Zdjęcie w tle

Rafau

Gruba ryba
  • 219wpisów
  • 2631komentarzy

Zaloguj się aby komentować

Dragon Ball w pierwotnej wersji puszczanej na RTL 7 był mocny xD

Moja ulubiona scena to gdy Goku walczył z niewidzialnym przeciwnikiem na turnieju Baby Guli. Żeby pomóc przyjacielowi, chyba Oolong, ściągnął top Bulmy przed oczami Genialnego Żółwia. Ten oczywiście w takich momentach dostaje krwotoku z nosa, którym ochlapał niewidzialnego przeciwnika, który stał się widzialny, więc Goku mógł go bez problemu pokonać XD Zostały narysowane dwie klatki ze ściągania topu, jeden jak pociąga, drugi jak piersi wystrzeliły xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jestem absolutnym mieszczuchem. Zdaje sobie z tego doskonale sprawę i co jakiś czas potrafi mnie coś zdziwić.

Kupiłem sobie nawóz, taki w granulacie, naturalny, aby dosypać do wisterii, która mi rośnie na tarasie. Wiem doskonale z czego się robi nawóz naturalny, ale i tak wielce mnie zdziwilo jaki smród gówna dotarł do moich nozdrzy po otwarciu pudełeczka z rzeczoną odżywką biologiczną


Swoją drogą myślałem, że uda mi się wydobyć kilkadziesiąt litrów zużytej ziemi z donicy, w której rośnie roślina, ale system korzeniowy jest tak gesty, że już po 2cm wszędzie były już korzenie, więc tylko zebrałem co się dało z wierzchu, żeby nie uszkodzić rośliny. Patykiem zrobiłem w 4 miejscach głębokie dziury do których wsypałem trochę nawozu, a potem po całości nasypałem 20l świeżej ziemi wymieszanej z nawozem. Donica ma jakieś 120l?

Musi wystarczyć, mam nadzieję, że nie spalę korzeni zbyt dużą ilością nawozu. Ale coś musialem zdziałać, zaś przesadzenie nie wchodzi w grę.

#gownowpis #ogrodnictwo

Zaloguj się aby komentować

#motocykle

No i wybór padł na pierwotnego faworyta. Moto Guzzi V85TT w czerwieni doposażona do poziomu wersji travel, a więc wygodniejsza podgrzewana kanapa, manetki, szyba turystyczna, moduł łączności z telefonem, gmole I parę pierdół.

Poza tym kolor wersji travel (brązowy I czarna rama) odbiera uroku tej maszynie.

Na Ducati jeszcze (być może) przyjdzie czas, moto guzzi wygrało komfortem i mniejszą wolą do zapierdalania. Na Multistradzie, tak jak pisałem w poprzednim wpisie, miałbym zbyt duże ryzyko utraty prawka. To nie jest motocykl do powolnego pyrkania, każdy jego aspekt prosi o mocniejsze odkręcanie manetki. Chińczyki odpadły, choć nie wątpię, że będą podgryzać rynek i zdobywać serca ludzi, którzy chcą po prostu nowy motocykl z rzędowym silnikiem niskiej cenie.

Dziękuję za wspaniałe i rzeczowe dyskusje w poprzednich wątkach, wsparcie i wszelkie rady.

Jak odbiorę maszynę nie omieszkam się pochwalić.

#motoguzzi #ducati #Multistrada #v85 #v85tt

344b5650-7992-426b-af35-32255a8f5ff6

Zaloguj się aby komentować

#motocykle

No i jazda na QJMOTOR SRT 900s oraz Ducati Multistrada V2s za mną.

