Dziś do #niepoprawnelego doszła taka oto przesyłka za 70+kw z olx, a w niej:
12 torów prostych
32 łuki
45 torów elastycznych
4 zwrotnice (2 lewe, 2 prawe)
4 sprzęgi w tym 1 ze zgarniaczem jak w lokomotywcha
3 wózki
2 płytki
3 zestawy kołowe
1 odbierak
I parę losowych klocków, które widać na zdjęciach.
Spóźniłem się bo reszta tego była wystawiona i było tam parę ładnych kg, ale nie wpadła w moje filtry lub musiałem przeoczyć. Z drugiej strony może to i lepiej - mam sporo innej roboty niż oddzielanie #lego kompletując zestawy, a nie skończyłem nawet poprzedniej paczki (a w drodze dwie kolejne). Pani mi jeszcze odłożyła parę części od pociągów które zauważyła, choć pewnie było tam tego więcej. W każdym razie dobry deal i dzięki niemu muszę już dokupić tylko proste tory i parę rozjazdów potrójnych (w chinach).
Wszystkiego więcej i lepiej. Większy świat, lepsza grafika (choć po jedynce myślałem, że to niemożliwe). Więcej sów Dużo więcej przeróżnych zdolności i znajdziek. Fajne poboczne questy jak odbudowa polany, zbieranie ziaren czy pomaganie mokkim. Różnorodne plansze z unikatowymi przeciwnikami i środowiskiem. No i główny boss, czyli Wrzask, którego trochę żal. Zakończenie podobnie jak w jedynce chwyta za serce.
Z minusów to konieczność wyboru aktywnych zdolności, bo jest ich za dużo żeby pomieścić wszystkie mając limit przycisków na padzie. Nie wiem czy dało się to inaczej rozwiązać.
Gra którą powtarzam regularnie w oczekiwaniu na kolejną część. Dzięki zakończeniu mamy reset i otwartą ścieżkę do nowych przygód.
@PanNiepoprawny Zwykłe lego samochody samoloty u kolegi za gówniaka się bawiłem. Techniksem się nie bawiłem ba nawet na oczy nie widziałem. Ale jakieś konkretne budynki zamki to bym się pobawił.
Gatunek: Metroidvania, Przygodowa gra akcji, Bijatyka
Użyta platforma: PC
Ocena: 8/10
Przeszedłem parę razy i nadal nie mam dość. Szkoda, że wygląda jakby trochę było wycięte, ale pewnie budżet był okrojony. Historia może nie jest zbyt skomplikowana ale w jakiś sposób ujmuje za serce. Graficznie jest pięknie, choć nieco pusto. Dla mnie jest wymagająca i to lubię. Po przejściu obu serii szukałem czegoś podobnego, ale nie znalazłem.
2-LETNIE DZIECKO WŚRÓD OFIAR WYPADKU. SPRAWCA UCIEKŁW Wozławkach (woj. warmińsko-mazurskie) 35-letni kierowca audi uderzył w tył prawidłowo jadącej skody. Na miejscu zginęło 2-letnie dziecko i 37-letni mężczyzna, a kierująca samochodem 35-letnia kobieta została przewieziona do szpitala.Sprawca uciekł z miejsca zdarzenia, ale po około półtorej godziny został zatrzymany w swoim domu. Był nietrzeźwy. Na razie nie wiadomo, czy prowadził pojazd pod wpływem alkoholu w chwili wypadku. Trwa ustalanie szczegółów tragedii.
@PanNiepoprawny to jest tragedia... młoda rodzina, zniszczone życia w tym życie dziecka, które nawet nie miało szans tego życia zasmakować... taki gnój, który jeszcze ucieka z miejsca wypadku powinien iść siedzieć dożywotnio i jeszcze ciężko pracować za darmo.
