
Shagwest
- 506wpisów
- 2461komentarzy

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dotarliśmy do tego Zachodu. @Yozue jest pod takim wrażeniem ekologii, że postanowiliśmy przełączyć się na silniki elektryczne.
#motocykle #podroze

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Właśnie opracowałem nowatorską technikę martwych ciągów - halfraw. Kciuk po zwichnięciu nadal boli i nie mogę robić martwych z opaskami, bo akurat na tym stawie się ta opaska opiera. Ale od czego jest druga ręka.
A skoro to nowa technika, to każdy mój PR jest jednocześnie rekordem świata. Pozdrawiam.
#hejtokoksy #silownia
Zaloguj się aby komentować
Zawsze mnie rozwala, jaki ten stereotyp jest trafny. Oczywiście, że na dźwięk przelatującego helikoptera przerywam cokolwiek robię i podbiegam do okna, by popatrzeć. I oczywiście, że zawsze wszyscy faceci, których widzę z okna też patrzą w górę, a wszystkie kobiety mają to wydarzenie zupełnie w d⁎⁎ie
#heheszki #memy

Zaloguj się aby komentować
W internecie od paru dni żrą się jedni z drugimi o to, czyja wina. Zapierdalającego motocyklisty bez uprawnień czy dziadków przechodzących przez ulicę w niewyznaczonym miejscu. To ja jako motocyklista uważam, że w pełni wina motocyklisty.
Swego czasu mieszkałem niedaleko i codziennie koło tego cmentarza przejeżdżałem. Z jednej strony jest to fajna prosta do pociśnięcia przez las, takie kilkaset metrów terenu niezabudowanego. ALE. Po pierwsze primo, ten niezabudowany zaczyna się już za cmentarzem. Po drugie primo, każdy normalny człowiek wie, że przy cmentarzach grasują baby cmentarne, które w d⁎⁎ie mają przejścia dla pieszych i inne wymysły, a jak po drugiej stronie ulicy widzą ładną wiązankę, to nic się nie liczy - idą jak koń z klapkami na oczach. Po trzecie, ludzie z widoczną niepełnosprawnością mają immunitet - mogą sobie przechodzić, gdzie chcą. Po czwarte - tu i tak było ponad 100 metrów do pasów, więc każdy mógł przechodzić, więc nie ma żadnego "przechodzili w niedozwolonym miejscu i to oni zabili motocylistę, nie odwrotnie".
A po piąte - play stupid games, win stupid prizes. Mam takiego kumpla motocyklistę, którego bardzo lubię, ale po mieście to ja boję się z nim jeździć. O ile ja na 80000 kilometrów zrobionych motocyklem niebezpiecznie sytuacje mogę policzyć na palcach dwóch rąk, to jemu ciągle coś wyjeżdża, ktoś zajeżdża, ktoś wyłazi, coś przełazi, no normalnie wszyscy chcą go zabić.
Tylko ja jadąc z nim, muszę równie mocno uważać na niego, jak na pozostałych uczestników ruchu. Gdy na przykład zbliżamy się do jakiegoś korka przed skrzyżowaniem, a on jedzie za mną, to on po sekundzie jest już przede mną przy skrzyżowaniu. Ja zwalniam, oceniam sytuację, czy nie ma jakichś przejść dla pieszych, wyjazdów z podporządkowanej, czy jest odpowiednio szeroko, wreszcie czy jakiś inny motocyklista nie wyprzedza mnie właśnie razem z tym całym korkiem. I mogę być pewien, że w tym czasie właśnie on weźmie mnie albo z lewej, albo z prawej.
