Zdjęcie w tle

Po_Prostu_Smyk

Koneser
  • 157wpisów
  • 142komentarzy

Siema! Z tej strony Seba! Spodziewajcie się ode mnie nowinek z komiksowego świata DC!

Dziś na Netflix trafił "Ród Guinnesów". Serial od twórcy głośnych seriali jak "Peaky Blinders" czy "Tabu", więc nie można było przejść obojętnie. Przedpremierowo widziałem serial i jest na prawdę nieźle!


„Ród Guinnessów” to serial osadzony w XIX-wiecznym Dublinie, gdzie po śmierci patriarchy majątek i piwowarskie imperium trafiają w ręce jego dzieci. Nie wszyscy chcą kontynuować rodzinne dziedzictwo, lecz testament ojca zmusza ich do zmiany priorytetów, co prowadzi do opowieści o rozwoju rodu, politycznych intrygach i miłosnych dramatach, rozgrywających się także poza Irlandią, w Ameryce.


Od pierwszych minut czuć rękę Stevena Knighta (Peaky Blinders), bo audiowizualna warstwa serialu zachwyca. Scenografia ukazuje zarówno bogactwo dublinskich posiadłości, jak i realia biedniejszych dzielnic, a dialogi zderzają różne akcenty, jak w rozmowie Arthura z Edwardem, gdzie irlandzki i londyński styl mowy podkreślają kulturowe różnice bohaterów. Kostiumy (fraki, gorsety, stroje klasy średniej) wiernie oddają charakter epoki i są wykonane jakościowo, z dbałością o detale (do tego piękne fryzury epokowe!). Muzyka łączy folkowe skrzypce z nowoczesnymi utworami, jak „Starburster” Fontaines D.C., co nadaje scenom dynamiki i emocji, podobnie jak melancholijne pejzaże czy gwarne ulice uchwycone kamerą. Całość przekłada się na malowniczy obraz.


Fabuła jest wielowarstwowa, wielowątkowa, wciąga konfliktami, trzyma w napięciu, mocniej angażuje konsekwentnością decyzji i osobistym wymiarem, ale jest przegadana, bez widowiskowych akcji czy częstych zwrotów fabularnych co potrafiło ostudzać emocje. Najbardziej wciągnęły mnie wątki Arthura i Edwarda - uczciwego idealisty i politycznego stratega, których kontrast buduje fundament konfliktów. Świetnie wypada też trójkąt miłosny Arthur-Sean-Olivia, pokazany z emocjonalną głębią i autentycznymi przemianami postaci. Szkoda jednak, że Benjamin i Anne znikają na długo z głównego nurtu, mimo obiecującego początku, a potem ich rola jest symboliczna. Aktorsko serial błyszczy: Anthony Boyle, Louis Partridge czy Emily Frain nadają postaciom wiarygodności, a Jack Gleeson, znany z „Gry o Tron”, tworzy pełną ekspresji rolę, której nie sposób oderwać wzroku.


Pełna bezspoilerowa opinia znajduje się na portalu, zapraszam zainteresowanych!

https://serialomaniak.com/rod-guinessow-opinia-bezspoilerowa/


#ródguinnessów #houseofguinness #netflix #seriale

b79dc322-6e68-414b-8ba0-7b913d069105

Zaloguj się aby komentować

Hop hop hop, wieść niesie, że "1670" wrócił z drugim sezonem, który przeskoczył poziom pierwszego!

Drugi sezon „1670” przenosi akcję do lata, kiedy w Adamczychach przygotowywane są dożynki, ale wszystko zaczyna się od wakacyjnej podróży Adamczewskich do Turcji uruchamiającej serię absurdalnych i pełnych humoru wydarzeń


Twórcy podnoszą poprzeczkę! Satyra jest ostrzejsza, humor bardziej odważny, fabuła znacznie lepiej skonstruowana. Motyw dożynek prowadzi widza konsekwentnie do finału, w którym wątki splatają się w nieprzewidywalny sposób, zaskakując zupełnie nowymi kierunkami. Humor śmielej wykorzystuje charaktery bohaterów oraz wplata współczesność w realia XVII wieku tworząc z tego unikalny obraz. Świetnym przykładem humoru jest negocjowanie traktatu pokojowego, gdzie absurdy wynikają wprost z charakterów bohaterów, a jak np. aluzje do linii lotniczych podczas podróży do Turcji tworzy błyskotliwe satyryczne akcenty i inteligentne mrugnięcia w kierunku widza. Lato w Adamczyźnie to nie chwyt marketingowy, a ważny element narracyjny - od dekoracji i strojów po obyczaje w tle. Twórcy genialnie bawią się też gatunkami. Obok satyry historycznej pojawia się mitologia słowiańska, wątki fantastyczne i popkulturowe nawiązania, co zostaje dobrze ograne fabularnie, tworząc unikalny charakter serialu. Obsada kolejny raz błyszczy: Bartłomiej Topa jako Jan Paweł mistrzowsko łączy powagę z absurdem; Andrzej Kłak perfekcyjnie tworzy kontrast do rywalizacji; Katarzyna Herman wnosi emocjonalną głebię na nowy poziom; Michał Sikorski fenomelanie czuje i łączy patos z humorem, perfekcyjnie operując mimiką i tonacją głosu; Martyna Byczkowska pokazuje jeszcze więcej emocji, a Dobromi Dymecki jak ryba w wodzie odnajduje się w różnycy klimatach - od klimatycznie przerysowanego horroru, a komedię romantyczną!