Na pierwszy ogień poszedł chinczyk. Podsumuję go jednym słowem - motocykl. Czuć, że się postarali i czuć markowe podzespoły, zwłaszcza zawieszenie - prowadzi się dosyć przewidywalnie, pomimo dużej masy i wysokiego środka ciężkości nawet przy małych prędkościach prowadzi się go poprawnie. Silnik - przewidywalny, zrywny, wystarczający. Kanapa i manetki podgrzewane, bardzo dobrze to działało, kanapa też dosyć wygodna. Ale jeden aspekt bezwzględnie ten motocykl przekreśla - niska szyba bez możliwości regulacji, powyżej 110 już było BARDZO głośno. Jak masz 165 to super, ale dla mnie - padaka.

Poza tym pomimo wysokiego wzrostu, nie byłem w stanie pewnie trzymać dwóch nóg na ziemi - kanapa jest dosyć wysoka, co w połączeniu z niską szybą sprawia, że nie mam pojęcia jak musiałby wyglądać człowiek, któremu byłoby na tym motocyklu komfortowo długie nogi i króciutki tors, coś w stylu tego typa z minionków.

Hamulce działają, skręca, przyspiesza. Duże wibracje typowe dla tego typu silników. Nie ciągnie od dołu, ale brzmi całkiem ładnie.

Ot, motocykl za bardzo uczciwe pieniądze. Trudny do operowana na postoju, ale jak ruszy, sprawia wrażenie dużo lżejszego.


A potem była Multistrada.

Kurde bele. Spodziewałem się różnicy. Nawet dużej. Ale to nie była różnica. To była PRZEPAŚĆ. Pozycja, ochrona przed wiatrem, lekkość motocykla i zwinność. Do qj musiałem się przyzwyczaić, a Ducati przyzwyczaiło się do mnie. Miałem akcesoryjna szybę turystyczną, jazda na autostradzie to była przyjemność.

O ile do kazdego motocykla na jakim jeździłem trzeba się dostosować, poznać go, o tyle ducati mówiło mi wprost "jedź, zapierdalaj, składaj się. Ja ogarnę przyczepność, Ty się o nic nie martw." nigdy w życiu nie miałem takiego komfortu w pokonywaniu zakrętów, no, może po 2 tygodniach codziennej jazdy po 500-600km na moim tripie po Włoszech, gdy wracałem byłem jednością z motocyklem. Tu miałem to wrażenie od pierwszego zakrętu.

Ta maszyna chce jechać i chce jechać szybko dając ogromny zapas przyczepności, czucia asfaltu i spokoju. Ani się obejrzałem w półtorej godziny zrobiłem ponad 100km. Wziąłem ją też do beskidu wyspowego, gdzie podjechałem pod górę prowadzącą na schronisko na kudlaczach. Włączyłem tryb rain I nagle dostałem jeszcze dodatkową poduszkę bezpieczeństwa, w postaci przepustnicy reagujacej delikatnie, spokojnie, stonowanie.

Tak samo po wjeździe w miasto, włączam tryb Urban i czuję się jakbym jechał na małej 500. Jedynie przeciskanie się między autami stanowi lekkie wyzwanie ale tylko i wyłącznie że względu na szerokość kierownicy, nie zaś narowistość maszyny.

Absolutnie fenomenalne przeżycie. Nawet jeżeli w tym momencie życia niekoniecznie może potrzebuje ten motocykl, to czuję, że on może być po prostu motocyklem ostatecznym na dalekie wyprawy asfaltowe.

Minusy? BARDZO twarda kanapa bez możliwości grzania. I w trybie sport lub travel ten motocykl bardzo szybko może pozbawić Cie prawka, bo on po prostu szepcze do ucha, żeby każdy zakręt pokonywać ciut szybciej. I ciut szybciej. I ciut szybciej. Za każdym razem dając poczucie pełnej kontroli nad maszyną.

Po prostu wow.


Byłem przekonany, że raczej nic nie może usprawiedliwić ponad 2x przebitki w cenie. Oj, jakże się myliłem.

