Oto obraz zarejestrowany przez amerykańską sondę Parker Solar Probe, która zbliżyła się do Słońca na odległość zaledwie 6,1 mln km (dla porównania Ziemia znajduje się średnio 150 mln km od Słońca).
Nagranie ukazuje wiatr słoneczny, czyli nieprzerwanego strumienia naładowanych elektrycznie cząstek subatomowych uwalnianych przez Słońce, które przemieszczają się przez Układ Słoneczny ze średnią prędkością 450 km/s.
Akcja "Pomachaj polskiemu astronaucie" trwa jeszcze do końca misji IGNIS. Jeśli ktoś z Was nie miał jeszcze okazji zaobserwować Międzynarodowej Stacji Kosmicznej przelatującej na polskim niebie, serdecznie do tego zachęcamy.
Najbliższe okazje to:
12.07, od 22:48
13.07, od 00:25
13.07, od 21:59
13.07, od 23:36
14.07, od 22:47
Pod postem https://surl.li/uhydwn można wstawiać własne zdjęcia z przelotu stacji. Spośród przesłanych zdjęć, wybierzemy te najciekawsze, a ich autorzy otrzymają od nas patche IGNIS.
Partnerem akcji jest @Astrolife. Mateusz Kalisz podczas transmisji na żywo na swoim kanale śledzi przeloty ISS, zawsze, gdy tylko pozwalają na to warunki pogodowe. Jedna z transmisji była częścią akcji. Jeśli do końca misji na wieczornym niebie zobaczyć możecie jedynie chmury, nic straconego, obejrzyjcie fragment audycji Astrolife.
Oddokowanie, czyli odłączenie Ax-4 od Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) i tym samym rozpoczęcie powrotu czteroosobowej załogi na Ziemię odbędzie się nie wcześniej niż w poniedziałek 14 lipca godz. 7:05 czasu (ET)/13.05 czasu CEST.
SŁAWOSZ UZNAŃSKI-WIŚNIEWSKI PIJE WODĘ PO PIEROGACH
Łapcie z d⁎⁎y ciekawostkę o 1 w nocy.
Aby zachować świeżość pierogi przywiezione przez Uznańskiego były liofilizowane (proces ten polega na mrożeniu produktu, a następnie sublimacji lodu), podobnie jak to wygląda w przypadku sporej części żywności dostarczanej na ISS.
Aby takie pierogi były zdatne do spożycia należy zalać je wodą. Tylko, że po nawodnieniu zostaje w opakowaniu trochę cennej wody, której nie można sobie od tak wylać - to zwykłe marnotrawco.
Dlatego też te pierogi są z dodatkiem bulionu (w proszku oczywiście), który Sławosz sobie wypija przed zjedzeniem pierożka.
Nie wiem po co wam ta informacja, ale można oficjalnie mówić, że Sławosz pije wodę po pierogach.
Czyli co nasz Sławosz porabia na ISS, bo już ze 12 dni tam siedzi i niektórzy może dalej się zastanawiają.
Miałem to już wcześniej opisać, ale czasu brakło. No ale lepiej późno, niż później.
Zacznijmy od tego, że Sławosz nie wchodzi w skład podstawowej załogi ISS (obecnie jest to 7 osób), a na stacji pojawił się "gościnnie" w ramach prywatnej misji Axiom Mission 4 (Ax-4) zorganizowanej przez Axiom Space (mają ambitne plany budowy pierwszej prywatnej stacji kosmicznej, ale na ten moment wysyłają astronautów/astronautów komercyjnych na ISS).
Sławosz poleciał oficjalnie jako astronauta Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) w ramach polskiej misji IGNIS na ISS, gdzie realizuje 13 eksperymentów opracowanych przez polskie uczelnie oraz polskie firmy z sektora kosmicznego.
Ogólnie rzecz ujmując dotyczą one m.in. zdrowia astronautów, mikrobiomu, nowych materiałów i technologii.
Nie będę się tu zagłębiał w szczegóły. Wszystkie eksperymenty macie ładnie opisane o tutaj -> https://plinspace.pl/eksperymenty (Polecam całą tę stronkę. Wszystko ładnie opisane o misji.)