Albo dojeżdżamy do zwężki i obowiązuje jazda na suwak. Ja kończę przeciskanie się na 3-4 pary samochodów przed końcem, bo tam już jest zamieszanie, jedni chcą zjechać wcześniej, inni później i jeszcze tylko mnie tam na środku do szczęścia brakuje. A w interkomie słyszę "no weź jedź" i oczywiście slalomem gdzieś tam bokiem przemyka kolega, który na tej operacji zyskuje jakieś osiem sekund.
Aaaalbo jedziemy sobie normalnie i przed nami zapala się pomarańczowe. Kto zwyczajnie się zatrzyma, a kto przejdzie mówiąc, że on bez kontroli trakcji i ABS nie wykonuje takich niebezpiecznych hamowań jak ja?
I tak za każdym razem. A poźniej gadanie, że dobry chłopak był, a tępa baba mu z podporządkowanej wyjechała.
#motocykle #wypadki
@Shagwest jak dla mnie to sprawa jest prosta, łamiesz prawo i zapierdalasz - prawo drogowe przestaje cię chronić. Przepisy o pierwszeństwie, zasady ruchu itp. napisane są dla użytkowników dróg poruszających się w ramach ograniczeń prędkości i społecznie przyjętych norm. Jeśli ktoś odkręca i leci 150 w zabudowanym to powinien być świadom, że bierze na siebie odpowiedzialnośc za zachowanie innych użytkowników dróg. To czy ludzie przechodzili czy przebiegali, widoczni czy niewidoczni, na pasach czy poza to rzecz wtórna wobec faktu że gdyby nie jechał jak kretyn to by tych ludzi zauważył i wyhamował lub ominął.
@Shagwest
"Mam takiego kumpla motocyklistę, którego bardzo lubię, ale po mieście to ja boję się z nim jeździć"
O samym wypadku to ja nic nie powiem bo mało wiem ale do tego chciałem się odnieść.
W jeździe miejskiej każdy ma swoją ocenę sytuacji i swoją strategię, ważne żeby jechać to co się umie i wie.
Kiedyś po jednej jeździe ze starym znajomym i jego znajomym powiedziałem że ten kawałek co zostałem to tak powiedzmy dziwnie pojechali, usłyszałem że znajomego-znajomego że przesadzam. Miesiąc później poskładał się w gips.
Z drugiej strony kiedy przewiozłem znajomego co bardzo chciał poczuć wiatr we włosach, jak to z laikiem pojechałem 50% emerytury i po jeździe dowiedziałem się że jestem wariatem oraz mordercą-samobójcą.
Gx
Zaloguj się aby komentować
Typki z Jednoślad.pl tydzień temu kupili w Holandii dwa prawie stuletnie Triumphy i wracają na kołach do Polski. Średnia prędkość ze 35 na godzinę, pierwsza awaria po 30 km, może do końca majówki dojadą. Polecam śledzić, kapitalny materiał
https://www.youtube.com/watch?v=gRAgI3wWs9I
#motocykle #triumph #podroze
Zaloguj się aby komentować
Święta udane. O 5:30 wyruszyłem z Warszawy, szybka kawa na Orlenie w Nieporęcie i po wielu godzinach jazdy przez wioski, lasy, pola, łąki zalogowałem się na Helu. Zjadłem żeberko po kaszubsku, strzeliłem fotę sadzawki z wodą i pojechałem do domu, bo zimno.
#motocykle #kawasaki





