Zdjęcie w tle

AndzelaBomba

Fanatyk
  • 930wpisów
  • 3994komentarzy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@suseu Ty się ustosunkuj do komentarza mego a nie zgrywasz cwaniaczka bo wylecisz na czarno jeśli jesteś ru$$ką onucą i trollem bo takich nie trawię mimo że robisz spoko memy ale trolle won

@AndzelaBomba mamy z kumplami grupkę do wysyłania memów i takich tam, jak tylko wskoczy promka w biedrze na kurę to od razu się jest info i wszyscy idą xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Gracz_Komputerowy @KierownikW10 ja kiedyś modowałem New Vegas i sobie czytałem o modach. I ktoś pisał w perspektywie ambitnych projektów o czymśtam do rozszerzenia animacji czy coś w ten deseń. Patrzę, nie ma na Nexusie, wpisuje w Google... I okazało się że jest całe forum poświęcone tym, uhm, modom. Co jeden to bardziej pojebany.

Poczułem się po tym brudny, zostałem przy tych podstawowych modach xD ale rozwala mnie ze ludzie poświęcają na to chore ilości czasu, rozwijają te ułomne silniki i wogle. Nie chcę też chyba wiedzieć, jak później wygląda gra w takie coś, może mają ogarnięte sterowanie jedną ręką xD

Ludzie są pojebani.

Odpowiadając na mema: jest taka rozkmina, eksperyment myślowy - ile czasu zajęłoby nam wyprodukowanie iPhona, gdybyśmy mieli zacząć od zera, nawet przy obecnej populacji, ale bez jakichkolwiek zdobyczy technologicznych, za to z zachowaniem całej posiadanej wiedzy. Bez dróg, komputerów, łopat, z gołymi dupami. Niby spoko, ale biorąc pod uwagę brak komunikacji, nowoczesnego rolnictwa itd to pytanie czy nie skończyłoby się raczej na wielkiej wojnie a nie żadnym telefonie.

@mordaJakZiemniaczek Bardzo długo. Firmy nie lubią się chwalić swoją wiedzą i osiągnięciami naukowymi, dokumentacje trzymają w sejfie jako ściśle tajną.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

When Coca-Cola was invented, cocaine was legal and a common ingredient in medicines. People thought it was safe to use in small amounts.

Zaloguj się aby komentować

@AndzelaBomba ten kadr pochodzi z jakiegoś filmu, chyba horroru? czy to nie był jakiś film na temat czarnobyla z mutantami?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

519 + 1 = 520


Tytuł: Obietnica krwi

Autor: Brian McClellan

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Fabryka Słów

ISBN: 9788379640607

Liczba stron: 676

Ocena: 5/10


Krótko o uniwersum: świat McClellana przypomina trochę nasz świat pod koniec XVIII wieku. Mamy kontynent, na którym istnieje dziewięć wysoko rozwiniętych państw (zwanych po prostu Dziewięcioma), oraz inne kontynenty ze słabo rozwiniętą cywilizacją, w których kraje Dziewięciu zakładają pomału pierwsze kolonie. Państwa Dziewięciu zostały założone prawie półtora tysiąca lat wcześniej przez legendarnego boga-króla Kresimira oraz jego rodzeństwo. W uniwersum powszechna jest magia, a osoby nią władające można podzielić na: Zdolnych (osoby mające magiczny talent w jednej specyficznej dziedzinie), Uprzywilejowanych (czarodzieje posługujący się wszystkimi rodzajami magii, w większości przypadków będący członkami królewskich kamaryl) oraz Magów Prochowych (wyczyniają z prochem i kulami lepsze sztuczki niż Neo w Matrixie).


Powieść rozpoczyna się trzęsieniem ziemi – żyjący w państwie Adro marszałek polny Tamas, wk… zdenerwowany głupotą panującego króla, postanawia rozwiązać kwestię adrańskiej monarchii w stylu francuskim. Zamach stanu ściąga na kraj widmo wojny z sąsiednim Kezem, oraz, nieoczekiwanie, groźbę apokalipsy. W tym burzliwym okresie sojusznikami Tamasa staną się m.in. jego syn Taniel, będący jednym z najlepszych Magów Prochowych, oraz prywatny detektyw Adamat.


Kolejna w tym roku powieść, której, gdyby w bookmeterze można było dawać ułamkowe oceny, dałabym 5,5, co w mojej prywatnej skali odpowiada ocenie „niezła”.


Na początek przyznam, że sięgając po tę książkę, oczekiwałam poważniejszej pozycji z dość rozwiniętym tłem społecznym. Obietnica krwi okazała się tymczasem przygodowym fantasy, gdzie przemiany społeczno-historyczne służą raczej za tło dla kolejnych przygód bohaterów. Trochę szkoda, bo historia aż się prosiła o wątki szerzej pokazujące życie w czasie rewolucji.


Abstrachując jednak od oczekiwań, jakie miałam przed lekturą, powieść jest pełna niedociągnięć fabularnych, które ciężko mi zaakceptować nawet u debiutanta: pojawiający się tu i ówdzie brak logiki, rozwiązywanie problemów deus ex machina i przede wszystkim słaby development postaci. Najgorzej napisanym bohaterem jest według mnie Tamas – w zamierzeniu autora wielki wojownik i mąż stanu, w praktyce facet naiwny jak pensjonarka, który co chwila daje się wkręcać jak dziecko. Chociaż moim „faworytem” i tak jest detektyw Adamat, którego metody dochodzeniowe wyglądają mniej więcej w ten sposób:

Adamat: Czy zrobił pan X?

Podejrzany: Bez kitu, nie.

Adamat: A, no to ok

Super śledztwo typie xDD


Książka mimo wszystko nie była zła, jednak ten moment nie wiem jeszcze, czy sięgnę po dalsze tomy trylogii. Jeśli tak, to raczej w formie audiobooków, gdy mi się będzie nudzić w pracy.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

d17b2765-b618-4b5e-b01e-59b9fbdef9cb

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W zasadzie iPad to taki telefon. Najpewniej ma wersję z GSM więc musi mieć jakiś numer telefonu nawet na tego esim.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować