No i kto powiedział, że się nie rozwijam??? Ostatnio miałem wyższe wyniki w prawie wszystkich kategoriach a skłonność mi wyszła 45% XD
Łagodnieję XD
#perypetiemanata
#gownowpis




Gbur od piór. I pokemonów.
No i kto powiedział, że się nie rozwijam??? Ostatnio miałem wyższe wyniki w prawie wszystkich kategoriach a skłonność mi wyszła 45% XD
Łagodnieję XD
#perypetiemanata
#gownowpis


Zaloguj się aby komentować
Zastanawialiście się kiedyś, jakie sytuacje czy decyzje zmieniłyby wasze życie i w jakim stopniu, gdyby potoczyły się trochę inaczej? Oczywiście zakładając, że przesunięcie krzesła w przeszłości nie sprawi, że hitler zostamie fembojowym e-girl, tak bardziej przyziemnie. Jaki blender z życia by wam zrobiło, gdyby tu decyzja była inna, albo gdyby to coś się nie wydarzyło, albo właśnie wydarzyło?
Ciekawe to
#przemysleniazdupy

Zaloguj się aby komentować
No k⁎⁎wa wreszcie (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻
#piorawieczne


Zaloguj się aby komentować
Zastanawialiście się kiedyś co się stanie, kiedy uwierzycie life coachom że wszystko jest możliwe i to tylko wasz umysł was ogranicza? To obejrzyjcie Baki.
Żartowałem, nie oglądajcie tego gówna. Taa, dzisiaj idę na noże, bo mnie się ta seria przypomniała ostatnio i mnie c⁎⁎j jasny strzela jakie to jest głupie.
Baki do kontynuacja (seria kontynuacji) serii Grappler Baki z 2001 roku. Jest sobie gówniak, nazywa się Baki i ma starego Yujiro. Oboje są genetycznymi ewenementami i bestiami w ludzkiej skórze. Szybcy jak c⁎⁎j, silni jak c⁎⁎j i napierdalają się lepiej niż konkubent z konkubiną po szóstym piwie.
Zamysł całej serii jest taki, że Yujiro spłodził syna, żeby był silniejszy niż on, a jemu chujowo idzie a chce sprostać.
I k⁎⁎wa jaka ona jest jebitnie głupia. Bicze z rąk zrywające skórę, chłop co się po blachowkrętach wspina, typ co jest tak umięśniony, że się go kule nie imają, no durnota w c⁎⁎j. A na to wszystko, cały na upośledzono, wchodzi ci narrator, który pi⁎⁎⁎⁎li jakieś kocopoły odnośnie tego jak i dlaczego tak się dzieje.
Ostatnią tak głupią rzecz widziałem, jak typ się pytał co mu tygrys zrobi, jak tygrys nigdy z łokcia nie dostał ani nie był duszony. C⁎⁎j z pazurami - garda.
A, co do zwierząt, Baki sobie zrobił trening, że sobie wymyślił wielką modliszkę i się z nią napierdalał. Nawet w p⁎⁎dę dostał kilka razy i mu krew z nosa pociekła.
Nie skończyłem tej serii i nigdy nie skończę, k⁎⁎wa jakie łajno XD
Oczywiście moim zdaniem.
#anime #animedyskusja


Zaloguj się aby komentować
Duchacz ewoluuje!
Duchacz ewoluował z Gruba Ryba w Fanatyk!
#perypetiemanata