Kiedyś mój znajomy na⁎⁎⁎⁎ny jak świnia (0.7 na 2 już wtedy pękło) przestawiał samochód na osiedlowej ulicy bo chujowo zaparkował i ktoś nie mógł wyjechać a byliśmy w trakcie grubego grilla. Oczywiście przyjebał w ten drugi samochód. Z racji, że Pani musiała szukać właściciela samochodu i była mocno zdenerwowana oczywiście wezwała policję, bo typ był jawnie na⁎⁎⁎⁎ny. Kolega przywitał policję waląc wódę w bramie domu. Powiedział, że tak się zestresował sytuacją, że musiał się napić. Badania alkomatem wykazały że stężenie rośnie. Dostał mandat jakiś śmieszny chyba 500zl za stłuczkę i nic mu nie zrobili. Imprezę skończył z nami. Kiedyś uważałem że to nie moja sprawa, teraz bym go podpierdolił. Jednak niestety pokazuje to jakie policja ma środki do tego aby takich cwaniaków ścigać. Każdy na⁎⁎⁎⁎ny wie, że musi uciekać bo jeśli nie znajdą filmiku albo kij wie jakich dowodów to będzie ciężko ze skazaniem takiego śmiecia.
@Themamduzopieniedzy jakiś czas temu, w Niemczech, Polka brała udział w nielegalnych wyścigach i spowodowała wypadek ze skutkiem śmiertelnym. Trzeźwa. Wg. niemieckiego prawa, byla sądzona jak za morderstwo. Szkoda, ze u nas tak nie ma
Przyszedł drugi wagon do pociągu HP. Niestety paru detali brakuje, ale to nic, bo całość i tak kijowo jeździ i blokuje się na zakrętach. W najbliższym czasie sprawdzę, czy sprzęgi magnetyczne coś pomogą.
Dla mnie najlepsza część trylogii. Wszystko na najwyższym poziomie - storytelling, udźwiękowienie - ciężkie rockowe kawałki, rozwój postaci względem poprzedniej części, cesarzowa czasu, ukryte zakończenie, nieoczywista fabuła z świetnie wplecionym motywem czasu, mroczny klimat grozy. Na prawdę nie znajduję w tej grze minusów.
Gra ideał dla niewyzytego gimnazjalisty, jakim byłem, gdy ogrywałem ten tytuł , następna część była dla mnie lepą na ryj, bo i klimat wyparował, i przemoc znikła, a wróciła pierwotna atmosfera Prince of Persia.
Uciekanie przed Dahaką, czy jak się to myślę nazywało, mi się przypomniało.
@PanNiepoprawny Jak będziesz próbował, ta daj info jak to chodzi na dzisiejszym sprzęcie, bo gdyby nie twój wpis, to bym kompletnie o tej grze nie pamiętał, a tak wspomnienia wróciły i tez myślę o tym, żeby spróbować
Kurde grałem tylko raz i nie ukończyłem. Ta część była najtrudnijsza z trylogii z tego co pamiętam i jako gówniak nie poradziłem sobie z walką. Obecnie mam na PS3 z zamiarem ogrania, ale zacząłem od Sands of Time, która gnije w czyśćcu xD
W 1961 roku świat był świadkiem jednego z najbardziej niezwykłych wyczynów w historii sportu: pewien kolarz osiągnął niewiarygodną prędkość 205 km/h.
Tym człowiekiem był José Meiffret – Francuz, który już wcześniej ustanowił imponujący rekord 186 km/h, lecz pragnął przekroczyć własne granice.
Po całej zimie intensywnych przygotowań zaprojektował i zbudował unikatowy rower: wzmocniona rama, drewniane obręcze i przednia zębatka z aż 175 zębami połączona z 17-zębowym trybem, co pozwalało pokonywać 16 metrów jednym obrotem korby.
Aby zminimalizować opór powietrza, jechał w cieniu aerodynamicznego Mercedesa 300 SL „Gullwing”, komunikując się z kierowcą przez megafon, gdy prędkość rosła do ekstremalnych wartości.
Podczas drugiej próby Meiffret pokonał ostatni kilometr w zaledwie 17,58 sekundy, zapisując swoje nazwisko w historii jednym z najbardziej ekstremalnych i ryzykownych rekordów, jakie kiedykolwiek ustanowiono w kolarstwie.
A jak przeczytałem pierwszy akapit to się zastanawiałem, czy standardowe się nie rozpadną na wszystkie strony. Chociaż wtedy pewnie mieli jeszcze stalowe, a nie aluminiowe.
60216 Downtown Fire Brigade (screen 1) - kompletność skoczyła do 99,12%. Uzupełniłem też 4 ostatnie części z listy w innym, kolorze, żeby dało się odbudować
60215 Fire Station (screen 2) - kompletność skoczyła do 98,98%.
Kompletność 97.45% - brakuje dwóch minifigurek. Na pewno nie mam rurki pneumatycznej, żeby uruchomić sikawkę. Problem może być też z plate 8x8 Light Bluish Gray oraz 2x Slope, Curved 6 x 1 with 2 Studs Dark Bluish Gray.
