Zdjęcie w tle

AdelbertVonBimberstein

Lider
  • 2340wpisów
  • 24534komentarzy

Nowy właściciel Hejto

Prawie skończyłem wszystko w domu. Znowu ku po roboty, sprzątania i w ogóle a do tego dzieciaki na głowie.


#galaretkanomore


  • Zjedzone: 3 650 kcal

  • Spalone: 3 150 kcal

  • Kroki: 17 900

  • Bieg: 5.25 km

  • Norweski: zrobię w kąpieli

#chlopskadyscyplina

#dobrenawyki


Jutro pewnie znajdę czas aby uderzyć na siłownię.


#adelbertthemighty

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Trudny dzień, narobiłem się w domu i jeszcze nie skończyłem. Tylko na łażeniu z dużego pokoju na przedpokój nabiłem z 5 000 kroków.


#galaretkanomore


  • Zjedzone: 4 250 kcal

  • Spalone: 3 900 kcal

  • Kroki: 21 500

  • Bieg: 15.01 km

#chlopskadyscyplina

#dobrenawyki


Jutro córka w domu więc nie wiem kiedy co zrobię, no i robota do skończenia.


#adelbertthemighty

27e28043-dd70-4436-b3de-4440fa5cf5f0

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Szybko, dojadam Twaróg i idę spać.


#galaretkanomore


  • Zjedzone: 4 150 kcal

  • Spalone: 3 700 kcal

  • Kroki: 23 700

  • Trening: pull na siłowni+ cable crunch

  • Bieg: 6.66 km

#chlopskadyscyplina

#dobrenawyki


Byłem z dzieciakami na diabelskim młynie,


#adelbertthemighty

340e5214-f293-4fec-80ed-2eccb5e9e7cb

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Pieruńsko ślisko. Babcie uwięzione w domach (serio, znowu dzisiaj jedną odprowadziłem), ja ostrożność level 1000 i spacer z raczkami na butach bo bym sanek nie uciągnął.


#galaretkanomore


  • Zjedzone: 4 300 kcal

  • Spalone: 4 000 kcal

  • Kroki: 21 100

  • Spacer: 2.69 km (z obciążeniem )

  • Bieg: 14.15 km

  • Rozciąganie: zrobię jak dzieci będą w łóżkach

  • Norweski: zaraz też zrobię

#chlopskadyscyplina

#dobrenawyki


Jutro będę miał tyle na głowie, że ja nie wiem czy, jak i kiedy znajdę chociaż godzinę na jakąś aktywność...


#adelbertthemighty

01d52ae1-bec2-4268-aad8-4d6e3644314f

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Byłem na jarmarku. Pobiegałem rano. To był udany dzień.

Pojechałem z synem kupić mu trochę ubrań bo rośnie jak szalony.


#galaretkanomore


  • Zjedzone: 4 050 kcal

  • Spalone: 3 800 kcal

  • Kroki: 27 600 kcal

  • Bieg: 12 km

  • Spacer: 5 km

#chlopskadyscyplina

#dobrenawyki


Chodzenie i bieganie dzisiaj to było wyzwanie. Po prostu lodowisko.

Zbierałem babcie z chodnika i odprowadziłem pod dom. W sumie dałem d⁎⁎y bo nie doszła do sklepu a mogłem jej te zakupy zrobić. No nie pomyślał człowiek- następnym razem będę już pamiętał.


Kupiłem Twarogu Hajnowskiego dwa ostatnie klinki.


#adelbertthemighty

2126ee9b-57f9-4c6c-9caa-13401d00b34c

@Peter_Mountain w sumie nie mam innych dni ostatnio. Sprawdziłem i (tyle chciało mi się przejrzeć w fitatu) przez ostatnie 15 dni zjadłem ponad 65 500 kcal co daje mi średnio 4 300 kcal i schudłem...

@AdelbertVonBimberstein pytanie od laika. Czy codzienny trening tych samych partii mięśniowych (bieganie) jest dobry?

Czytałem opinie, że mięśnie nie mają wtedy czasu na regenerację i przez to nie rosną a nawet dochodzi do ich degradacji.

@Ihooj biegam w różny sposób czasami krócej, czasami dłużej, czasami szybciej a czasami jeszcze w ogóle wolno regeneracja. To angażuje inne włókna mięśniowe.

Generalnie codzienne ćwiczenie tych samych mięśni DO UPADKU nie ma sensu. Czyli jakbym codziennie walił sprinty do odcinki albo maraton.

Tak samo jest z treningiem siłowym, jak ćwiczysz lekko, zapasem powtórzeń powiedzmy 5-6 to mięsień nie musi się regenerować bo się nawet nie zmęczył. Ale jak ćwiczysz każdą serię w każdym ćwiczeniu do upadku- wtedy potrzebny jest ten czas (u mnie to dwa dni pomiędzy kolejnym treningiem: push - pull- dzień przerwy (mocniejsze bieganie albo co jakiś czas trening nóg) - push- pull.

