
WujekAlien
- 2573wpisów
- 8298komentarzy
Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz

Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@koszotorobur jak nie jak tak. Śmiesznie to wygląda. Zawsze jest tak samo. "Słuchajcie robicie świetną robotę ale są nowe możliwości z których musimy skorzystać by być jeszcze lepszymi i ja mam na to plan" i tak już 4 cykl leci. Outsourcing, kończymy z outsourcingiem, bierzmy hindusów, rezygnujemy z nich, zdecydowanie ejaj. Musimy w to iść.
Już widzę przyszłość następnego prezesa. Słuchajcie ejaj zrobiło świetną robotę ale jednak okazało się dużo droższe. Musimy jednak je ograniczyć i bardziej zoptymalizować wykorzystanie czyt (wyp kolejnych pracowników)
Wykres ma iść w górę w prawo. Choćby się wszystko pierdolilo
Zaloguj się aby komentować
@WujekAlien na patelni przysmażone - najlepsze!
Pod koniec polecam dać z 3 łyżki śmietany 18% aby się ona fajnie rozpuściła, trochę przypiekła i da to super sosik
Zaloguj się aby komentować
681 + 1 = 682
Tytuł: Malorie
Autor: Josh Malerman
Kategoria: horror
Wydawnictwo: Akurat
Format: audiobook
Liczba stron: 320
Ocena: 8/10
Drugi tom historii zapoczątkowanej w "Nie otwieraj oczu" wraca do świata, w którym patrzenie wciąż oznacza śmierć. Tym razem jednak perspektywa jest szersza - Malorie nie jest już tylko samotną bohaterką walczącą o przetrwanie, ale matką, która musi chronić dorastające nastoletnie dzieci w rzeczywistości, której one właściwie nie znają inaczej. Gdy pojawia się nadzieja na bezpieczne miejsce i odnalezienie rodziców/dziadków, bohaterowie wyruszają w kolejną niebezpieczną podróż, gdzie każdy błąd może mieć ostateczne konsekwencje.
Największą siłą tej części jest sposób, w jaki Malerman rozwija znany świat. Nie próbuje wymyślać wszystkiego od nowa, tylko dokłada nowe elementy do tego, co już działało - pogłębia zasady rządzące rzeczywistością i pozwala czytelnikowi spojrzeć na nią z innej strony. Dorzuca też pociąg ocalałych, który odgrywa ogromną rolę w przygodzie naszej trójki.
Kluczową zmianą jest przerzucenie części narracji na dzieci, które urodziły się i dorastały w świecie bez wzroku. To daje bardzo ciekawy efekt - dla nich to nie jest apokalipsa, tylko norma. Oni widzą... dźwiękami. Świetnie wypada też wątek nastoletniego buntu. W świecie, gdzie zasady są absolutne i ich złamanie oznacza śmierć, naturalna potrzeba sprawdzenia granic nabiera zupełnie innego ciężaru. To jeden z tych pomysłów, które wydają się oczywiste dopiero po fakcie i tutaj działa naprawdę dobrze, dodając historii napięcia i emocjonalnej głębi. Konflikt na linii matka - syn dodaje historii emocji, których nie oczekiwałem, ale przyjemnie się o nich czytało. Każda z postaci ma też swoje sekrety, które wyjdą na jaw i będą sporym zaskoczeniem.
Książka utrzymuje klimat pierwszego tomu - nadal jest duszno, niepewnie i bardzo klaustrofobicznie - choć momentami czuć, że to już bardziej rozwinięcie świata niż jego odkrywanie. Nie ma tu aż takiego efektu świeżości jak wcześniej, ale w zamian dostajemy bardziej świadomie zbudowaną historię. Nie jest też aż tak horrorowo, są momenty, ale to bardziej zaskoczenie, niż strach. To bardzo dobra kontynuacja, która pokazuje, że ten świat nadal ma potencjał i można go rozwijać w ciekawy sposób.
Wołam @Shivaa
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
119 232 403 - 200 - 250 - 350 - 350 = 119 231 253
Wiejski wysokobiałkowy do kanapeczek + Chudy z truskawkami + picioskyry od poniedziałku
#pletwalztwarogu #jedzzhejto
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Ja i Claude budujący apki w środku nocy ( ͡~ ͜ʖ ͡°) https://x.com/_devjns/status/2044756715590095015?s=46 #heheszki #ai
Zaloguj się aby komentować
Pierwsza zasada fight clubu - nie mówimy o fight clubie ( ͡~ ͜ʖ ͡°) https://x.com/piotrovsky_1/status/2044475329184452712?s=46 #jezyki #dokadnocatuptajez
Nie interesuje mnie co zrobiłeś z moim jabłkiem, będziemy się napierdalać.
