Zdjęcie w tle

CzosnkowySmok

Fanatyk
  • 699wpisów
  • 11635komentarzy

Witaj przybyszu, kim kolwiek jesteś. Mam nadzieję, że znajdziesz tutaj tego czego szukasz. Ale bądź ostrożny, możesz znaleźć coś czego nie chciałeś.

Zaloguj się aby komentować

@CzosnkowySmok Tak, w zasadzie tak, dlatego ja z wyboru zostałem i zostanę singlem mimo kilku związków które niestety mi nie leżą. Cenię sobie bardzo święty spokój po pracy, odpoczynek. I ludzie proponują "No ale przecież są różne kobiety i charaktery, znajdziesz taką która Ci podejdzie!" otóż nie, wszystko sobie zrobię sam, i uprasuję, upiorę, posprzątam, za to nie mam kłótni, wymagań czego to się by ode mnie oczekiwało, zrób to i to TERAZ bo ja chcę, chodźmy tam i tam, przytul / pocałuj mnie... dziękuję ale nie ¯\_(ツ)_/¯


i nie cwaniakuj, bo kot to też jest pewien obowiązek i odpowiedzialność. A czy mi jest to potrzebne? Również nie, kiedy mogę ten czas przeznaczyć na hejto, dobrą książkę, serial / film, przygotowanie posiłku, popykanie w weekend w gierki przez 16h czy po prostu wyciszenie się. Więc zwierzęta również ale nie bo i po co? A obowiązek - co prawda mniejszy - ale jest a warto minimalizować tak by robić wszystko by po prostu być szczęśliwym, tak? Więc to sobie wszystko optymalizuję. ¯\_(ツ)_/¯

Zaloguj się aby komentować

[...]


– Co ty tu robisz?

– Piję

– Dlaczego pijesz?

– Aby zapomnieć

– O czym zapomnieć?

– Aby zapomnieć, że się wstydzę

– Czego się wstydzisz?

– Wstydzę się, że piję


Antoine de Saint Exupéry - Mały Książę


#malyksiaze

603c1f02-db31-4ce4-932b-49f79f471f15

Następną planetę zajmował Wykopek. Te odwiedziny trwały bardzo krótko, pogrążyły jednak Małego Księcia w głębokim smutku.

- Co ty tu robisz? - spytał Wykopka, którego zastał siedzącego w milczeniu przed laptopem i baterią butelek z moczem.

- Mirkuję - odpowiedział ponuro Wykopek.

- Co to znaczy "mirkuję"? - spytał Mały Książę.

- To znaczy, że spędzam swe życie przed komputerem, przeglądając stronę ze śmiesznymi obrazkami, pornograficznymi zdjęciami, żebraczymi losowaniami i powtarzanymi pastami - odpowiedział zamyślony Wykopek.

- A dlaczego mirkujesz? - pytał dalej Mały Książe.

- Aby zapomnieć - odpowiedział Wykopek.

- O czym zapomnieć? - zaniepokoił się Mały Książę, który już zaczął mu współczuć.

- Aby zapomnieć, że jestem stuleją - stwierdził Wykopek, schylając głowę.

- Dlaczego jesteś stuleją? - dopytywał się Mały Książę, chcąc mu pomóc.

- Jestem stuleją, bo mirkuję - zakończył Wykopek rozmowę i pogrążył się w milczeniu.


Mały Książę zakłopotany ruszył dalej.

"Wykopki są naprawdę bardzo, bardzo zjebane" - mówił sobie po drodze.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

! pamiętaj o społeczności !


To tego... Wygrałżem wraz z @plemnik_w_piwie


Dziękujemy i zapraszamy do zabawy w naszej kawiarence #zafirewallem by podzielić się #tworczoscwlasna czyli #poezja w codziennej zabawie #naczteryrymy


Temat: kwiaty doniczkowe

Rymu się:

mycie

życie

krew

chlew


Przypomnę zasady bo dawno nie było


- Układamy cztery wersy, lub wielokrotność jeśli ktoś ma ochotę.