#ducati #QJMOTOR

Zaloguj się aby komentować

Jutro rano jadę przejechać się dwoma maszynami:

  • QJMOTOR SRT 900s

  • Ducati Multistrada v2s

Czyli generalnie będę miał porównanie dolnego i górnego zakresu cenowego. Jestem bardzo ciekawy jak duży będzie to przeskok we rajdzie z jazdy.

#motocykle

Zaloguj się aby komentować

Mogłem tego nie sprawdzać. Ale sprawdziłem. Zdobywasz osiągnięcie

  • Ja nie dam rady?! (50 powtórzeń)

  • Ja nie dam rady?! Hardkor edyszyn! (50 powtórzeń)



Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

a92eaf98-9879-4ad7-9886-f2a4f19bda3e
f93d0866-7e7e-48ba-9017-43c425bb3912

Zaloguj się aby komentować

#motocykle #problemy1swiata #zalesie

Nawiązując do mojego poprzedniego wpisu ( https://www.hejto.pl/wpis/motocykle-problemy1swiata-motoryzacja-w-tym-roku-mina-dwa-lata-od-mojego-wypadku)

Chciałem się pożalić.

Byłem w kilku salonach i może nie ma już prawie nigdzie sztuk z minionych roczników na promocjach, to motocykli na jazdy testowe też w większości jeszcze nie ma i nie będzie w niektórych przypadkach ponad miesiąc xD

Moto guzzi v85 ostatnia sztuka w Polsce, albo biorę w ciemno bez jazd, albo dopiero kwiecień. Sprzedawca też takie sobie podejście prezentował. Dopiero jego kolega zaproponował kawę - niby nic, ale jednak nie poczułem się tam, jakby chcieli moje pieniądze. Nie mówiąc o tym, że cena, którą gość podał mi przez telefon w zeszłym tygodniu to też już nierealna sprawa.

Generalnie powodzi się w tym kraju, nowe motocykle schodzą na pniu

Za to na plus sprzedawca w Yamaha, Ducati i, o dziwo, Chińczyków - ten ostatni zwrócił uwagę czym przyjechałem i od razu inna rozmowa - może wyczuł pinionc, ale wydaje mi się przede wszystkim, że to bardzo fajny człowiek. I wspomniał o modelu, o którym nie słyszałem, a jest blisko moich potrzeb - Morbidelli T1002V:

https://www.morbidelli.com/pl-pl/products/t1002v

Duży turystyk z silnikiem V marki o włoskim rodowodzie. Wszystko, czego chcę z wyposażenia w standardzie, w tym podgrzewana kanapa. Tylko marka w zasadzie dopiero startuje, więc spore ryzyko. Niby to cześć qj motor (i finalnie Geely), ale cholera wie w którą stronę pójdą i jak będzie wyglądać wsparcie posprzedażowe pod kątem części. Ale z drugiej strony mniej niż połowa ceny Multistrady.

W przyszłym tygodniu ruszam z jazdami (Tracer 7, Multistrada V2s, być może też qjmotor SRT 900s), na resztę motocykli przyjdzie mi czekać z jazdą próbną nawet i do kwietnia.

Ale żeby nie było, patrzeć na pozytywy też trzeba, pod koniec marca wpada mi roczny bonus, który blisko podwoi mi budżet wolnej gotówki, więc jak coś będzie czystym złotem na dwóch kółkach, to mogę od razu podpisywać kwity.

@Rafau zakup nowego motocykla (i samochodu) to jest jedno z rozczarowań jakiego doświadczył w ostatnich latach. Chore wręcz, że wydaje się naprawdę sporo kasy a traktują Cię czasem jak wroga. Nie wiem ile zarabiają w tych salonach, ale dla mnie taki zakup nie jest pstryknięciem palcem, tylko kredytem na parę lat, a tu, zlewka, albo "bierzesz pan albo nie będzie" i podobne. Jazda testowa, owszem, Honda Plaza, jak miała motocykle, ale pewnie przez to byli centrum testowym i mieli dość. W Krakowie też się raz przejechałem, ale wcześniej jak był tam Arher to faktycznie ktoś ze mną pogadał, zapytał. Yamaha - też salon w którym byłem na propsie, zapraszali nawet na przymiarki w przyszłości, do Tenere. Royal Enfield - super podejście, życzę innym markom takiego. No i Voge, ale sezon w Wawie się przeniósł/zlikwidował, zupełnie inna gadka była choć obok mieli Suzuki i Kawasaki zdaje się.

