Piątek, piąteczek, piątunio - czyli ulubiony dzień banku centralnego Rosji xD
Myślę, że to jest moment, kiedy Putin powinien zakazać piątków.
#rosja #gospodarka #waluty


Piątek, piąteczek, piątunio - czyli ulubiony dzień banku centralnego Rosji xD
Myślę, że to jest moment, kiedy Putin powinien zakazać piątków.
#rosja #gospodarka #waluty

Zaloguj się aby komentować
Dlaczego warto mieć zapięte pasy w samolocie, czyli Aloha Airlanes 243 z 1988 r.
W czasie wznoszenia się samolotu operującego między wyspami Hawajów, na wysokości 7300 m doszło do rozprucia poszycia samolotu, w skutek czego powstała gigantyczna wyrwa zaraz za kabiną pilotów. Ciśnienie wyrwało drzwi ich kabiny i mogli przez ramię zobaczyć niebo. Piloci natychmiast nałożyli maski tlenowe i rozpoczęli awaryjne zniżanie do bezpiecznej wysokości. Z powodu masek i strasznego hałasu (w kabrioletach przy 540 km/h jest dość głośno) nie mogli się porozumiewać, ani użyć radia, ale wprowadzili kod 7700 do transpondera, co zaalarmowało kontrolę lotów. Skierowali się na najbliższe lotnisko, co zostało odebrane na ziemi jako planowane lądowanie awaryjne. Na niższej wysokości (3 km?) zmniejszyli też prędkość, ściągnęli maski i nawet udało się skontaktować z kontrolą lotów informując o dehermetyzacji i konieczności lądowania awaryjnego. Wtedy jeszcze na dole nie rozumiano powagi sytuacji, ale postawiono straż pożarną w pogotowiu. Samolot był trudny w pilotażu, a przy próbie wyciągnięcia podwozia nie zaświeciła się kontrolka z przednich kół. Próbowali je otworzyć ręcznie, ale nie mieli żadnego potwierdzenia, że się wysunęły. Gdy to nadali przez radio, to dopiero wtedy na dole zrozumiano, że sytuacja jest bardzo poważna i ściągnięto karetki. Klapy udało się otworzyć tylko do pewnego poziomu, a jakby tego było mało podczas lądowania okazało się, że jeden silnik zupełnie nie działa. Mimo to samolot wylądował, zatrzymał się na pasie i rozpoczęła się ewakuacja pasażerów (fotka poniżej).
Pasażerowie z przednich foteli mieli rany cięte od odłamków poszycia, niektórzy zostali porażeni prądem z rozerwanych kabli, ale nie było wśród nich ofiar śmiertelnych, ponieważ w czasie wznoszenia wszyscy jeszcze byli przypięci pasami. Niestety stewardessy nie były: jedna stała dokładnie w miejscu, gdzie widać dziurę i została natychmiast wyssana na zewnątrz, druga stała z przodu samolotu i została poważnie raniona kawałkiem poszycia, trzecią z tyłu samolotu rzuciło na podłogę i przez resztę lotu poruszała się między fotelami na czworakach próbując pomagać pasażerom. Maski dla pasażerów nie wysunęły się, ponieważ zniknęła cała przednia część tego systemu, ale na wysokości 7,3 km jeszcze da się oddychać, a samolot dość szybko obniżył lot. W rezultacie była tylko 1 ofiara śmiertelna i 8 poważnie rannych.
Jak to się stało?
Boeing w pierwszych egzemplarzach tego modelu używał czegoś w rodzaju dwustronnej taśmy klejącej i nitów do łączenia warstw poszycia. Monitorując pierwszy wyprodukowany samolot dość szybko zorientowano się, że taśma traci swoje właściwości i wtedy nity zaczynają pracować narażając poszycie na pęknięcia. Zalecono wszystkim używającym tych samolotów szczegółową kontrolę poszycia. Ta linia albo jej nie przeprowadziła, albo zrobiła to bardzo pobieżnie. Wtedy też nie było obowiązku sprawdzania samolotu przed każdym startem - wystarczyło tylko rano i po zakończeniu dnia - nikt więc nie zauważył pęknięć kadłuba.
Dodatkowo Boeing zorientował się, że przewody sterowania silnikami korodują, więc zalecił ich wymianę - tego też nie zrobiono w tym wypadku. Ciśnienie powietrza z przedziału bagażowego wycisnęło podłogę, a to doprowadziło do rozerwania skorodowanego przewodu.
Po tym incydencie skontrolowano pozostałe 3 samoloty tej serii w Aloha Airlanes - dwa z nich miały tak duże pęknięcia poszycia, że musiano je całkowicie wycofać, trzeci udało się naprawić.
#ciekawostki #lotnictwo #samoloty