- Każdy wers musi kończyć słowem zadanym przez OPa dokładnie w tej kolejności, która jest we wpisie.

- Rymowanka powinna, przynajmniej luźno, nawiązywać do tematu zadanego przez OPa.

- Zwycięża osoba, która kolejnego dnia do godziny 20 zdobędzie najwięcej piorunów.

- W nagrodę wymyśla nowe zadanie, czyli temat oraz rymy i publikuje do godz 21 nowy wpis


Memik: #smoczebajanie

ebf86800-753a-4fd8-938d-dc8db65e5210

mówią mi kwiatki "nieznamy mycie"

jak to, przecież dbam o was całe życie

"niepodlewałeś" - zagotowuje się we mnie krew

Zaraz tak podleję, że wszędzie będzie chlew

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@CzosnkowySmok ten tylko się dowie co dwadzieścia razy musiał się logować w ciągu dnia ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

wyjaśnijmy sobie w końcu, czy to stójkowy czy grubodziób

bo ostatnio dosyć problematyczne jest rozponawanie ptasiura na hejto (¬‿¬)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jesteśmy


To już 37 lat od kiedy próbujemy się z nimi skontaktować, to jest nasza ostatnia szansa na jakikolwiek kontakt we wszechświecie. Naprawdę daliśmy ciała. Nikt nie potrafi zrozumieć jak mogliśmy się nie domyśleć, że to oni wysyłają do nas sygnały. Sygnały takie, że prawie cały wszechświat jest ich pełen. Nie wiedzieli gdzie nas znajdą, więc użyli wszelkich możliwości i wysyłają po dziś dzień sygnał w całej naszej czasoprzestrzeni.


Cóż, taka natura ludzkości. Podróżować, odkrywać, zdobywać. Ten nasz instynkt szukania odpowiedzi co znajduje się za następnym pagórkiem, za rzeką, za oceanem doprowadziła ludzkość najpierw do kolonizowania kolejnych planet w układzie słonecznym a później do wielkich podbojów wszechświata. Szukanie odpowiedzi do zrozumienia natury otaczającego nas świata pozwoliła nam na podróże międzygwiezdne, które stały się codziennością a kolonizacja innych galaktyk spowszedniała. Zwiedziliśmy cały nasz wszechświat… Zawiedliśmy się. Zawiedliśmy się na naszym świecie i na nas samych. Nasi filozofowie i naukowcy pomylili się i nie potrafili przewidzieć tej najbardziej intrygującej rzeczy. 


Jesteśmy sami. Jesteśmy jedyną inteligentną formą życia w całym kosmosie. Kiedyś jeszcze żyliśmy nadzieją, że przecież nie znamy całego wszechświata, że widzimy tylko część tego wszystkiego. Nie znaleźliśmy inteligentnego życia w naszej galaktyce? Nic to, znajdziemy w innej. Nie znaleźliśmy życia w kolejnych galaktykach? Statystyka podpowiadała, że to anomalia i musi być w następnej, po prostu musi.

Niestety, wszechświat okazał się naprawdę mały gdy poznaliśmy jak to wszystko jest zgrabnie połączone. Nasze wyobrażenia niezwykłej różnorodności legły w gruzach. Gdziekolwiek nie polecieliśmy to wszytko było takie samo. Cały kosmos przecież ma dokładnie ten sam wiek, wszystko wszędzie działo się dokładnie tak samo a czas pomimo dylatacji w skali mikro płynie dokładnie tak samo wszędzie. To jest niezwykłe, że nawet dzisiaj z każdej naszej kolonii możemy obserwować przeszłość naszego uniwersum. Ale to wszystko jest jedynie pięknym obrazem minionych czasów, który dostarczają nam fotony przemierzające wielkie odległości ale zawieszone w przeszłości, przekazujące informację z dawnych czasów. 


Życie w we wszechświecie? Nie istnieje… Nie istnieje oprócz nas i oprócz naszej pierwotnej planety ZIEMIA!!!11ONEONE. Jesteśmy jedną wielką anomalią, jednym wielkim wybrykiem natury. Wszędzie gdzie nie byliśmy to znajdowaliśmy jedynie jakieś artefakty prymitywnych żyjątek, które za każdym razem nie miały szans na przetrwanie. 