Zaloguj się aby komentować
Przyjazne środowisko pracy
Z900 zaliczyło dziś pierwszy serwis po 1000 km. Miałem być na 12 i wychodziło mi jakoś, że zrobię około 970 km wjeżdżając do serwisu, wiec całkiem zgrabnie. Dwa razy źle zjechałem z S8 w kierunku Łazów, w samych Łazach też się zgubiłem i wyszło 1020 km i ponad pół godziny spóźnienia. Winę oczywiście ponosi Kawasaki, bo nie uruchomili jeszcze na polskim rynku nawigacji wyświetlanej na ekranie motorka. Dlatego jechałem na czuja.
I teraz można jeździć.
#motocykle #programowanie #kawasaki

Zaloguj się aby komentować
Jak się ma grono kilkunastu znajomych motocyklistów po przynajmniej trzydziestce, to raz na kilka tygodni udaje się umówić z jednym z nich na wieczorne latanie. Bo tak to ciągle ten ma dzieci, ten ma pracę, tamten ma zawiasy, tego plecy bolą, tamten serwisu jeszcze nie zrobił.
Może nawet z @Yes_Man gdzieś w tym roku pojedziemy. Do Radomia może. I z powrotem!
#motocykle #kawasaki

Zaloguj się aby komentować
Ciąg dalszy sprawy "typek wjechał mi w motorek".
https://www.hejto.pl/wpis/no-i-szkoda-calkowita-confused-ktos-mi-najprawdopodobniej-dupnal-samochodem-w-mo
Obsługa klubu gokartowego namierzyła w kilka dni i skontaktowała ze mną. Zadzwonił, pogadaliśmy, na początku próbował mi wcisnąć, że mój motorek, którego on przy cofaniu nie widział, stał w złym miejscu. Takie tam pieprzenie. Ustaliliśmy jednak, że spiszemy oświadczenie, załatwimy sprawę z OC i po temacie.
I wtedy dzieciak zaczął udawać nieżywego. Zaczął ignorować kontakt z mojej strony, przypadkiem odebrał telefon od klubu, więc im naściemniał, że już wszystko załatwił. Ja już się pofatygowałem na komendę, by zgłosić sprawę, ale tu się temat skomplikował. No bo to parking prywatny. Notatka zrobiona, ale to koniec tematu z ich strony. Jeśli miałbym numer rejestracyjny (a nie mam, nie widać na nagraniach), to mógłbym zgłosić do jego ubezpieczyciela (jeśli miał OC...) i on by się już kopał z tematem. A skoro nie mam, to "Pan musi pójść do Sadu Rejonowego w Pruszkowie i zgłosić, Sąd wtedy zażąda wydania tych danych od klubu". Bo w klubie to mają nawet jego PESEL i chętnie podadzą, no ale nie mi, bo rodo srodo, trochę się cykają, rozumiem ich.
No więc czeka mnie teraz wycieczka do Pruszkowa. Ktoś podpowie, co ja mam w tym sądzie zrobić?
#motocykle #prawo
@Shagwest
Obsługa klubu gokartowego namierzyła w kilka dni i skontaktowała ze mną.
Ale to w jaki sposób go namierzyli?
Piszesz że tablic nie ma, ale może przynajmniej mordę widać? I istnieje drugie takie nagranie, na którym widać tę samą mordę i tablice rejestracyjne? Wtedy ubezpieczycielowi podałbyś dwa nagrania:
Jedno - które wiąże tablicę z mordą
Drugie - które wiąże mordę ze zdarzeniem
W ten sposób możesz bezpośrednio powiązać że dana osoba jadącym pojazdem X o numerach Y, spowodowała wypadek. Może coś takiego przeszłoby u ubezpieczyciela?
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zachciało się kolorowych felg, to tera trza myć
600 km zrobione, więc już powoli można zacząć odkręcać. Co tam się dzieje przy tych 7k obrotów, jak to leci, ludzie kochani. Dobrze, że przez brak owiewek zwiewa mnie już wtedy z motorka, bo przy tej gładkiej pracy czterocylidrowca i braku zegarów w polu widzenia, to można się nie zorientować, ile już jest na liczniku. Łoj, będzie torowane w tym sezonie.
A tak w ogóle, to zrobiłem tydzień temu highside'a na #pitbike i zwichnąłem kciuk
#motocykle #kawasaki

Zaloguj się aby komentować
O, Metal Blade chyba pozyskał prawa do całej dyskografii Desaster i w końcu klasyki trafiły na Spotify. Elegancko, będzie słuchane dziś do pracy.
Kawałek z debiutu, tak prosty, że nawet nauczyłem się go kiedyś grać na wiośle. Niestety nie zostałem gwiazdą rocka.
https://www.youtube.com/watch?v=1xcRrHsh0yc
#metal #muzyka
Zaloguj się aby komentować
Na poprzedniej płycie Panowie z Teitanblood trochę spuścili z tonu, ale wydawało się to właściwym krokiem, bo jak niby mieliby przebić album Death z 2014. Ano jednak da się, bo na From the Visceral Abyss dorzucili jeszcze do pieca. Jaki to ma chory klimat, jak tu pracuje i brzmi perkusja. Cudo.
Nie dla normalnych ludzi.
https://www.youtube.com/watch?v=-oToX4j01IE
#metal #blackmetal #deathmetal #teitanblood #muzyka

