>bądź Qvintvs
>wstań bez budzika
>wyjdź z kundelkiem
>zjedz śniadanie
>jedź do hobbystyczngo odebrać figurasy
>skocz na kawę
>miej intencję nieprzepracowania ani minuty dziś
Europemaxxing
#kawa #chillout #europemaxxing
#uniaeuropejska


>bądź Qvintvs
>wstań bez budzika
>wyjdź z kundelkiem
>zjedz śniadanie
>jedź do hobbystyczngo odebrać figurasy
>skocz na kawę
>miej intencję nieprzepracowania ani minuty dziś
Europemaxxing
#kawa #chillout #europemaxxing
#uniaeuropejska

Zaloguj się aby komentować
Urodzinowe zaskoczenie czyli jak rozgrzebać następny projekt nie kończąc poprzedniego:
#bitewniaki #malowaniefigurek #grybezpradu

Zaloguj się aby komentować
Krowa sąsiadów weszła w szkodę? Dzieciaki znów kradną jabłka z sadu? Chcesz skanalizować siły najeźdźców w wąskim przejściu tak aby ich przewaga liczebna nie miała znaczenia? Nic prostszego niż płot!
Zagruntowałem wiklinowe płotki. Użyłem nakładanego pędzlem taniego akrylu i jestem bardzo zadowolony z efektu. Teraz tylko pomalować i zapodstawkować. Część płotków będzie wolnostojąca tak aby móc je dowolnie ustawiać a część wykorzystam jako elementy zagród, przydomowych ogródków itd.
Wszystko to darmowe druki 3D. Gratis to uczciwa cena.
#bitewniaki #grybezpradu #modelarstwo #druk3d

Zaloguj się aby komentować
Wolna niedziela więc ponownie usiadłem do mojej miniaturowej germańskiej "druhtiz".
Pobawiłem się podstawkami oraz adapterami. Tak mniej więcej będzie się prezentować armia. Pomalowałem boki na czarno, wysiałem trawę i kępkę tu i tam- i voila! Gotowe.
Widzę, że albo będę musiał pobawić się wymalowanie podłoża albo mocniej je zatrawiać, gdyż nie do końca podoba mi się efekt końcowy. No ale hej! bawimy się przez naukę czy też na odwrót.
Na drugim zdjęciu widzicie jeszcze nie pomalowaną figurkę, to efekt moich eksperymentów z podstawkami, mianowicie zamontowałem wewnątrz podstawki magnes. Dzięki temu podstawka jest niższa i głębiej "siedzi" w adapterze i lepiej zlewa się ze zbiorczą podstawką. Z drugiej strony trudniej ją wydobyć i obawiam się, że figurasy będą się łamać/zużywać.
#malowaniefigurek #bitewniaki #basicimpetus #grybezpradu


Zaloguj się aby komentować
Szybki update podstawkowy. Doszły w końcu adaptery na podstawki, więc zacząłem się bawić naklejkami magnetycznymi. Efekt jest taki, że działa ten patent
#bitewniaki #grybezpradu #basicimpetus



Zaloguj się aby komentować
Pytanko techniczne - jakich mat używacie? Pro mat drukowanych, czy jakiś samoróbek? Na zdjęciach z Wielkiej Brytanii często widzę proste maty o takiej fakturze (pic tel). Cóż to może być, filc jakiś? Wykładzina?
Foto: Brigade Models
#bitewniaki #grybezpradu #diy

Zaloguj się aby komentować
Siły Germanów rosną...
#malowaniefigurek #basicimpetus #bitewniaki

