
boogie
- 3375wpisów
- 7826komentarzy

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Sympatyczny filmik w ten sympatyczny piątek :)
#zwierzaczki #smiesznypiesek #boogiecontent
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Widziałem przed chwilą filmik jak reprezentantka Arabii Saudyjskiej spadła ze ścianki bo ktoś nie robił tego co powinien. Jako hejtowy eskpęrt od #wspinaczka pozwolę sobie rozłożyć zdarzenie na czynniki pierwsze i jak temu można było zapobiec.
Mój komentarz jest do tej wrzutki: https://www.hejto.pl/wpis/wypadek-sary-alqunaibet-na-zgrupowaniu-saudyjskiej-kadry-wspinanie-pl Można spokojnie oglądać do końca filmik bo nie widać samego momentu uderzenia.
Wprowadzenia nie robię, bo można przeczytać tutaj: https://wspinanie.pl/2025/02/wypadek-sary-alqunaibet-na-zgrupowaniu-saudyjskiej-kadry/
Podstawy:
Wspinaczka wspina się w stylu "lead climbing", po polsku to chyba "prowadzenie". Działa to następująco: jako wspinacz, wchodzisz na ścianę przywiązany do końca liny tak zwaną "ósemką" i to rola wspinającego, aby się wpinać do kolejnych wpinek (ekspres/quickdraws). Widać na pierwszy zdjęciu, dziewczyna sięga po linę, którą później wpina w karabinek na ścianie i w momencie upadku, ostatni ekspres trzyma ciężar wspinającego.
Zadaniem asekurującego (belayer) to nie pozwolić, aby wspinacz walnął o ziemię. Wspinacz nie jest wstanie zrobić nic, aby się samemu zatrzymać na linie podczas spadania. Wg mnie, asekurujący ponosi 100% odpowiedzialności za zdarzenie.
Asekuracja:
Na "kubek":
Najpopularniejszym i zarazem najlepszym dla początkującego jest tak zwany "kubek" (albo belay device) Na zdjęciu 2 widać jak takowy wygląda oraz na jakiej zasadzie działa. W wielkim skrócie: tarcie liny pomiędzy ciasnymi zakrętami na urządzeniu powoduje zatrzymanie przesuwającej się liny. Jedyny wymagany szczegół to trzymanie "martwego" końca liny. Martwy koniec to ten bez wspinającego się człowiek na końcu (linę się podaje wspinającemu i rękę trzeba przesuwać, ale nigdy tej liny się nie puszcza). Zasada jest prosta: lina jest "luźna", ale ręka asekurująca zawsze spoczywa w okolicy uda asekurującego.
Grigir:
Grigri / Neox oraz inne półautomatyczne rozwiązania działają na niemal takij samej zasadzie: linę się trzyma, jest tarcie, urządzenie blokuje linę. Główną różnicą jest dodatkowy mechanizm, w którym samo urządzenie potrafi zablokować linę bez trzymania tej liny (w teorii). Bez trzymania będzie działać w 90% przypadków ("Hard is easy" na youtune to kiedyś tłumaczył). Pomimo wysokiej skuteczności półautomatów, nigdy nie wolno puszczać martwego końca liny. Mechanizm ma pomagać, a nie zastępować asekurującego.
Dobra asekuracja przy prowadzeniu (lead climbing):
To w sumie też jest łatwe w teorii. Na ścianie jest ciężko. Nie ważne czy to łatwa droga, czy trudno, każdy wspinacz ma coraz mniej siły, aby iść wyżej. Bardzo ważne jest, aby asekurujący podawał linę w taki sposób, aby nigdy nie blokowała i zatrzymywała wspinającego. Trzeba wydać linę w odpowiednim momencie, obserwując człowieka na ścianie. Widzisz, że ktoś się zbliża do kolejnego ekspresu, to podajesz tyle liny, aby ten ktoś mógł się wpiąć bez szarpania liny (musi być luźna na tyle, aby wspinacz sobie ją mógł lekko podnieść). Słaby sposób to taki, w którym wspinacz czeka aż lina się zluzuje. Jak już pisałem, nie jest łatwo się wspinać, a dodatkowa utrata energii podczas szarpania zablokowanej liny jest bardzo frustrująca. Na filmiku widać jak asekurujący słusznie wydaje linę w taki sposób, aby nie blokowała dziewczyny na ścianie. Tą część pracy wykonuje powiedzmy poprawnie. Niestety cała reszta jest już bardzo słaba i zła czego wynikiem jest upadek.