@Nemrod nie wiem skąd opis przyczyny awarii ale on jest bzdurą. Poszycie nie jest klejone taśmą, i nie żadna taśma była przyczyną rozerwania poszycia. Przyczyną były pęknięcia zmęczeniowe idące od nitu do nitu. Dlaczego akurat w tym samolocie poszycie pękło a inne latają bezpiecznie. Otóż samoloty linii Aloha Airlines latają na krótkich trasach wielokrotnie podczas każdego dnia, co sprawia że kadłub ulega wielu cyklom presuryzacji i depresutyzacji, co znacznie przyspiesza jego zużycie. Kadłub tego samolotu miał za sobą znacznie więcej cykli niż przewidywał producent.
> przez resztę lotu poruszała się między fotelami na czworakach próbując pomagać pasażerom
Szacun
To nie jest sytuacja na którą można się wyszkolić. To jest sytuacja w której nie ogarniasz co się dzieje, próbujesz przeżyć nie wiedząc co robić i masz tylko przebłyski pytające kiedy się obudzisz
A tu babka dzielnie pomagała innym
(O ile to prawda)
Zaloguj się aby komentować
Szybowiec z Gimli, czyli lot 143 z 1983 r.
Wczoraj ktoś zadał pytanie kiedy wreszcie lotnictwo przejdzie na normalne jednostki. Pewnie nigdy. Bo dopóki wszyscy używają tych samych (nawet jeśli są głupie), to jest to dość bezpieczne. Problemy powstają, gdy to się zmienia.
Historia się wydarzyła, gdy kanadyjskie lotnictwo przechodziło z funtów na kilogramy i otrzymali pierwszego Boeinga, który miał paliwo liczone w kilogramach. Nasza Wikipedia podaje wyjaśnienie, że zamiast 22 300 kg paliwa zatankowano 22 300 funtów, czyli 10 155 kg i dlatego w połowie lotu zabrakło paliwa. Dość głupie. Gdybym zatankował tylko pół baku do auta, to bym wiedział od razu.
Czemu nie wiedzieli? Bo to nie było do końca tak. W samolocie zepsuł się jeden z 3 wskaźników paliwa. Żeby mieć pewność ile go jest realnie w zbiornikach wykonano ręczny pomiar (mechanik musi wyciągnąć ze skrzydeł miarki i odczytać ile jest cm, a potem się sprawdza w książce ile to litrów). Załoga musiała przeliczyć litry na kilogramy, od potrzebnej ilości paliwa odjąć posiadaną i wynik znowu przeliczyć na litry, żeby zamówić tankowanie. Wcześniej w samolotach latał też mechanik, który się zajmował takimi sprawami, ale to był już nowy samolot, który przewidywał 2 osoby w kokpicie, a pilotów nikt nie przeszkolił jak się przelicza jednostki.
Mimo to w pierwszym locie wykonano to poprawnie i samolot z Ottawy wylądował bez problemów w Edmonton, gdzie mechanik wszedł do kokpitu, wyłączył bezpiecznik ekranu wskaźników paliwa i ustalił, że trzeba wymienić element, którego nie mają na stanie (ale jest w Ottawie, gdzie samolot miał wrócić). Powinien włączyć bezpiecznik, ale zawołano go do wykonania ręcznego pomiaru ilości paliwa. W tym czasie kapitanowie spotkali się na parkingu, gdzie następca został uprzedzony o awarii. Gdy wszedł do kokpitu zauważył, że ekran wskaźników paliwa całkiem nie działa i uznał, że to jest ta awaria, a skoro tak przyleciano, to przecież można też wrócić
Gdy piloci otrzymali pomiary paliwa z baków to zamiast przeliczyć litry na kilogramy, przeliczyli na funty. Mieli w zbiornikach 6169 kg, a przyjęli 13 597. Od potrzebnej ilości paliwa na lot w kg odjęli liczbę funtów, czyli dwa razy większą. Wyszło im, że potrzebują dotankować zaledwie 8700 kg paliwa, a potrzebowali 16 131 kg. Ale musieli to przeliczyć na litry dla cysterny - tu znowu użyli funtowego przelicznika i w rezultacie podwójnego błędu zamiast 20 tys. litrów zamówili 5 tys. i tyle dostali. Ekran nie działał, więc nie wiedzieli ile paliwa mają faktycznie w zbiornikach. W połowie lotu zabrakło im paliwa.
Najpierw wysiadła pompa paliwa jednego silnika, wtedy zdecydowali się skierować na najbliższe lotnisko, ale po chwili wysiadła druga i stali się dość dużym szybowcem. Z powodu braku zasilania zgasła część ekranów, a hydraulika była napędzana małą prądnicą ze śmigiełkiem (RAT), więc działała na pół gwizdka. Szybko obliczyli, że nie dolecą do lotniska, ale na szczęście jeden z pilotów znał wojskowe lotnisko w Gimli z czasów jego służby w armii. Nie wiedzieli, że lotnisko jest nieczynne i że tego dnia na jego pasie odbywały się wyścigi. Skierowali samolot w tamtą stronę, ale musieli wytracić prędkość. W tym celu kapitan zdecydował się na manewr, który znał z szybowców - nigdy niestosowany w dużych samolotach - przypominał trochę drift, albo lot pod boczny wiatr. Tego się nie stosuje, bo zaburza przepływ powietrza w silnikach, ale tu silniki i tak nie działały. Zaburzyło to jednak pracę tej małej prądnicy i było jeszcze trudniej sterować samolotem. Na płycie lotniska nikt nie wiedział o zbliżającym się do lądowania samolocie, bo go nie było słychać. Cała sprawa mogła się skończyć tragedią, ale "na szczęście" przednie podwozie nie zablokowało się i w momencie lądowania od razu się schowało. Siła tarcia kadłuba o beton wyhamowała samolot dość blisko zajętej części. Jedyne ofiary to osoby poszkodowane przy ewakuacji tylnymi wyjściami, ponieważ zjeżdżalnie nie dotykały płyty lotniska, z powodu przechyłu samolotu.
Samolot naprawiono i dwa dni później stamtąd odleciał pozostając w służbie przez następne 25 lat. Kapitan został zdegradowany na pół roku, a pierwszy oficer zawieszony na dwa tygodnie. Ekipie mechaników wysłanej samochodem z lotniska Winnipeg w drodze do Gimli zabrakło paliwa...
#lotnictwo #samoloty #ciekawostki

