Widzicie te ciemne kropki w serniku? To szczypiorek z serka z ziołami Almette XD tak mi się spieszyło, że zamiast kupić cztery kubełki śmietankowe to kupiłem dwa śmietankowe i dwa ziołowe. A, że miałem ciśnienie na sernik to zrobiłem z tego co było no bo c⁎⁎j, już zapłacone XD I tak powstał pierwszy na świecie sernik z aromatem cebulowym. Mi tam smakuje, żona trochę ze mnie pocisnęła ale też wsuwa do kawy XD
Wpadł mi do głowy taki pomysł na edycje specjalne #kacikmelomana ze słowem kluczowym. Moglibyśmy wybierać wspólnie albo wybierałaby jedna osoba (może zwycięzca którejś edycji), np. raz na miesiąc (albo od święta), hasło do którego wybieramy pasujące pojedyncze piosenki np. słowo "magia" albo nie wiem, w okresie świąt Bożego Narodzenia "śnieg". Mogłyby by to być luźne skojarzenia, ze słowem w tytule albo interpretacją tekstu. Co myślicie? Wołam stałych bywalców i dodaję ankietę.
@bishop pomysł fajny, pozwoli nam to trochę na uwolnienie kategorii, np. Muzycy którzy nie dożyli 28 roku życia albo artyści którzy zmienili gatunek muzyczny u odnieśli sukces
@LeniwaPanda zaproponował żebyś to Ty @radidadi wybrał słowo do pierwszej edycji specjalnej kącika jako, że jesteś najaktywniejszym jego uczestnikiem 😀 zawołaj jak zdecydujesz to odpalimy ją 🔥
Jak wam się podobał drugi sezon #sandman ? Ode mnie 8/10, kostiumy, scenografia top. Momentami się dłużyło i było nudnawo (Daniel, patrzę na ciebie) ale ostatni odcinek o Śmierci to 10/10. To kolejna produkcja, która utwierdza mnie w przeświadczeniu o wyższości brytyjskiej szkoły aktorskiej nad amerykańską.
@bishop Jestem fanem komiksu, obrazek najlepiej przedstawia moje uczucia co do serialu. Jescze nigdy nie zdarzyło mi się tak rzucać wyzwiskami w stronę ekranu.
@bishop Wstyd mi za ten kraj. Zaraz mi przed oczami stają cudowne lata 90. i bandy panoszących się łysych matołów w koszulkach K88 i innych Legionów. Lanie po mordach czarnoskórych studentów, bo "Polska dla ziemniaków" czy innych buraków. Co ciekawe te same środowiska, tak bardzo pro rodzinne, katolickie i narodowe, to w większości była wylęgarnia ćpunów, późniejszych lokatorów więzień i żonobijców.
Nieźle nas rozgrywają politycy Jedni napuszczeni na drugich, każda ze stron myśli, że jest najmądrzejsza. Przykro się na to patrzy, jeszcze bardziej przykro się robi, gdy ludzie wręcz chełpią się tym, że należą do jakiegoś obozu politycznego, oczywiście tego lepszego.
Białe pasy i szatan czyli The White Stripes - Get Behind Me Satan.
Pochodzący z ówcześnie tętniącego indie-rockiem Detroit duet rozwiedzionych małżonków z hukiem wszedł na salony muzyki rockowej z początkiem 21. wieku. Skromny skład i aranżacje, oryginalna stylistyka i bluesowo brzmiące kawałki dawały powiew świeżości na zastygłej scenie rockowej. Łącznie wydali sześć albumów studyjnych wydawanych co rok lub dwa i równie dobrze mógłbym dodać tu każdy z nich bo wszystkie są świetne.
Get Behind Me Satan jest albumem trochę odchodzącym od garażowo-bluesowych korzeni zespołu i poprzedniego świetnie przyjętego Elephanta. Pojawiają się nowe instrumenty jak pianino czy mandolina. Jack White uważa, że wszystkie utwory mają za temat przewodni prawdę a sam album jest ich najmniej zrozumianym w całej dyskografii. Postacią, o której dużo myślał przy pisaniu tego albumu była Rita Hayworth, piękna rudowłosa aktorka pochodzenia latynoskiego, która zmieniła swoje nazwisko aby osiągnąć sukces w Hollywood. Ta przemiana go zafascynowała i była inspiracją przy pisaniu tekstów.
