Znaczy w między czasie miałem jeszcze permbana na reddicie, ale po odwołaniu zdjęli. Oczywiście że za besztanie kacapów, bo za co.
W każdym razie: z okazji pierdolenia Merkelowej u Orbana, a potem słusznego komentarza Tuska że "problemem NS nie jest to, że został rozjebany, tylko że został zbudowany" i "w interesie Polski nie leży wydawania Ukraińca co głupią rurę był roz⁎⁎⁎⁎⁎olił" uaktywniły się onuce ruskie oraz niemieckie i bredzą o tym, że Polska ciut nie wyłudzała zawyżonych opłat za tranzyt gazu do DE.
Co na to onuce? Wyciągają że w 2006 (tak, nie pomyłka, 2006) mieliśmy znacznie wyższe. A czego nie biorą pod uwagę? Że ~połowa z tych opłat wracała do ruskich, bo mieli ~połowę własności gazociągu, co powoduje że Polska "zarabiała" na tranzycie i tak praktycznie najmniej w Europie, a Niemców ruscy dymali. Czyli tradycyjnie - Polski wina że pakt Schroeder/Merkel - putin im nie wyszedł. xD
Bany dostałem dwa: zarówno na r/europe i ogólny na reddita. A za co konkretnie? Bo stwierdziłem że gość ciągnie ruskim pałę i rzyga ich propagandą. Bycie męczennikiem za prawdę jest moim krzyżem i noszę go godnie.
Dziś obrazek poglądowy, bo post skasowany, a chyba nie zrobiłem zrzutu nawet.
Tankistów na reddicie zawsze jest dużo. A u Niemców (szczególnie tych gorszych, wschodnich) to już w ogóle - w zależności od tego co im lokalny populista powie, to są w stanie na przemian hailować do portretów wąsacza z Austrii i Gruzji. A RT to tam telewizja narodowa XD
@AureliaNova W apce reddit zrobił, że pokazuje skąd masz engagement na wpisach/komentarzach - jak opluję za mocno ruskich i widzę że downvote'ów dużo - klikam i najczęściej... rosja na drugim miejscu, na pierwszym Niemcy xD
Kontynuując poprzedni wpis - na początku szafka miała iść na zwykłe blaszkowe uchwyty ścienne, ale jak zobaczyłem jak łatwo ten bloczek się kruszy to postanowiłem trochę bardziej rozłożyć obciążenie. A co to leży w magazynku! Hehe, wiedziałem żeby niczego nigdy nie wyrzucać. PRZYDA SIĘ - MÓWIŁEM. I VOILA!
Szafka będzie wisieć na uchwycie do TV.
Trochę frezem podrychtowiłem z tyłu, żeby się zmieścił, trochę do⁎⁎⁎⁎łem na dolnych płytach z tyłu HDF na gwoździki żeby pion złapać i jest w pytę.
Może nie do końca meble, ale kontynuacja poprzedniego wpisu!
Polecam Młotowiertarkę Parkside PKHAP2058 - w połączeniu z wiertłem SBS-Plus Bosch Expert w komunistyczny bloczek zrobiony ze śliny i piasku wchodzą jak w masło. A nawet przechodzą jak przez masło.
Teraz muszę się doktoryzować z łatania dziur w ścianie. Chociaż miałem nadzieję przez sekundę, że w szafie po drugiej stronie do której się nie zagląda częściej niż raz w roku może nikt zbyt szybko nie zauważy. Niestety szybko usłyszałem "a czego tam w szafie z moimi szalikami szukasz - miałeś szafkę w kuchni powiesić". Czaicie. Szafa na szaliki.
@lipa13 myślałem, że to solidne bloczki betonowe jak na drugiej "ścianie działowej" - tam dwa wiertła z plasteliny ugotowałem już w swojej karierze, a do tej ściany pierwszy raz podszedłem z maszyną, to chciałem na szybko rach ciach i po sprawie xD
Typowy polski remont odbywa się w blokach z wielkiej płyty, gdzie wywiercenie jednej dziury to godzina roboty i dwa stępione wiertła.
W amerykańskich "kartonowcach" jak chcesz powiesić obrazek to bierzesz wkrętarkę, przykładasz obrazek, w 5 sekund wkręcasz wkręta i masz obrazek, który będzie wisiał przez 20 lat.
A w Polsce? Pożyczasz trzydziestokilową wiertarę, kupujesz pięć wierteł przeciwpancernych, idziesz do sklepu po czteropak harnasia, wyrzucasz żonę i dzieci z domu, pijesz jednego harnasia na rozgrzewkę, wymierzasz wszystkie otwory z dokładnością do 0,1mm, zakładasz wiertło i odpalasz udar. N----------z z siłą wodospadu zapierając się kijem od szczotki o przeciwległą ścianę, mija 5 minut a dziura głębsza o 5mm. Mija kolejne 10 minut i trafiłeś na k---a zbrojenie - c--j w d⁎⁎ę strzela wiertło, w-------y pijesz drugiego harnasia i mierzysz od nowa. Powtarzasz operację, tym razem nie ma zbrojenia, po godzinie n-----------a udało ci się wywiercić 5cm dziury. wkładasz kołek - luźny jak cholera. No tak, za⁎⁎⁎⁎sta wielka płyta - żeby się wwiercić to trzeba poruszyć niebo i ziemię, ale jak już włożysz kołek to magicznym sposobem wykrusza on pół kilo betonu i trzeba jechać do liroja po większe. N-------ś się harnasiem, więc wsiadasz na rower i jedziesz. Wracasz, wkładasz kołek, wbijasz wkręta - za⁎⁎⁎⁎ście. Obrazek wisi. Trochę krzywo, ale już tam c--j. Szkoda tylko, że trzeba szpachlować pół ściany, bo tynk (a właściwie to piasek zlepiony wodą) poodpadał.
No, jeszcze tylko 3 obrazki i fajrant. Ale najpierw po harnasie...
Drogi pamiętniczku, dziś (prawie - musze jeszcze plecy skołować) zrobiłem korpus szafki 50x50x50 (po zewnętrznych krawędziach), bo nie znalazłem takiego prostego pudła do podwieszenia na ścianie.
Wnioski:
Te dynksy do stabilizacji pionu przy wierceniu łamią wiertła niewprawnym wiercącym (czyli mi).
Zrobić przerwę na ochłonięcie po połamaniu wiertła, bo jak się dalej wierci wkurwionym to potem dziurka co miała mieć 1cm głębokości, pod kołek, wychodzi na wylot xD
Warto poczekać na kuriera co wiezie frez 3mm pod grubość normalnego HDF na plecy, bo teraz muszę sklejkę 6mm skołować - ale c⁎⁎j, to ma się trzymać, a nie wyglądać.
Te dynksy co stabilizują kąty proste w narożnikach przy składaniu płyt "na sucho" są fajne, warto mieć więcej niż 4 sztuki - domówię jeszcze 4 od majfrenda.
Nie wiem czemu, ale kołki w meblach kupnych wchodzą z luzem, że dziecko palcem wciśnie, a tutaj jak kołek 8 i wiertło 8 to po zbiciu razem trzyma bez żadnego kleju na sztywno jak skurwol.
Dałem 4 kołki i 3 konfirmaty w każdym mocowaniu (czyli proste pudło ma 16 kołków i 12 konfirmatów xD), płyta 18mm - jak jeszcze wsadzę z tyłu sklejkę 6mm to będę mógł po tym czołgiem jeździć, jeszcze tylko pierdolnę 2 uchwyty wiszące i 2 ramiona podpierające i można lądować Tupolewem. Ciekawe czy ściana wytrzyma...