było nieopodal twojego miejsca zamieszkania?

Dlaczego uważam, na 99% że to renifery, a nie łosie:


1. Poroże

2. Umaszczenie

3. Zachowanie na drodze (zamiast spierdalac w las idą wzdłuż drogi dość spory kawałek)

Zaloguj się aby komentować

Cieszcie się razem ze mną, po blisko dwóch latach ruszyłem z przeglądaniem zdjęć z urlopu z 2022 roku


słowackie Tatry - Słowenia - Salzburg/Hallstat

#fotografia #mojezdjecie #slowenia

61d0ff0a-9f17-4789-a572-e2889e29e3f0

@GazelkaFarelka

w kopalni fajne są zjeżdżalnie i .... ciuchy xD

Ogólnie mega wrażenia , polecam każdemu kto zamierza odwiedzić Hallstatt:)

Zaloguj się aby komentować

Dobra, umarłem. Może i nie czuję stóp, ale przynajmniej nie było warto.

Trasa monotonna - bagno, las, bagno, las. Jedynie Artknubben z widokiem na… las, było jakąś odmianą.


#szwecja #trekking

20c33299-907a-4bea-90f0-fe068ad994a5
9e1d5114-34a1-4424-aac5-580b13d99435
100b4bf9-0484-4e12-a814-13fc983475d8
5e65391c-3ab8-4b3d-a5e0-4cc9ded71cc6
2d200c65-2c58-428a-9eb8-1900e4aec653

Zaloguj się aby komentować

Pijcie ze mną kompot (albo kawę, co kto ma pod ręką) - kupiłem sobie bilety do Japonii!


Co prawda dopiero na koniec listopada i tylko na 16 dni, ale jaram się mocno.

#japonia #wakacje

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Polskich kierowców co nie potrafią zachować odstępu od poprzedzającego pojazdu powinno się profilaktycznie co tydzień j⁎⁎ać po jajach rozgrzanym prętem fi12.


Ledwo co zjechałem z promu w Karlskronie, przejechałem z 30-40km i już mi busiarz na d⁎⁎ie z lubelskiego cwel j⁎⁎⁎ny usiadł. Droga 2+1, ograniczenia 100kmh, wąsko bo po szwedzku barierki po obu stronach, a ten zjeb trzyma 3m odstępu.

Mam nadzieję że kiedyś się wypierdoli i sobie ten głupi ryj rozwali. Wkurwił mnie niemiłosiernie…


O wcześniejszym chojraku z bmw 5 na tablicach NOS nie wspomnę, bo najpierw na ograniczeniach 60 czy 80kmh chce wyprzedzać (ale się boi), a potem na 40kmh z fotoradarem tak dał bo heblach że chyba do 20 zwolnił… No i oczywiście każda soczewka w reflektorze świeci k⁎⁎wa gdzie indziej, bo czemu by nie…


#przemyslenia #polskiedrogi w Szwecji #japierdole #motoryzacja

Nauczeni że jak tylko zostawisz SOBIE trochę miejsca to zaraz ci się ktoś wpierdoli, w ten sposób tempomat to sobie można w d⁎⁎ę wsadzić. I nie żebym bronił, o nie, tylko wkurwia mnie niemiłosiernie jak zostawiam sobie miejsce do poprzedzającego auta i zawsze się jakiś c⁎⁎j wpierdoli. Pamiętam że pierwszy raz na autobahnie to mi za trzecim dopiero razem zaświtało czemu mi niemcy mrugają światłami jak kończyłem wyprzedzanie i wracałem na pas przed nimi - po prostu robiłem to za szybko zostawiając im za mało tego ich miejsca, tego bezpiecznego bufora przed maską.

Najlepsi są Ci husarze którzy będą ci siedzieć na d⁎⁎ie ale tylko jak zobaczą ograniczenie do 70 i fotoradar to zwialniaja to 50. Bo tak dla pewności xD potem mijają fotoradar, doganiają i znowu siedzą na d⁎⁎ie xD

@Bylina_Rdestu Zdecydowanie najlepsi husarze, to ci, którzy jadą 70 w zabudowanym, a poza zabudowanym... Też 70 bo się boją XD jak jadę do rodziców (60km) to wyprzedzam średnio 3 takich husarzy.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Cześć!