Moje ulubione utwory to: Take, Take, Take (piosenka o spotkaniu z Hayworth), Blue Orchid, My Doorbell, The Denial Twist.
Mam i ja! Sześć kilo wiśni już buzuje na nalewkę na rumie i brandy. A jako, że was lubię to dzielę się przepisem na nią. Jak raz ją zrobicie to już innej nie będziecie chcieli robić. Polecam motzno.
W mojej pierwszej hip-hopowej edycji polecam moim zdaniem najlepszy album koncepcyjny wydany na polskim rynku czyli Tylko Dla Dorosłych Ostrego. Opracowywany przez sześć lat, został wydany w 2010 roku.
Utwory na nim opowiadają spójną, choć przerysowaną, kryminalną historię Nikodema R., złodziejaszka który dla dwóch konkurujących gangów kradnie pewną płytę i dokumenty. Wpada przez to w problemy bo do polowania na niego dołącza oczywiście policja. Narratorem historii jest Michał Fajbusiewicz, prowadzący niegdyś program 997. Adaś wciela się w Nikodema R. i opowiada zgrabnie tę historię z jego perspektywy. W utworach jest wiele ukrytych smaczków, które po uważnym przesłuchaniu dodają kolorytu historii. Przez Stres, Spalić Gniew i Śpij Spokojnie to moje ulubione tracki.
Album ten daje trochę oddechu po tradycyjnej blokowej tematyce poprzednich wydań Ostrowskiego (chociaż i te ubóstwiam ale muszę na nie mieć odpowiedni dzień w roku). Jak zawsze imponuje mi to, że samodzielnie produkuje swoje utwory korzystając z typowych dla niego jazzowych, soulowych czy funkowych sampli.
Do fizycznego wydania albumu był dodany także komiks opowiadający zawartą historię oraz ukryta płyta, która właśnie padła łupem Nikodema. Wiele osób odkryło ją dopiero po pewnym czasie w pudełku z właściwą płytą. Drugi album z osiemnastoma niezatytułowanymi utworami jest już bardziej luźny i można tam znaleźć między innymi Taki Jak Wy znany jako Mały Szary Człowiek (Track 8). Odsłuch do drugiego albumu w komentarzu.
@bishop kurczę muszę poszukać ten komiks, miałem ten album ale wredna współlokatorka mi porysowała płytę :( spalić gniew jest genialne, jedna z ostatnich dobrych płyt ostr
Notatka z konsultacji społecznych dot. odnowienia jednego z podwórek we #wroclaw
To jak, stawiać te ławki i stoły do ping-pong a czy nie 🤔? Ano moim zdaniem nie bo i tak w otoczeniu kamienicznym (Ołbin) skończy się to waleniem wódy i piwa przez lokalny element. Jak to mówią po angielsku, this is why we can't have nice things.
na Gądowie takie stoły do ping-ponga stoją i ludzie tam grają od czasu do czasu. Co prawda, ludzie też się spotykają tam wieczorami, żeby pogadać i wypić piwko, ale w miarę rozsądnie.
Nie postawimy stołów, bo ludzie będą przy nich siedzieć. No xD.
W Zurichu bardzo mi się podobało, że w parkach były stoły i paleniska do grilla. A tam nawet nie wynaleźli zakazu spożycia alkoholu w miejscach publicznych.
Mieszkałem kiedyś przy skrzyżowaniu Sienkiewicza i Wyszyńskiego i daj Pan spokój ile się patologii naooglądałem.
Jak się przenosiłem na Huby to mi mówili że tam to dopiero będzie przejebane, a tam był spokój. Na Gaju trochę rozrabiali, ale na Hubskiej był porządek.