Zaloguj się aby komentować
My tu gadu-gadu, a tu rubel znowu osiągnął kurs 100! Jubilatowi życzymy samych sukcesów i dalszych rekordów - w końcu od ostatniego podniesienia stóp minęły aż 2 tygodnie xD
#gielda #waluty #rosja #gospodarka

Zaloguj się aby komentować
Miałem sobie obejrzeć jakiś "nowy" film wieczorem, a zamiast tego odpaliłem Przekręt xD
Który to już raz, a zawsze tak samo świetny.
#filmy #ogladajzhejto

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Oglądam sobie Sok z żuka. Pamiętam to jako dzieciak, choć trudno mi powiedzieć, czy wtedy widziałem całe. Generalnie kojarzę oczywiście piosenkę oraz głównych aktorów, ale zapomniałem jakie to jest poryte xD
#filmy #ogladajzhejto

Zaloguj się aby komentować
Ruska TV zrobiła materiał promocyjny o Królewcu - jak to się wspaniale rozwija mimo sankcji. Niektórzy jednak twierdzą, że te kadry przypominają im nieco inne miasto. Ktoś kojarzy? xD
https://twitter.com/i/status/1707716763788443974
#rosja #rosjatostanumyslu #elblag

Zaloguj się aby komentować
Wczoraj trochę za dużo machałem łopatą i jeździłem taczkami, więc już wieczorem bolał mnie staw łokciowy. W nocy zaczął boleć tak mocno, że się obudziłem. Nie chciało mi się jednak iść po cokolwiek przeciwbólowego, więc po prostu uznałem, że jakoś zasnę. W końcu się udało, śniło mi się, że wziąłem na to 2 tabletki glukozaminy (suplement diety, ciężko powiedzieć czy działa). Rano już łokieć nie bolał. Szach mat przemyśle farmaceutyczny!
#zdrowie #sen #leczenie #swiadomysen ?