Kompletność 96,87% - są wszystkie minifigurki, ale jedna ma zamienioną głowę. Z rzeczy, których mogę nie mieć wśród luźnych klocków jest sznurek zakończony kulą wraz z szpulą i uchwytem.
Poza wymienionymi wyjątkami resztę raczej dobiorę ze swoich luźnych klocków. Trochę już dobrałem, ale reszta jest w workach i póki co mi się nie chciało Jankowi powinny się spodobać, bo lubi straż pożarną
Póki co robię sobie przerwę od kolejnych zestawów, bo klocków jest jeszcze sporo, ale już mi organizm krzyczy "STOP!!".
V edycja talizmanu jest tak dobra, że pewien fan postanowił zrobić swoją wersję i wyszła mu 100x lepiej Gra była ogrywana na zjeździe i graczy byli nią zachwyceni Najlepsze jest to, że z oczywistych względów nie jest to projekt komercyjny i każdy może sobie to wydrukować i grać. Nie to żeby koszt druku był niższy niż V edycji, ale zawartość jest dużo większa i pełniejsza.
Alternatywny Talisman: Magia i Miecz (ATMiM) dedykowany jest fanom gry planszowej Talisman: Magia i Miecz, a jego tworzenie było czystą przyjemnością i sprawiło mi mnóstwo frajdy.
Pomysły na odświeżenie mojej ulubionej gry rodziły się w głowie przez wiele miesięcy (a może i lat), a inspiracje czerpałem głównie z edycji 2ej i 4ej oraz Magicznego Miecza.
Powstały dwa prototypy gry, na których testowałem zmiany w mechanice gry, sporządzałem rozmaite notatki i statystyki czy też rozrysowałem kilka wariantów układu obszarów na planszy.
Nie jest to gra pozbawiona wad, których pewnie nie udało się wykryć podczas testów. Nie mniej granie sprawia dużo frajdy, jest dynamicznie i bywa czasami epicko.
Liczę na wyrozumiałość, gdyż jest to mój pierwszy w życiu projekt tego typu, wielu rzeczy się przy nim uczyłem. Czas pokaże jak to wszystko się sprawdzi.
ATMiM czerpie garściami z Talisman: Magia i Miecz - 4. edycja (TMiM), więc znajdziemy tu wielu znajomych Poszukiwaczy, a w kartach dobrze znanych Przyjaciół, Nieznajomych, Wrogów, Przedmioty czy Miejsca.
Źródłem zasad pozostaje instrukcja do TMiM, a wszystkie nowe zasady i mechaniki wprowadzone w ATMiM wyjaśni suplement dołączony do gry.
Pełna lista komponentów:
1 suplement do instrukcji TMiM (4 edycja)
1 plansza
63 karty Poszukiwaczy
63 znaczniki Poszukiwaczy
370 kart Przygód
60 kart Udręki
80 kart Zaklęć
100 kart Ekwipunku
30 kart Eliksirów
20 kart Stajni
12 kart Chowańców
8 kart Najemników
25 kart Zadań
15 kart Talizmanów
25 kart Nagród
3 karty Ropuch
3 znaczniki Ropuch
4 karty Alternatywnych Zakończeń
Żetony Charakteru i żetony specjalne
Pewne rozwiązania z narożnych Krain do TMiM są tutaj od razu zaimplementowane, dlatego mamy rozbudowaną talię Ekwipunku, mamy talie Eliksirów, Chowańców, Stajni, Zadań czy Nagród.
Dochodzi nowa talia z Najemnikami, których można rekrutować na jednym z obszarów planszy.
Plansza główna jest powiększona o 12 obszarów, jest bardziej różnorodnie (nowe obszary + niektóre zmienione), można więcej rzeczy kupić, można szybciej zyskać różne premie, mniej jest efektów tracenia tury czy zignorowania (jak u Mistyka). Dodatkowo Kraina Wewnętrzna jest przemodelowana - ma 10 obszarów i dedykowaną talię Udręki.
W mechanice zmieniło się kilka rzeczy, np.:
spotkania z większą interakcją
remis w walce nie kończy tury i nagradzany jest punktem doświadczenia
wymiana trofeów odbywa się szybciej (jak w 5 edycji)