To co się stało 37 lat temu było dla wszystkich szokiem. Niezwykła teoria, która została opublikowana na jakimś prehistorycznym portalu hejto.pl ze śmiesznymi obrazkami i poezją kałową, przez jakiegoś astro-historyka amatora, zelektryzowała świat nauki. Temat wybuchł i wszystkie ośrodki naukowe, które powoli nie miały co robić zaczęły badać to co było do tej pory na wyciągnięcie ręki. Rozszerzanie się wszechświata i zwiększanie odległości między galaktykami tworzyło samoistnie materię w przestrzeni międzygalaktycznej. Zjawisko opisywane jeszcze w pierwszych podręcznikach do astro-nawigacji było dobrze znane. Wraz z czasem, przestrzeń rozszerza się i dla zachowania ciągłości czasoprzestrzeni pojawiają się spontanicznie niewielkie cząstki. Nie są one stałe ale ich fluktuacja jest znana. Pojawiają się na kilka czasów planka i znikają. Pojawiają się znowu i znikają. Wszyscy przyjmowali, że tak to sobie podróżują przez rozszerzający się wszechświat w niezwykłej regularności bardzo rozciągniętej fali pola kwantowo-grawitacyjnego. 


Nic bardziej mylnego. Oczk74#56 zauważył, że wszystkie te fluktuacje można zeskanować i zauważyć, że tworzą niezwykłą falę, która jest odrobinę szybsza od prędkości światła! Bez zakrzywienia czasoprzestrzeni było to niemożliwe, ale one nie zakrzywiały w żaden sposób otoczenia. Wiemy jak skrócić dystans między dwoma punktami w galaktyce, wiemy jak używać czarnych dziur, żeby przemieścić się do innej galaktyki, ale nikt nie spodziewał się fal wyprzedzających prędkość światła! To nie tak, że te cząstki były znacznie szybsze od światła, ale były po prostu wystarczająco szybsze a jednocześnie niewiele szybsze. Nikt wcześniej tego nie zauważył, nie połączył tego, że one pojawiają się w tej niezwykłej fali i nie jest to błąd statystyczny!


Cały świat naukowy zaprzągł fabryki do produkcji skanerów neo-tachionów, jak to je nazwaliśmy, rozstawiliśmy je w całym uniwersum i jest to największy projekt ludzkości jaki kiedykolwiek istniał. I wtedy stało się. Skumulowane wyniki nie były przypadkowe, nowa interpretacja cząsteczek doprowadziła świat fizyki niedeterministycznej do zawalenia. Do tej pory byliśmy pewni, że wszystkie zjawiska nas otaczające są dziełem przypadku, przypadku w ograniczonym zakresie ale jednak tworem niezwykłej losowości, którą tłumaczy fizyka termo-kwantowa pola. 

Cząsteczki te pochodziły z drugiej strony prędkości światła, ze świata lustrzanego do naszego, ale gdzie wszystko jest odwrotne. Świata, gdzie cząsteczki nie mogą wytracić prędkości poniżej prędkości światła a czasoprzestrzeń ma trzy wymiary czasu i jeden przestrzeni. Wydaje się to być zupełnie niezwykły wymiar, ale jest on jedynie odwrotnością naszego.


Po dogłębnej analizie zrozumieliśmy. To jest sygnał, to jest informacja pochodząca z tego drugiego świata. To jest informacja o ich fizyce, o tym jak oni widzą ich wszechświat. Co niezwykłe ich fizyka jest dokładnie taka sama, tylko wywrócona do góry nogami. Lustrzany świat z lustrzaną fizyką. 


Podjęliśmy decyzje, musimy im wysłać informację. Musimy im wysłać informację o naszym świecie ale tak, by zrozumieli, że nie jest to odbicie ich nadawania. Tyle czasu zmarnowaliśmy. tyle czasu, którego już nie da się odzyskać. Nasze skanery w kilkanaście lat przemodelowaliśmy na emitery cząstek anty-neo-tachionów, które powinny przebić się przez barierę prędkości światła i pojawić się po ich stronie jako fala wolniejsza od światła. Muszą zrozumieć nasz sygnał, muszą zwrócić na to uwagę.