Przeglądam sobie oferty noclegowe na wakacje. Miałem plan pojechać na kilka dni w Alpy Julijskie do Słowenii (tam mam już z grubsza ogarnięty temat), po czym skoczyć na 7-8 dni w okolice Corvary/ Cortiny-Zuel we Włoszech (ten rejon gdzie Seceda i pokrewne) z naciskiem na łażenie po via ferratach. Był tam (we Włoszech) ktoś może w ostatnim czasie i mógłby polecić jakiś nocleg w rozsądnych pieniądzach i taki, gdzie nie będę tracić dziennie 3h na dojazdy na szlaki?

Czego nie szukam to wychodzą mi jakieś kosmiczne pieniądze za 8 nocy... Z góry dzięki za pomoc!


Swoją drogą - 7 dni na miejscu spokojnie wystarczy żeby obejść najciekawsze trasy + Secedę?


#wakacje #kiciochpyta #pytanie #wlochy #gory

Zaloguj się aby komentować

Spalanie z wczorajszego powrotu z wycieczki nad Idre. Trasa z zimowego parkingu pod Lillnipen nad granicę z Norwegią (Flötningen), i potem zjazd do Falun. Tempomat ustawiany na +10kmh w stosunku do ograniczeń (przed fotoradarmi i w miastach jechałem zgodnie z), większość trasy pokonałem jadąc 100kmh na piątym biegu.

Jak dla mnie niesamowity wynik, tym bardziej że teren nie jest płaski w praktycznie żadnym momencie. Najniżej zszedłem do 3,3 (jakieś 80km przed celem), potem zaczęły się częstsze podjazdy.


Średnia z całej trasy plus trzy dni dojazdów do i z pracy (90km, 4,1-4,3 była średnia) wyszło 3,9 - nadal świetnie


#motoryzacja #samochody #spalanie

b4687164-5362-4f57-a484-51576278159e

mi teraz od ostatniego tankowania w 90% teren zabudowany 4,4 yaris 1.0 głownie jazda na 4 biegu 60 licznikowe . Czasem na chwile skoczy 4,3 ale to muszą być puste drogi i żadnego postoju na światłach - czyli w weekend

2.0tdi miałem w moim wypieszczonym i zadbanym GTD, żadne longlife tylko olej wymieniany co rok/10k km, no oczko w głowie bo od nowości za co się odwidzieczyl 2x opiłkami w układzie paliwowym czyli pompy i wtryski do wymiany + płukanie, koszty ogromne ale fakt spalanie było 5l przy normalnej jeździe i 6l przy pałowaniu. Nigdy więcej vagów.

@Niv czym jeździsz teraz?

Ja tego kupiłem trzylatka z przebiegiem 22k km, ale z serwisem typu ASO (czyli była jedna wymiana oleju i tyle xd), pierwszy raz VAG, i jestem ciekaw jak będzie z awaryjnością. Auto na ten moment młode, ale kij wie co będzie w przyszłości…

@maciekawski na razie bym się cieszył ale tak za 3-4 lata już bym myślał nad pozbyciem się żeby nowy właściciel też może chwilę pojeździł bezawaryjnie, bo z tymi moimi przygodami co się otluklem po serwisach to wszyscy jak jeden mąż potwierdzali że diesle są dobre do 10 lat a potem się zaczynają koszty. I faktycznie przez 10 lat auto idealne, nawet żarówki nie wymieniłem a potem nadrobilo, a przebieg tylko koło 115k km nabity dlatego próbowałem naprawiać zamiast pchnąć w cholerę. Teraz mam 2: swój na dalsze wyprawy i for fun focusa ST kombi i żonie starą corse kupiłem co by się nauczyła jeździć i w sumie tym na co dzień jeżdżę wokół komina, bo rano wyprowadza dzieci rozwieźć i jak już stoi na dworze to wsiadam ale do firmy mam 1km. A autko fajne bo automat i wszędzie zaparkuje, a pod marketami nie ma strachu że ktoś obije.

Zaloguj się aby komentować

Wczorajsza wycieczka do Fulufjällets i Nipfjället. 10 maj przypominam.