@AdelbertVonBimberstein To może nawiążę do tematu, bo zawsze mnie to ciekawiło. Kiedy mówimy o upadku mięśniowym? Jak zaczyna boleć, jak mamy na drugi dzień zakwasy czy jak wykonujemy ćwiczenia "w bólu"?

Zaloguj się aby komentować

Polecam placki ziemniaczane z gzikiem (moja żona woli z grzybami ale ona się nie zna) na bydgoskim jarmarku od mojego serdecznego przyjaciela z Zabójczo Pyszne.

Stanowisko nr 34

Możecie mówić, że jesteście od Twaroga.


Oto

#słowotwaroże


#zabojczopyszne #perlapulnocy #bydgoszcz #jarmarkbozonarodzeniowy

349db723-ec78-4d9f-a7f3-38864d7febf3

@MementoMori chyba dałem 30 zł za taki z gzikiem i 35 zł z grzybami.

Taka spoko porcja- koła 150 g placka i gdzieś z drugie tyle albo i więcej farszu.

Jak na jarmark to bardzo uczciwa cena.

@AdelbertVonBimberstein rzuciło mi się ostatnio w którymś Twoim komentarzu, że zrzuciłeś ze ~20kg balastu od maja zeszłego roku. Prze chuj

Zaloguj się aby komentować

40 325,37 + 12,07 = 40 337,44

95 procent chodników nie jest odśnieżonych. Zalega po prostu ubity na lód śnieg. Najlepsze, pod względem bezpieczeństwa, były odcinki w lesie gdzie śniegu było po łydki momentami. Tak to ciągła kontrola i drobne kroczki. Do tego zaczął padać marznący deszcz. Pomogłem wypchnąć jeden samochód i zebrałem jedną babcię z chodnika i odprowadziłem do domu.

Zalecam odpuścić jazdę samochodem w takich warunkach i kto ma raki - założyć.

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

2074c3a6-1b50-4716-abde-47b99f3c2eab

U mnie podobnie. Na szczęście na asfalcie mało leży. Po lasach nie biorę się za bardzo bo by mi przewyższenia kolana zniszczyły-szczególnie zbiegi.

@domin78 buty dobre kup. Mam Asics Fuji speed 2 z wkładką karbonową i robi robotę bo zbiegając z odpowiednią techniką (wybicie z palców) czujesz się jakbyś leciał na sprężynach.

Zaloguj się aby komentować

Przez ostatnie 15 dni zjadłem łącznie około 64 550 kcal co daje średnio 4 303 kcal dziennie i - schudłem.

Dorzucam do diety chleb pełnoziarnisty na zakwasie bo nie wiem czym już dobić te kcal.


Przed wyjazdowem było już 81.8-82 kg.

Po powrocie 81.5 na czczo i raczej realne bo wczoraj wieczorem (po całym dniu) 82.0 kg


Z biegania nie zrezygnuję, trzeba więcej jeść.


#galaretkanomore

04f5a552-aea4-430a-b34e-1dc069f6cc6e

@Opornik a miałem pisać bo dzieciaki rozpakowały

"Tata a co to? A do czego?"

Bardzo fajna pała. Idealna do samochodu. Będzie jeździć ze mną na wycieczki i bronić mojej rodziny przed psami. Dzięki.

@AdelbertVonBimberstein właśnie widziałem na garminowej grupie, że jesteś moim sąsiadem od spalonych aktywnie kalorii w miesiącu, praktycznie tyle samo, tylko w tym tygodniu widzę mocniej pracujesz xD faktem jest, ciężko to przezrec bez gówno żarcia.

@onpanopticon Garmin mi spokojnie ucina z 20 procent z aktywności, bo uważa, że skoro nie wbijam na duże tętno to się nie męczę i nie spalam.

Dodatkowo kcal zarejestrowane w ciągu dnia w pracy muszę pomnożyć co najmniej X4 do mojego codziennego podsumowanie bo wg garmina 12 godzin pracy spala 500 kcal. XD

Jak raz włączyłem aktywność kardio to samych aktywnych w niecałe 8 godzin, zarejestrował mi 1600 kcal.

Więc do tego co tam mam można spokojnie 30 procent dodać i ja się tym już nie kieruję bo by mnie nie było.

@AdelbertVonBimberstein a to u mnie podobnie mi w robocie to nawet kroków nie zalicza, bo się kręcę w miejscu. Ale ani nie siedzę, ani nie zamulam tylko jednak dość żwawo robię, a mi liczy jak bym siedział przed kompem xD może aż 30 procent mi nie ucina, ale takie 10/15 na pewno. Tylko w tym miesiącu pracy mniej. W poprzednim miesiącu na tyrce po 15h i mi wskazywał 3k spalone. A jadłem 4k i schudłem. Więc na pracy najbardziej kantuje niestety.