Zaloguj się aby komentować
Łuki i łucznictwo zawsze były obecne w świecie germańskim, jednakże przeszły długą drogę. Początkowo używane jako broń myśliwska, praktycznie nieobecne na polach bitew i w darach grobowych. Armie Germanów okresu lateńskiego i wczesnego okresu rzymskiego oparte były na rytualnej walce, więzach rodzinnych, słowie honoru. Nie było tam miejsca na łuczników jako formacji. Coś jednak zmienia się pod koniec II wieku n.e. Armie Germanów puchną, zbroją się i specjalizują. Pełną parą pracują idące w dziesiątki tysięcy dymarki w tzw. Świętkorzyskim Okręgu Hutniczym. W grobach i znaleziskach bagiennych pojawiają się łuki, strzały, groty i kołczany. Coraz częstsze są pancerze, tarcze zostają wzmocnione. Łuki i łucznicy na stałe wpisują się w bitewny krajobraz walk późnej Starożytności a potem wczesnego Średniowiecza.
Armia Wczesnych Germanów do Basic Impetusa obejmuje ten wcześniejszy okres może więc wystawić jedną podstawkę łuczników. Jest opcja by zamienić ją (wraz z jedną podstawką wojowników) na oddział wojowników weteranów- i będę z niej korzystał mierząc się z armiami wczesnego okresu rzymskiego. Łucznicy zostaną w armii gdy przyjdzie mierzyć się z III- wiecznymi przeciwnikami.
Pomalowałem wczoraj trzy modele łuczników. Wszystkie to żywiczne odlewy od Warlord Games. Wszyscy Germanowie od tego producenta prezentują sobą typ „Szlachetnego Dzikusa”; mamy więc jakieś podarte szmaty zamiast ubrań, obowiązkowe futra narzucone na plecy i tym podobne dyrdymały. Przy łucznikach i oszczepnikach jako tych z najniższego szczebla społecznej drabiny nie będzie to mi jakoś zgrzytało, ale przy innych cóż- będę musiał przymknąć rekonstruktorskie oko
Z racji tego, że idę w malowaniu ściśle historycznie, to nie ma tu żadnego „malowania regimentowego” z jednym dominującym kolorem. Pewna uniformizacja będzie czysto historyczna i wynikająca z dostępnych barwników. W armii dominować będą kolory ziemiste, brązy, ochry, zielenie i żółcie, żadnych jaskrawości. Jedynie wojownicy weterani, jazda i generalskie jednostki będą bardziej kolorowe, w czerwieniach i błękitach. No i jeszcze jedna jednostka, gdzie dominująca będzie czerń… No ale czekam na resztę armii, podobno, już na cle się znajduje
Jeden z łuczników ma kołczan (reszta zatknęła strzały za pas), pomalowałem go we wzór który miał udawać brzozową korę- kołczany z tego materiału znajdujemy na ofiarnych stanowiskach bagiennych związanych ze światem germańskim. Taki szczególik, który dodaje trochę kolorytu a jednocześnie jest poprawny historycznie. No i rzeźbiarz odrobi lekcję i umieścił kołczan przy pasie, tak jak noszono je w armiach germańskich.
#malowaniefigurek #basicimpetus #grybezpradu #bitewniaki


Germanin ma jakieś niedorzeczne ogony (wiewiórcze aby? XD), skórkę wiszącą przy pasie i złotą biżuterię. Ehhh...
@QvintvsCornelivsCapriolvs Najbardziej niedorzeczne jest, że typ ma sprawną broń drzewcową przewieszoną w poprzek przez plecy (xD), a korzysta z toporka o dużo krótszym zasięgu niż miecz przeciwnika. Długo tak nie powalczy. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Zaloguj się aby komentować
Maziaje wieczorne... Jutro ocenię ich przy świetle dziennym, albo w jakieś ledy na stół muszę zainwestować. Chciałem jeszcze pogrzebać ale oddawałem krew i niezbyt się czuję. Ej, za to jutro wolne! Zobaczymy co trzeba poprawić no i opiszę z czym się te jednostki je- zarówno z punktu figurkowego jak i historycznego.
#malowaniefigurek #bitewniaki #basicimpetus #grybezpradu

Zaloguj się aby komentować
Korzystając z początku wolnego dokończyłem wspomniane parę dni temu chałupki/ziemianki.
Zarówno drewnianą jak i gliniano-plecionkową starałem się oddać jako podniszczone i stare.
Będą na razie, że tak napiszę, wolnostojące, choć kusi mnie aby zrobić z nich większe podstawki terenu, z ogródkami, płotkami itd.
Z efektów jestem średnio zadowolony, może poza chałupką drewnianą. Zwłaszcza strzecha mi nie siedzi, więc niewykluczone, że jeszcze będę przy nich grzebał. Może jakiś wash uratuje dachy.
#grybezpradu #basicimpetus #bitewniaki #druk3d