Zaloguj się aby komentować
Jednak jest coraz więcej potwierdzeń, że ten dowódca floty czarnomorskiej faktycznie się pojawił na spotkaniu z Szojgu...
[niby heheszki, ale na ruskim nagraniu ze spotkania ten generał/admirał miał zamknięte oczy i się nie ruszał]
#rosja #wojna #ukraina #heheszki

Zaloguj się aby komentować
567 + 1 = 568
Tytuł: Zmiana
Autor: Hugh Howey
Kategoria: fantasy, science fiction
Ocena: 7/10
Właśnie sobie uświadomiłem, że nie oceniłem 1 części - oceniałem serial, ale nie książkę. Generalnie pomysł jest ciekawy, są tajemnice, które powodują, że jednak sięgniesz po kolejną. Ale gdyby wyciąć połowę treści z tych książek, to by nie było żadnej różnicy. Autor stara się szczegółowo opisać życie niemal każdej, nawet drugoplanowej postaci. Fabuła przez to jest strasznie rozciągnięta, co utrudnia czytanie.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/
#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
1,2,3 próba powiadomień - uprasza się o komentarz [nie piorunować]
#hejto
Zaloguj się aby komentować
Serio powiadomienia działają? Trudno mi w to uwierzyć
#hejto
Jak na klawiaturze zrobić 'odśwież'?
Zaloguj się aby komentować
Dlaczego nie wypowiedziano umowy firmom pośredniczącym w wydawaniu polskich wiz?
Bo to są międzynarodowe firmy obsługujące dziesiątki krajów. Jedna z nich obsługuje oprócz Polski także USA, Kanadę, UK, Szwajcarię i większość krajów UE. W sumie 70 krajów, a biura mają w 147 krajach. Druga podobnie, jakieś 50 krajów. Czy to możliwe, że firmy, które tylko pośredniczą (czyli mają biura terenowe, gdzie przyjmowane są dokumenty i opłaty, przekazywane do odpowiedniego rządu, który te wizy faktycznie wydaje) postanowiły handlować akurat naszymi wizami? No tak średnio.
Nie zerwano umów, bo prawdopodobnie nie ma do tego żadnych podstaw.
Oczywiście to są dowody anegdotyczne, ale nasze konsulaty mają wieloletnią historię sprzedażową. Na Ukrainie powszechnie wiadomo, że Karta Polaka kosztuje 500$. W skład pakietu wchodzi szkolenie w odpowiadaniu na pytania konsula, lewe papiery z archiwum o polskim pochodzeniu i konsul, który to wszystko kupi i przybije pieczątkę. Jak to możliwe? Bo nikt tego nie kontroluje, ani nie weryfikuje, a same placówki nie dość, że są poza bezpośrednim zasięgiem naszych służb, to jeszcze poza zasięgiem służb państwa, gdzie takie usługi są świadczone. Korupcyjny raj na ziemi.
Przykro mi, zawsze miło byłoby myśleć, że korupcja to jest jakieś obce zjawisko, które może istnieje w Rosji, na Ukrainie, w Afryce lub w największych na świecie pośrednikach wizowych, ale obawiam się, że jest nieco inaczej.
#aferawizowa #afera #polska #korupcja
[nie jestem i nie byłem związany z żadną firmą outsourcingową, fotka konsulatu jest przypadkowa z internetu]