Zaloguj się aby komentować

Jak na dzień w podróży- bardzo dobra kontrola!


#galaretkanomore


  • Zjedzone: 4 000 kcal

  • Spalone: 3 550 kcal

  • Kroki: 19 000

  • Bieg: 10 km

#chlopskadyscyplina

#dobrenawyki


Jutro coś sobie pobiegam w końcu na dworze.


#adelbertthemighty

Zaloguj się aby komentować

@Cybulion

Stoi na stacji lokomotywa,
Ciężka, ogromna i pot z niej spływa:
Tłusta oliwa.
Stoi i sapie, dyszy i dmucha,
Żar z rozgrzanego jej brzucha bucha:
Buch - jak gorąco!
Uch - jak gorąco!
Puff - jak gorąco!
Uff - jak gorąco!
Już ledwo sapie, już ledwo zipie,
A jeszcze palacz węgiel w nią sypie.

Wagony do niej podoczepiali
Wielkie i ciężkie, z żelaza, stali,
I pełno ludzi w każdym wagonie,
A w jednym krowy, a w drugim konie,
A w trzecim siedzą same Bimbersteinogi,
Siedzą i jedzą tłuste twarogi,

Zaloguj się aby komentować

@AdelbertVonBimberstein Miałem kiedyś podobnie wysiadając z samochodu we Wrocku. Dosłownie rozglądałem się za pożarem bo tak strasznie jebało dymem. Dopiero po chwili dotarło do mnie, że po kilkudniowym pobycie poza miastem odzwyczaiłem się od tego smrodu. Makabryczne jest zimą to powietrze w miastach...

@AdelbertVonBimberstein Tam są te podłe domy jednorodzinne, masakra jest z powietrzem w tej okolicy.
NO I MOGŁEŚ NAPISAĆ ŻE BĘDZIESZ MORDO

Jechałem którejś zimy A4 i zjechałem w Chrzanowie pomiędzy Katowicami, a Krakowem. Mój pies ma taką przypadłość, że na drogach szybkiego ruchu jest ok, ale po zjeździe czasem wymiotuje, co wówczas się wydarzyło. Myślałem, że w aucie śmierdziało, ale jak tylko się zatrzymałem aby posprzątać, to prawie się zerzygałem.

Zaloguj się aby komentować

Ostatnie dni miałem trudne psychicznie. Gdzieś tam krążyło sobie to anxiety, wewnętrzny grubas próbował szturmować bramy Ilonu (Troja- moja wewnętrzna twierdza), ale dzisiaj zjadłem śniadanie, wypiłem kawę i wskoczyłem na bieżnię- 10 km wystarczy.

Umyłem się dobrze, posprzatałem pokój po sobie-chociaż nie muszę- wyniosłem śmieci, poskładałem pościel, przygotowałem ręczniki do wyniesienia (nie wiem gdzie się je wynosi ale podobno gdzieś jest kosz;) ). Nie musiałem ale sprzątanie przestrzeni wokół siebie- sprząta głowę, bo sam sobie zaświadczasz jakim człowiekiem jesteś.


I wyjeżdżając w taxi na lotnisko- przyszedł spokój. Bo czy wrócę tu- czy nie, czy Norweg mnie zatrudni-czy nie, czy świat się zawali- czy nie; ja zrobiłem wszystko aby być gotowym na to co nadejdzie- reszta nie jest po mojej stronie.


Mam kilka biblijnych opowieści, które mocno do mnie przemawiają. Jedna z nich to ta o Dawidzie. Bo Bóg go pokochał nie za wstawienie się w walce z Goliatem, gdy wszyscy stchórzyli- bo On tego nie potrzebował. Pokochał go bo był gotowy- od najmłodszych lat, w cieniu braci i tych co szli na przód- Dawid opiekował się swoimi owcami, walczył z dzikimi zwierzętami i codziennie stawał się lepszy, a w momencie próby- nawet gdyby zawiódł- nie mógł sobie powiedzieć: "nie byłem gotowy, mogłem pracować ciężej".

I Dawid również upadał- co pokazują jego późniejsze dzieje jako króla Izraela- bardzo nisko. Mimo tego Bóg go kochał.


I staram się porównywać się do Dawida. Mam ten wewnętrzny lek, gdzieś głęboko i wiem, że to szansa jedna na milion, ale wszystko co robię, cały rozwój i praca aby w chwili próby - jakkolwiek by nie wyglądała- być gotowym.

Nie muszę pozbyć się lęku- to energia i normalna ludzka rzecz-a energia to narzędzie ani dobre ani złe. W moich rękach leży to do czego ją wykorzystam.

Zbuduję na niej coś większego ode mnie.


#galaretkanomore

568c2176-a77f-450a-9773-3444c40cea7f

Zaloguj się aby komentować