Trochę mnie pojebało i kupiłem jacht xD no dobra, jachcik bo ma tylko 5 metrów długości xD i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że nie umiem żeglować, kompletnie się na tym nie znam xD
Generalnie krypa jest w stanie 5/10, ale urządziłem w domu na wsi małą stocznię i zamierzam ją wyremontować w ciągu dwóch tygodni i zwodować. Od jakiegoś czasu działam, Jest już w podkładzie, następnym krokiem będzie malowanie. Dziś ją podniosłem do góry, by móc się pod nią wczołgać.
Równolegle przerabiałem przyczepę na podlodziowa. #spawanie
Są tu jacyś żeglarze? Bo pewnie będę mieć milion pytań xD
Zapraszam na swojego Instagrama, gdzie będę relacjonować postęp prac:
Wpadam z kolejną migawką z moich podroży - dziś zabiorę Was do Hiszpanii, na encierro, także zawiążcie dobrze buty, bo będziemy uciekać przed bykami
Gonitwa byków to stara tradycja, nie będę się rozwodził nad jej historią, można sobie przeczytać na wikipedii. Poruszę natomiast kwestię traktowania tych zwierząt, a raczej ich męczenie, do czego przyłożyłem rękę i mam tego pełną świadomość.
Bieg to potężna dawka adrenaliny, trasa liczy ok 800 m i wiedzie krętymi uliczkami Pampeluny. Oprócz wspomnianych byków, dużym zagrożeniem są spanikowani ludzie, zrobiacy wszystko, by uciec przed nacierającym stadem.
Ja postawiłem sobie za punkt honoru pobiec obok byków, miał to być sprawdzian mojej odwagi. Stałem w tłumie innych razem z chłopakiem z Teksasu i żartowaliśmy sobie, że on na byku pojedzie, wszak Teksas slynie z rodeo. Kiedy dobiegł nas huk petardy, obwieszczający, że byki zostały wypuszczone, tlum ruszył a z nim mój towarzysz xD ja stałem nadal mijany przez biegnący tłum. Kiedy zobaczyłem wyłaniające się zza rogu potężne cielska pędzące na mnie, mój plan runął w gruzach i nogi same zaczęły się poruszać xD W pewnym momencie byki wyprzedziły mnie, a ja uskoczylem w bok, tuląc się do ogrodzenia, to nie był jednak koniec.
Zwieńczeniem całości jest wbiegnięcie na stadion, pełen innych śmiałków, którzy zdecydowali się wziąć udział w tym wydarzeniu. Całej sytuacji towarzyszy wiwat ludzi zgromadzonych na trybunach ludzi , serio można poczuć się jak Russell Crow w gladiatorze xD
To jest moment, kiedy można opuścić arenę, ja jednak postanowiłem zostać do końca, by zobaczyć co mnie czeka. Okazało się, że to nie koniec i na arenę został wpuszczony byk, a my zamknięci z nim. Musieliśmy uciekać przed rozjuszonym zwierzęciem, kilka osób zostało na moich oczach mocno poturbowanych - kiedy byk dorwał kogoś, reszta podbiegała, by odciągnąć zwierzę od zazwyczaj mocno poturbowanego delikwenta. Ja dostałbym rogiem tylko raz - nie miałem świadomości, że Hiszpanie wpuścili na arenę drugiego byka, większego, który harcował za moimi plecami. Czystym przypadkiem odwróciłem się i spostrzegłem pędzące w moją stronę ogromne, rogate cielsko. Dzieliło nas może 1.5 metra. W ostatnim momencie uskoczyłem i miałem wielkie szczęście, że byk nie podążył za mną.
Zdaję sobie sprawę, że to męczenie zwierząt, oraz że przyłożyłem do tego rękę. Wiem, że to prymitywna, barbarzyńska wręcz rozrywka, spoko.
Jako zadośćuczynienie, za śmierć na arenie, te zwierzęta cieszą się wspaniałym życiem - żyją na pastwiskach nie widząc człowieka, mają wszystkiego pod dostatkiem. Bydło hodowane na ubój, może o takim czymś pomarzyć.