Zaloguj się aby komentować
Przed Wami lista armii do Basic Impetus którą aktualnie składam:
7.3 Germanowie (wczesny okres) 100-210 AD [zapewne literówka w tekście, po 100 powinno być BC, szczegół]
1x Jazda z pieszymi harcownikami *
1x Elitarni wojownicy batwascy i cheruscy*
5x Wojownicy batawscy i cheruscy
1x Wojownicy innych plemion
1x Piechota z maczugami*
1x Łucznicy
2x Oszczepnicy
* jednostki mogą być oznaczone jako generalskie
Lista przedstawia Germanów z ich starć ze schyłku Republiki i najlepszych lat Cesarskiego Rzymu. Mówimy więc zarówno o Germanach Ariowista z czasów starć z wojskami Cezara w Galii; walkach na terenie Germanii z koalicją plemion pod wodzą Arminiusza, zakończonej wielką klęską legionów Warusa w Lesie Teutoburskim; starciach na limesie reńskim i dunajskim; wielkiej rewolcie Batawów; wojnie Domicjana z Chattami; wojnach z Markomanami toczonych przez Marka Aureliusza wreszcie. Jak widać jest to bardzo elastyczna lista, pozwalająca obskoczyć spory kawał historii antycznej i różnorakich przeciwników z Cesarskim Rzymem na czele. Lista dość wiernie odtwarza sposób walki ówczesnych Germanów; świetnej kawalerii oraz mas plemiennej piechoty, z wisienkami na germańskim torcie w postaci elitarnych jednostek, shock troops, zdyscyplinowanych Batawów i Cherusków.
Armię można modyfikować tak aby przesunąć ciężar z mas piechoty w stronę kawalerii lub lepiej wyszkolonych oddziałów kosztem liczebności. Można też zastosować jej podstawki do wystawienia armii Cymbrów i Teutonów (6.5 113-102 BC) a po większych modyfikacjach którejś z barbarzyńskich armii późniejszych wieków, z czasów kryzysu państwa rzymskiego- Alamanów, Terwingów, Wizygotów czy Wandalów.
Myślę, że będzie z nimi masa zabawy, ja sam też będę zgłębiał techniki malarskie i modelarskie, no i oczywiście dokształcał się.
W życiu rekonstruktora historycznego zajmuje się projektem barbarzyńskim w moim stowarzyszeniu, myślę więc, że dodam z dwa, trzy słowa
Trzymajcie się no i miłej Majóweczki! Oby było ciepło!
Fot. 1. Lista
Fot. 2. Podstawki używane w armii- zgodnie z ruchem wskazówek zegara od góry po prawej: 12x3 cm, trzy podstawki; 12x4 cm, jedna podstawka; 12x6 cm, siedem podstawek; 12x8 cm, jedna podstawka.
Fot. 3. Podstawka jazdy i piechoty.
#malowaniefigurek #basicimpetus #grybezpradu #bitewniaki



I jeszcze moje wyliczenia figurkowe. Będę potrzebował:
3 konnych
4 ciężkich piechocińców
35 wojowników
6 oszczepników
3 łuczników
Część wojska już mam, czekam jeszcze na paczkę ze wzmocnieniami plemiennymi, prawdziwym mięsem mej armii. Do tego może jeszcze dodam podstawkę generalską. No ale wszystko w kolejnych wpisach. Stay tuned, jak to mówili wcześni Germanie
Zaloguj się aby komentować
Przygodę ze składaniem armii do Basic Impetusa w 28mm zaczynam niejako od tyłu - od terenów.
Jeden kumpel podesłał mi plik STL, drugi poratował drukarką... I małym kosztem wszedłem w posiadanie dwóch chałupek. Obie kryte strzechą, jedna wykonana plecionką i obrzucona tynkiem, druga drewniana. Reprezentują typ domostwa rozpowszechniony w Epoce Brązu i Żelaza, użytkowany jeszcze w Średniowieczu. Ziemianki takie czy też półziemianki łatwo było wznosić, nie dziwi więc ich długi żywot. Obskoczę nimi gry osadzone w barbarzyńskim Antyku, Wiekach Ciemnych czy Średniowieczu.
Jakość wydruków jest bardzo dobra, fajnie wygląda zasłona w wejściu czy plecionka wychylająca się spod tynku. Czepić się mogę jedynie chatki drewnianej, deski powinny być raczej poziomo niż pionowo... No ale jak to mówią gratis to uczciwa cena, darowane konie itd.
Plik do ściągnięcia o tu:
https://www.wargaming3d.com/brands/wozname
A przy chatach sroży się już jeden z germańskich wojowników, co zapowiada drogę którą będę szedł.
Trzymajcie kciuki!
#malowaniefigurek #basicimpetus #bitewniaki #druk3d



Zaloguj się aby komentować
Letnie trawy
Tyle zostało
Z marzeń wojownika
Basho
Wyobraźnię ogółu i miejsce w popkulturze, jeśli mowa o wojskowości feudalnej Japonii zajmuje bez wątpienia sylwetka samuraja. Zromantyzowany obraz, przetworzony na milion sposobów przez książki, film czy gry, wykorzystywany w propagandzie, kreskówkach i bogowie Shinto wiedzą gdzie jeszcze. Zostanie już tak i nie mi z tym walczyć- zresztą sam łapię się na powab tego mitu. Jednak ciężar wojen okresu Sengoku, pomimo tego, że samurajowie też brali w nich udział, opierał się na masach chłopskiej piechoty z poboru- ashigaru czyli ‘lekkostopych”
Po raz pierwszy ashigaru pojawiają się w czasie mongolskich najazdów w latach 1274 i 1281. Początkowa nazwa formacji brała się być może z faktu, że żołnierze walczyli boso, bądź bez broni czy pancerza- a może z połączenia tych wszystkich rzeczy. Jednakże wraz z upływem lat, kolejnymi wojnami i rośnięciem w siłę poszczególnych feudalnych władców, a słabnięciem władzy centralnej wykształcił się typ wojownika stanowiący trzon armii Sengoku. W 1575 roku, pod Nagashino, ashigaru Ody Nobunagi, skryci za palisadą i oddający zdyscyplinowane salwy rozstrzeliwują samurajską konnicę klanu Takeda. Trudno o lepszą ilustrację zmiany punktu ciężkości.
Oddziały ashigaru dowodzone były przez samuraja nazywanego ashigaru taisho. Funkcja ta bynajmniej nie była hańbiącą czy w jakiś sposób umniejszającą i częstokroć pełnili ją ludzie zaufani. Mniejszymi pododdziałami dowodzili już podoficerowie rekrutowani z szeregów; ashigaru kashira dowodzący 150 ludźmi, mający pod komendą 5 ashigaru ko gashira, czyli jak łatwo policzyć dowodzącymi 30 żołnierzami.
Początkowo wydzielano oddziały łuczników i włóczników, broń palna była Japończyka znana via Chiny, lecz nie przywiązywano do niej większej wagi. Dopiero pojawienie się w Japonii w 1543 roku nowoczesnych, jak na tamte czasy, arkebuzów portugalskich zmieniło postać rzeczy. Należy odrzucić wszelkie mity o uznawaniu broni palnej za diabelską czy niehonorową. Nową broń momentalnie skopiowano i już kilkanaście lat później masowo używano na polach japońskich bitew. Łucznicy pełnili od tej pory rolę głownie osłonową, strzelając w momentach gdy arkebuzerzy przeładowywali swoją broń.
Kolejnym kontyngentem byli włócznicy, używający początkowo ok. 3 metrowych włóczni, właściwie nie różniących się od tych używanych przez samurajów. Z czasem ich długość rosła i możemy mówić już nie o włócznikach a raczej pikinierach (nawet do 5,6 metra). Japończycy nigdy jednak nie wykształcili formacji pikinierskich w podobie tych znanych z europejskiej starożytności czy czasów nowożytnych.
Ashigaru chronieni byli prostymi pancerzami, osłaniającymi korpus i uda oraz czasem zbrojnikowymi lub kolczymi osłonami rąk i nóg. Głowę chronił hełm w kształcie kapelusza zwany jingasa.
Tyle historii. Miniaturki Warlorda przedstawiają ashigaru z okresu gdzie byli w pełni rozwinięci jako formacja, zarówno liczebnie jak i taktycznie. Mamy więc włóczników, strzelców, amunicyjnego oraz dowodzącego całą zgrają samuraja (a może to ashigaru który obdarł jakiegoś niefartownego wojownika).
Posiłkowałem się przy malowaniu ilustracjami z Zohyo Monogatari czyli Opowieści Żołnierza, XVII wiecznego podręcznika ashigaru.
Z rzeczy malarskich to użyłem po raz pierwszy mokrej palety, na pewno pomaga oszczędzić czas i farbę. Pancerze, hełmy, pochwy mieczy oraz drzewca włóczni oddałem w kolorach czerni i brązu, czyli kolorach laki która pokrywała te przedmioty. Wyjątkiem jest dowódca w czerwonym pancerzu. Kolory ubiorów przekopiowałem z Zohyo Monogatari. Popełniłem też kilka błędów malarskich. Z pewnością nie satysfakcjonują mnie twarze, wyszły blade i nieciekawe. Czarna farba którą mam to mat, a laka jednak powinna świecić. Washowanie ewidentnie mi nie idzie, będę pracował dalej nad tym elementem. Mam też problem z rozszczepiającym się pędzlem, ale nie wiem od czego to zależy.
Wszystkie ilustracje w wpisie z Zohyo Monogatari:
Fot. Ashigaru ko gashira, dowódca najmniejszej jednostki strzelców. W dłoni trzyma kij w którym trzymano zapasowe wyciory. Wyciory japońskie wykonywano z drewna stąd potrzeba ich wymiany w razie złamania. Kij ten czasem pokrywano czerwoną laką i był niejako symbolem rangi.
Fot. Strzelec.
Fot. Amunicyjni, po lewej pudło z kulami, po prawej kołczan. W kołczanie mieściło się ok 100 strzał.
#malowaniefigurek #bitewniaki #wargaming
#grybitewne #japonia #historia