Najpierw polazłem na wodospad Njupeskär. Ostatnia część trasy niby zamknięta, ale kto mi zabroni Udało się podejść na tarasik widokowy pod wodospadem, robi wrażenie - nawet zamarznięty w połowie. Śniegu miejscami tak na oko po pół metra, ale ubity i nie zapada się.


Potem stwierdziłem że zrobię kółko i wrócę do auta na około, nad wodospadem. Problemy zaczęły się już na samym podejściu, gdzie trzeba było włazić na czworaka i wybijać sobie miejsca na buty w śniegu. No ale dobra, wlazłem. Swoją drogą oznaczenia szlaków tam to jest jakaś kpina - „Björn, piźnij trochę pomarańczowego szpreju na kamienie” „A jak spadnie śnieg?” „Jak spadnie śnieg to nie będzie to nasza wina”. Idzie się po omacku z gps, próbując trafić w szlak. No ale dobra, jestem nad wodospadem, przechodzę mostkiem nad potokiem, i lezę dalej (oczywiście na płaskowyżu śniegu po pół metra, i często ląduje się nogami po kolana w nim). Problem zaczął się przy złażeniu niżej, gdzie na zboczach zalegało jeszcze więcej śniegu, a szlak szedł trawersem. W pewnym momencie stwierdziłem że nie ma żadnego sensu dalsze uparte parcie w przemoczonych już i tak butach, skoro nie mam pewności że dalej teren nie będzie jeszcze bardziej stromy i zasypany. Zdecydowałem się więc na taktyczny zjazd na d⁎⁎ie w żlebie, gdzie płynął jakiś strumień. Dalej już błądząc między drzewami odnalazłem szlak (oczywiście również zajebany śniegiem, miejscami wpadałem nogą nawet po pas), upadłem raz na poważnie uderzając rzepką w rant kamienia ukrytego pod śniegiem (ała), i dotarłem na parking.


Bilans wg stravy to niecałe 7km i 251m przewyższeń. Zdjęć z zejścia niestety nie mam, bo nie myślałem o niczym innym jak tylko zejściu na dół płaskowyżu.


#podroze #szwecja #mojezdjecie

ba55c61d-2b01-4614-a931-30f075e52e8e
9c384d49-646d-4e0f-8b6f-162eacd7c9f0
8d3a6ec8-e955-46db-bd7c-83d5815baf18
3e8dde97-2f4f-42b0-81cf-0d9e0624007e
0c621902-26d0-49b8-b024-dbee726beed2

Kolejna część to wejście na Lillnipen.


Zapakowałem się, buty wrzuciłem na miejsce pasażera na podłogę żeby się suszyły (nie powiem, przez 50 min jazdy golf wysuszył je bardzo ładnie!), no i dotarłem na kolejny parking. Mina mi zrzędła jak zobaczyłem znowu całą trasę zajebaną śniegiem. No ale nic, wyżej na pewno będzie lepiej.

Nie było xd

całe podejście z parkingu zimowego na letni było zawalone śniegiem, z kilkoma miejscami gdzie słoneczko przygrzało mocniej i śnieg już stopniał. Jednak tam gdzie nie stopniał człowiek idąc po jego powierzchni potrafił wpaść nagle po pas, i musiał gramolić się na czworaka z użyciem rąk, które też od razu wpadały pół metra niżej. No ale nic, buty przemoczone po raz drugi tego samego dnia, więc stwierdzając że gorzej już nie będzie dolazłem na górny parking. Tam korzystając z uprzejmości kogoś kto podchodził na górę przede mną, skorzystałem z jego śladów, także samo podejście na „szczyt” nie było już tak tragiczne, również za sprawą coraz większych płatów odkrytego terenu. Sama górka fascynująca nie jest, ale z racji że tamte rejony są w zasadzie płaskie jak klucz 16 (poza kilkoma wybrzuszeniami) to można objąć wzrokiem całkiem niezły kawałek terenu. Było również świetnie widać porządne już norweskie góry.


Po herbatce na górze, znów korzystając ze śladów grupy ludzi schodzących przede mną (cała ósemka, wyglądali jak drużyna pierścienia po wyjściu z morii ) udał się w miarę bezproblemowo zejść na parking.