Zaloguj się aby komentować
Komentarze pod fejsbukową reklamą Empiku to najśmieszniejsze, co dziś widziałem. W reklamie pojawiają się okładki różnych książek z gatunku "literatura faktu", a w komentarzach Janusze i Grażyny żrą się rozmawiając o całkowicie innych pozycjach.
#ksiazki #ludzietodebile #heheszki

Zaloguj się aby komentować
Walka z docieraniem trwa, 300 km zrobione, można już kręcić do 6k RPM. Ależ to idzie.
#motocykle #kawasaki

Zaloguj się aby komentować
Taka refleksja mnie przez ostatnie miesiące nachodziła, gdy jeździłem sobie po zmroku motorkiem przez miasto. Od razu zaznaczę, że nie jest to a propos któregoś konkretnego wypadku, tylko takie ogólne przemyślenie.
Dramatyczna jest ta moda na szarobury zimowy ubiór. 80% przechodniów ma kurtki, płaszcze, spodnie, buty i nawet czapki w ciemnych barwach. Jak ktoś ma na sobie jakiś odblask, to jest już święto lasu. Myślę, że zdecydowana większość kierowców chce tak naprawdę dojechać bezpiecznie z punktu A do punktu B bez żadnych przygód, a już zwłaszcza bez wjechania w kogokolwiek. I pomijając już margines idiotów, którzy potrafią potrącić w biały dzień pieszego na przystanku autobusowym, to jednak warto pomyśleć nad ułatwieniem życia tej całej reszcie i tym samym też sobie. Chyba każdy jechał przynajmniej raz samochodem choćby jako pasażer, więc powinien zdawać sobie sprawę, jak ciężko czasem wyłapać takiego cichociemnego stojącego przed przejściem dla pieszych, które jest w najlepszym wypadku oświetlone starą latarnią po drugiej stronie ulicy. A dodajmy do tego jeszcze zimowe zapylenie czy jakieś deszczowe odblaski na asfalcie. No wypatrz tu czarny słupek będący człowiekiem. Nawet same jasne buty tak charakterystycznie wybijają się z otoczenia, że z daleka dostrzegasz osobę.
Oczywiście zaraz zaczyna się "hurr durr victim blaming", ale to właśnie takie wmawianie tym potencjalnym ofiarom, że są nietykalni jest, jak to się mówi, the evilest thing I can imagine.
I piszę to z perspektywy motocyklisty (i nie jeżdżę szlifierką :P), któremu naprawdę zależy, żeby w nikogo nie wjechać, bo ja na tym skończę nie lepiej niż pieszy. Co innego, gdybym jechał samochodem. A najlepiej SUV-em, wtedy carmageddon to nawet z przyjemnością.
#prawojazdy #samochody #bezpieczenstwo #motoryzacja #moda
Szaroburą zimową porą kilka razy byłem o włos od czołówki z rowerzystą. Zero odblasków, brak świateł, ciemny ubiór i rower, ogólna plucha i brak widoczności. Byli zamyśleni lub zapatrzeni w telefony.
Akcje działy się na ścieżkach rowerowych. Jechałem na rowerze, a więc prędkości były małe.
Piesi również próbowali czołówki(?) ze mną ( ͠° ͟ʖ ͡°)
@Shagwest nieoświetlonych pieszych i rowerzystów można nie zauważyć już nawet koło zmroku niezależnie od pory roku, niektórzy po prostu wręcz kamuflują się z otoczeniem. W krajach północnej Europy (chyba tak jest w Estonii) po zmroku są obowiązkowe odblaski dla pieszych i u nas też tak powinno być.
Ważne info dla rowerzystów - jak już powoli robi się ciemno, ale jeszcze widzicie coś przed sobą to nie znaczy, że wy jesteście dobrze widoczni. Włączajcie lampki jak tylko zaczyna robić się trochę ciemniej.
Zaloguj się aby komentować
Czesi z Cult of Fire nadal są Hindusami, ale wpuścili trochę świeżości na nowy album. Chyba będzie się dało go odróżnić od kilku poprzednich. Zresztą 2/3 składu tam się zmieniło.
https://www.youtube.com/watch?v=RLDYLozqsOE
#muzyka #blackmetal #metal
Zaloguj się aby komentować