Zaloguj się aby komentować
Rozpoczynam kolejne maziaje, tym razem robimy ogromny skok w czasie i przestrzeni; od skąpanych w słońcu równin północnej Afryki z czasów starożytnych do feudalnej Japonii okresu Sengoku.
Nie jest to projekt pod Impetusa jak poprzednio, lecz po prostu wprawka malarsko-modelarska. Na tapet wziąłem dwie wypraski od Warlord Games w skali 28mm albo jak kto woli 1/56; obie ashigaru, różnorako uzbrojonych.
Musiałem się trochę przestawić, jest tu jednak trochę klejenia i składania, jednak jakoś przebrnąłem, przy okazji klejąc sobie palce po wielokroć
Żeby nie było, że tylko będę brudził, projekcik będzie też okazją dla mnie do zgłębienia historii wojskowości japońskiej. Temat troszkę przeze mnie liźnięty (Siogunie z Chamberlainem i Mifune i Total Wary, patrzę na Was), jednakże chcę więcej. Oczywiście przemyśleniami będę się z Wami dzielił.
Sayōnara!
#malowaniefigurek #bitewniaki #wargaming
#grybitewne #japonia

Zaloguj się aby komentować
Wracam po raz ostatni do tematu armii kartagińskiej doby II wojny punickiej. Dziś wisienka na torcie- kartagiński słoń bojowy!
Formacje słoni bojowych były jedną z tych które obrosły wieloma mitami. Fascynowały już starożytnych, zwłaszcza jeśli stykali się z nimi pierwszy raz. Do dziś zresztą nie przestają zachwycać, o czym świadczą liczne publikacje naukowe, przedstawienie w kinie i grach bitewnych, zarówno komputerowych jak i tych rozgrywanych na stole.
W większości przypadków słoń bojowy (czy też cała ich formacja) przedstawiany jest jako straszliwy potwór, prawie, że czołg, ostateczny boss. Wystarczy wspomnieć przedstawienie słoni w filmie "300" Zacka Snydera, tolkienowskie Mumakile, zarówno literackie jak i filmowe, słonie-bossów z AC:Origins czy te pojawiające się w wojsku Kuszanów w mandze Berserk. Po drugiej stronie mamy przedstawienia bardziej wyważone, a tym samym bliższe prawdzie historycznej- walkę ze słoniami indyjskimi w "Aleksandrze" czy świetny opis w... biblijnej Księdze Machabejskiej. Tak, tak, w Biblii pojawia się walka ze słoniami bojowymi Seleukidów.
Kartagińczycy nie stanowili tu wyjątku. To właśnie na słoniu miał przekroczyć Alpy Hannibal. Był to ostatni ze słoni który przetrwał tę ciężką drogę. Reszta padła po drodze, z wycieńczenia bądź w wypadkach w górach. Uważam osobiście, że prywatny słoń Hannibala przeżył ponieważ raz, że z pewnością na niego chuchano i dmuchano jako na pieszczoszka wodza, a dwa był to słoń syryjski (tak zresztą się niezbyt oryginalnie wabił "Surus" czyli Syryjczyk właśnie) czyli zwierzę większe i silniejsze od słoni używanych powszechnie przez Kartagińczyków.