Zaloguj się aby komentować
Bartosiak tango down xD
" Większe fragmenty skopiowanych treści znajdują się na łącznie około 290 z 400 przeanalizowanych stron rozprawy doktorskiej, co stanowi minimum 73% objętości - napisano w podsumowaniu analizy."
"W dokumencie padają liczne zarzuty pod adresem pracy dr. Bartosiaka. Takie jak:
Kopiowanie całych akapitów z innych opracowań bez wskazania oryginalnego źródła.
Kopiowanie całych akapitów z jednego opracowanie, ale wskazywanie w przypisach innych źródeł.
Przypisy odnoszące się do nieistniejących informacji w danej pozycji (przypisy fikcyjne).
Przypisy do oryginalnego źródła jedynie w niewielkim zakresie, podczas gdy przepisane treści obejmują większą liczbę zdań, lub nawet cały akapit.
Powoływanie się w przypisach na "prywatne rozmowy w Waszyngtonie, data ...", podczas gdy zaznaczone fragmenty pochodzą w rzeczywistości w całości bądź w większości z innego opracowania. [xd - przyp. red.]
Zniekształcanie niektórych przepisanych treści poprzez dodanie własnych wstawek lub komentarza.
W części rozdziałów konkluzje nie są autorskie, lecz przepisane z innych opracowań.
Korzystanie z tabel i grafik, oraz wskazywanie ich jako własne opracowanie, podczas gdy pochodzą z innego źródła i tylko na przykład zmieniono kolory."
Dalej też nieźle, polecam. [chyba nawet nie dali paywalla]
#bartosiak #nauka #bekazgeopolityka
A ja poczekam ze stawianiem wyroku. Z tego co rozumiem są podejrzenia i trzeba to sprawdzić, wyroku jeszcze nie ma. Natomiast jeżeli ruskie farmy trolli interesują się jakimiś małymi aferami żeby siać ferment, to tym bardziej są zainteresowane podważaniem autorytetu każdego kto mówi żeby reformować wojsko albo cokolwiek realnie polepszyć dla pozycji Polski. A jeśli chodzi o Bartosiaka, to chyba nikt bardziej nie przyczynił się do tego żeby o takich sprawach w Polsce mówić.
@Nemrod Jeśli to prawda to powinien stracić doktorat i ponieść konsekwencje.
Natomiast jego wkład w publiczną debatę i dyskusję na temat konieczności modernizacji systemu i organizacji państwa jest niepodważalny.
Bartosiak mówi frazesy i oczywistości? OK. O konieczności reform i nie byciu w pełni zależnym od USA Bartosiak mówił od ok. 2016r. Co zrobiono w tej sprawie?
Projekt armii nowego wzoru powstał i został wydany PRZED WOJNĄ NA Ukrainie. Niezależnie od tego czy była to koncepcja słuszna czy nie, pokazała społeczeństwu konieczność zmian na tym polu. Co zrobiło wojsko w tym czasie? Dopiero teraz, na szybko próbujemy reformować armię - osiągnięcie deklarowanych zdolności szacuje się na ok . 2030 rok...
Także można zarzucać Bartosiakowi wiele rzeczy, ale jak dla mnie pozostaje ważnym głosem w przestrzeni publicznej.
Zaloguj się aby komentować
Przynajmniej Arestowycz z rigczem: ""Look, we created a system in our state in which because of interests of a few players, the strategic foundations of the existence of our state are beginning to be undermined. (...) When we quarrel with Israel, it’s in itself like a marasmus but it can be somehow … but with the Poles, on whom everything depends: representing our interests, supplies, support … (...) So when we play against the Poles we play against the interests of the United States. And no one cannot imagine a greater idiocy." https://twitter.com/akoz33/status/1703706654103994648 - trzeci film
[mówią po rusku, więc się nie silę na własne tłumaczenie, musieliby przejść na ukraiński]
W skrócie: "Grając przeciwko Polsce gramy przeciwko interesowi USA. I trudno sobie wyobrazić większy idiotyzm."
#ukraina #polska #gospodarka #wojna

Zaloguj się aby komentować
Jak to możliwe, że w Rosji na stacjach "brakuje" paliw?
Bo nie opłaca się ich sprzedawać. We wrześniu sprzedawcy musieli dopłacać średnio do każdego sprzedanego litra paliwa ok. 3 ruble xD
Jak to możliwe?
Otóż rząd w Rosji od kilku lat DOPŁACA do każdego litra paliwa na stacji ok. połowę ceny - to jest tzw. tłumik paliwowy. Same ceny były dość niskie, więc tłumik też - w styczniu tona Pb95 kosztowała 38 tys. rubli, a diesla 40 tys.
Jednak rząd uznał, że firmy paliwowe celowo zaniżały ceny Uralsa, żeby płacić mniejsze podatki, więc wprowadzono podatek liczony od giełdowej ceny ropy Brent (sprzedajesz tańszą ruską ropę, ale podatek płacisz od ceny droższej zachodniej). Skoro więc ceny Uralsa nie miały wpływu na podatki, to doprowadzono do wzrostu tych cen, zwłaszcza na rynku wewnętrznym. Paliwo na giełdach w tej chwili kosztuje niemal dwa razy drożej: 76 tys. rubli za 95 i 72 tys. za ON. W czym problem? Otóż z jednej strony rząd nie ma pieniędzy na dopłaty do paliw i zapowiedział ich obniżenie, a z drugiej strony ceny są REGULOWANE - nie możesz dowolnie podnieść ceny na stacji. Dodatkowo okazało się, że od długiego czasu istniał "szary eksport", czyli kupowano paliwo z dopłatą rządową i wywożono je za granicę. Szacuje się, że Rosja dopłacała ok. 15 mld $ rocznie do paliw tankowanych w Kazachstanie, Turcji, czy na Białorusi. W tej chwili koncernom paliwowym nie opłaca się produkować paliwa na rynek krajowy, a stacjom nie opłaca się go sprzedawać. Więc paliwa nie ma - proste.
[problem znamy z PRL, a Węgrzy z paliwem mieli niedawno dokładnie to samo, ale przecież tym razem się uda, prawda?]
#rosja #ekonomia #rosjatostanumyslu