Zaloguj się aby komentować

Osiągnięcie

  • Ja nie dam rady?! (45 powtórzeń)

  • Hejtostatser (pierwsza aktywność)

zostało zaliczone. Proszę nie klaskać.



Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

a92eaf98-9879-4ad7-9886-f2a4f19bda3e
d9c8d103-2b66-4813-9cf7-918271423dfc

Zaloguj się aby komentować

Abstrahując od preferencji politycznych, jako Krakowianin z dziada pradziada (no dobra, pradziady pochodziły z podkrakowskich wsi, ale na tyle bliskich, że są już zabudowane blokowiskami) niezmiernie mnie cieszy, że pod referendum o odwołanie obecnego prezydenta miasta, pana Miszalskiego, podpisało się już 100 tysięcy osób (źródło w komentarzu).

Cieszy mnie to z dwóch powodów - po pierwsze, to jasny sygnał, że jak wladza odpierdala, to jednak ludzie są w stanie się zebrać i wykurzyć ich ze stołka. I to. Ponad podziałami, bo zarówno lewica jak i prawica się razem zgadały. Wiadomo, że to niewielka zmiana, która nie przełoży się bezpośrednio na poprawę jakości życia w Polsce, ale mimo wszystko kropla drąży skałę. I mocno wierzę w to, że ta sytuacja da do myślenia potencjalnym następcom miszalskiego oraz innym lokalnym włodzarzom, którzy myślą, że są bezkarni i jak tylko dostaną stołek, to mają kilka lat na robienie wałów.

Po drugie, o ile rozliczenie poprzedniego rządu w wykonaniu rządu Tuska to jedna wielka farsa, to niech chociaż na tym moim lokalnym podwórku dojdzie do skutku pociągnięcie do odpowiedzialności za ch⁎⁎⁎we decyzje. Może nie karnej, ale jednak odpowiedzialności.

Nie chce tu też wskazywać jednego aspektu, który przełożył się na referendum w Krakowie. Dla niektórych było to wprowadzenie SCT, dla innych sposób jego wdrożenia. Dla innych małe zmiany, typu zwiększanie opłat, dalsze zadłużanie miasta (nie jestem w stanie pojąć jak blisko milionowe miasto z milionami turystów nie jest w stanie dopiąć budżetu), obsadzanie stołków "swoimi", ignorowanie konsultacji społecznych, buta, ignorancja, pycha, czy plucie w twarz wyborcom. Dla mnie kluczowym aspektem, który przelał czarę goryczy było wycofanie się z dopłat miasta do żłobków - oczywiście po złożeniu obietnicy, że kwestia ta zostanie bez zmian. Nie będę tu polemizował który aspekt jest najważniejszy. Nie jest też pewne, że finalnie uda się odwołać się typa.


Kluczowe dla mnie jest to, aby jasny przekaz "patrzymy wam na ręce i nie podoba się nam to" poszedł w stronę władzy, zaś oglądanie jak prezydentowi miasta pali się pod d⁎⁎ą, jak podejmuje żałosne próby ratowania imidżu na ostatnią chwilę - bezcenny dodatkowy aspekt.

#Krakow #polityka

Jako nowohucianin z dziada mam tożsame zdanie. Buta i arogancja obecnych włodarzy jest niesłychana, fajnie by było, gdyby demokracja bezpośrednia się sprawdziła i Miszalski poszedł precz.