Wrzucam parę fotek, oraz nagranie z areny, które udało mi się zrobić. Nie powala ono jakością, ani ujęciami, ale nie miałem czasu nad tym myśleć wtedy xD
Założyłem sobie instagram, gdzie będę wrzucać migawki z podróży - za każdym razem jest to coś ekstremalnego, nie jeżdżę po świecie, by zwiedzać. Mam zakazy wjazdu do kilku krajów. Będzie mi bardzo miło, jak ktoś zaobserwuje xD
Siedzę w warsztacie, wymieniam wciągarkę w przyczepie. Mam nadzieję, że otwory będą się zgrywać, ale to utopia. Na drugim zdjęciu warsztat w jego naturalnym stanie
Byłem ostatnio w Alpach na tej slynnej ferracie, ktorej czescią sa tzw schody do nieba, czyli 45 metrowa drabinka zawieszona wysoko nad przepascia. Sporo z was moze kojarzyc to miejsce, bo co jakis czas jest grillowane w internecie. Zmontowalem maly filmik stamtad, zapraszam do obejrzenia jak ktos chce:
Siedzę na⁎⁎⁎⁎ny w Gruzji, w Kutaisi. Powinienem teraz robić wizę do następnego kraju, ale w c⁎⁎ju to mam. Nie wiem co jeszcze napisać. Jeśli zrobi się pogoda, to spróbuję wejść na kazbek 5 tys m, jeśli nie, to może jakiś iran, albo irak przez Armenię. Nienawidzę sam siebie #podroze #randycontent
Miałem w łóżku z 50-70 kobiet i to jest smutne, bo jak jestem w związku, to zaraz muszę go roz⁎⁎⁎⁎⁎olic. Bo jak pies, jak j⁎⁎⁎ny neandertalczyk oglądam się na inne.
Ile ja k⁎⁎wa dziewczyn skrzywdziłem w ten sposób, to powinienem za to trafić na krzesło elektryczne. I to nie chodzi nawet o to, że zdradzam, tylko k⁎⁎wa mać nie potrafię się zaangażować - kiedy przychodzą wspólne sprawy, zależności i mieszkanie razem, to daję nogę ze związku jak j⁎⁎⁎ny tchórz - rozstaje się, a potem za miesiąc żałuję, że to zrobiłem.
I tak jest za każdym je⁎⁎⁎ym razem. Kiedyś pojadę w jakąś podróż, przesadze i stracę życie spadając z komina albo byk mnie stratuje na enciero, czy spierdole się z jakiegoś szczytu, bo żyje ryzykownie. I wyswiadcze tym wypadkiem całemu światu przysługę, bo nic k⁎⁎wa dobrego nie daję ludziom od siebie.
Wsiadłem do auta, włączyła się reklama w radiu jakiejś ustawy antyprzemocowej.
Kilka aktorek jedna po drugiej mówią:
"Myślałam że to moja wina"
"Gdzie ja się podzieje z dziećmi"
"Tylko dzieci nie bij "
Zero męskich głosów, same kobiety poszkodowane, k⁎⁎wa jaki to był problem napisać kwestię dla faceta? Pierdolone cymbały specjalnie chyba utrwalają stereotyp oprawcy, który jest mężczyzną. K⁎⁎wy plują nam w twarz na każdym kroku.
Męską dłoń ten kraj zbudowała, męski pot zrosił wszystko co tu rośnie, męskość trzyma ten kurwidolek w kupie i jakoś pcha do przodu.
Juz tam c⁎⁎j w mezczyzn i ich bulwersacje, glownie bym sie pochylił nad dziecmi obojga plci bedacymi ofiarami przemocowych matek, bo ich doswiadczenia w ogole nie sa ujete w tych spotach.
@Randy_Robinson no nie wiem... bo moze... facet na ulicy sobie poradzi? Nie ma okresu i nie krwawi przez tydzien? Nie dziwne, ze jest to kierowane do matek i dzieci bo na wsiach szczegolnie -> mloda dziewczyna wychodzi za maz, maz zaczyna pic i bic, dziewczyna nie ma sie z czego utrzymac wiec zostaje z oprawca?