Do tego dochodzi jeszcze ogólnopolski program edukacyjny skierowany do dzieci i młodzieży, w ramach którego realizowane są /były m.in. projekty inżynieryjne, konkursy, warsztaty, spotkania z ekspertami oraz udostępniane są materiały edukacyjne dla szkół.
Na przykład dzisiaj odbyło się czwarte i już ostatnie spotkanie na żywo z Austronautoszem (łączył się z z Centrum Nauki Kopernik), gdzie odpowiadał na pytania laureatów konkursu "Zapytaj Astronautę" organizowanym przez POLSA jesienią zeszłego roku i wykonał na żywo trzy eksperymenty autorstwa polskich uczniów, wybranych w konkursie "Prosty eksperyment - kosmiczne odkrycie".
Z ważnych rzeczy, to zeżarł pieroga w kosmosie - jest przełomowy moment w historii Polski i ważny krok w rozwoju polskiej myśli technicznej, kosmicznej i kulinarnej
@Rafcio600 Kiedy czytam o panu Słaboszu, to za każdym razem ogarnia mnie żenada, a nie duma. Nie wiem po co owijać to w pozłotkę, skoro wiadomo, że Polska zapłaciła 260 mln złotych tylko po to, żeby pochwalić się "posłaniem Polaka w kosmos". Te jego "eksperymenty" to już dublowanie tego, co wcześniej wykonano. Przykre jest także to, że zapłaciliśmy za ten sam lot kilka razy więcej niż Węgrzy i 1000 razy więcej niż kosztował lot Katy Perry.
@Lemon_ Jojczenie typu pienionżki wydają, a mogli na chore dzieci dać.
Cały ten projekt to nie tylko wystrzelenie Polaka na orbitę (co już samo w sobie jest powodem do dumy i podnosi rangę Polski w tej branży), to przede wszystkim spora inwestycja w polski sektor technologiczny, która się wielokrotnie zwróci, a mamy na tym polu naprawdę duży potencjał. Część z tych badań została właśnie opracowana przez polskie firmy, które jakby nie patrzeć podnoszą swój status testując swoje rozwiązania na ISS.
Przyznam, że sam nie trawię tej patetycznej narodowo-patriotycznej otoczki z tymi wszystkimi symbolami, ale trzeba przyznać, że jest to ważne wydarzenie dla polskiej nauki i Polski jako takiej.
Z Węgrami to trochę inna sprawa, bo oni swój program realizują samodzielnie, podczas gdy my we współpracy z Europejską Agencją Kosmiczną (dlatego też ESA tylko o tym Sławoszu trąbi, pomijając Tibora), natomiast porównanie do Karty Perry, to już takie pierdolenie, że głowa mała. Czym innych jest wystrzelenie bogacza w górę, aby sobie przez minutę doświadczył nieważkości (czas misji Perry 10 minut i 21 sekund - ok 3000 razy krócej niż planowo Uznańskiego; i co tu teraz jest bardziej opłacalne? ), a czym innym wyszkolenie faktycznego astronauty i posłanie na misję naukową na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Dodam jeszcze, że poza tym projektem Sławosz ma szansę na udział w kolejnych misjach, może nawet jako stały członek załogi ISS.
Ja wiem, że malkontenctwo to sport narodowy, ale przestańmy w końcu krytykować i umniejszać wszystkim polskim sukcesom, nie ważne jak wielkie by były.
Ostatnio tylko o kosmosie pisałem, to może teraz czas na update kolekcji.
Nowa płyta po wczorajszym CARBOROCK Festiwal.
Moleskin - Wrednoczas
Nie znałem wcześniej tego zespołu, ale występ za⁎⁎⁎⁎sty.
Nawet sporo ludzi się bawiło pod sceną, ale to pewnie zasługa tego, że grali tuż przed Organkiem, więc się ludzie zaczynali schodzić. Dwa wcześniejsze zespoły (BURY i Livevil) miały bardziej skromną publiczność.
