17-latek zabity przez policję. Kolejna noc zamieszek we Francji
Drugą noc z rzędu trwały zamieszki na imigranckich osiedlach we Francji. Ich zasięg się rozszerzył. Starcia z policją wybuchły na przedmieściach kilkunastu miast - m.in. Paryża, Tuluzy, Lyonu, Lille, Dijon, Grenoble i Nicei.
Powodem zamieszek było zabicie przez policjantów 17-letniego recydywisty z rodziny arabskich imigrantów, który dwa dni temu w czasie kontroli drogowej próbował uciec. Ruszył nagle samochodem, o którego karoserię opierał się funkcjonariusz. Ten śmiertelnie go postrzelił.
Policja mogła do niego nie strzelać. Rząd mógł wcześniej zacząć zwalczać rozwarstwienie. Dużo Francja mogła zrobić, ale jak zawsze były ważniejsze sprawy.
"W Nanterre pod Paryżem wybuchły zamieszki po tym, jak 17-latek zostaje zabity przez policję.
Następnie ekstremalna uliczna przemoc przelała się na miasta w całej Francji. Służby bezpieczeństwa straciły kontrole nad sytuacją na wielu obszarach.
Starcia odnotowano również w:
Colombes
Asnières-sur-Seine
Hem
Nantes
Villeneuve-la-Garenne
Clichy-sous-Bois
Mantes-la-Jolie
Suresnes
Bordeaux
i wiele innych
Raporty wskazują, że funkcjonariusze zastrzelili osobę po tym, jak rzekomo odmówiła wykonania nieokreślonych rozkazów. Demonstranci wyszli na ulice wkrótce po incydencie, podpalając kilka pożarów i dokonując lokalnych aktów wandalizmu."
@96Stopni na protestach policja jest wyposażona w riot gear, broń na gumowe kule, gaz pieprzowy. armatki wodne, dobrze zaplanowane formacje. a tak na ulicy nagłe zagrożenie to trzeba momentalnie zatrzymać.
@krokodil3 ale czemu jeśli jedna osoba z młotkiem atakująca policjanta zostanie zastrzelona, czemu jesli jest ich grupa to policja bawi się w pałki gaz i armatki wodne, tego nie ogarniam
@96Stopni Bo trzeba znetraulizować zagrożenie, a nie zneutralizować osobę niosącą zagrożenie Jeśli mają wystarczająco środków do zapanowania nad sytuacją, głupim pomysłem jest potencjalne morderstwo, duża afera i możliwe kolejne protesty na skutek takiej sytuacji.