Pełną bezspoilerową opinię znajdziecie na portalu https://serialomaniak.com/1670-sezon-2-opinia-bezspoilerowa/


#1670 #netflix #seriale #polskieseriale

4186fe49-dd4d-4a31-898d-d1a84cc80590

@Po_Prostu_Smyk sezon 1 bardzo mile mnie nie zaskoczył w końcu jakaś zabawna polska komedia a nie żałosne gówno.

tylko ten motyw wybielania Mongołów i robienia z tego heheszków mi się nie podobał.

@Felonious_Gru @Po_Prostu_Smyk kompletnie nie złapałem klimatu tej produkcji,
taki zbiór heheszków z neta, memów i wujowych żartów pod płaszczykiem jakiegoś scenariusza

Kiedyś podobny humor Job, czyli ostatnia szara komórka

Obejrzałam pierwszy sezon - siadł. Obejrzałam pierwszy odcinek drugiego i nie podoba mi się. Nie wiem czy oglądać dalej czy dać se spokój. Ale pewnie obejrzę z nadzieją, że jednak się uśmiechnę

Zaloguj się aby komentować

Polecamy "Breslau"!


„Breslau” to pierwszy polski serial stworzony Disney+, osadzony w realiach 1936 roku, kiedy Wrocław znajdował się jeszcze w granicach Niemiec. Reżyser Leszek Dawid zabiera widza do ponurego miasta tuż przed igrzyskami olimpijskimi, gdzie brutalna zbrodnia może pokrzyżować propagandowe plany nazistów. W centrum wydarzeń stoi komisarz Franz Podolsky, policjant polskiego pochodzenia, który musi stawić czoła nie tylko bezwzględnemu mordercy, ale i presji politycznych przełożonych.


Pierwsze sześć odcinków robi bardzo pozytywne wrażenie. Fabuła wciąga od pierwszych minut, a bohaterowie są wyraziści i zbudowani w taki sposób, że wzbudzają emocje – czy to sympatię, czy fascynację swoją osobowością. Pod kątem realizacyjnym produkcja prezentuje wysoki poziom, zwłaszcza jeśli porównać ją z wieloma innymi polskimi serialami. Scenografia, kostiumy i zdjęcia oddają klimat lat 30. z wyjątkową dbałością o szczegóły, co pozwala widzowi w pełni zanurzyć się w tej epoce. Historia rozwija się w dobrym tempie, a każdy odcinek dostarcza nowych wątków i buduje napięcie, które kulminuje ekscytującym cliffhangerem w finale szóstego epizodu.


Pełna opinia na https://serialomaniak.com/breslau-opinia-bezspoilerowa/


#Breslau #Seriale #PolskieSeriale #DisneyPlus

Jest Schuchardt więc może być dobrze.

Oglądałem taki film o gejach z PRLu. "Hiacynt" chyba. Scenariusz do kitu. Aktorstwo do kitu. Tylko ta jedna maleńka rola Schuchardta to było cokolwiek godnego uwagi.

Zaloguj się aby komentować

Przedpremierowo obejrzeliśmy drugi sezon "Minuta Ciszy" 


Już pierwsze minuty drugiego sezonu „Minuty ciszy” pokazują, że twórcy mieli jasno wytyczony kierunek i zrealizowali go na szóstkę. Widać przemyślaną strukturę świata, konsekwentny rozwój relacji między bohaterami i spójność klimatu, który był siłą poprzedniej odsłony. Pierwsze dwa odcinki zamykają wątki z poprzedniego sezonu, robią to satysfakcjonująco, dając nam zarówno niebanalną współpracę Mietka i Jacka pełną czarnego humoru i błyskotliwych ripost, jak i kreatywne rozwiązania fabularne, które zaskakują swoją pomysłowością. Jednocześnie te epizody wytyczają drogę dla całego sezonu, wprowadzając nowe zagrożenie w postaci trzeciego zakładu pogrzebowego. Twórcy znowu stworzyli przeciwnika z prawdziwego zdarzenia, ale na innym poziomie „zła”, a sama kreacja to przykład dobrze wykorzystanego potencjału w zasobach pierwszego sezonu, które tylko czekały na swój moment. Jego działania są przemyślane, a postacie, takie jak rodzina Jerzego Pazery, zyskują złożoność i potrafią zaskoczyć w kluczowych momentach, kiedy z pozoru proste decyzje bohaterów prowadzą do narastającego napięcia i w kulminacyjnych momentach pokazują pazura podejmując sensowne decyzje, ale zaskakujące dla innych.