Malowanie na rosyjskim statku Progress MS-31 (Progress 92), który poleciał dziś z zaopatrzeniem na Międzynarodową Stację Kosmiczną.
Jest to upamiętnienie 50-lecia misji Apollo-Sojuz, kiedy to doszło do dokowania statków dwóch rywalizujących ze sobą mocarstw i symbolicznego uścisku dłoni między astronautami i kosmonautami.
Nie każdy wie, że Axiom Mission 4 wiąże się z powrotem w kosmos 3 narodów.
🇵🇱 Dr Sławosz Uznański-Wiśniewski, jak wiadomo, jest drugim Polakiem po mjr Stanisławie Hermaszewskim, który poleciał w kosmos w 1976 roku w ramach sowieckiego programu Interkosmos.
🇮🇳 Podobnie mamy w przypadku Hindusów. Shubhanshu Shukla jest drugim indyjskim astronautą, który znalazł się w przestrzeni kosmicznej - zaraz po Rakeshu Sharma, który poleciał w 1984 roku, również w ramach Interkosmosu.
Będąc jednak czepialskim Shukla nie jest drugim obywatelem Indii w kosmosie, ponieważ rok temu indyjski kosmiczny turysta Gopichand Thotakura poleciał sobie w 10 minutową suborbitalną wycieczkę z Blue Origin Jeffa Bezosa (nie liczę amerykańskich astronautów pochodzenia indyjskiego).
🇭🇺 To przyjrzyjmy się teraz Węgrom. Pierwszym był Bertalan Farkas, który leciał z Sowietami w 1980. Teraz drugim Węgierskim astronautą został Tibor Kapu... no ale znowu nie do końca. Może i jest drugim oficjalnym astronautą, ale nie drugim obywatelem Węgier, bo uprzedził go w tym biznesmen Karol Simonyi - również kosmiczny turysta, ale na dużo większą skalę. Chłop zapłacił Rosjanom, aby polecieć z nimi na ISS w 2007.... a potem jeszcze drugi raz w 2009 XD. Szanuję. Jakbym miał hajs, to też bym tak zrobił.
🇺🇸 No i czwartą osobą z załogi, o której nie pisałem jest dowódczyni misji - Peggy Whitson. Spędziła w kosmosie 675 dni (przed Ax-4) - więcej niż jakakolwiek Amerykanka, czy Amerykanin. No ale że mówimy o drugich, to Peggy po raz drugi dowodzi misją Axiom Space (wcześniej leciała w Axiom Mission 2).
To tyle ode mnie, bo pewnie i tak nikomu nie chce się tego czytać.
Jeszcze na marginesie dodam, że nie liczyłem amerykańskich astronautów pochodzenia indyjskiego, bo takich trochę było, np. Kalpana Chawla - urodzona w Indach, wyprowadziła się do USA i podjęła pracę w NASA. Brała udział w dwóch misjach kosmicznych na wahadłowcu Columbia. Zginęła w czasie katastrofy podczas drugiego lotu w 2003.
@Rafcio600 W kronice zgrabnie przemilczeli, że urodził się w Lipnikach na Wołyniu, a nie w Wołowie.
Ciekawe o czym myślała jego matka jak leciał. Jego rodzina musiała uciekać przed rzezią wołyńską w środku zimy, ona z małym Mirosławem na rękach została postrzelona, a jego zgubiła w zaspie. Cudem go odnaleźli następnego dnia.
Kosmonauci Gieorgij Dobrowolski, Władisław Wołkow i Wiktor Pacajew biorący udział w misji Sojuz 11 byli pierwszymi ludźmi stanowiącymi załogę Salut 1 - pierwszej w historii stacji kosmicznej (wcześniej załodze Sojuz 10 z powodu awarii nie udało się wejść na pokład stacji).
29 czerwca 1971 roku podczas powrotu doszło do przedwczesnego otwarcia zaworu do regulacji ciśnienia (otworzył się na wysokości 168 km, zamiast na 5 km) w wyniku czego doszło do gwałtownej dekompresji w kabinie. Kosmonauci nie mieli na sobie skafandrów. Nie przeżył nikt.