Błędy asekurującego:
Podstawowym błędem było dziwne ułożenie rąk. Zdjęcie 4 pokazuje, że koleś wydaje linę (poprawnie), ale z niewiadomego powodu drugą rękę (ta w rękawiczce) trzyma na samym urządzeniu do asekuracji. Niestety nie jest nigdzie podane jakie urządzenie było używane: kubek czy jakieś grigri. Przy obu, zasada jest taka sama: martwa lina przy udzie. Jakby tak zrobił to dziewczyna by zjechała bezpiecznie. Kolejny problem to brak obserwowania człowieka na ścianie. Koleś gada sobie z kimś na ziemi. Jakby patrzył do góry, tak jak powinien, to by widział, że dziewczyna doszła do końca ściany i zaraz zeskoczy. To jakby prowadzić samochód i patrzeć się przez boczną szybę przez kilka minut bo tempomat, kamery, IA pomaga w jeździe. Sama rozmowa też dla mnie jest błędem, osobiście nigdy nie zagadują ludzi, którzy aktywnie asekurują. Nawet jak ktoś zagaduje do mnie to szybko ucinam rozmowę bo nie chcę być choćby mentalnie odpowiedziany za potencjalny wypadek. Kolejną rzeczą są klapki, poważnie?! Nie wymagam safety shoes, ale klapki? Adidasy są ok, asekuracja w butach do wspinaczki też jest ok i bardzo powszechne, na bosaka też ok i też bardzo powszechne. Jest powód, dla którego nigdy nie stoi się na linie: aby się nie zaplątać i nie potknąć. Klapki to pierwszy krok do tego potknięcia się.
Gdybanie o Stefanie:
Dlaczego trzymał rękę na kubku lub grigri? Ciężko powiedzieć. Grigri jest bardzo czuły na gwałtowne pociągnięcie liny i potrafi się zablokować nawet podczas wydawania liny. Aby temu zapobiec, wielu użytkowników przytrzymuje mechanizm blokowania rękę, aby podczas podawania liny ten się nie blokował. Czy jest sens trzymania ręki na kubku? Potencjalnie zmęcznie: cały dzień trzymania ręki przy udzie potrafi być męczące, mięśnie się męczą od nieustannej i monotonnej pracy ręką. Być może to była 4 godzina jego pracy i położył rękę na kubku, aby lekko odpoczęła. Cholera wie. Wg mnie używał kubka, bo wiedząc jak grigri potrafi być czułe, nawet najmniejsze przyblokowanie liny spowodowałoby jej blokadę. Istnieje szansa, że facet spanikował i nie puścił mechanizmu auto blokującego na grigri. Lot tej dziewczyny to mniej niż 2 sekundy. To bardzo mało czasu, aby pomyśleć "ok, to jak mogę uratować tę sytuację". Ratowanie sytuacji trzeba mieć wyuczone "pamięcią mięśniową": nie myślisz tylko robisz. Poza tym grigri jest sporych rozmiarów i raczej by było je widać wystające z dłoni.
Czy można było tego uniknąć?
Zdecydowanie tak. Wystarczyłoby nie zrobić wyżej opisanych błędów. Najgorsze jest to, że ta dziewczyna nie spadła przypadkiem ze ściany. Ona doszła do końca, wpięła się w ostatni ekspres i zeskoczyła ufając tej drugiej osobie na ziemi. Czy dziewczyna mogła coś zrobić? Lepsza komunikacja na pewno by pomogła. Jak ja się wspinam to zawsze sygnalizują asekurującemu, że skończyłem i proszę o blokadę. Nigdy nie zeskakuję w taki sposób jak ta dziewczyna. Niestety komunikacja nie zawsze jest możliwa, przy 30-40m jest bardzo utrudniona, a czasami wręcz niemożliwa (wysokość, hałas dookoła), często wspinający oraz asekurujący nawet się nie widzą. Dlatego asekurujący zawsze musi być gotowy na upadek.
ps. Ludzi online piszą, że to może być grigri bo koleś trzema je w dłoni. Jest o możliwe. Cholera wie.