Zaloguj się aby komentować

#motocykle #problemy1swiata #motoryzacja

W tym roku miną dwa lata od mojego wypadku na motocyklu, po którym sprzedałem pozostałości po dwóch kółkach i stwierdzam, że dłużej nie wytrzymam.

Muszę wrócić do motocykla, bo bez tego po prostu brakuje mi sporej części samego siebie.

Moim problemem jest to, że motocykl, którego chcę nie istnieje

Potrzebuję czegoś arcywygodnego do turystyki asfaltowej, z silnikiem w układzie V, ze względu na brzmienie i ciągnięcie od dołu, najchętniej z pasem napędowym, ewentualnie wałem. Do tego wysoka owiewka, pozycja tylko i wyłącznie siedząca, żadnego pochylenia sportowego, żebym mógł zrobić te 600-800km jednego dnia na autostradzie.

Do tego motocykl musi być wygodny do jazdy po miescie, zwinny i posłuszny w prowadzeniu, chętny do składania się w górskich serpentynach i skłonny do przeciskania się między autami w miejskim korku. Systemy kontroli trakcji, cornering ABS, tempomat, mile widziane tryby jazdy do gorszej aury - wszak cokolwiek odciąży głowę w długiej trasie przy zmęczeniu w złą pogodą mile widziane.

Do tego fajnie by było mieć zawieszenie sterowane elektroniczne, ale takie, co to się nie psuje

Nie potrzebuję litra, ale segment 500-600 odpadają. 700-900 będzie ok. Wystarczy mi 80-100 km (zresztą koń koniowi nierówny), z mocą na dole i w środkowym zakresie - nie lubię pałować maszyny i trzymać jej w wysokich obrotach aby mieć elastyczność. Nie chcę liniowego oddawania mocy, ale nie chcę też bardzo mocnego kopa w późnym - średnim zakresie. W poprzedniej becie mnie to wkurwiało. W starej SVce każde ruszenie spod świateł to było czyste szczęście.

Mam dość rynku używanego, nie mam czasu na zabawę w omiń-minę, tym bardziej, że zadbane maszyny cenione są tak wysoko, że równie dobrze można dorzucić te 20% ceny i wziąć nówkę na gwarancji. Stać mnie, ale wiadomo - wyrzucać pieniędzy nie ma sensu i wolę wydać mniej.


I tak oto skonstruowalem listę potencjalnych maszyn, które chce potestować. Nie ma nas (motocyklistów) tutaj zbyt dużo, ale ciekaw jestem Waszych opinii. Jestem też otwarty na propozycje spoza listy. Pogrupowałem na kraje.


Włochy - niedaleko mam salon moto mio, pełny włoskich i kilku chińskich maszyn:

  1. Multistrada v2: 70k, 115km (v2s: 82k) - wiadomo, Ducati, absolutna topka, piękna maszyna, włoski rodowód, ale cenowo najdroższa opcja i nie wiem, czy ma w sobie tyle miodu, aby mnie przekonać.

  2. Moto guzzi v85: 48k, 80km - mój cichy faworyt. Najbliżej moim wymaganiom, choć nie podoba mi się jakoś wybitnie.


Japońce - tu podejrzewam, że może być problem z dostępnością na testy:

  1. Suzuki v-strom 800, 42k, 84km, (1050, 67k, 107km)

  2. Yamaha tracer 7: 43k, 73km (7 GT 50k) - wydaje się być najrozsądniejszym wyborem, choć japończyk, stworzony w europie z myślą o naszych drogach. Ale czy porwie serce?