Zaloguj się aby komentować
@WujekAlien A może mama miś po prostu chrapie?
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
317 613,31 - 6,66 - 1,57 = 317 605,08
Nareszcie piękna pogoda bez wiatru
#ksiezycowyspacer
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl .
@Marvin certified! #statsbymarvin





Zaloguj się aby komentować
673 + 1 = 674
Tytuł: Martwy Punkt
Autor: Aro Sainz de la Maza
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: SQN
Format: audiobook
Liczba stron: 480
Ocena: 8/10
Drugi tom serii "Morderstwa w Barcelonie" ponownie zabiera nas do dusznej, pełnej napięć stolicy Katalonii, ale tym razem historia wyraźnie skręca w bardziej osobistą stronę. Milo Malart jako główny bohater, mierzy się nie tylko ze sprawą kryminalną, ale też z własną przeszłością i konsekwencjami wcześniejszych wydarzeń. Śledztwo, które prowadzi, szybko okazuje się bardziej złożone, niż początkowo się wydaje, a kolejne tropy prowadzą w miejsca, gdzie granica między sprawą zawodową a osobistą zaczyna się zacierać. Sam Milo też jest bardziej emocjonalnie zaangażowy, choć jako bohater jest totalnie w rozsypce. Morderstwa osób i bestialskie okaleczanie zwierząt zdają się być zupełnie niepowiązane, choć Milo uważa inaczej. Na pomoc przychodzi mu Koleś - owczarek, którym musi się opiekować przez niemal cały tom, a w pewnym momencie nawet ratuje mu życie.
Największą zaletą "Martwego punktu" jest właśnie to przesunięcie akcentu. W porównaniu do pierwszego tomu książka wypada dojrzalej i bardziej angażująco, bo oprócz samej intrygi dostajemy głębsze wejście w psychikę Milo. To już nie tylko detektyw rozwiązujący zagadkę, ale człowiek z bagażem doświadczeń, który musi radzić sobie z własnymi demonami. Dzięki temu historia zyskuje emocjonalną warstwę, która realnie wpływa na odbiór całej książki.
Sama intryga jest dobrze poprowadzona - tempo jest równe, napięcie budowane konsekwentnie, a Barcelona ponownie robi świetną robotę jako tło wydarzeń. Miasto nie jest tylko dekoracją, ale żywym organizmem, który wpływa na klimat i decyzje bohaterów. To jeden z tych kryminałów, gdzie miejsce akcji naprawdę ma znaczenie.
"Martwy punkt" to przykład kontynuacji, która nie tylko trzyma poziom, ale wręcz rozwija serię w ciekawszym kierunku. Tym razem bez sztuki w tle, ale z bardziej osobistymi, dojrzalszymi i lepiej angażującymi wątkami niż pierwszy tom. Jest też krótsza, ale nie za krótka (o ile można tak powiedzieć o książce, która ma blisko 500 stron) i wydaje mi się, że był to świetny zabieg.
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Jak ustalić płeć świstaka? Właśnie tak
Znieruchomienie (ang. freeze) to pierwotna, biologiczna strategia przetrwania, która aktywuje się w sytuacji skrajnego zagrożenia, gdy mózg ocenia, że walka lub ucieczka nie są możliwe lub skuteczne. Jest to mechanizm obronny występujący u wszystkich kręgowców.
Kluczowe aspekty strategii znieruchomienia:
Mechanizm fizjologiczny: Organizm wchodzi w stan szoku lub odcięcia (dysocjacji), aby zminimalizować odczuwanie bólu i oszczędzić zasoby metaboliczne.
Psychologiczne dopasowanie: W psychologii schematów znieruchomienie odpowiada stylowi podporządkowania, gdzie jednostka biernie poddaje się sytuacji, zamiast próbować ją zmienić (walka) lub od niej uciec.
Znaczenie traumy: Często towarzyszy mu dysocjacja, traktowana nie jako błąd systemu, ale jako strategia przetrwania pozwalająca przetrwać to, co nie do zniesienia.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować