@MrGerwant Nie myślałeś o muzyce filmowej?
Bo tak myślę ciągle o stworzeniu filmu.
#filmy #muzyka #tworzeniemuzyki #tworczoscfilmowa

Dziwen, ale taki niskobudżetowy
@MrGerwant Nie myślałeś o muzyce filmowej?
Bo tak myślę ciągle o stworzeniu filmu.
#filmy #muzyka #tworzeniemuzyki #tworczoscfilmowa
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Jak streścić krótko moją filozofię?
Przede wszystkim fatalizm i kontrarianizm prowadzący do nihilizmu poznawczego.
Lekkie wpływy gnostyckie/buddyjskie przecinane niekiedy hedonizmem i thelemą. W przeciwieństwie jednak do gnostyków i buddystów nie wierzę w oświecenie. U G Krishnamurti był bardzo krytyczny do tego pojęcia i uważał, że to nie żadne oświecenie, a wielkie nieszczęście. Był przez to w wielkim konflikcie ze swoim dawnym mentorem Jiddu Krishnamurtim. Czytając kiedyś przypadkiem blog, który mniej więcej nazywał się "rants with undead god" jeszcze bardziej wpadłem w smutek i marazm.
Jak dla mnie nie wiadomo już czy świat to więzienie, plac zabaw, miejsce do nauki, żart czy symulacja. Jeżeli istnieje jakaś nadświadomość, wieczny mózg Boltzmanna, Śunjata, Hadit, czy inny ostateczny stan, który wnika w materię, bądź ją stwarza, to w swoim szaleństwie specjalnie kazał się uwięzić niższym od siebie bytom, by uwolnić się od nudy. Dlaczego więc usilnie pragniemy wyimaginowanej wolności, skoro nawet to co nas wypełnia jej nie chce? A potem będzie płacz, bo wróciliśmy tam gdzie nie chcieliśmy.
#filozofia #religie #depresja #nihilizm
Zaloguj się aby komentować
Zauważyłem, że ostatnio popularne jest pierdolenie o "banieczkach", którym tłumaczy się każdą głupotę społeczeństwa.
Skoro obserwuję świat i umiem zweryfikować kłamstwa jakiejś grupy, to zdaniem tych ludzi od banieczek jestem zamknięty na "prawdę".
Kolejny pieprzony psyop/psi gwizdek.
#polityka #socjotechnika #teoriespiskowe
@Alembik: UWAGA, będzie długo, ale namęczyłem się jak cholera, by przekazać Ci coś ważnego. 1/3
Tak jak napisałem wcześniej, nie próbowałeś nawet spróbować zrozumieć istoty problemu.
Najlepiej to widać na przykładzie fejsa i możesz to zrobić empirycznie, znajdując kogoś o odmiennych zainteresowaniach lub najlepiej wieku. Poproś ją o zwykłe przejrzenie jej walla, scrollując główną stronę. Jest szansa, że ujrzysz zupełnie inny świat, otoczony zupełnie innymi bodźcami informacyjnymi i ludźmi.
To nie definiuje bańki, ale jest najprostszym sposobem na jej ujrzenie. Chodzi tu po prostu o przepływ komunikacji i zaburzony odsiew niepożądanych dla nas informacji. Jeśli np. jesteś wyborcą Trzaskowskiego, Twoja rodzina, znajomi i sąsiedzi również (tu jest ważne pojęcie, w jakim środowisku to się dzieje), to otaczają Cię bodźce, sprzyjające Tobie i poglądom ludzi w Twoim otoczeniu. Bo w końcu idziesz na obiad rodzinny i narzekasz na PiS. Z sąsiadem się spotkasz, ponarzekasz na Dudę. Idziesz na imprezę, krzyczycie osiem gwiazdek po pijaku.
W takiej sytuacji, gdy otwieramy się na zdobywanie newsów z otoczenia np. kupując gazetę, czy wchodząc na dany portal, Twój organizm dostosowuje bodźce informacyjne do Twoich preferencji i przekonań. Bo przecież biorąc pod uwagę powyższe, kupisz prędzej Rzepę czy Wyborczą, pomijając Gazetę Polską. W nich czytasz tylko artykuły, które Cię interesują Jak włączasz telewizję, to włączysz 19:30, Wydarzenia lub Fakty, nie biorąc pod uwagi programu informacyjnego "Dzisiaj" TV Republika.
I wyborca PiSu ma zupełnie to samo, lecz odwrotnie — sąsiad siedzący obok na ławeczce chwali Dudę, rodzina chwali się, jak to dobrze było przez ostatnie 8 lat, do obiadu włączasz wPolsce24, a fakt, że straciłeś pracę, łączysz z wrogim sobie Tuskiem. I nie byłoby nic złego, gdyby nie... manipulacja tymi bodźcami, dokonywana przez różne grupy interesów, bądź działanie apek i urządzeń, które w założeniu mają jedynie pomóc nam żyć, a tak naprawdę powodują komplikacje w relacjach społecznych.
W sytuacji, gdy algorytmy internetowe na fejsie, czy w reklamach, rozpoznają nasze preferencje, to zaczynają one podsuwać to, co jest dla Ciebie interesujące (czyt. zgode z Twoimi oczekiwaniami i nadziejami politycznymi).
I już mógłbym wieszczyć tragedię, ale dochodzi do tego, jakby to nazwać... o, "czynnik orwellowski" można by rzec. Mianowicie dochodzi do tego, że jedna z grup politycznych zaczyna zamieniać manipulacje (które zdarzają się wszędzie, taka ludzka natura) w celowe kreowanie alternatywnego świata. Rozpoczyna się świadome sterowanie przekazem, z jasno narzuconymi celami i metodami. Bodźce, trafiające do nas, stają się tak naprawdę toksyczne i przede wszystkim DOMYKAJĄ wcześniej powstałą bańkę. W tej sytuacji człowiek myśli, że bańka i świat bodźców informacyjnych, w którym żyje, jest prawdą obiektywną, a ze względu na agresywny, prowokacyjny i wzywający do działania przekaz, dochodzi do wzrostu świadomości, że to, co jest poza bańką, to kłamstwo i nadchodzące i niebezpieczne dlań nieuchronne zepsucie. Wtedy człowiek zamienia się w typowego ruskiego żołdaka, który jedzie na wojnę z nadzieją, że ochroni swoją ojczyznę od zła i da chwałę swojemu bytowi, pragnącego jakiegokolwiek uznania i wyrazów szacunku. W praktyce jednak to jedna wielka bujda, bo zagrożenia nie ma, a wojna polsko-polska jest eksperymentem, w którym jesteś nakłutym od igieł króliczkiem doświadczalnym. Chyba że propagandyści pogłębią ten proces z jakiegoś powodu, co jest oznaką zaistnienia procesów rozwoju bakterii w postaci faszyzmu, bądź podobnej sobie idei. A wtedy szczęść Boże, ratuj się kto może, a w Polsce balansujemy koło tej granicy jak pajac w cyrku bez zabezpieczeń, przechodzący po linie.
Koniec końców, gdy ci propagandyści dojdą do władzy i rozszerzą swoje wpływy, dokonują otoczenia KRAJU taką bańką, niczym magiczną barierą nad Górniczą Doliną w grze Gothic. A taka bańka to śmierć dla demokracji. Tak powstaje totalitaryzm i zniewolenie ludu, dlatego tak ważne jest wykrywanie i piętnowanie wczesnych działań zalatujących już jakimkolwiek faszyzmem.
Swoją drogą takie kraje jak Korea czy Rosja są pięknymi przykładami takiej bańki. Rosjanie serio wierzą w to, że ich kraj jest wielki i niepokonany, a niedogodności w postaci biedy czy braku rozwoju czy braku demokracji to efekt ich dążenia do dobrobytu i utrzymania się na szczycie świata. Wierzą też, że poza bańką jest gorzej, będąc otoczeni bodźcami, że w takiej Polsce jest bieda, a na Ukrainie banderowcy. Oni mają łatwiej w dochodzeniu do prawdy w pojedynkę tak naprawdę, gdyż wystarczy wychylić łeb przez bańkę (czyt. poczytać zachodnie media), by zobaczyć kompletnie inny obraz rzeczywistości. Oczywiście muszą też uwierzyć, że to nie jest skierowana przeciw nim ułuda (choć sami w takowej żyją), oraz że przekroczenie bańki nie kończy się, jak próba wyjścia spod bariery w Gothiku.
@Alembik: 2/3
Z racji tego, że chcę tu wytłumaczyć coś ważnego obiektywnie, nie powiem, która grupa polityczna to robi, jednak jestem pewien po prawie dwudziestoletnich obserwacjach, że jedna grupa polityczna atakuje i posługuje się takim właśnie działaniem, natomiast druga posuwa się jedynie do manipulacji, nie wykorzystując broni, używanej przez stronę drugą. Pytanie kto wygra i czy prawda zawsze zwycięża?
A właśnie, czymże jest zatem prawda. Tak naprawdę jest to przedmiot dyskusji i prób zdefiniowania wszystkich wielkich filozofów, myślicieli i inteligencji od zarania dziejów, a chodzi tu o coś takiego jak "byt".
Byt i próba jego definicji stoi u podstaw wszelkiej nauki i filozofii, gdyż za nią stoi tak naprawdę cała tajemnica wszechświata. Czym jest bycie czegoś? Co to znaczy, że coś jest, albo czegoś nie ma? Czy to, że coś widzimy, jest dowodem na istnienie tej rzeczy? Czy forma bytu może się zmieniać? Czymże jest szklanka wody i jej stan, skoro wystarczy obniżyć temperaturę, by zmieniła się ona w twardy lód? A czym jest śmierć, skoro człowiek dopóki nie zgnije, nie zmienia swojego stanu, tracąc jedynie zasilanie elektryczne dostarczane do komórek? Czy przestajesz być człowiekiem, gnijąc czy w momencie śmierci mózgu? Kiedy zaczyna się i kończy człowiek? Czy człowiek jest rzeczą? Czy prawda jest bytem? Polecam zajrzeć na Wikipedię, jakie tam są rozmyślania o tym to głowa mała.
Świetnie te wątpliwości pokazuje kot Schroedingera, który jest także przykładem, że tak proste i zwykłe pojęcie bytu odnajdziemy w tak dalekich dziedzinach zaawansowanej wiedzy jak np. fizyka kwantowa. Co prawda eksperyment z kotem dotyczył przede wszystkim teorii kwantowych, to u podstaw dotyczy także właśnie bytu i empiryzmu (odkrywania, doświadczania), który jest wielką osobną nauką.
Masz takiego kota w pudełku. W momencie, gdy próbujesz zdefiniować jego byt, następuje zderzenie kilku czynników, w tym przede wszystkim kilku prawd — empirycznej, logicznej, naukowej i obiektywnej. Empirycznie stwierdzisz, że nie wiesz, czy ten kot w pudle żyje, czy nie, bo tego nie widzisz. Logicznie myśląc, można stwierdzić, że stwierdzenie stanu kota jest niemożliwe i najlepiej oprzeć się na fakcie naukowym. A fakt naukowy to teoria, potwierdzona za pomocą badań prowadzonych przez wyspecjalizowanych do tego ludzi, oparta na maksymalnie obiektywnym empiryzmie i dostarczeniu rzetelnych dowodów. Niestety z racji tego, że eksperyment z kotem sam jest próbą dojścia do faktu naukowego, a wynik jest dostępny po próbie zakończenia eksperymentu bądź próbie złamania jego zasad, więc naukowiec takiej prawdy ci nie określi, więc logika sugeruje, że dojście do prawdy o kocie jest bez empiryzmu niemożliwe. Koło się więc zamknęło i mamy jak na dłoni cudowność tego śmiesznego eksperymentu. Obiektywnie jednak prawda istnieje bez względu na to, czy masz pudełko otwarte, czy zamknięte. Jest ona kompletnie niezależna od tego, co sobie wcześniej myślałeś, ani co ci ktoś wcześniej powiedział Twój chłopski rozum, bądź towarzysz stojący obok.
Prawda obiektywna jest jedna, niezmienna, niepodważalna i niepodlegająca dyskusji. Tyle że jak do niej dojść, skoro byt określamy empirycznie i logicznie? Ha, i doszliśmy właśnie do sedna!
Można żyć w bańce informacyjnej świadomie, bądź co najgorsze, żyć w niej uznając widziany stan za rzeczywistość ogólną. Bańka powoduje, że teorię zawartą w fałszywym przekazie informacyjnym określasz jako byt zgodny z prawdą obiektywną, pomijając już empiryzm i rzeczywiste procesy logiczne, bo dostałeś to na tacy od zaufanych sobie mediów. Spójrz jednak, jak daleko jesteś od prawdy obiektywnej. Dotarcie do niej z filozoficznego punktu widzenia bywa nawet niemożliwe, gdyż określając to stricte naukowo, to żeby potwierdzić stuprocentowo np. zarzuty, że Nawrocki sprowadzał dziwki hotelowym gościom, musiałbyś tak naprawdę cofnąć się do tamtych lat, widzieć to na własne oczy, upewnić się namacalnie, że to jest gość, że jest zabukowany, a to jest faktycznie pracująca d⁎⁎⁎ka (full empiryzm ze sprawdzeniem dowodu, fachu i wcześniejszego przebiegu! xD), iść za nimi do pokoju, obserwować ją z gościem w tym pokoju, w tym czy dokonują się czyny seksualne, zdobyć potwierdzenie o zaistniałym fakcie od gościa hotelowego, widzieć zapłatę za kobietę, a potem wziąć dowód osobisty od Nawrockiego, upewnić się, że tu pracuje i dostał swoją część pieniędzy, sprawdzić jego prawdziwy stosunek z jego szefem i pracownikami, którym również musiałbyś sprawdzić tożsamość, porozmawiać z nimi, zapisać wszystkie dane i patrzeć, czy Nawrocki zajmuje się tym na stałe. I spójrz, nadal jest to prawda empiryczna, gdyż wynika z co prawda rzetelnych i zadbanych w stopniu wręcz naukowym, ale nadal obserwacji. Wtedy jest ona najbliższa prawdzie obiektywnej, lecz i tak zaraz przyszedłby Ci jakiś filozof z bożej łaski i powiedział, że odkrycie prawdy obiektywnej jest przez empiryzm całkowicie niemożliwe, a byt to iluzja xD
@Alembik: 3/3
Co ma zatem zrobić człowiek, który chce normalnie żyć, znać najzwyklejszą prawdę i nie babrać się jako żołdak w wojnie polsko-polskiej, pozostając jedynie rozumnym obserwatorem? Przede wszystkim musi:
być świadomy wszystkiego, co powiedziałem wyżej
być pokornym wobec siebie, własnej niewiedzy, świata i nauki
mieć odpowiednie (celowo ogólnikowe słowo) wykształcenie
być otwarty empirycznie i chętnym zdobywania dalszej wiedzy (niekoniecznie przez stricte naukę)
znać zasady etyki dziennikarskiej i dialektyki, chociażby w minimalnym stopniu
potrafić rozpoznać swoją bańkę informacyjną
próbować zaglądać do baniek innych, zarówno bliskich sobie jak i kompletnie odmiennych ludzi
być wątpliwym w stosunku do każdej usłyszanej informacji w każdej z baniek, przede wszystkim w swojej
obserwować wszystkie źródła informacji, weryfikując przekaz — oczywiście nie w takim stopniu jak opisałem sprawdzanie Nawrockiego (xD), lecz np. sprawdzając źródło rewelacji poprzez odnalezienie wypowiedzi wykorzystanych w danym artykule i odsłuchanie ich w całości, razem z kontekstem i miejscem, bądź sprawdzając zgodność danych np. z danymi rządowymi czy statystykami
rzetelnie weryfikować przekaz agresywny i pochwalny, czyli zawierający oskarżenia w stosunku do danych oponentów bądź wieszczący o jakichś sukcesach
być stale na bieżąco z otaczającymi nowościami
znać pojęcie propagandy i jej przebrzydłych technik
być świadomym polityki, stosunków międzynarodowych, historii i psychologii, ich wielowątkowości i wypadkowości (to jest najtrudniejsze moim zdaniem)
Niestety jedynym źródłem prawdy jest tak naprawdę czas, który pokaże, czyje słowa i przewidywania były prawdziwe. Dziś wszyscy babarmy się jak we mgle, będąc bardzo daleko do obiektywnej prawdy. Dotyczy to każdego z nas i każdej myśli, powstałej w naszych mózgach. Jak się jednak chce, to można rozpoznać i uniknąć zagłady wiedząc, że to wielkie światło we mgle to pędząca ciężarówka, a nie nadchodzący poranek. Albo i odwrotnie
Tyle ode mnie, rozpisałem się jak jasna cholera, ale mam ogromną nadzieję, że pozwoli Ci to trochę zrozumieć temat i przekonać się do tego, że bańki istnieją. Jakbyś miał jakieś pytania, wal w ciemno i dopytuj — najważniejsze to być pokornym do własnego stanu niewiedzy, co mnie zresztą uruchomiło do napisania tegoż posta. Trzymaj się
PS. Patrząc w przeszłość, widać tak naprawdę niezłe jaja.
Na przestrzeni wieków bańki zmieniały się bardzo. Ludzie, jak zeszli z drzew, mieli taką bańkę nad własną jaskinią, gdyż tak naprawdę nic nie wiedzieli o świecie, a przekazu informacji nie było. Potem, przez większość czasu życia ludzkości, jej fundamentem był... dalszy brak bodźców informacyjnych z zewnątrz. Przeciętny Polak w XV wieku nie miał żadnej możliwości zdobycia prawdy obiektywnej i nie był w stanie rzetelnie stwierdzić, czy np. jego król jest dobry, albo czy w Polsce jest dobrze, bo jedyną wiedzę jaką miał, to empiryczną w postaci obserwowania własnej trzody i podwórka, oraz międzywiejskich plotek. Bańka otaczała wtedy jego podwórko, a sterował ją co najwyżej kościół. Wtedy tak naprawdę była próżnia infomacyjna, a przepływ informacji dotyczył jedynie elit, które samy były w jeszcze większych bańkach, co zresztą było powodem tak wielu wojen i nienawiści.
Jak przyszły gazety, a potem inne media, od telegrafu przez internet, bańki zaczęły wyrastać nie tylko nad miastami, ale znów nad samymi rodzinami. Aż osiągnęły poziom, że człowiek dziś siedzi we własnej bańce, będąc jednocześnie w innych bańkach np. bańce lokalnej społeczności, środowiska pracy czy grup znajomych. I każdy z nas ma nad sobą inne, przeróżnego rodzaju bańki, tak jak inne linie papilarne, które składają się w całość, czyniąc Cię niezależnym od tak naprawdę rozumu.
Zaloguj się aby komentować
Ciekawi mnie wynik Nawrockiego u 18-29. Młodzi ludzie chcą serio mieć kandydata, którego partia to mentalny taliban?
Zawsze myślałem, że młodzi chcą wolności xD
#polityka
@Alembik 29 lvl (pod koniec roku)
wyksztalcenie wyzsze, 2 kierunki studiow, plynny angielski, praca z klientem biznesowym
glosowalem na Batyra w II turze z powodu skrajnej niecheci do Trzaskowskiego.
Jakby startwał Sikorski, to bym nie poszedł na 2 turę (w 1 Mentzen). Winę za porażkę w tych wyborach ponosi wyłącznie Tusk.
Zaloguj się aby komentować
Kiedyś każdy bał się scyzoryków w Kielcach, a teraz ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#rpg #gryrpg #fantastyka
Zaloguj się aby komentować
#lublin #hejtopiwo
Pamiętajcie, 18.15 pod Baobabem, dzisiaj.
Jakby co to szukajcie patusa-narkomana w białej kurtce i długich włosach.
Zaloguj się aby komentować
Braun udziela poparcia Nawrockiemu.
Teraz pytanie.
Czy Braun jest takim oportunistą, że zrobi wszystko byle nie Trzaskowski, udającym antysemitę prożydowskim pionkiem, czy po prostu postępuje zgodnie z wolą wyborców?
#polityka #braun
To nieistotne.
Całe to środowisko udowodniło właśnie, że jest kpiną.
Brauna i jego wyborców należy traktować w kategorii żartu, komedii.
Wszystkie te hasełka, wartości, deklaracje, to pic na wodę, zabawa dzieci o bujnej wyobraźni.
Nie ma żadnej odrębności, zarówno Braun, jak i jego zwolennicy to, to samo towarzystwo, co Morawiecki, Ziobro, Kaczyński, Czarnek, Suski, Sasin i ich zwolennicy. Na potrzeby zabawy udają, że siedzą w innych obozach, ale rzeczywistość pokazała, że to jedna piaskownica. Mogą sobie fantazjować, że jest inaczej, ale zaklinania rzeczywistości nie działa.
Zaloguj się aby komentować
Znacie jakiegoś Rabina-Kabalistę?
#judaizm #mistycyzm
Zaloguj się aby komentować
@pingWIN @Dziwen @Gepard_z_Libii
Dokonało się. Wyszło szybciej niż myślałem. Liczyłem, że jednak wydam w piątek.
#przygodyalembika #DominikaLegion #pockpocki
W dodatku komiks jest dwuczęściowy.


Zaloguj się aby komentować
Powoli idzie mi rysowanie. Kadr po kadrze. Zwykle rysuję max 2 godziny i gotowe, teraz pewnie zajmie to parę dni. Będzie dłuższy komiks...
Szykuj się @pingWIN xD
#oswiadczeniezdupy #tworczoscwlasna
Zaloguj się aby komentować
Mały samotny Jasio śpi po ciężkim dniu w swoim nieumeblowanym pokoiku, pod kaloryferkiem, nie mając nadziei na poprawę swojego losu, łkając przez sen w barłogu, który zrobił sobie ze starych gazet i ścinków materiału znalezionych na śmietniku.
#pockpocki #tworczoscwlasna

@Tomekku No czasem ludzie dla jaj wysyłają skrzaty do pracy np. na kolei, by już pierwszego dnia zginęły w tragiczny sposób.
Te pokraki to jednocześnie debile o mentalności 3 latka, a jednocześnie wiecznie napalone bestie. Giną od wszystkiego, jeżeli opiekun ich nie dopilnuje. A właśnie jakiś procent właścicieli specjalnie wrabia je w sytuacje, gdzie skrzaty boleśnie giną.
W tym przypadku po prostu właściciel zaniedbuje skrzata, by sycić się jego rozpaczą.
Zaloguj się aby komentować
Człowiek-Alembik
#tworczoscwlasna
#przygodyalembika

Zaloguj się aby komentować
Skąd taka popularność antynauki?
#pytaniedoeksperta #nauka #foliarze #debata
@AdelbertVonBimberstein Ja w nic nie wierzę. Jednocześnie wierzę we wszystko. Poglądy i osobowość mam zależne od humoru i stanu psychicznego. Od totalnej depresji do nadpobudliwości. Pamiętaj, że dzisiaj mogę być czarny i grać w kosza, by jutro być milionerem-podróżnikiem, a pojutrze szabrownikiem. Jestem wszystkim ziom.
Zaloguj się aby komentować
#hejtopiwo w #lublin
Spotykamy się piątek 30 maja pod Baobabem o 18.15. Lokal wybierzemy, jak już się zbierzemy.
Zaloguj się aby komentować
Ktoś coś, #hejtopiwo #lublin za tydzień?
Nudzem siem.

Zaloguj się aby komentować
Moje małe Opos Magnum.
Kto zgadnie jakim wierszem Micińskiego się inspirowałem? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#tworczoscwlasna #poezja

Zaloguj się aby komentować
Chyba się nudzę, bo zamiast skrzatów torturowanych i przesłuchiwanych, rysuję owcę.
#przygodyalembika #tworczoscwlasna
#owcaspam

Zaloguj się aby komentować
Dołączam dziś do #owcaspam
Uznałem, że to dzieło musi zobaczyć więcej osób
#heheszki #hejto #tworczoscwlasna

Zaloguj się aby komentować
Hejtown coraz bardziej się rozszerza. Ludzie z próbówki, nie bierzcie tego do siebie, to tylko takie #heheszki ;_;
#przygodyalembika
#tworczoscwlasna
#hejtown

Zaloguj się aby komentować