Akcja dzieje się we Wrocławiu.


Dzień 159., strona nr 253


Jedzie Zygmuś Materzok swoim samochodem, obok siedzi przerażony Masztalski.

- Czerwone światła! Co ty to robisz?

A Zygmuś nic! Przejeżdża na czerwonch światłach skrzyżowania i mówi spokojnie:

- Mój szwagier już dwa lata przez czerwone jeździ i nic mu się nie stało.

Znowu skrzyżowanie i znowu czerwone światła!

- Nie jedź! Mosz czerwone! - krzyczy blady jak ściana Masztalski.

- Mówiłech ci już, że mój szwagier dwa lata przez czerwone jeździł i nic mu się nie stało!

Znowu podjeżdżają do skrzyżowania. Pali się zielone światło, a Zygmuś zatrzymuje samochód.

- No jedź! Mosz zielone - krzyczy Masztalski.

- A jak mi szwagier wyjedzie z boku?


Tag do obserwowania lub blokowania: #wielkikawalarzfurto

#heheszki

Komentarze (0)

Zaloguj się aby komentować