#sport #wypadek




@boogie
Nie wiem w czym są winne klapki. Całe życie asekuruję w klapkach na ścianie i nie kusi mnie ani trzymać liny stopami, ani się po nich drapać. Podobnie zresztą robi zdecydowana większość wspinaczy na ścianie. Gdyby to były skały - owszem, tam bym nie chciał biegać z gołą stopą, ale na ścianie nie widzę związku.
Grigri jest bardzo czuły na gwałtowne pociągnięcie liny i potrafi się zablokować nawet podczas wydawania liny.
O ile średnica liny nie jest za mała - Neox na przykład wymaga nieco grubszej liny.
I o ile ktoś nie wpiął liny odwrotnie, bo wówczas mechanizm hamowania nie ma szans zadziałać.
Czy dziewczyna mogła coś zrobić? Lepsza komunikacja na pewno by pomogła.
Nie wolno pisać takich rzeczy. Asekurant ma być gotowy zawsze na odpadnięcie, nawet jeśli to jest koniec drogi. Zawsze i w każdej chwili. To jest jego główne zadanie - wyłapać lot. Poproszenie o blok na końcu drogi to miła rzecz, żeby asekurantem nie miotać gdy nie ma potrzeby, bo to nigdy nie jest przyjemne z zaskoczenia, szczególnie przy równej wadze (lub gdy wspinacz jest cięższy). Ale nie wolno zdejmować z niego odpowiedzialności nawet takimi stwierdzeniami o komunikacji.
Podstawą wspinania jest zaufanie. Wspinacz ma iść do góry i skupiać się na swojej robocie. Jeśli potrzebuje sprawdzać co się dzieje na dole, uprzedzać przed odpadnięciem, sprawdzać przed odpadnięciem - to jest temat do co najmniej poważnej rozmowy z tym na dole i to z wykorzystaniem słów powszechnie uznawanych za obelżywe. A najlepiej pierwszy krok do zmiany partnera.
Wiem, że nie miałeś tego na myśli, ale - po prostu nie. Cała odpowiedzialność i obowiązek jest po stronie asekuranta.
@boogie Proszę Pana. Dawno, dawno temu, gdy nabycie samej liny odpowiedniej jakości było problemem, a uprzęże szyło się ręcznie, asekuracja odbywała się z pleców. Bywało, że zapiekły niezgorzej jak kolega - wspinacz odpadł. Jak było miejsce, to się od ściany odchodziło, żeby przy zjeździe asekurowanego podbiec. To zapobiegało zapaleniu się pleców przy szybkim wypuszczaniu liny pod obciążeniem xD
Zaloguj się aby komentować
Trochę #sport, trochę #hobby, a trochę #dupeczkizprzypadku :)
Czy ona cyckami jedzie po asfalcie?!?!
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Yyyyy, da się to jakoś potwierdzić? :)
#ciekawostki #heheszki
Dzisiaj za komentarze #hejtowyzwanie :)
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
28 + 1 = 29
Tytuł: Balatro
Developer: LocalThunk
Wydawca: Playstack
Rok wydania: 2024
Gatunek: karcianka, Roguelike (rogalik), Deckbuilder (budowanie talii kart).
Użyta platforma: Microsoft Xbox Series X/S, Steam (Windows and Steam Deck),
Ocena: 3/10 - choć rozumiem i się zgadzam, że może być dla innych 10/10.
Czas do ukończenia: ponad 3h
Plusy - w przypadkowej kolejności.
Bardzo wciągająca - pomimo tego, że gra mnie frustrowała to ciągle myślałem, aby zagrać kolejną partyjkę. W tej chwili też się nad tym zastanawiam, ale coraz mniej :slightly_smiling_face:
Prosta grafika - zero wodotrysków, dostępna chyba na każdej możliwej platformie.
Nie ma mikrotranzakcji - płacąc za grę dostaje się 100% tej gry. Jest to gra o pokerze, więc wygrywa się pieniądze w grze, które wydajesz na nowe karty, ale to wszystko jest wirtualne.
Gra dostępna na wszystkie platformy
Jest bardzo rozbudowana - gra opiera się na grze w pokera, ale dopiero odblokowywanie setek kart specjalnych pokazuje prawdziwe możliwości. Trochę trudno spamiętać co dana karta robi, ale jak się wciągniesz to z czasem samo przyjdzie
Gra jest dostępna w wielu językach, włącznie z angielskim oraz polskim.
Minusy - w przypadkowej kolejności.