Punijczycy używali bowiem słoni północnoafrykańskich, wymarłych krewniaków do dziś zamieszkujących sawanny i lasy Afryki środkowej zwierząt. Słonie te były niewielkich rozmiarów, o krótkich kłach i zdecydowanie nie tak silne jak ich południowi krewniacy. Źródła starożytne donoszą, że również słonie indyjskie były od nich większe. Wzrostem zapewne więc zbliżały się do żyjącego w Kongu słonia leśnego, mającego niewiele ponad dwa metry w kłębie.
Z racji rozmiarów odpadały więc one jako platforma do przewożenia łuczników czy oszczepników, co często widać na przedstawieniach słoni indyjskich, niosących na grzbietach wieżyczki, często opancerzonych czy z okutymi kłami. Wszystkie przedstawienia słoni kartagińskich pokazują je jedynie z poganiaczem na grzbiecie.
Dalej jednak były to potężne zwierzęta, będące niejako bronią samą w sobie. Masa ciała, kły oraz zręczna trąba mogły siać spustoszenie w szeregach wroga. Ich pojawienie się miało duży impakt psychologiczny, zwłaszcza dla żołnierzy niezaznajomionych z tymi zwierzętami. Ich zapach płoszył konie. Jak widać więc, słonie punickie mogły być przydatną bronią. Ich kontyngent stanowił zawsze ważne wsparcie dla sił Kartaginy; aż do straszliwego w skutkach rozejmu z Rzymem po II wojnie punickiej, kiedy to Rzymianie zmusili Kartaginę do oddania wszystkich swoich słoni, a także zabronili ujeżdżania nowych. Tak skończyła się historia punickich słoni bojowych.
W Basic Impetusie armia punicka może wystawić podstawkę słoni. Swojego przedstawiłem w malowaniu inspirowanym freskami z fenickiej Marissy, gdzie widać słonia z narzutką i co ciekawe pomalowanymi uszami. Być może punijczycy znaczyli w ten sposób te zwierzęta, lecz co miałoby to znaczyć- ginie w pomroce dziejów. Hat-owski słoń źle się malował i kleił, jestem absolutnie niezadowolony z efektu. Było nie było- armia Kartaginy z II wojny punickiej została dokończona. Ja jednak porzucę skalę 1/72, zdecydowanie nie na me oczy i szyję i przeproszę się z 1/56 czyli dominującą w wargamingu historycznym 28 mm. Dajcie znać czy chcielibyście dalej śledzić moje poczynania.
I niech błogosławieństwo Tanit będzie z Wami!!!
Fot.1 Stella nagrobna z wizerunkiem słonia, zwieńczona symbolem bogini Tanit, Kartagina 300-146 pne
Fot.2 Srebrny szekiel z wizerunkiem Baala-Melkarta i słonia, 237-209 pne
Fot.3 Wnętrze grobowca w Marissie, Idumea, II wiek (słoń widoczny nad wnęką po prawej)
#malowaniefigurek #basicimpetus #grybezpradu #bitewniaki #wargaming
#grybitewne #gryplanszowe #kartagina #historia