Zaloguj się aby komentować
Lubię wracać do I sezonu Ozark. Bardzo pasował mi tam Del, generalnie atmosfera była dość... napięta. Później jest coraz więcej polityki, która mnie nieco nudzi.
Z pewnych źródeł wiem, że serial wciąż cieszy się sporą popularnością.
#ozark #seriale #ogladajzhejto

Zaloguj się aby komentować
Dobra, naiwne pytanie (nie znam się, nie śledzę aż tak polityki, nie mieszkam w PL):
czy jest możliwe, że z tym zbożem to są jakieś szachy 5D?
Pozwolili nazwozić do PL mnóstwo zboża bez żadnej kontroli, rolnicy wku
Fakt jest taki, że Ukrainy polski rynek nie ratuje, to jest jakiś margines. W porównaniu do otrzymanej pomocy i roli i znaczeniu PL to jest jakiś śmiech na sali. Oczywiście tu mogę robić błąd sądząc, że ani jedni, ani drudzy nie są tacy głupi i się dogadali przed wyborami, a tymczasem się klasycznie okaże, że jednak są...
#polityka #pytanie #przemysleniazdupy
Zaloguj się aby komentować
Dobra, ruscy dzisiaj znowu podnieśli stopy, tym razem tylko o 1% (miesiąc temu podnieśli o 3,5%). Pewnie dzięki temu rubel się umocnił? No tak jakby... [kurs na wykresie]
Czemu? Żeby ratować rubla, który idzie na dno. Po drastycznej podwyżce miesiąc temu wyznaczono pułap cenowy dolara - 90-95 rubli. Ale ten się nie przejął ustaleniami rządu.
Co ciekawe robią to wszystko mimo oficjalnie dość przyzwoitej inflacji. Inflacja była całkiem dwucyfrowa, ale pod koniec marca Putin ogłosił, że od 1 kwietnia wyniesie 3%. I wyniosła! Rostat podał nieco wyższą przez przypadek, ale się zorientowali ile mają okien w budynku i potem już spadła poniżej 3% - tak, jak car nakazał. A co ze stopami? Ani drgnęły. Tak jakby bank centralny w to nie uwierzył...
Przypominam, że ruskie oficjalne dane o inflacji są przyjmowane bezkrytycznie przez banki światowe i całą resztą i publikowane później przez Forbesy i Business insidery. I przypominam, że inflację uwzględnia się m.in. we wzroście PKB - to właśnie dzięki temu ruskie w tym roku NA BANK zanotują wzrost PKB - obstawiam ok. 5%.
A jak kogoś to nie przekonuje, że przecież ruskie by nie kłamali, to oni sami się chwalą, że wpływy z VATu wzrosły im w tym roku o 22,6%, choć jednocześnie konsumpcja delikatnie spadła... xD
#rosja #ekonomia



@slawek-borowy Jeśli Twoja wypłata wzrosła w w tym roku o ok. 15%, to czy jesteś bogatszy w tym roku o 15%? Nie, bo ceny też wzrosły o 15%. Więc musisz uwzględnić inflację - może się zdarzyć właśnie, że to nie gospodarka rośnie, tylko ceny...
[i teraz rozważmy scenariusz, gdy ceny wzrosły o 25%, wypłaty o 15%, ale ty zgłaszasz, że inflacja wynosi 5% - teoretycznie twoi obywatele stali się bogatsi o 10%, a w praktyce...]
i jeszcze: oczywiście inflację się odejmuje od "wzrostu", nie dodaje
Zaloguj się aby komentować