Wszystko już przygotowane, jeszcze dzisiaj zaczniemy wysyłać sygnał do ich uniwersum. Rozkaz z głównego centrum naukowego “Za firewallem” dotarł do wszystkich ośrodków i nastąpiła synchronizacja nadajników. Stała się rzecz niezwykła, gdy tylko zaczęliśmy nadawać informację ich sygnał zanikł. Nie wiemy co się stało. Czy zaczęli odczytywać ten sygnał? Dali nam znać, że zrozumieli co się dzieje? Nic czekamy.


Nadawaliśmy już sygnał 37 lat, lekko go modyfikując, żeby być pewnym, cze nie interferuje z ich sygnałem. Niestety… wszystkie badania potwierdzają, że oni po prostu przestali nadawać. Ale nie była to prawda. Prawda okazała się znacznie bardziej prosta. Jesteśmy sami. Jesteśmy sami we wszechświecie. Lustrzane uniwersum to nie jest inny świat. To jest dokładnie nasz świat, tylko tam czas płynie w odwrotną stronę a nasz sygnał… Nasz sygnał otrzymywaliśmy od nich do momentu kiedy my zaczęliśmy nadawać. Ten sygnał my potrzebowaliśmy, żeby nasz wszechświat istniał, by nasza fizyka nie rozpadła się. By czasoprzestrzeń istniała. Świat jest deterministycznie lustrzany. To co się działo u nas dzieje się teraz u nich. A naszym zadaniem jest podtrzymywanie tego sygnału, żeby ich świat istniał i żeby nasze wszechświaty podtrzymywały się nawzajem. My to oni, oni to my. Jesteśmy sami.


***


Znowu się zaskakuje, że zrobiłem coś, o czym nie pomyślał bym jeszcze kilka tygodni temu. Nawet nie miałem w głowie, że mogę napisać opowiadanie. Bardzo dziękuję wszystkim kawiarenkowiczom, za pokazanie mi nowych dróg kreatywności.


Specjalne podziękowanie dla @splash545 - dzięki chłopie za wielką motywacje


#zafirewallem #naopowiesci


Słowa - 1041

Znowu się zaskakuje, że zrobiłem coś, o czym nie pomyślał bym jeszcze kilka tygodni temu. Nawet nie miałem w głowie, że mogę napisać opowiadanie. Bardzo dziękuję wszystkim kawiarenkowiczom, za pokazanie mi nowych dróg kreatywności.


Po pierwsze bardzo się cieszę, że udaje nam się tworzyć takie miejsce, gdzie ktoś sobie czegoś spróbuje i być może nawet sprawia mu to radość i satysfakcję.


Po drugie : kapitalny pomysł. Bardzo lubię w literaturze przebieg emocjonalny dół - góra - dół. No i od razu przyszedł mi do głowy pomysł, przy tej prędkości światła, na jakieś opowiadanie, gdzie podróże z prędkością nadświetlną wykorzystuje się do obserwacji przeszłości -- czy to w celu badań historycznych, czy też na przykład w kryminalistyce, do prowadzenia śledztw. Lubię rzeczy, które mnie inspirują w taki sposób, że wpadam na pomysły!


Po trzecie wreszcie, i proszę, nie odbieraj tego jako złośliwość, mnie się po prostu takie rzeczy bardzo rzucają w oczy i lubię je zauważać, bardzo spodobało mi się to zdanie: Niezwykła teoria (...) zelektryfikowała świat nauki. Rozumiem, że chodziło o słowo "zelektryzowała", bo tak to wyobraziłem sobie niezelektryfikowany świat nauki i naukowców siedzących przy komputerach skonstruowanych na wzór liczydeł czy suwaków logarytmicznych, być może nawet napędzanych chomikami. Ale uśmiechnąłem się przy tym zdaniu szeroko.

hejto.pl ze śmiesznymi obrazkami i poezją kałową

XDDD

Fajny pomysł, fajne wykonanie. Pioruna dałem po drugim akapicie bo już czułem że będzie dobre.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@CzosnkowySmok Mignęło mi to "S" w "@Seele" i zanim mózg zdążył zarejestrować to mi serduszko podskoczyło że to może o mnie chodzi :<

Zaloguj się aby komentować

@splash545 @Felonious_Gru @entropy_


To moja kac kupa po sylwestrze '04/'05!

