Różowa kupiła coś z płatnością przez PayPo. Czekała kilka dni na realizację zamówienia, wysłała do sklepu 2 maile i zero odpowiedzi. Wpisała nazwę sklepu w Google, a tu szok, bo to jakiś scam, od cholery osób, które nie otrzymały towaru. Napisała maila do sklepu, że odstępuje od umowy i chyba po 6 minutach przyszła odpowiedź Teraz się okazuje, że PayPo nadal nie otrzymało od sklepu informacji o tym, że była rezygnacja. Wysłała maile, które do scamerów napisała. PayPo póki co jedynie, to zmieniło termin spłaty na kwiecień.
Taki spontan przygotowany w jakieś 25 min. Gotowe, gotowane krewetki przyprawione "thai mixem" i popsikane oliwą z oliwek, podpieczone w airfryerze. Do tego ciemny makaron zrobiony al dente, całość wrzucona na patelnię, dodane zostały jeszcze: tarty parmezan oraz chilli w oliwie.
Niedźwiedź i zajączek wynajmują wspólnie mieszkanie. Zajączek coraz częściej wraca nietrzeźwy do domu, co bardzo denerwuje misia, więc dzień w dzień wybuchają dzikie awantury. W końcu niedźwiedź bierze zajączka na poważną rozmowe zawierają układ:
- Ty nie będziesz pił, a ja nie będę się denerwował, okej? - mówi miś.
- Okej! - godzi się zajączek.
Pierwszy dzień - zajączek wytrzymał.
Drugi dzień też wytrzymał.
Trzeciego dnia nie wytrzymał i wypił.
Wrócił do domu po północy, załatwił się i wskoczył do łóżka.
Na drugi dzień budzi go niedźwiedź, a minę ma straszną, oj straszną!
- Coś ty taki wkurzony? - pyta zajączek.
- Po pierwsze, to że wypiłeś wytrzymam - charczy miś.
Po drugie, to że zrobiłeś kupę na środku pokoju, też wytrzymam. Ale że włożyłeś w nią kredki i powiedziałeś, że jeżyk z nami mieszka, tego to już nie wytrzymam!
Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto
Pojechałem szosą po szosie odstawić szosę i zabrać szosę, a nazajutrz po odstawieniu szosy, wracałem szosą zabraną szosą.
Rok temu nie udało mi się zaliczyć tradycyjnego tripu do domu rodzinnego, więc trzeba było nadgonić. Z miesiąc temu, gdy zima zdawała się kończyć, założyłem że pod koniec marca na dobre pozbawię się wspomnień z trenażera i zaliczę pełny rowerowy weekend, bez wiatraka i odpalonego tiwika. Jedyne czego chciałem, to braku opadów i mrozu. Udało się i wczoraj po 7 wyruszyłem w dal. Nie było najzimniej, ale mój ubiór był praktycznie zimowy: 4 warstwy, zimowa czapka, komin, nogawki, skarpety i ochraniacze butów. Dopiero po 11 zaczęło być znośnie i z góry pozbyłem się wiatrówki. Wiatr względnie sprzyjał, wiejąc może nieco od boku. Dojeżdżają do celu byłem zadowolony z trasy, choć gdybałem czy druga połówka nie była zbyt mocna.
Dzisiaj pospałem 6,5h, zjadłem śniadanie, czułem się całkiem, całkiem i wyjechałem o podobnej porze co w sobotę. Było nieco zimniej, na granicy mrozu. Och, jak bardzo poczułem, że wczoraj było za mocno xD O ile po płaskim względnie się jechało, tak przy 5% podjeździe, oszacowałem że nogi mają może 40% baterii. Niestety wiatr dzisiaj się wzmógł, a ja mimo że jechałem z A do B i z B do A, szlaczek poprowadziłem tak, że tylko w niewielkim fragmencie jechałem tą samą drogą co wczoraj.
O ile dzięki temu uniknąłem sporo kocich łbów, tak pozbawiłem się wielu drzew, a zarazem osłony od wiatru.
Ten odbierał mi skutecznie siły i musiałem zrobić parę przerw.
Plusem tej sytuacji było to, że ładnie pilnowałem się z tętnem i praktycznie całe 8h zamknąłem w tlenie.
