Shuto Kousoku 6. Ten świst turbiny w Suprze <3
https://www.youtube.com/watch?v=hNiKzpOimho
#motoryzacja #kinosamochodowe

SzubiDubiDU
- 357wpisów
- 1173komentarzy
Zaloguj się aby komentować
Kolejne zdjęcie zagadka "Zgadnij który tu jest rok". Oczywiście znowu wykonane gdzieś w Polsce Powiatowej.
Favorita skończyli robić w 1995
Ale w tle stoi Puma którą skończyli w 2002 a większość wymarła gdzieś w okolicy 2015
Jeszcze Focus kombi, gdzie najmłodszy wyjechał w 2004 roku
No i jeszcze Yaris, je skończyli robić w 2006, najmłodszy z grupy.
Blok wygląda na typową renowację przeprowadzoną około 2005-2010.
#motoryzacja #glupiehejtozabawy

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Pamiętam jak dawno, dawno temu czyli kilkanaście lat temu trwała budowa A2 wokół Mińska Maz. I w jedną ze zwyczajnych niedziel jechałem z rodzicami nowym wiaduktem nad nieukończoną autostradą. Przez okno widziałem dwie beemki robiące bączki/donuty na asfalcie.
Zapamiętałem to, chociaż nikt nie wierzył gdy o tym opowiadałem. W końcu sam zacząłem wątpić czy to było naprawdę a czy może to tylko wyobraźnia.
Teraz po kilkunastu latach natrafiam na klip "Hiob Dylan - Polska B" a tam WŁAŚNIE TE BEEMKI. Można je zobaczyć około 0:44 na pustej autostradzie.
Więc potwierdzam. Teledysk Polska B dzieje się w Polsce B.
#motoryzacja #polskab #polskapowiatowa #muzyka #country
https://www.youtube.com/watch?v=tWCRDL2Myaw&list=RDtWCRDL2Myaw&start_radio=1
Zaloguj się aby komentować
Scenka rodzajowa z Polski Powiatowej
Najbardziej lubię zdjęcia na które patrzysz i się zastanawiasz... KTÓRY TO JEST ROK DO CHOLERY.
Teraz zgaduj czy to foto było wykonane w 2010 roku czy wczoraj
-Maluch elegant na czarnych
-Passat B6 (skończyli go w 2010)
-E36 kabrio
-V70
#motoryzacja

Zaloguj się aby komentować
Zeżarłem wczoraj kubełek KFC i nie dostałem sraki
#gownowpis

Zaloguj się aby komentować
Obudziłeś się dziś rano
Wziąłeś do ręki broń
#sopranos #gownowpis #rodzinasoprano
Zaloguj się aby komentować
Dobra, czas na mały eksperyment myślowy.
Jesteś hydraulikiem.
Pyk, przyszło AI. I stopniowo będzie zabierać pracę ludziom. Jakby zabrało wszystkim na raz to byłoby lepiej bo wszyscy na raz na bezrobociu to szybka droga do buntów, anarchii i może nawet rewolucji.
No ale przychodzi stopniowo. Najpierw wykopało początkujących programistów. Potem artystów. Potem średnich programistów i menadżerów. Potem zaawansowanych grafików i modeli (tak, mamy już AI, które generuje foty ubrań z twojego sklepu na modelach i wygląda to bardzo dobrze). I tak stopniowo coraz więcej ludzi ląduje na bezrobociu.
Ale ty jesteś hydraulikiem czyli dla ciebie to nie problem przecież, prawda? Prawda?
Tobie spadnie liczba zleceń. Mniej ludzi będzie miało pieniądze na jakieś wypasione łazienki. Do tego część ludzi sama jako tako naprawi wszystko z braku pieniędzy i nadmiaru czasu. Jeszcze do tego część bezrobotnych widząc, że hydraulików AI nie zastąpi - uznają, że też zostaną hydraulikami. Co prawda mniej umieją ale mają niższe stawki i też ci odbiorą część klientów.
Recesja witamy.
#gownowpis #ai
@SzubiDubiDU Tak samo niektórzy wielcy programiści "trzeba się było uczyć" nie rozumieli, dlaczego jak inni ludzie zarabiają małe pieniądze albo tracą pracę, to w końcu to też uderzy w nich samych, bo firmy sprzedające tym właśnie innym ludziom swoje produkty będą mniej zarabiać (bo ludzie będą mniej kupować) i nie będą miały pieniędzy na inwestycje w nowe aplikacje, sklepy itp. Niektórym się wydawało że ich pensje są wypłacane z powietrza, a nie z zysków zarobionych na reszcie ludzi.
De facto cały kryzys w IT to nie tylko AI (to chyba najbardziej juniorów wykosiło), ale efekt stanu całej gospodarki, gdzie firmy tną koszty, zwalniają i wstrzymują inwestycje, co generuje sprzężenie zwrotne.
Ta cała popularność it, jak masy innych zawodów w Polsce, to była zasługa tylko i wyłącznie ceny Polaka. I tyle. Nie ma aż takiej rewolucyjnej polskiej technologii, którą by kupował cały świat, są tylko usługi (np PKOBP wlicza w it centra usług wspólnych - czyli zarówno helpdeski jak i zwykłe kadry i księgowość, które teraz migrują do Indii). AI? Pewnie, wykosi coś tam, bo najlepsze zastosowanie LLM to kodowanie, ale proszę cię, jak myślisz, że ci ludzie się nadają do prac fizycznych, które trzeba zrobić z dość wysoką wiedzą techniczną, to chyba nie. Nie za naszego życia. U nas dalej - praca biurowa przy komputerze, marketing, influencing -> no kto chce być robolem, kierowcą? Ci którzy się nadają, (chcą nie chcą) już nimi są i kasją swoje. A nawrócony klepacz kodu, to będzie za troszkę większą niż minimalna narzędzia podawał. Jak ktoś myśli, że po kursach z youtube wystarczy później kupić narzędzi za 15k i samochód dostawczy za kilkadzisiąt k w lysyng, i jest się fachowcem i wygryza się doświadczonych ot tak na staracie, to powodzenia
Zaloguj się aby komentować
Odpowiem ciekawostką na wpis użytkownika @Fishery gdzie uchwycił ciężarówkę co nie przeszła pod wiaduktem. O TEN WPIS
Wiecie czemu ciężarówki tak często rozbijają się o wiadunkty? BO ZNAKI ZAZWYCZAJ KŁAMIĄ
Zdjęcie 1. Kolejna ciężarówka, która nie przeszła. Ale zobaczcie. Na wiadukcie jest znak 3.3 metra. Tymczasem sam ciągnik przeszedł. Actros ma około 3.9 metra (zdjęcie 2). A naczepy zazwyczaj mają około 4 metry. Czyli rzeczywista wysokość wiaduktu to gdzieś 3.9 - 4 metry. Jakieś 60-70 cm różnicy między znakiem a rzeczywistością.
Podobno większość znaków wysokości przekłamuje w dół o 50 cm. Niektóre przekłamują więcej. Niestety niektóre mówią prawdę albo mniej przekłamują. Jeżeli na drodze masz znak 3.6 metra to masz 90% szans, że w realu jest ponad 4 metry i bez problemu przejdziesz ale zawsze jest to 10% które nie kłamie i przywalisz.
#motoryzacja #ciekawostki #bekaztransa



Z jednej strony racja ze to jest zakaz a nie dokładna informacja, ale z drugiej strony przez takie coś ludzie nie trzymają się znaków, skoro wiedzą że są stawiane "na wyrost" i "można dać w praktyce na nie poprawki". Zaczynając od limitów prędkości na np. zakrecie. Jest 40? To wszyscy wiedzą, ze spokojnie przelecisz tam 60. Jest 3,6m? Wiadomo ze 4m się zmieścisz. Jest zakaz zatrzymywania? Spokojnie możesz se zaparkować na 15 minut. I tak dalej.
Odwieczna walka drogowców "damy z zapasem bo ludzie i tak będą przekraczać" i ludzi "a przekroczę bo i tak dają przecież z zapasem".
Tak sie nie zbuduje państwa, gdzie jest szacunek do prawa i zasad, skoro już na samym początku jest robiony margines na to, żebyś mógł olewać.
Jakbyś w każdym miejscu, gdzie jest ograniczenie, po jego przekroczeniu siedział w rowie albo zaklinował się pod mostem, to społeczne postrzeganie przepisów może byłoby inne.
Zaloguj się aby komentować
Dawno temu oszukałem oszusta.
Wtedy się to nazywało "Skarbnica Narodowa" ale nie wiem czy nie zmienili nazwy. Mieli wiele scamów, głównie subskrypcje ale mieli też drugi typ oszustw.
Pojawia się reklama "MONETA Z OKAZJI XYZ ZA 0 ZŁOTYCH". Wchodzisz i czytasz, że wyślą ci monetę za darmo a ty płacisz tylko za przesyłkę od poczty polskiej koszt 10zł. Poczytałem, że służy to wyłudzaniu danych i potem po kilku miesiącach nękają cię fikcyjną wierzytelnością. Ich grupa docelowa to dziadki, które zwykle już nie pamiętają jak zamawiali, a że faktycznie mają jakąś monetę to wierzą w historię, że nie zapłacili.
No i ja przygotowany zamawiam paczkę. Ale nie do domu tylko pod adres mojego zakładu pracy. Do tego z lekko przekręconym nazwiskiem i imieniem. Jedyne co do mnie pasowało to nr telefonu. Przychodzi listonosz, daje paczkę, płacę, wszystko się zgadza. Mam monetę, typowy badziew za 5zł ale akurat wtedy zbierałem dla zabawy takie śmieszne monety. Mam np. z Bitcoinem i z piesełem Doge xD
Potem zaczęły się telefony z Wrocławia. Z jakiejś kancelarii powiązanej z tą skarbnicą. Ich celem jest wyłudzić resztę danych aby stworzyć fikcyjne zobowiązanie. Było to całkiem niezłe bo za każdym razem blokowałem numer telefonu. Na początku dzwonili co kilka dni, potem co tydzień, potem raz na kilka miesięcy. W sumie przez 2 lata musiałem zablokować około 20 numerów od nich xD
Psychos control normies. Normies expell schizos. Schizos fight psychos.
#gownowpis

Szanowny Panie,
jest nam bardzo przykro, że bezpodstawnie nazywa nas Pan oszustami. Skarbnica Narodowa działa na polskim rynku od 20 lat. Jesteśmy częścią wywodzącej się z Norwegii międzynarodowej grupy Samlerhuset. To właściciel największych na świecie targów numizmatycznych World Money Fair w Berlinie oraz Mennicy Norweskiej, która bije medale Pokojowej Nagrody Nobla.
Chcielibyśmy sprostować nieprawdziwe informacje na nasz temat:
-
Nigdy nie proponowaliśmy monet za 0 zł. Proponujemy natomiast medale za 0 zł – zamawiający ponosi jedynie koszt pakowania i przesyłki. Informacja o tym koszcie jest zawsze jasno komunikowana.
-
Propozycja nie służy „wyłudzaniu danych”, ale jest prezentacją przygotowywanych przez nas produktów. Zależy nam na zainteresowaniu numizmatyką szerokiego grona odbiorców. Priorytetem Spółki jest ochrona danych osobowych naszych klientów. Ich podanie jest dobrowolne, ale konieczne do realizacji naszych usług.
-
Windykacja nie jest fikcyjna, ale ma na celu odzyskanie kosztów przesyłki. Jeśli nie otrzymaliśmy wpłaty – zgodnie z zaakceptowanym przez klienta Regulaminem zamówienia i Warunkami Zakupu – możemy skierować sprawę do dalszej windykacji.
-
Większość płatności w Skarbnicy Narodowej jest dopiero po otrzymaniu przesyłki. Za medale za 0 zł nie płaci się przy odbiorze, ale na podstawie dołączonej do przesyłki faktury (termin płatności: do 14 dni od jej wystawienia).
-
Nigdy nie byliśmy skazani za jakiekolwiek przestępstwa gospodarcze, tego typu posty są więc krzywdzące i niepoparte faktami.
Jeśli prawdziwa jest sytuacja, którą Pan opisuje – czyli zapłacił Pan za przesyłkę, a następnie otrzymywał telefony z firmy windykacyjnej – prosimy o kontakt z naszym Biurem Obsługi Klienta. Służymy pomocą w wyjaśnieniu sprawy.
pozdrawiamy
Zespół Skarbnicy Narodowej
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Ja pitolę, kupiłem polisę, dostałem ją na złe auto.
2 tygodnie temu kupowałem polisę na auto przez internet/telefon. Wypełniłem wszystkie dane w formularzu, potem i tak zamówiłem rozmowę telefoniczną. Podczas rozmowy dwukrotnie typ weryfikował moje dane, nr rej auta i nr vin auta. Wszystko się zgadzało. W końcu dostaję link do zapłaty, zapłaciłem. Zazwyczaj w tym momencie zapominam o temacie bo jest polisa i wszystko git. Teraz po 2 tygodniach pobieram polisę (robiłem akurat wielkie sprzątanie dokumentów) i patrzę a VIN nijak nie jest od Hondy tylko od jakiegoś Forda, tablice też złe bo są WM zamiast WN.
Na szczęście kupiłem polisę dużo przed czasem więc mam jeszcze 2 tygodnie aby to odkręcić ale gdybym nie wiedział to bym normalnie wypowiedział starą polisę myśląc, że mam nową a potem bym dostał 8-9 tysięcy kary z UFG. Mimo, że zapłaciłem.
Jakie to jest męczące życie w tym kraju. Musisz pilnować wszystkiego na każdym kroku. Nawet jak masz pracowników i pośredników to ich też musisz pilnować bo coś takiego, że "daję pieniądze i to jest za mnie załatwione" po prostu nie działa
#motoryzacja #zalesie