Załoganci Sojuz 11 to jedyni ludzie, którzy zginęli w przestrzeni kosmicznej (powyżej linii Karmana)
@mismatched_puzzle Eksploracja kosmosu jest okupiona wieloma ofiarami, a tak się składa, że większość z nich to Amerykanie. Warto tu wspomnieć o najsłynniejszych, czyli Apollo 1 i katastrofy 2 wahadłowców: Challenger i Columbia.
My tu wszyscy o Uznańskim, a zapomnieliśmy o dzisiejszej rocznicy.
47 lat temu, 27 czerwca 1978 roku o godz. 17:27 czasu polskiego z kosmodromu Bajkonur w radzieckim Kazachstanie wystartował statek Sojuz 30, którego załogę stanowili: major Mirosław Hermaszewski oraz pułkownik Piotr Klimuk, dowódca lotu.
Mirosław Hermaszewski spędził blisko osiem dni na orbicie okołoziemskiej. W tym czasie wykonywał zaplanowane wcześniej eksperymenty m.in. z zakresu fizjologii, krystalografii, medycyny, obserwacji Ziemi i psychologii kosmicznej. 5 lipca 1978 roku około godziny 16:30 kapsuła z Hermaszewskim na pokładzie wylądowała bezpiecznie na stepie w Kazachstanie.
A teraz, 47 lat później w kosmosie znajduje się drugi w historii Polak - dr Sławosz Uznański-Wiśniewski, który wraz ze sobą na Międzynarodową Stację Kosmiczną zabrał naszywkę, która znajdowała się na oryginalnym kombinezonie Mirosława Hermaszewskiego
Naszywka została wypożyczona z Centrum Badań Kosmicznych PAN, ze zbiorów pamiątek po locie w kosmos pierwszego Polaka. Centrum Badań Kosmicznych PAN zostało powołane do życia 29 września 1976 i miało skupić badaczy zdolnych wesprzeć naukowo lot Mirosława Hermaszewskiego.
Za: POLSA Polska Agencja Kosmiczna Polish Space Agency
@Rafcio600 Czy jest gdzieś omówienie co tak naprawdę będzie robił w kosmosie pan Słabosz? Pytałem DeepSeeka, ale bredził tylko, że nasz kosmonauta jest "rezerwowym ESA" i nic nie wiedział o tej misji.
Pytałem tutaj na Hejto, ale chyba wszyscy zajęci, albo nie wiedzieli za bardzo jakie są cele tej misji.
Czy gdyby Uznański nie mógł akurat tego dnia polecieć, to by odwołali start rakiety bo jego udział był kluczowy?
@Lemon_ @kamilbrawo2 Sorki, że tak późno piszę, ale byłem zajęty. Więc tak:
Axiom Mission 4 (Ax-4) to prywatna misja na ISS organizowana przez Axiom Space.
Axiom Space to prywatna firma kosmiczna, mają w planach budowę pierwszej prywatnej stacji kosmicznej. Obecnie wysyłają na ISS astronautów i astronautów komercyjnych (kosmicznych turystów? - pojęcia są trochę zagmatwane).
W każdym razie Sławosz poleciał oficjalnie jako astronauta Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) w ramach polskiej misji IGNIS na ISS, gdzie realizuje 13 eksperymentów opracowanych przez polskie uczelnie oraz polskie firmy z sektora kosmicznego.
Jak wspomniałem jest to misja prywatna, więc nie jest w żaden sposób kluczowa dla funkcjonowania ISS. Ta czwórka astronautów z Ax-4 nie jest regularną załogą i na stacji są tylko gościnnie. Chociaż doświadczenie nabyte teraz przez Sławosza może dać mu możliwość powrotu na stację, tym razem już jako członek Ekspedycji ISS.
Gdyby z jakiegoś powodu Sławosz nie mógłby lecieć, to nie wiem co by było z Misją IGNIS (może poleciałby z kolejną misją Axiom), ale na jego miejsce wskoczyłby któryś z rezerwy: Prasanth Balakrishnan Nair z Indii, lub Gyula Cserényi z Węgier.