473138eb-4d6d-4a7e-9d3a-1e5e051b764a
eb66fac3-f3a8-49a9-a757-cabd361a2508
d63a62dc-171e-4b0e-81de-129688e9abae

Na sam koniec pojechałem jeszcze na granicę z Norwegią (bo czemu niby nie - teraz mogę mówić że byłem w Norwegi!), i na tym kończąc wróciłem do siebie.


Minus? Nie zobaczyłem żadnego łosia czy innego renifera. Nawet głupiego zająca

cdf60e1b-5d50-4e8d-a651-7d1086e10420
89c23ba6-1eff-415c-bbe7-39404dcb1e11

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wczorajsza objazdówka po kilku miejscach w niedalekiej okolicy.

Pierwsze miejsce to wieża Naturum w Siljansnäs.

Kolejne w komentarzach.

#szwecja #mojezdjecie #natura

643b077c-15e9-4361-a8db-ee38c6117f29
3e47170b-c54f-4c8b-8d14-c4dc5a7655fd
a53c76a7-cee7-4c54-9c99-5560ff468d54
b426da8a-3a7a-4b9e-b5bc-1b699d064fde

Trzecie miejsce - Helvetesfallet. Ten skurczybyk robił wrażenie i z niskim poziomem wody, ale teraz to jakaś masakra. Niemiłosierny huk i rwąca rzeka.

1799d28f-0e17-4b03-8f6d-3c0fff91b01c
4ee5db5b-3621-4c22-aed5-fa5d73e8e0a4
0c0bd89b-811f-494f-b902-d6342fced01e

W zeszłym roku byłem tam, ale z podejściem od drugiej strony (gdzie nie ma wejścia na tą skałę na środku). Z tym że znowu, poziom wody pozwalał łazić dosłownie wszędzie, teraz można było zapomnieć…

PS tak, to śnieg i lód.

d4b4a29f-83bf-49f3-9393-a83a63062cdf
3131e232-2a9f-4a03-85bb-2e4e418fc664
b8c0fb01-f650-431e-9b46-61a43fe08e68

I ostatni punkt który polecił mi kolega z pracy - Styggforsen. Robi wrażenie, chociaż nie zapowiada się jakoś fascynująco. Z drugiej strony poza tym jednym wodospadem i gołymi skałami za dużo tam nie ma…

27f2e7a5-2ca3-470d-a448-3f771ac41a9a
2dc58702-0538-48bc-8ba7-3a05d0614d26
29f6c798-bd5b-42b3-bfa0-729c19b98065

Zaloguj się aby komentować

Jak tak dalej pójdzie to golf zacznie mi produkować paliwo zamiast je spalać... Trasa z zeszłego czwartku, profil trasy wziąłem z mapy.cz (ktoś wie czemu google nie pokazuje już wysokości?).


Jazda na oponach z kolcami (nadal zima) zgodnie z ograniczeniami (może czasem ciut więcej...).


#chwalesie #motoryzacja #samochody

45e45238-4670-4085-b134-668c2cc5aaa5
197d4b77-3511-4361-90bc-bdd1d307e03b

@maciekawski google notorycznie usuwa dobre funkcje ze swoich usług, nic nowego. Czasem odnoszę wrażenie, że ta korporacja sabotuje samą siebie.


Opony z kolcami to masz jakiejś znanej marki? U nas w PL nie da się nawet pewnie takich kupić.

@KierownikW10 dostałem jak kupowałem auto, MAXXISy. Znane z terenówek, ale te moje (osobowe 205/55 16”) szału nie robią, są made in china.

Szwedzi w zasadzie polecają tylko Nokiany, bo na całej reszcie można się podobno przejechać.

@maciekawski

Golf VII, 2.0 CR TDI 150KM. Na trasie 1200km ogarnąłem 3.2 l. Jazda była męcząca, ale byłem ciekaw ile będę w stanie wyciągnąć

@maciekawski

Powodzenia życzę :D

To była pierwsza Chorwacja, przy której prawie wgl nie korzystałem z pedału hamulca. Druga była jak w połowie trasy się okazało, że kończą się hamulce w jednym kole xD

Zaloguj się aby komentować