Tym razem polecam w #kacikmelomana polecam Boards of Canada - Music Has The Right To Children. Duet Szkotów prezentuje na nim muzykę opartą o syntezatory, sample i maszyny perkusyjne. Często inspirowali się filmami dokumentalnymi i z nich czerpali fragmenty do użycia w swojej muzyce.
Singlem nr 1 jest oczywiście Roygbiv, którego tło tworzy Roland SH-101. Bardzo miło grzejący kawałek.
Robicie własny hummus? Znalazłem ostatnio bardzo smaczną pastę tahini marki Mahruse i chciałem się nią podzielić. Kosztuje trochę więcej niż marketowe słoiczki ale rekompensuje to głębszym smakiem. Do dostania na allegro. Używam przepisu z Ania Gotuje.
"Poradziłem mu, żeby głupców zawsze traktował lepiej, niż na to zasługują. Uświadomisz durnia, kim jest naprawdę, a dostanie szału i zacznie się mścić. Po tym też - po napędzanej obłędem zemście - da się rozpoznać idiotę."
@bishop @Lenio to prawdopodobnie taka saszetka z nikotyną. Typ miał głód nikotynowy i sobie zapodal przed debatą. Stąd też tyle wody żłopał bo go suszyło od tego
Historia tej polecajki jest taka. Obejrzałem miesiąc temu film o irlandzkiej ekipie rapsowej Kneecap pod tym samym tytułem. Film jak film, niezły chociaż dużo w nim ćpania. Postanowiłem sprawdzić jeden z ich albumów, Fine Art. Intro nosi tytuł 3CAG (po irlandzku to slangowe określenie MDMA czyli ecstasy, skrótowiec od trzy samogłoski i spółgłoska. Dodaję go jako bonus w komentarzu). Niesamowita atmosfera utworu a zwłaszcza wokal po irlandzku spowodował, że postanowiłem poszukać wokalisty Radie Peat, który się tam udziela. Jakie było moje zaskoczenie kiedy okazało się, że ten fenomenalny głos należy do kobiety a nie mężczyzny!
Do brzegu! Multiinstrumentalistka i wokalistka Radie należy do irlandzkiego zespołu Lankum. Założyli go dwaj bracia Lynch, którzy przez kilka lat grali punka żyjąc w squatach. Po powrocie do ojczyzny zainteresowali się muzyką folkową i tak dobrali Cormaca grającego na skrzypkach i Radie. A album jaki chciałbym Wam polecić to Live in Dublin. Częściowo nietypowe instrumenty jakich używa grupa nadaje jej mrocznego tonu a melodie rozwijają się powoli. Muzyka folkowa, chociaż dużo jej nie słucham, uważam że najlepiej brzmi na żywo. Studio odbiera jakoś wyjątkowo dużo magii temu gatunkowi. Tutaj linkuję do piosenki Go Dig My Grave: https://youtu.be/4BxC8OLnkso
Polecam jeszcze Rocky Road to Dublin, On a Monday Morning i instrumentalne Bear Creek i The Pride of Petravore.
Nie wiem jak Wy ale ja uwielbiam odkrywać muzykę w ten sposób, idąc od węzełka do węzełka w tej wielkiej muzycznej sieci. Spokojny wieczór, słuchanie, czytanie o wykonawcach i wyszukiwanie takich perełek to jest to co kocham robić.
@bishop Ja tak słucham muzyki właściwie od kiedy pamiętam. Dzięki temu odkryłem całą masę wykonawców i gatunków. Na "Kneecap" też byłem. Podobał mi się, bo lubię tego rodzaju humor, jaki się pojawia w tym filmie.
@WatluszPierwszy jestem pełen podziwu dla tego ziomka występującego ciągle w grubej, wełnianej kominiarce Może nasącza ją whisky i tylko dlatego daje radę w niej siedzieć
Do #kacikmelomana #pop zgłaszam album Rumors - Fleetwood Macw dywany w 1977 roku. Jest to ich najpopularniejsze wydanie. Grupa długo szukała swojego stylu, zaczynając od bluesa doszli do pop-rocku. Singlem numerem jeden jest Dreams. Bardzo lubię też The Chain.