@Bjordhallen zostawię sobie 1/72, będę domalowywał wypraski i eksperymentował na nich malarsko. Planowałem w 28mm Impetusa dalej ciągnąć, Hail Caesar albo inny historyczny, po prostu zapodstawkuje na trayach. Niestety mój lokalny klub gra z historyków tylko w Bolt Action i Ogniem i Mieczem - to pierwsze czemu by nie, ale OiM trochę za małe jak na mój gust.
O Sadze słyszałem, że gra się nieźle, ale nie próbowałem - przyblizysz?
@QvintvsCornelivsCapriolvs gralem tylko na targach planszowkowych
Minus ( dla mnie): brak naprzemienne interakcji Plus: maja takie karty z rozkazami ( takie super umiejętności) które się aktywuje specjalnymi kośćmi ( kładzie na tych kartach)
Np Rzym miał chyba umiejetność „ musztra „ - żołnierze usuwali zmęczenie Kartaginczycy - umiejetność „podstęp” - zmienia umiejętności zaznaczone przez przeciwnika np. Przekładasz kostkę przeciwnikowi na inna umiejetność
Zaloguj się aby komentować
Suplementowe Tomkinie i Tomki, brałem białko i kreatynę i inne proszki od Typa z Bloku, ku mej zgrozie (acz opanowanej stoickimi ćwiczeniami dzięki tagowi #stoicyzm ), chłop się wziął i sprzedał firmę. Nowe wydanie wygląda tak jakby chcieli zarżnąć markę. Kojarzycie czy sprzedaje pod inną marką, ew. polecacie coś dla biedaków? Pytałem już @AdelbertVonBimberstein ale on tylko twaróg.
#hejtokoksy #cwiczenia #kalistenika
No hej. Tak jest, chlop z bloku sprzedal firme sfd. Obstawiam, ze przy takiej transakcji podpisal, ze nie bedzie robil konkurencji. Ja osobiscie malo suplementuje bialka, wiec poluje ba promki, np. Ostatnio ostrovit byl.
Jesli chodzi o kreatyne to jakiekolwiek mono - tez akurst mam ostrovit, dlugo kupowalem nowmax.
Z innych supli to roznie, ale wlasciwie wiekszosc to ostrovit, troche kfd. Generalnie staram sie kupowac na zapas na promkach.
Zaloguj się aby komentować
Pomimo tego, że rdzeń kawalerii armii Kartaginy stanowiły wojska sojusznicze i najemne, złożone z Numidów, Iberów czy Galów, to istniały także oddziały jazdy obywatelskiej, złożone z młodzieńców z najbogatszych punickich rodów.
W czasach II wojny punickiej uzbrojenie kawalerzystów punickich nie różniło się zbytnio od wyposażenia jeźdźców rzymskich, czy helleńskich. Oczywiście bogaci szlachcice kartagińscy mogli sobie pozwolić na lepsze uzbrojenie pod względem zdobienia czy lepsze szaty, ale podstawą uzbrojenia były włócznie, oszczepy i miecze oraz hełmy, pancerze i okrągłe tarcze jazdy.
W czasie oblężenia Saguntum, Hannibal zakłada pancerz swojego ojca, zrobiony z pozłacanej, żelaznej łuski. Nosił także, pozłacaną, potrójnie (sic!) tkaną kolczugę. Tarcza wodza Punijczyków to prawdziwe arcydzieło sztuki brązowniczej, polerowana, przedstawiająca sceny z życia Hannibala, sceny mitologiczne, religijne a także przedstawienia dzikiej przyrody. Jego brat, Hazdrubal zażywa tarczy posrebrzanej, niejako podpisanej, bowiem przedstawiono na niej jego własny portret. Rzymianie zawieszą ją jako trofeum nad drzwiami Kapitolu.
Tarcze zwykłych żołnierzy także były zdobione. Na przedstawieniach figuralnych widzimy najczęściej przedstawienia religijne- maczugę Baala-Melkarta, schematyczne przedstawienie Tanit, ochronne oko czy motywy lunarne.
Sztandary kartagińskie jakie widzimy na przedstawieniach to najczęściej lunarne symbole związane z boginią Tanit. Czasem zdobione są dodatkowo wstęgami materiału.
Teraz słowo o moich figurach. Dowódca (być może sam Hannibal Barkida…) otrzymał złocony pancerz, takąż tarczę oraz purpurowy, wyzłacany płaszcz oraz taką samą derkę a także błękitną tunikę. Chorąży dzierży sztandar z wyobrażeniem księżyca- kolejny religijny element, symbol bogini Tanit. Jak pisałem we wpisie wcześniejszym, jeźdźcy ubrani są różnokolorowo, w kolory bogate. Część jeźdźców nosi pancerze płytowe z brązu, część kolczugi, a część lniane pancerze. Uzbrojeniem jest miks włóczni i mieczy. Na godło na tarczach wybrałem numizmat kartagiński z czasów II wojny punickiej, z przedstawieniem konia i palmy. To srebrna tetradrachma bita przez Hannibala. Z wcześniejszych wpisów wiemy już, że równiny północnej Afryki słynęły z doskonałych koni. Palma z kolei nawiązuje do kolejnego źródła bogactwa Kartaginy- palm daktylowych.
Niech błogosławieństwo Tanit będzie z Wami!
Fot.1 Kwinkunks rzymski z okresu II wojny punickiej, na awersie głowa Marsa, na rewersie jeździec w galopie.
Fot.2 Tetradrachma punicka z okresu II wojny punickiej, na awersie głowa Tanit, na rewersie koń oraz palma daktylowa.
Fot.3 Stella nagrobna z przełomu II i I wieku pne z przedstawieniem bogini Tanit, sztandarów i motywów astronomicznych.
#malowaniefigurek #basicimpetus #grybezpradu #bitewniaki #wargaming
#grybitewne #gryplanszowe #kartagina #historia