Czasy nieśmiertelności: wóda, whisky, tequila i szampan oczywiście, brak wycieczek do Rygi i brak kaca, to się dziwicie, że kot patrzy i nie dowierza, że to z człowieka wyszło.

Wyobraźcie sobie, że nasze ciało składa się z kilkuset, lub milionów atomów odchodów innych ludzi .pewnie stąd ten dowcip o smarowaniu chleba gównem

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#pytanie


Szukam ołówka do pisania. Takiego co będę nim sobie pisał i będzie wygodny. Taki co jest do posania, do robienia notatek. Nie wiem czy taki istnieje...


Nie interesują mnie ołówki automatyczne.

Zaloguj się aby komentować

@CzosnkowySmok To wszystko dlatego, że Dżordż w poprzednim wpisie nie dorzucił tego nawiasu, pięknie sobie zasady skopiowałam i przez brak nawiasu zapomniałam! xD

Zaloguj się aby komentować

Presja ma sens.


Rząd nie może działać przeciwko swoim żołnierzom. Aresztowania miały miejsce 2 miesiące temu. To powinno być jasne dla rządu, wojskowych i wszystkich Polaków, że obrona granicy to nie zabawa a żołnierze mają robić swoją robotę bez zastanawiania się czy aby ktoś się może poczuć urażony.


Kosiniak Kamysz:


Zatrzymanie żołnierzy oddających strzały alarmowe w kierunku atakujących migrantów jest nie do przyjęcia. Działania Żandarmerii Wojskowej wobec zatrzymanych zostaną bezwzględnie wyjaśnione. Żołnierze stojący na straży bezpieczeństwa państwa muszą być pewni, że procedury prawne ich chronią. Będę zawsze stał po stronie honoru 🇵🇱 żołnierzy.


Żandarmeria Wojskowa zatrzymała trzech żołnierzy, którzy użyli broni wobec uzbrojonej w niebezpieczne narzędzia grupy migrantów.


MON twierdzi, że żołnierze mogą uzyskać pomoc prawną. Jednak to koledzy z jednostki aresztowanych żołnierzy zrzucali się na prawników dla nich.

#wojsko #wiadomoscipolska #granica #polityka

https://wiadomosci.onet.pl/kraj/jest-reakcja-szefa-mon-wladyslawa-kosiniaka-kamysza-na-doniesienia-onetu/nqv9ff5

Ale ryja banie społeczeństwu. A wy tu łykacie jak pelikany. Prokurator miał 100% racji. Strzały alarmowe/ostrzegawcze oddaje się w powietrze w bezpiecznym kierunku a nie w kierunku ludzi. Dodatkowo przepis mówi kiedy można strzelać w osobę gdy próbuje przekroczyć granicę. Kto robi inaczej przekracza uprawnienia i ma pajdę, czyli zarzuty. Broń to nie zabawka.


Dwa jak ktoś popełnił przestępstwo np przekroczył uprawnienia to można go zatrzymać i doprowadzić na przesłuchanie. Jak się kogoś zatrzymymuje i czy robi to policja , żandarmeria, czy CBŚ to używa się kajdanek. Dlatego to się nazywa zatrzymanie a nie sranie/podwożenie do prokuratury.


Ale dalej łykajcie.... Czekam kiedy policja będzie mogła robić strzały ostrzegawcze w waszym kierunku w tym kraju. Bo przecież można na granicy to czemu nie?


Dopóki nie zmienia przepisów to tak to wygląda.

Zaloguj się aby komentować