Chyba losowość - wg poradników na YT każda partia jest do wygrania. Zapewne to prawda, ale tylko dla "zawodowców". To są karty i zależy jakie karty specjalne wypadną, jedna gra może być łatwiejsza, inna będzie trudniejsza. Co w sumie może być plusem
Potrafi sfrustrować - to typowy "rogalik". Jeżeli wracanie po każdej porażce do początku jest dla Ciebie "not ok" to nawet nie włączaj xD
Powoli się rozwija - po ponad 3 godzinach gry odblokowałem może 20% kart specjalnych.
Opisy kart są czasami mało czytelne - zdarzało mi się, że musiałem googleować co dana karta robi bo z opisu nie bardzo rozumiałem. Jest to mały minus, ale gra nie ma żadnego "help" z dokładnym opisem kart.
Ani Plus, ani Minus
To poker - trzeba wiedzieć czym jest Karo, oraz Strit :slightly_smiling_face: Jeżeli nie masz ochoty się tego uczyć to gra będzie Cię denerwować. Jeżeli nigdy nie grałeś w pokera to nauczenie się pokerowego słownictwa i podstawowych zasad będzie potrzebne.
Rogalik - wspominałem wcześniej. Jeżeli nie lubisz wracać po każdej porażce do początku to nie jest to tytuł dla Ciebie. Ja nie lubię, więc odpadłem.
Jest to deckbuilding - osobiście bardzo lubię tę mechanikę w grach planszowych #gryplanszowe #grybezpradu, ale tutaj to budowanie jest "kasowane" po każdej porażce. Mówiłem, że ta gra potrafi sfrustrować?
Podsumowanie:
Jeżeli lubisz pokera, wiesz czym jest Full czy Strit oraz nie musisz googlować czym jest Karo albo Kier to gra na pewno Cię wciągnie. To nie jest tak, że grę się kocha albo nienawidzi. Dla mnie to bardziej "to nie dla mnie", choć całkowicie się zgadzam, że tytuł dla niektórych może być rewelacyjny. Moja ocena jest subiektywna i przemawia przeze mnie gorycz bo bardzo chciałem się wciągnąć. Dwa największe problemu to słownictwo kart oraz pokera. Nigdy nie grałem w "prawdziwe" karty i nawet pisząc te słowa musiałem sprawdzić czym jest Karo i Kier
#gamesmeter #gry #pc #xboxgamepass #steam #telefony #android #iphone #steamdeck


Chyba losowość - wg poradników na YT każda partia jest do wygrania. Zapewne to prawda, ale tylko dla "zawodowców".
Bo jest i na podstawowym poziomie trudności to nie jest problem, a nie, czekaj...
Powoli się rozwija - po ponad 3 godzinach gry odblokowałem może 20% kart specjalnych.
Nie karty specjalne, a Jokery. No ale jak masz nie wiem, 5h w tę grę to się nie dziw, że ci idzie średnio xD
Poza tym mam wrażenie, że po prostu nie rozumiesz i nie lubisz mechanik typu rougelike, a bez tego nie ma sensu w to grać.
Zaloguj się aby komentować
Czy na TAGu #gamesmeter można pisać o grach, które się nie ukończyło bo były "słabe"?
Zaloguj się aby komentować
Dobra specjaliści, to autentyczny efekt, czy jednak ktoś w uja leci z #ai?
#samochody #mercedes #tuning #ciekawostki#boogiecontent
#wyzwanie #hejtowyzwanie mam 100 do zdobycia, więc nie żałujcie xD
Zaloguj się aby komentować
Ta #gra mnie prześladuje xD #balatro
Czy istnieje jakiś domowy sposób na naprawę uszkodzonej szybki w #zegarki #garmin?


@boogie domowy sposób to się przyzwyczaić i zaakceptować taki stan rzeczy. A w następnym garminie przykleić szybkę albo folię.
Garmin na stronie pomocy odradza domowe szlifowanie
Garmin does not recommend using any polish or buffing compounds to attempt to remove scratches from a display. These types of remedies can affect or remove the factory surface treatment on the display.
Garmin can offer an out-of-warranty replacement for devices with a display screen that is scratched, cracked, or broken. To request replacement service, contact Garmin Product Support.
Zaloguj się aby komentować
W skali od 0 do debil. Ile miał na liczniku? Oglądać do końca, bo happy end.