Zaloguj się aby komentować
Korzystając z chwili przedświątecznej wolności machnąłem moich jezdnych.
Z racji zamożności nie bałem się kolorów, niebieski, czerwony a dla dowodzącego purpura i złoto. Starałem się też pomalować na niektórych tarczach godła inspirowane numizmatami punickimi- wyszło tragicznie
Po świętach, odpowiednio napiętnowany, wrzucę rys historyczny.
Czółko!
#malowaniefigurek #basicimpetus #grybezpradu #bitewniaki #wargaming
#grybitewne #gryplanszowe #kartagina

Zaloguj się aby komentować
Czołem!
dziś trochę krócej, gdyż wiadomo, Święto Przesilenia Zimowego za pasem. Wszystkich pięciu Tomków zawiedzionych brakiem rysu historycznego obiecuję, że będzie :)
Przygotowałem do malowania kawalerzystów którzy posłużą mi do sformowania dwóch podstawek: jazdy weteranów kartagińskich oraz generalskiej. Jeszcze nie wiem po ile figur umieszczę na każdej, ale na generalskiej bedzie z pewnością chorąży oraz jeździec w płaszczu, łuskowej zbroi oraz hełmie z pysznym pióropuszem- zapewne sam wielki Hannibal Barkida...
Zlepiłem też pierwszą podstawkę, chciałem osiągnąć efekt suchej, piaszczystej ziemi północnej Afryki aby oddać klimat Kartaginy.
Efekty obu powyższych widzicie na fotach. Czekam na magnesiki, jak dojdą zobaczymy czy uda mi się jakieś jednostki przymocować
#malowaniefigurek #basicimpetus #grybezpradu #bitewniaki #wargaming
#grybitewne #gryplanszowe #kartagina


Zaloguj się aby komentować
Czy ktoś z bawiących się w modelarstwo figurkowe/bitewniaki grzebał przy podstawkach z magnesami/folią magnetyczną?
Chciałbym żeby można zdejmować w razie czego figurki, jak wymienię na lepsze, zmienię system itd.
Czy przyklejenie foli magnetycznej na podstawkę i drugiej na podstawkę figurki sprawi, że będą się przyciągać?
Zaznaczam, że buduję armię do Basic Impetusa 2.0, wszystkie figurki plastikowe.
Tyle pytań :)
#basicimpetus #bitewniaki #modelarstwo #hobby #wargaming
Zaloguj się aby komentować