NIENAWIDZĘ TEGO KRAJU Z CALEGO SERCA, JAKBYM MIAŁ DOSTĘP DO CZERWONEGO GUZIKA, TO BYM BEZ WAHANIA STARŁ GO Z POWIERZCHNI ZIEMI, Z CAŁYM ROBACTWEM, KTÓRE TU ŻYJE. K⁎⁎WA JADĘ DO URZĘDU, SŁYSZĘ ŻE MOJA SPRAWA ZOSTAŁA PRZENIESIONA DO INNEGO. JADĘ DO DRUGIEGO URZĘDU I SŁYSZĘ ŻE ONI NIE MAJA NIC, ŻE MAM SPRAWĘ ZAŁATWIAĆ Z PIERWSZYM. K⁎⁎WA CHLEW OBSRANY GÓWNEM JAK BOGA KOCHAM JUŻ NIEDŁUGO I WY⁎⁎⁎⁎DOLE STĄD, ZAMKNĘ DZIAŁALNOŚĆ, WYPRZEDAM CO NA WARSZTACIE I POJADĘ ŻYĆ W JAKIMŚ NORMALNYM PAŃSTWIE.
ZABORY TO NAJLEPSZE, CO SPOTKAŁO TEN GOWNOKRAIK. POLACZKI POWINNY SIEDZIEĆ POD BUTEM, TAM ICH MIEJSCE HRRR TFU
Weź może autorze zwiększ swoją wiedzę na temat historii. Jak kiedyś było a jak jest teraz. Nie jest idealnie ale w porównaniu do komuny czy innych czasów to jest w pytę. Zawsze możesz tez spakować manatki i szukać szczęścia za granicą.
K⁎⁎wa przychodzi do mnie typ z prośbą o rozpisanie treningu i mówi że już zaopatrzył się w bialeczko xD zapotrzebowanie jeszcze nie policzone, zero jakiejkolwiek diety, ale bialeczko, albo jeszcze lepiej k⁎⁎wa GAINER NA MASEEE musi być xD
Spece od marketingu z kfd i innych producentów supli, odjebali świetna robotę, wmawiając wam, że potrzebujecie j⁎⁎⁎ną serwatkę żeby urosnąć. Taniej i lepiej was wyjdzie, jak dostarczycie wszystkie makro z diety. Przecież to banalnie proste, zwłaszcza jak jesteście je⁎⁎⁎⁎mi suchoklatesami na początku zabawy z siłownia.
@Randy_Robinson to nie jest wina żadnych speców od marketingu, tylko lenistwa ludzi i niechęci do zgłębiania najprostszej wiedzy, takie kfd robi właśnie mega robotę w edukowaniu ludzi
Coś tam gdzieś usłyszał, coś tam kojarzył, to kupił białko i resztę rób za niego
Pomijajac fakt, ze ludzie nie znaja podstaw dietetyki to bialko i tak mu bedzie potrzebne, bo pewnie nie sklei tak wysokobialkowej diety o odpowiedniej kalorycznosci.
Dobra, zakończyła się moja przygoda z malowaniem murów na Białorusi, nie wpuścili mnie xD
Ogólnie skapneli się po pieczątkach, że dużo podróżowałem na Ukrainę, w tym jedna z podróży zakończyła się zakazem wjazdu do Ukrainy.
Wzieli mnie na bok, przyszło trzech ku⁎⁎⁎ow, którzy mnie przesłuchiwali. Przeszukali mi telefon, znaleźli zdjęcia sterydów, grzybków i nudesy tinderowek, pytali o to wszystko xD.
Przegrzebali bagaż, znaleźli markery i farbę w sprayu, jak zapytali na c⁎⁎j mi to, to sciemnialem, że podróżuję autostopem i będę nazwy miejscowości na kartonie pisać.
No widocznie nie kupili tej bajery.
Jak mnie prowadzali po granicy, to jebalem zdjęcia z przyczajki, żebyśta mieli content. Fotki robiłem przez Messengera, bo te tępe pały ogarniają tylko galerię, a meska już nie.
Jak już było przy końcówce i mnie prowadzili w stronę Polski, to obudził się we mnie chojrak i im powiedziałem, że i tak to oni przyjadą do nas pracować, JESTEM Z TEGO DUMNY xD
Wracałem z Ukrainką, która też nie wpuścili z powodu #wojna współczuję dziewczynie, ją trzymali 13 godzin. Miałem ją podwozić, bo mam auto w Terespolu, ale załatwiłem jej autobus do Warszawy, więc czuje dobrze człowiek
Brawo dla białoruskich służb, że nie wpuścili na swoje terytorium wandala. Masz już zakaz wjazdu na Ukrainę i Białoruś, do kolekcji przydałby się jeszcze nakaz opuszczenia Polski.