  3. Honda transalp 46k, 92km - trochę nudny wybór, ale zostaje na liście.


Chińczyki:

  1. Benelli trk 702: 33k, 70km - tu cena wygrywa I odrobinka włoskiego podejścia do motocyklizmu

  2. QJMOTOR SVT 650: 29k, 76km - zostawiłem bo tani i z silnikiem V

  3. QJMOTOR SRT 900s: 35k, 95km - chiński faworyt, stosunek ceny do ilości motocykla chyba najlepszy.


Alternatywki:

  1. Triumph Tiger 900gt/850 sport, 67k, 108km, trochę egzotyczny wybór, ale chciałbym sprawdzić.


Odrzucam duże turystyki (Multistrada V4, moto guzzi stelvio), maszyny stworzone z myślą o bezdrozach (Africa twin, wersje nie-gt turystyków) oraz BMW (bo nie chce już bmw, poza tym opinie o jakości nowych gsów są niezbyt dobre ).


Zapraszam do dyskusji i udziału w #ankieta

Który motocykl byś wybrał?

175 Głosów

@Rafau głos na Transalpa. Nie jeździłem, ale miałem CB500x. Jak powiedział kolega z pracy "może i Honda jest nudna, może i nie ma zbyt wiele mocy, ale jeździ latami i ma się dobrze". Są jakieś opinie nt. spadku jakości, ale nie doświadczyłem. Tęsknie za tym sprzętem, naprawdę był wygodny. Zawieszenie wspaniałe, mocy nie brakowało, wygodnie się jechało (choć na autostradzie nie nadaje się to do grzania jak NT1100 czy jakiś Goldwing).

A do tego podpisuję się pod tym co napisał @Budo i dorzucam do stawki NX750x - piękny sprzęt, skrzynia DCT bajka, tak naprawdę to wału tam brakuje do pełni szczęścia które miałem w NTV650. Tylko, przynajmniej wersja którą ja testowałem parę lat temu była bardziej nakedem niż turystykiem - szybka była malutka, ale pewnie idzie coś z tym zrobić.

Potrzebuję czegoś arcywygodnego do turystyki asfaltowej, z silnikiem w układzie V, ze względu na brzmienie i ciągnięcie od dołu, najchętniej z pasem napędowym, ewentualnie wałem. Do tego wysoka owiewka, pozycja tylko i wyłącznie siedząca, żadnego pochylenia sportowego, żebym mógł zrobić te 600-800km jednego dnia na autostradzie.

Do tego motocykl musi być wygodny do jazdy po miescie, zwinny i posłuszny w prowadzeniu, chętny do składania się w górskich serpentynach i skłonny do przeciskania się między autami w miejskim korku.

"Wybierz jedno". Od siebie polecam skuter 125ccm, kosztuje niewiele, mocy w zupełności wystarcza, a bez przekładni CVT nie wyobrażam sobie życia w mieście. Nic Cię nie interesuje, tylko kręcisz manetką i lejesz paliwo. A do tego, biorąc pod uwagę że łańcuch praktycznie wyparł inne typy napędu, odpada Ci babranie się z nim w najgorszych warunkach.

A poza tym, właściwe moto. Guzzi trzeba się przejechać, ponoć je lekko ściąga na jedną stronę podczas przyspieszenia, coś mi świta że niedawno ktoś mi o tym mówił Poza tym, V-twin wyginął przez normy europejskie. W takich Stanach można kupić bez problemu nową Hondę Shadow z v-ką i kardanem

@Rafau Skoro wymieniłeś chińczyki to podpytam czy zastanawiałeś się nad zontesem 703f lub voge 900dsx?

Sporo dobrych opinii zbierają i zyskują na popularności. Oglądałem i sam zastanawiam się nad Voge ale 625dsx, stosują wykorbienie na 270stopni przez co imituje V'ke a jakościowo też przyzwoicie to wygląda.

Może ktoś z obecnych ma lub jeździł na jakimś Voge i się wypowie?

Zaloguj się aby komentować

Jaki pakiet motywacyjny mordo?


Łagodny: Bardzo ładnie! Oby tak dalej, widzimy się jutro na tagu!


Agresywny: Dajesz! Siurek do ziemi, ciśniesz jeszcze jedna seria!