Pełna opinia na portalu: https://serialomaniak.com/minuta-ciszy-sezon-2-opinia-bezspoilerowa/


#MinutaCiszy #Seriale #PolskieSeriale

5241f3b8-1e44-40cc-a7b3-ee72b5550b53

@Po_Prostu_Smyk jestem negatywnie zaskoczony. To ma postać wypracowania i skąd ta liczba mnoga? Oglądałeś ty i SI? Ja nic nie wiem o tym serialu i nic się o nim z tego tekściku nie dowiedziałem, serio. Żeby nie było, słucham często recenzji i starannie dobieram sobie repertuar. Zwykle doradza się jakieś zmiany, by było konstruktywnie, ale tu nie zostawiłeś miejsca. Wynieś wszystkie meble i zacznij od początku. Opowiedz mi o emocjach i czego dotyczy ten serial. Może reżyser, scenariusz, obsada?


nie dziękuj, działaj

@pacjent44 Możliwe, że się nie dowiedziałeś, bo nie taka była intencja "tekściku" To miało luźno nakreślić wrażenia po obejrzeniu, a pełna wersja jest na portalu, do którego odsyłam pod koniec

Zaloguj się aby komentować

EDUKACJA XD - Drugi sezon "Emigracja XD"


Dziś premiera "Edukacja XD" na Canal+. Na premierę dostaliśmy dwa, odcinki, kolejne dwa będą udostępniane co piątek.


Planujecie oglądać? Jak wrażenia po dwóch odcinkach serialu?


#EdukacjaXD #EmigracjaXD #Seriale #CanalPlus


Miałem przyjemność obejrzeć serial przedpremierowo. „Edukacja XD” to dla mnie jeszcze lepszy powrót Malcolma i Stomila – bardziej absurdalny, bardziej zabawny i zdecydowanie bardziej rozpędzony niż „Emigracja XD”. Tym razem śmiałem się na głos tyle razy, że aż bolał mnie brzuch – dawno żaden serial nie dostarczył mi takiej czystej rozrywki. Chemia między głównymi bohaterami jest wciąż kapitalna, a nowe postacie, jak prezes Kobielak i notariusz Korytko, tylko podnoszą poziom. Widać, że twórcy dali aktorom dużo swobody, bo całość tętni naturalnością i energią – to szalona jazda bez trzymanki, w najlepszym wydaniu.


Więcej w bezspoilerowej opinii: https://serialomaniak.com/edukacja-xd-opinia-bezspoilerowa/

c241b784-a0dd-4c9b-89d8-72ce5afa8b80

Zaloguj się aby komentować

ANDOR - SEZON 1


Powtarzacie sobie pierwszy sezon "Andor" przed premierą drugiego? Co o nim uważacie?


#Andor #StarWars #GwiezdneWojny #Seriale #Dyskusja


Wróciłem do serialu na parę dni przed premierą nowego sezonu. Podtrzymuję zdanie po drugim seansie, czyli to moja ulubiona (najlepsza) produkcja z "Gwiezdnych Wojen" ostatnich lat.


Jestem pod ogromnym wrażeniem jego poważnego, dojrzałego tonu, który od razu wyróżniał się na tle innych produkcji z uniwersum Gwiezdnych Wojen. Zamiast kolorowych efektów i żartów, dostałem brutalnie szczerą opowieść o jednostkach miażdżonych przez bezlitosny system. Szczególnie uderzyła mnie konsekwencja świata przedstawionego – śmierć bohaterów nie była tu dramatyzmem, tylko nieuniknionym efektem złych decyzji. Narracja była wielowątkowa i spokojnie rozwijana, co pozwoliło mi naprawdę zanurzyć się w tym świecie i zrozumieć mechanizmy działania zarówno Imperium, jak i rodzącego się Ruchu Oporu. Choć momentami tempo mogło być szybsze, ceniłem sobie czas poświęcony na budowanie atmosfery i pokazanie codzienności bohaterów.


Więcej wrażeń opisałem w bezspoilerowej opinii na https://serialomaniak.com/andor-sezon-1-opinia-bezspoilerowa/

8152e6f9-d967-4b08-8710-b8b40916db1d

Zaloguj się aby komentować