Zaloguj się aby komentować
I could change my life to better suit your mood
Because you're so smooth
Szukałem miedzi a znalazłem złoto
Znalezienie taniochy, która nie tylko “jakkolwiek spełnia swoją funkcję” ale też cieszy, jest świetnym uczuciem. Mnie ta taniocha kosztowałaby 20 złotych, gdyby nie fakt, że dostałem ją na imieniny (miałem dostać czekoladki, ale zostały przeliczone na złotówki i przehandlowane na pióra XD).
Co my tu mamy?
Temu NoName
Tym, czym pióro mnie kupiło, jest pseudo-hooded nib. Taka ni to zakryta, ni wcale nie, ale z daszkiem z wycięciem i dziurą. Cholernie mi się to podobało i od razu trafiło do koszyka, gdzie czekało na odpowiednią okazję. Długo nie czekało XD
Pióro jest dość wyjątkowe w swym wyglądzie, drugiego takiego nie widziałem. Zakładam, że gdybym wykręcił stalówkę, to moim oczom ukazała by się taka sama, jak w moim starym, drewnianym NoNamie zwanym HonC. Jest jednak zasadnicza różnica.
To jest jedna z najgładziej zeszlifowanych stalówek, jakie mam w całej swojej kolekcji. Jedyna, która ją przebija (i to też niewiele) to Jowo Omniflex z Conklina. K⁎⁎wa jak masło, słowo daję.
Dodaj do tego mokry atrament J. Herbina, feed, który atramentu nie żałuje, i masz pióro, które czuć jak jeżdżenie paznokciem po lustrze. Po prostu płynie po papierze.
Sekcja też całkiem fajna, jest matowa i minimalnie teksturowana, więc palce się nie ślizgają.
Jedyne, co mnie w tym piórze nie kupuje, to wygląd skuwki, która wygląda jak jakaś wuwuzela. Rozdzodzi się ku końcowi. Za to bardzo fajnie klika. I tu znowu - ciekawe, jak zachowywałaby się po np. miesiącu. Utrzyma? Nie utrzyma? Trzeba będzie przetestować.
No i to w sumie tyle, korpus ma jak z Parkera IM, klips ma z kukiem, no wiele nie ma co pi⁎⁎⁎⁎lić, bo cały motor tej frajdy jest “under the hood”. He he. Kumacie, bo motor=silnik i maska=hood, a to taka prawie hooded stalówka, he he.
Taa, odprowadzę się sam, wiem gdzie są drzwi XD
Tyle ode mnie!
#piorawieczne





@Rozpierpapierduchacz to pióro zgaduję, że jest jakąś kopią Picasso 917, które posiadam.
Było też takie pióro polskiej marki Renoird Roman Time (bodajże, nie pamiętam dokładnie czy tak się ten model nazywał). Prawdopodobnie brali pióra od chińczyka ze swoim brandem. Pamiętam, że furorę robiły pudełka tych piór, oceniane były jako dość luksusowe.
No i u mnie też, świetnie stalówka płynie po papierze, również polecam!
Zaloguj się aby komentować
Nie wiem kto tam ostatnio wrzucał kogel mogel, ale no namówił j⁎⁎⁎ny XD
#jedzenie #gownowpis


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wiadomo kto wiadomo z kim i wiadomo kto robił
#smieszkoswatki