Zaloguj się aby komentować
Robiąc porządki w szafie trafiłem na swoją koszulkę z napisem Kanjo Night.
Co to było(albo jest) Kanjo Nights? Były to nocne spotkania fanów japońskiej motoryzacji. Klimat przypominał parking w Szybcy i Wściekli TOKYO DRIFT.
Z plusów to na imprezach była wstępna selekcja więc tylko gdy miałeś odpowiedni unikat na kółkach dostawałeś link z datą i lokalizacją imprezy. Wszyscy zjeżdżali się na jednym dużym parkingu, czekali do godziny X i ruszali na wspólną przejażdżkę przez miasto aby dojechać na drugi parking. Na parkingach panowała luźna atmosfera pogaduszek i "Mogę zajrzeć? Jasne mordo"
Mimo tego, że imprezy działy się zawsze w środku nocy to ilość aut zawsze paraliżowała miasto xD . Ale tak, klimacik dziesiątek japońskich starych i często mocno porobionych fur był nieziemski. A co się stało z imprezą? Oficjalnie nie istnieje bo pojawiły się przepisy aby spotowe i każdy zjazd na parkingu powyżej 10 aut to już przestępstwo. Ale obstawiam, że impreza gdzieś tam istnieje tylko w jeszcze większym ukryciu.
Zdjęcia poniżej mojego autorstwa wykonane na kliszy. Aparat to Ricoh FF AF-3 Super.
#motoryzacja #ciekawostki #fotografia #fotografiakliszowa #jdm





Zaloguj się aby komentować
Ostatnio zrobiłem sobie mini-maraton kreskówki "Świat według Ludwiczka". Za dzieciaka bardzo to lubiłem ale już niewiele pamiętałem. To co zauważyłem oglądając po latach Ludwiczka to
JEGO OJCIEC NIE JEST RASISTĄ
Wiem, brzmi głupio - ale postać ojca jest przedstawiona jako osoba z manią wyższości nad innymi. On wie lepiej, on przeżył więcej, on jest lepszy, on prowadził wojnę na trzech kontynentach. Do tego akcja dzieje się w latach 60tych w USA gdzie jeszcze wciąż działały segregacyjne przepisy nazywane "Jim Crow Laws".
Nie wiemy ile w tym prawdy a ile wizji artystycznej. W końcu kreskówkę tworzono w latach 90tych gdy już świat inaczej funkcjonował. Ale jeżeli ojciec faktycznie pracował w fabryce traktorów jako typowy "Blue Collar" to jego współpracownicy mogli też być czarni. Skoro z nimi pracował to się z nimi mógł integrować i spędzać czas także po pracy.
#kreskowki #ciekawostki

Zaloguj się aby komentować
Zainstalowałem bumble. Wrzuciłem foty, dałem opis, zacząłem przesuwać na start. Zaraz po tym skończył mi się limit polubień i apka kazała mi wrócić za 14 godzin. Po około 15 godzinach odpalam bubla a tam informacja, że mam jeszcze poczekać 24h.
Wygrałem wieczne awizo xD
#podrywajzhejto

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Pewnie ten wpis się nie spodoba ale trudno xD
Przez pewien czas w Polsce był moment gdy istniały już autostrady ale były idealnie puste nocą. Trafiały się weekendy albo święta gdy od około 23:00 do 3:00 ciężko było znaleźć żywą duszę na trasie. Był to wspaniały okres dla każdego, kto czuł potrzebę przegonienia auta tyle ile fabryka dała.
Odbywało się to na pustych autostradach. Bez kamer, bez monitoringów, bez świadków, bez ciężarówek nocą, bez policji, bez nagonki przez majtkczaka. Pamiętam też jak testowałem nowiuśkie Toyo Proxes gdzies o drugiej nad ranem i nie mogłem uwierzyć, że z górki dobiłem swoim shitboxem do 216 km/h według GPS (dawno i nie prawda
Z perspektywy czasu żałuję, że wtedy nie kupiłem sobie mocniejszego auta. Marzyłem o Suprze Mk3 ale się bałem, niepotrzebnie. Jak przekraczasz granicę 180km/h to jest taka bariera mentalna i powyżej tej prędkości pojawia się uczucie, że czas się zatrzymał a tylko ty jesteś w ruchu. Wtedy w głowie pojawia się cisza totalna a ty patrzysz tylko na horyzont przed sobą a za tobą niebo robi się jasne bo jest środek lata i dochodzi 3:00 czyli pora aby wracać do domu.
Wtedy nie było wiadomości o wypadkach w nocy na autostradach. Owszem, były informacje o karambolach, ale to było za dnia, zwykle wśród ruchu ulicznego, powodowane przez jakichś bananów w Porsche lub Ferrari. Ale o nocach było cicho, nikt nic nie widział. Wtedy też nie było debili nagrywających każdy wyczyn, więc to co się działo w nocy istniało tylko do świtu.
#motoryzacja #przemysleniazdupy #sextrance