#motocykle #boogiecontent
Zaloguj się aby komentować
Trochę uśmiechu w ten szary, środkowy dzień tygodnia :)
#heheszki #smiesznypiesek #psy #boogiecontent
Zaloguj się aby komentować
Jak się zdobywa 10 piorunów za komantarze? Nie wiem, ale się domyślam xD
#hejtowyzwanie
Zaloguj się aby komentować
27 + 1 = 28
Tytuł: Dishonored
Developer: Arkane Studios
Wydawca: Bethesda Softworks
Rok wydania:: 2012
Gatunek: FPP, akcja, skradanka
Użyta platforma: PC
Ocena: 8/10
Czas do ukończenia: 28h 12 min (wraz z dwoma DLC).
Plusy - w przypadkowej kolejności.
Grafika - świat przedstawiony w grze jest brudny, brutalny, niemal szary. Ostre rysy bohaterów pasują idealnie do tego co nas czeka w tej historii.
Grywalność - można grać wielokrotnie pokonując przeszkody w inne sposoby, używając innych zdolności. na YouTube jest wiele filmików pokazujące jak można pokonywać misje w różne mega odjechane sposoby.
Niskie wymagani sprzętowe - jest to już stara gra i nie ma ogromnych wymagań. Jednakże, sposób w jaki grafika została wykonana (taki brudny, komiksowy styl) powoduje, że gra "zawsze" będzie dobrze wyglądać.
Sporo statystyk - po każdej misji masz garść statystyk (np. ile ludzi zabiłeś albo nie) i można grać w jakiś konkretny sposób, aby jakaś dana statystyka była lepsza (bez zabijania, albo bez wszczynania alarmów, albo jedno i drugie, albo jeszcze coś innego).
Dwa różne style grania: Rambo vs Papież
Minusy - w przypadkowej kolejności.
Potrafi sfrustrować - czasami nawet nie wiem co uruchamiało alarm. Quick Save F5 był moim przyjacielem xD
Początek gry jest nudy - zanim odblokujemy fajne umiejętności trochę czasu upłynie i trzeba być cierpliwym.
Grafika - tak wiem, że to też plus, ale osobiście ta specyficzne grafika to główny powód, dla którego tak długo odkładałem ten tytuł na inny czas. Oceniłem grę po okładce i bardzo żałuję bo jest świetna
Ani Plus, ani Minus
Gra jest nieco depresyjna. Cały ten świat jest odpychający, szary, chory, skorumpowany.
Fabuła jest raczej prosta: ratujemy własną skórę i cesarstwo.
Jest w Game Pass na PC, więc można ograć za bardzo mało pieniążków, a czasami za free.
Steampunkowa - ktoś kto lubi takie klimaty raczej się ucieszy.
Podsumowanie:
To był przyjemny styczeń. Wyłączając grę zastanawiałem się co będzie w kolejnej misji, czasami myślałem czy coś mogłem zrobić inaczej. Pomimo tej depresyjnej scenerii, gra wyzwala pozytywne emocje (po jej zakończeniu). Cieszyłem się, że już koniec problemów mojego bohatera, ale z drugiej strony było mi smutno, że to już koniec (dlatego już skończyłem drugą część gry, o które też coś napiszę :P) Nie polecam oglądania filmików na YT co potrafią ludzie robić bo kopara opada XD
#gamesmeter #gry #pc #xboxgamepass

Zaloguj się aby komentować
W #xboxgamepass pojawiła się nowa gra: Balatro. Podobno wciąga. Podobno dobra. Osobiście nie jestem przekonany. Nigdy nie byłem fanem karcianek, a tym bardziej pokera. Pograłem chwilę i było spoko. Im dłużej grałem tym lepiej mi szło, aż natrafiłem na przeszkadzajkę, aby zagrywać tylko jedną rękę. Gra nie tłumaczy, że trzeba to zapamiętać bo pierwsza zagrana ręka to ta którą można grać xD Zagrałem coś, nawet nie wiem co i c⁎⁎j w d⁎⁎ie. Przejebałem ;/ Pewnie pogram od czasu do czasu, ale się cieszę, że tego nie kupiłem.
#pc #xbox #gry

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Myślicie, że można takie w lasach przy granicy z Białorusią rozstawić?
#heheszki #technologia #termnatorT100
Zaloguj się aby komentować