Zaloguj się aby komentować
@Rozpierpapierduchacz https://streamable.com/1zxe3x
Zaloguj się aby komentować
Daaaaaawno dawno temu, jak jeszcze młody byłem, anime oglądało się tylko w internecie i większość (poza yours truly) jeszcze wstydziła się do tego przyznać przed ludźmi, bo nie było ani netflixa ani anime w mainstreamie, na bardzo długie serie mówiło się tasiemce. Mówiło się też o czymś takim jak klątwa tasiemca.
To nie żadne jelitowe rewolucje ze Sraczką Pierdssler, a tendencja długich serii do tego, żeby się wy⁎⁎⁎ać i sobie głupi ryj rozwalić. Czasami jest to kwestia braku pomysłu na serię lub zapędzenia siebie samego w kozi róg (Naruto). Ale w dużej mierze i zazwyczaj jest to kwestia powtarzalności akcji (Bleach, KHR, Naruto, cała reszta).
Jest główny bohater. Pojawia się złol. Walka ze złolem. Złol pokonany. Pojawia się kolejny, potężniejszy złol. Pokonany. Nagle z d⁎⁎y pojawia się kolejny, JESZCZE POTĘŻNIEJSZY ZŁOL.
Przez całą serię oglądamy poczynania głównego bohatera, patrzymy jak staje się coraz potężniejszy, zazwyczaj w gwałtownym tempie. A potem, ni stąd ni zowąd, spod k⁎⁎wa kamienia jakiegoś wyłazi typ, który jest jeszcze potężniejszy, niż ten dojebanie potężny typ, którego dopiero pokonał nasz główny bohater. Chcąc nie chcąc ten schemat po jakimś czasie razi w oczy, a każda seria się na klątwie tasiemca wypierdala i sobie głupi ryj rozwala.
Każda? Nie! Jedna, maleńka łódka piratów od 28 lat stawia opór klątwie.
One Piece, który większość widzów odstrasza swoją długością, jest jedyną serią, która nie daje się tasiemcowi. Oczywiście ma swoje problemy (dokładnie to jeden - pacing) ale tasiemiec nie ma na nią haka. I już wam mówię, jak udało się tego Odzie uniknąć, bo myślałem nad tym nie raz.
Różnica między OP a pozostałą ekipą Big 3 i w zasadzie shonenów ogólnie jest świat. Spójrzmy na Bleacha (nadal moje top 2 anime XD):
Cała akcja dzieje się w 3 lokalizacjach.
- Karakura
- Soul Society
- Hueco Mundo
To są 3 miejsca w których dzieje się akcja i cała akcja w zasadzie jak magnez przyciągana jest do głównego bohatera. W Naruto podróży jest więcej, ale cała akcja opiera się na tym, że wydarzenia lgną do Naruto, a złole wychodzą spod kamienia (dosłownie w niektórych przypadkach XD).
Ale nie One Piece. W OP świat jest po pierwsze - k⁎⁎wa gigantyczny, a po drugie - z góry ustalony.
Ruszając z East Blue wiemy już, że jest coś takiego jak Grand Line. Wiemy, że siedzą tam przechuje, którzy rządzą oceanem. I im głębiej wędrujemy, tym bardziej logiczne, że spotykamy coraz silniejszych ludzi. Mało tego - to Słomkowi WPIERDALAJĄ SIĘ na pełnej k⁎⁎⁎ie w coraz to nowe sytuacje. Akcja nie ciągnie do nich, tylko oni ciągną do akcji, albo nawet spotykają ją przez przypadek.
Ale jest to logiczne następstwo podróży.
I dlatego właśnie One Piece klątwy się nie boi.
PS Tak, jakby ktoś miał jeszcze wątpliwości, to to jest moje ulubione anime wszechczasów. I nie tylko anime zresztą, jebane arcydzieło XD
Tyle ode mnie
#anime #animedyskusja


Zaloguj się aby komentować
- Może różyczki dla dziewczyny, piękny kawalerze?
- Ile te różyczki babciu?
5 dych za 30ml na amazonie.
Jacques Herbin Encre Rouge Parfum Rose to kolejny z zapachowych atramentów, które mam jakże przeogromną przyjemność recenzować, i jakże o wiele większą przyjemność machać nim przed japą @UmytaPacha krzycząc “TERE FERE PACHA DZBAN, BO TY NIE MASZ, A JA MAM.” XD
- *pspsps*
- Co?
- *pspspspspspspsps*
- JAK K⁎⁎WA MA SWÓJ??? TO NA C⁎⁎J JA GO W OGÓLE K⁎⁎WA KUPIŁEM????
Ale odejdźmy na chwilę od zgryźliwości i weźmy się za konkrety.
Pachnie różą. Ale nie taką różą, co pachną “różane” rzeczy typu różaniec czy coś (też taki mam na chacie). Ten pachnie faktycznie różą. Razem z tym, że, nie wiem jak to lepiej oddać, j⁎⁎ie trupem tego kwiatu XD.
Serio nie wiem jak to wytłumaczyć, no jak wącham różę to mi pachnie trupem, czuć śmiertelność XD.
I ten atrament też to ma XD.
Co tam jeszcze:
Kolor bogaty, głęboki róż, czerwony to to nie jest. Rozmazuje się jak po⁎⁎⁎⁎ny, bo aż 30s, czyli w zasadzie to w miarę normalnie, a ja dramatyzuję XD.
Wodooddporność byle jaka, szklanki z wodą na notatki bym raczej nie wylewał, chyba że nie są już potrzebne.
Cieniowanie żadne.
Ale ja mam.
A Pacha nie
Biedak.
- *pspspsps*
- DOCH K⁎⁎WA ZAPOMNIAŁEM. WSZYSTKO K⁎⁎WA DO ZMIANY!!! A PI⁎⁎⁎⁎LĘ, NIECH IDZIE TAK.
TYLE ODE MNIE!
#piorawieczne




Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Te! Tak ty! Widzisz ten ryj? Ten uśmiechnięty ryj debila? No to ten dzban pies mój kochany ma dzisiaj piąte urodziny.
Dziękuję za uwagę, to tyle XD
#psy #pokazpsa


Zaloguj się aby komentować
Oto i jestem, powracam ze swej samotni. Odpoczęty, ochłonięty, z lepszym kijem niż miała @UmytaPacha. To jest proszę państwa KORZEŃ a nie jakaś popierdułka gałązka!
Nie jest chyba dla nikogo na tym etapie mojej kariery na tym portalu zaskoczeniem, że wszystkie wpisy mam przygotowane dużo wcześniej, więc możecie się dzisiaj spodziewać lekkiego spamu z mojej strony XD
Ale odstępy zrobię XD
#gownowpis #smieszkoswatki #perypetiemanata




Zaloguj się aby komentować
Mam was dosyć wracam w weekend XD
Raczej XD
#perypetiemanata


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Czyli nie masz. A może mam? Czyli nie masz. A może mam. Czyli nie masz A może mam czyli nie masz amoże mam czyliniemaszamożemam czyliniemaszamożemamczyliniemaszamożemamczyliniemaszamożemamczyliniemaszamożemamczyliniemaszamożemamczyliniemaszamożemamczyliniemaszamożemamczyliniemaszamożemamczyliniemaszamożemamczyliniemaszamożemamczyliniemaszamożemamczyliniemaszamożemamczyliniemaszamożemamczyliniemaszamożemamczyliniemaszamożemamczyliniemaszamożemamczyliniemaszamożemamczyliniemaszamożemam
#perypetiemanata
@bojowonastawionaowca
@moll




Zaloguj się aby komentować
Nigdy nie przestanie mnie zadziwiać, jak małe rzeczy potrafią człowieka wy⁎⁎⁎ać z baterii. Duże problemy? Wielka ch⁎⁎⁎ia? Jest ok, to się ogarnie coś się wymyśli.
Ale niech na to dojdą trzy, dwa, jeden nawet mały problem, jakaś k⁎⁎wa niedogodność, niech coś jedno małe pójdzie niezgodnie z planem i już siedzisz w samochodzie bez muzyki i się gapisz w światła
#gownowpis


@Rozpierpapierduchacz To nie jest tak do końca, każdy ma jakąś wytrzymałość i właśnie czasami takie małe niepowodzenie potrafi sprawić że "materiał" nie wytrzymuje i pękasz. Takie rzeczy się w człowieku kotłują i jak będzie ich za dużo to w pewnym momencie każdy się złamie.
No ale głowa do góry zły sos w kebsie to nie koniec świata xd
Zaloguj się aby komentować
Nie interesuję się lekkoatletyką, ale ostatnim razem gdzieś przewinęło mi się, że Swoboda ma kryzys i myślała o jebnięciu tego wszystkiego w pizdu.
Dzisiaj wyskakuje mi "Ewa Swoboda: Trochę się pokłóciłam z moją żoną, ale wiem, że będę w tym sezonie szybko biegać"
"O, nie widziałem, że ma żonę. Ciekawe czy już jest ok i mentalnie jest gotowa, żeby biegać dalej"
Klik
Ewa Swoboda z czasem 7.10 s zajęła 3. miejsce w biegu na 60 metrów podczas ORLEN Copernicus Cup. Wygrała Włoszka Zaynab Dosso (7.05 s). - Trochę się pokłóciłam z moją żoną, bo lekka atletyka to moja żona, ale wiem, że będę w tym sezonie szybko biegać - powiedziała Swoboda.
Pomyślicie, że wstawiam ten klickbaitowy fragment. Otóż nie. To jest cały artykuł. To jest wszystko. Ten clickbait to jest wsio.
Do tego dwie reklamy, bo why not.
Aż mi wstyd że wszedłem.
#dziennikarstwo #lekkoatletyka


Zaloguj się aby komentować