@SzubiDubiDU rozumiem, na pustej autostradzie zdarzało mi się jechać z "trochę" wiekszą prędkością. Ale zawsze to było jak jechałem sam (nie wyobrażam sobie tak wozić rodziny) i wyłącznie jak było zupełnie pusto - jak tylko na horyzoncie pojawiał się inny pojazd od razu noga z gazu.
Jak jeździłem po DE to nie rozumiałem kierowców, którzy cisną 200 kmph i więcej przy sporym ruchu. Ty lecisz 2 paki, a na pasie obok ciężarówka 90 kmph. Cokolwiek złego się stanie, ktoś się zagapi i służby będą cię zdrapywały ze słupa.
Zaloguj się aby komentować
Mam Hondę. A wszyscy wiemy jak Hondy rdzewieją.
Nie zdążyłem zakonserwować na zimę. Żeby nie zgniła od soli to na początku zimy zostawiłem ją na parkingu pod blokiem, odpiąłem akku, przygotowałem do zimowania.
Potem przyszły śniegi. Auto przykryła gruba zaspa śniegu a ja się cieszyłem, że nie ma kontaktu z solą.
Ociepliło się, śnieg stopniał. Patrzę - a tu kuźwa auto zerdzewiało od samego śniegu
#motoryzacja

Zaloguj się aby komentować
Mój 9 dzień korzystania z facebook randki.
Wciąż nie mam ani jednego polubienia ale za to teraz mam jeszcze bana (każą mi zweryfikować swoją gębę).
#podrywajzhejto #bardzodobrarobota

Zaloguj się aby komentować
Słów kilka o posiadaniu klasyka (lub śmietnika).
Często na zlotach słyszę "O patrz, takiego to szło naprawić młotkiem i kluczem 10tką. Kiedyś auta były prostrze i mniej się psuły". No nie były. W zależności od kraju i regionu już nawet w latach 60-70tych mogłeś mieć nawiewy, tempomat, centralny zamek, sterowanie automatyczną skrzynią biegów, egr zarządzane przez podciśnienie. Nieszczelność gumowej rurki, powodowało awarię na całym układzie i konieczność sprawdzania szczelności na każdym elemencie.
Lata 80-te to początek elektroniki w autach. Elektroniczne wtryski paliwa, ODB-1, zegary typu digital, sensory temperatury, tlenu, stuku, przepływu powietrza podające informacja do ECU. Później lata 90-te to w już w ogóle dzikie rodeo. Pojawiły się powszechne turbosprężarki, dołączane napędy awd. Na przykład w mojej Toyocie z 1995 roku jest komputer tylko od sterowania silnikiem i komputer od sterowania skrzynią biegów. Ale oba się komunikują ze sobą aby lepiej dobierać obroty i przełożenia. A żeby było mało to ten system ma zdolność uczenia się nawyków kierowcy i jego dynamiki przez co z czasem jeszcze lepiej dopasowuje moc i zmienianie biegów pod styl jazdy użytkownika. Wszystko to dzieje się za kulisami więc kierowca nawet o tym nie wie tylko po prostu... jedzie.
Więc stary samochód klasy średniej lub wyższej nie jest bezawaryjny przez prostotę a przez to, że był dobrze zaprojektowany, przetestowany i zbudowany. Chociaż z czasem będzie pojawiał się problem z coraz bardziej awaryjną elektroniką. Aktualnie wychodzą pierwsze problemy np. z Lexusami LS400, które weszły do produkcji w 1989 roku. Zaczęły wylewać się kondensatory w ich komputerach po powoduje zwarcia i śmierć ECU.|
No chyba, że masz garbusa, trabanta albo ładę. Wtedy tam elektroniki nie masz wcale xD
#motoryzacja #przemyslenia





Zaloguj się aby komentować