@Randy_Robinson hardkorem porównywalnym do Twojego wypadu do Zony bym tego nie nazwał, ale fajne przeżycie i misio w paszporcie Mam trochę pieczątek z Ukrainy ale bez misia, ciekawe czy mnie wywalą bo myślę w lipcu się wybrać tak dla funu zrobić ich najwyższy szczyt. Jak byłem parę lat temu na rowerach to pogranicznicy byli spoko, ale teraz wiadomo.
Siedzę właśnie na granicy polsko białoruskiej już trzecią godzinę. W plecaku mam farbę w sprayu i zamierzam j⁎⁎⁎ąć w Mińsku na murze wielki napis I DUDU. trzymajcie kciuki, żeby mnie jakiś omon, albo inne służby nie złapały, bo będzie wpierdol blondyną i pewnie sztum xD
Podróż będę relacjonować na moim tagu #randycontent więc zapraszam do obserwowania
Generalnie większość bialorusinów zapieprza z tobołami. Na zdjęciu poniżej chlop wiezie jebitna paczkę papieru toaletowego XDDD To co oni nie mają tam nawet czym d⁎⁎y podetrzeć? Sprawdzę to i zdam wam relację.
Wie ktoś może jak obecnie wygląda wjazd na #bialorus przejściem w Terespolu? Czy ruch bezwizowy wciąż obowiązuje? Czy w obliczu ostatnich wydarzeń Białorusini nie robią problemów Polakom, wjeżdżającym do nich?
Patrzyłem na stronie ministerstwa, i niby spoko wszystko, ale myślałem że może jakiś mirek w ostatnim czasie przekraczał granicę może
@Randy_Robinson zobacz sobie grupę na fejsie "Polacy na Białorusi" i "Podróże: Rosja, Ukraina i kraje byłego ZSRR" ludzie jeżdżą i na Białoruś i do Rosji, nawet Ci powiem, że jest łatwiej niż kiedyś.
Kuuuuurwa popłaczę się... J⁎⁎⁎ny taksówkarz skręcał w lewo i zajechał mi drogę... Nie wyhamowałem i efekt poniżej... Nie dość że ostatnio źle się czuję, nie ogarniam życia, to muszę jeszcze ogarniać samochód #motoryzacja #zalesie
Ale to trzeba mieć niskie poczucie własnej wartości, żeby w związku wprowadzać jakieś ograniczenia dla drugiej osoby, albo kontrolować ja, sprawdzać, czytać wiadomości itd.
widzę że na wykop/hejto takie praktyki, to coś normalnego. Jak ja byłem jeszcze w związku 2 miesiące temu, to moja ex mogła robić wszystko, ograniczało ją własne sumienie. Np jechała z koleżanką w podróż autostopem i normalnie spala w domach u obcych ludzi, poznanych w drodze.
Tylko niepewny siebie facet/kobieta, widzi zagrożenie w innych randomowych osobach.
Trzeba myśleć o sobie dobrze, że jest się najlepszą opcją dla drugiej osoby i tak k⁎⁎wa będzie.
A jeżeli twoja połówka puści się z kimś, to wtedy lejesz ją w pysk na do widzenia i mówisz sobie "to był wadliwy egzemplarz, to nie we mnie był problem"
Oprócz lania po pysku zgadzam sie ze wszystkim. Żeżuncja mnie ogarnia jak widze facetow co to po kryjomu musza grac w gierki, bo baba narzuca jakis odgorny limit czy w ogóle zakaz. A ty babie na seriale szlabanu nie dasz. Jak zdradzi to kopala w dupala i nara.
@Randy_Robinson "A jeżeli twoja połówka puści się z kimś, to wtedy lejesz ją w pysk na do widzenia i mówisz sobie "to był wadliwy egzemplarz, to nie we mnie był problem"
Skąd się dowiesz jak się puści skoro jej nie sprawdzasz w żaden sposób. Liczysz że wtedy sama ci powie albo jej kochanek?