Hejto.pl

943 + 1 = 944


Tytuł: 100 procent

Autor: Anders Roslund

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Albatros

Format: audiobook

Liczba stron: 448

Ocena: 5/10


To kryminał, który od samego początku próbuje wyróżnić się na tle gatunku. Zamiast klasycznego wprowadzenia do śledztwa dostajemy protagonistę, który ledwo wrócił do świata żywych. Próba samobójcza kończy się dla niego utratą oka i bliznami na twarzy, a po powrocie do pracy zostaje rzucony od razu w sam środek śledztwa dotyczącego morderstwa, na którego rozwikłanie dostanie tylko 7 dni, bo tyle wynosi jego okres próbny. W dodatku nie jest to byle jaki morderca - według autora pierwszy seryjny morderca w historii Szwecji, co jest podkreślane tak często, jakby wcześniej w całym kraju nikt nigdy nie słyszał o takim zjawisku.


Muszę przyznać, że książka ma w sobie coś, co sprawia, że czyta się ją bardzo sprawnie. Roslund potrafi budować napięcie, a sama sprawa jest wystarczająco brutalna i niepokojąca, by utrzymać zainteresowanie. Seria morderstw, okaleczone ciała i śledztwo prowadzące w coraz bardziej mroczne rejony ludzkiej psychiki tworzą całkiem solidny fundament dla kryminału.


Problem pojawia się wtedy, gdy zaczynamy przyglądać się fabule bliżej. Książka jest pełna rozwiązań, które wymagają od czytelnika naprawdę dużego kredytu zaufania. Policjant wracający po traumatycznej próbie samobójczej dostaje tydzień na udowodnienie swojej wartości i od razu zostaje przydzielony do najtrudniejszej sprawy w karierze? Jeszcze jestem w stanie to kupić. Ale później robi się coraz trudniej. Najbardziej raziły mnie momenty związane z samym protagonistą. Bohater wielokrotnie podejmuje decyzje, które bardziej pasują do horroru niż kryminału. Gdy pojawia się szansa na schwytanie sprawcy, potrafi działać samotnie, bez wsparcia, bez zabezpieczenia, bez informowania innych. W pewnym momencie wręcz daje się złapać seryjnemu mordercy, a później wydostaje się z sytuacji, która dla większości ludzi oznaczałaby koniec historii. Takich momentów jest tu po prostu za dużo.


Mam też pewną słabość do okładki tej książki. To jeden z tych rzadkich przypadków, gdy grafika rzeczywiście ma bezpośredni związek z fabułą. Oko widniejące na okładce nie jest przypadkowym symbolem - protagonistę przez całą historię definiuje właśnie fakt, że po nieudanej próbie samobójczej zostało mu tylko jedno.


Mimo wszystkich tych niedorzeczności książka nadal działa jako thriller. Roslund potrafi utrzymać tempo i sprawić, że chce się poznać rozwiązanie zagadki. Po prostu im dłużej o niej myślę po lekturze, tym więcej dostrzegam fabularnych skrótów i decyzji, które nie mają większego sensu. Do tego jest to 12 tom serii, a ja lubię czasem sprawdzić jak serie się mają pod koniec, bez czytania tego, co było wcześniej i na tym polu, jako osobny tom, też ta książka się niestety nie broni.


Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

0fc0dc93-6d09-47c7-9ca8-8cf51c51aa46

Komentarze (0)

Zaloguj się aby komentować