Ostatnie kilometry prowadziły w kierunku południowym i o dziwo odnalazłem w sobie nieco energii, aby zwiększyć ładnie tempo.
Sezonie 2026 - w końcu witaj
#rowerowyrownik rower #szosa
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
@winiucho właśnie powyżej i to sporo, bo 7-8 kresek. Ale powietrze zdecydowanie chłodne, a i ja już wspominałem o tym, że mam beznadziejne krążenie w stopach oraz dłoniach.
Kandydat do partii staje przed egzekutywą, która ma osądzić, czy nadaje się on na na członka PZPR. Na wszystkie pytania delikwent odpowiada sloganami z „Trybuny Ludu". Jednemu z „egzaminujących" nie bardzo się to podoba:
- Mówicie tak, jakbyście głośno czytali naszą partyjną gazetę. Czy nie macie własnej opinii?
- Swoją opinię to ja mam - odpowiada kandydat - ale nie bardzo się z nią zgadzam.
Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto
Od wczoraj Słowacy wprowadzili podobno jakieś ograniczenia dla cudzoziemców na zakup paliwa. A był plan w sobotę na wycieczkę, zbiornik mam 70l to bym na dużo Keltów zaoszczedził.
... i więcej nie będzie. Choć plan treningowy zakładał jeszcze kilka jednostek, stwierdziłem że skrócę go nieco, bo i tak psychicznie w tym marcu mocno dostałem po d⁎⁎ie, widząc pogodę za oknem i Wasze wpisy na rowerowym równiku.
Plan jaki zrealizowałem, kupiłem w listopadowej promce z okazji BF na way2champ.pl Kosztował mnie ok. 400 zł. Założenia były takie, że pierwszy raz w życiu miałem nie tylko jeździć, lecz także trenować. Udało mi się zrealizować praktycznie 100% planu, nawet jak wypadłem niedawno na kilka dni z powodu choroby, to udało się wszystko nadgonić. Treningi były całkiem urozmaicone, nie nudziłem się, a przerwy regeneracyjne wypadały w dobrych momentach.
Mógłbym napisać tutaj dużo więcej, ale niech przemówią liczby. Rozpoczynałem plan krótko po powrocie po 2-miesięcznej przerwie, co miało działać na korzyść planu, ale na jego niekorzyść miała wpływać moja utrata wagi, która jest bezpośrednio skorelowana z mocą. Liczyłem na wzrost FTP w granicach 10, może 15% - jak dobrze pójdzie.
A więc, od 01.01 do 19.03:
Masa ciała: -8.7%
FTP: +26%
#stacjonarnyrownik
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Yellowstone zakończony. Pierwszy raz w życiu po obejrzeniu serialu mam uczucie, znane mi dotychczas jedynie z zakończenia jakiejś serii książek - jest to stety i niestety smutek. Dzieło kompletne, kiedyś do niego powrócę.
@Furto w późniejszych sezonach zaczęło mnie trochę męczyć jak z bohaterów zaczęto robić superbohaterów (super złoli?). Mam nadzieję, że koncówka już nie ma plot armor dla wszystkich i jakoś sensownie zamknęli wątki. Trzeba zarezerwować następny weekend na seans
Na wąskiej uliczce zatrzymują się dwa samochody, które jechały w przeciwnych kierunkach. Ale żaden z szoferów nie zamierza przepuścić „intruza". Pierwszy wyciąga gazetę i zaczyna czytać. Po godzinie drugi uprzejmie mówi mu:
- Jak pan przeczyta gazetę, proszę mi ją pożyczyć.
Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto
@Furto kurde w 2018 widziałem taką na sprzedaż. Była cała obsrana przez gołębie, miała automat i wyglądała na mocno nieużywaną. Cena na kartce mówiła 13 tysięcy. Wtedy miałem dopiero 21 lat i się bałem tak starego sportowego auta i do tego automat.
@SzubiDubiDU tak to bywa, ale może to na plus, choć się nigdy o tym nie przekonasz Widziałem ogłoszenie sprzedaży jakiegoś Land Rovera, wystawionego za chyba 60 tysięcy, który wymagał robót za kolejne 80, a którego ktoś się pozbywał po w pakowaniu już ponad 200... można popłynąć