Zaloguj się aby komentować

Córka miała dziś bal karnawałowy w żłobku. Żona przygotowywała wczoraj do późna strój lwa, własnoręcznie wydziergany przez nią ogonek doszyty do gatków, opaska z doczepioną bibułą imitującą grzywę, łapki, maska na oczy i jeszcze pelerynka. Dzisiaj zawożę dziecko i ten strój do żłobka, po powrocie przejęta żona pyta:

- mówiłeś coś ciociom jak dawałeś strój?

Ja zgodnie z prawdą odpowiadam:

- "tu jest strój"


Sorry, wiem że trochę krindżowa historia godna chwili dla ciebie, ale mnie bardzo rozbawiła. To są te małe momenty rodzicielstwa, które sprawiają, że kolejna nieprzespana noc odchodzi w niepamięć.


#rodzicielstwo #zonabijealewolnobiega

@Rafau mnie bawi

Znam to. Chyba tak to już jest, że kobiety oczekują, że powiemy "oto strój lwa. Wie pani, że moja żona sama zrobiła ogonek do tego stroju. A córeczka niech go założy na bal. Bo to na bal. Ten karnawałowy. Strój lwa. Takiego zwierzęcia, drapieżnika".

@WatluszPierwszy I jeszcze wie Pani, tutaj koniecznie trzeba uważać, bo to jest przód, a nie tył, a jak będzie problem ze by nie chciała zakładać maski, to chociaż do zdjęcia żeby założyła, można jej powiedzieć, że "jak robi lew?" to wtedy jej się podoba i założy na pewno i zdjęcie jak będziecie robić to koniecznie z tymi łapkami mam nadzieje że to nie problem bo tam są te pazurki z kartonu, żeby innym dzieciom nie zadrapała czegoś blablabla xD

@Rafau ooo to to. Moja żona w pigułce. Ja przyznam, że nie raz ściemniałem i mówiłem jej "wszystko powiedziałem". I później było "Rozmawiałam z panią Anią. Dobrze, że wszystko jej powiedziałeś" Te ciocie są kumate i wszystko wiedzą i ogarniają. Mają też doświadczenie z psychiką mamuś

Teraz mówi się ciocie? Jezu, ja pamiętam jak ja chodziłem to przedszkola i tam lubiliśmy bardzo pewną panią kucharkę. Kiedyś się jej spytaliśmy czy możemy do niej mówić ciociu, a ona przytaknęła. Bardzo się to nie spodobało pani Grażynce, czyli naszej wychowawczyni i jak usłyszała, że ktoś mówi do kucharki ciociu to ściągała laczka z nogi i nas biła w d⁎⁎e tym laczkiem 🙃

Zaloguj się aby komentować

@WatluszPierwszy albo:


  • Idziemy coś zjeść?

  • A co?

  • Pizza?

  • Nie.

  • Sushi?

  • Nie.

  • Burger?

  • Nie.

  • Kebs?

  • Nie!

  • Coś włoskiego? Jakiś meksykaniec? Coś azjatyckiego?!

  • Nie, nie i nie...

  • To na co masz ochotę?!

  • Nie wiem, wymyśl coś...


(╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻

@WatluszPierwszy albo2: chcesz z frytkami? Nie, chcę bez. A potem ledwo zdążę zjeść 3 fryteczki...


Boże czemu nas tak doświadczasz tymi babami?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Czuje dobrze człowiek.

Prezenty spakowane, jedna ostatnia paczka do odebrania dzisiaj będzie w punkcie, zakupy spożywcze na jutrzejszą wigilię zrobione, dom ogarnięty.

Dzieci w żłobku / przedszkolu, pograłem chwilkę z przyjacielem w CSa, zjadłem burgerka na obiad, teraz sobie leżę na kanapie i odpoczywam. Po raz pierwszy od kilku lat jestem przygotowany na święta, bez konieczności robienia czegokolwiek na ostatnią chwilę, mogę dziś i jutro się po prostu opierdalać i bawić z dzieciakami.

#swieta

Zaloguj się aby komentować