k⁎⁎wa ale tempo gadania ma, zaraz usnę. niech weźmie coś na przyspieszenie. Wróżbita Maciej niby wie to na co czeka skoro zna nazwiska to nich zgłosi do płokuratury. zmarnowane 9 minut mojego cennego życia
Jakie sprawy niewyjaśnionych zaginięć nie dają wam spokoju?
Setki, jak nie tysiące ludzi rocznie znika bez śladu w Polsce i nikt nie wie, co się właściwie stało. Ot był człowiek i nie ma. I nie mam tu na myśli spraw jak Iwona Wieczorek, bo tu wiadomo co się stało, tylko dowodów brak.
Chyba taka najbardziej po⁎⁎⁎⁎na sprawna, o jakiej slyszlam to pani Kazimiera, która pojechała na pielgrzymkę do Wilna. Podczas zwiedzania oddaliła się od grupy i ci ją zostawili 😬 Błąkała się po ulicach Wilna jeszcze tej samej nocy a następnie jak kamień w wodę.
Zadziwia zarówno zaginięcie jak i spierdolenie wszystkich dookoła tej sprawy, poczawszy od współpielgrzymów, poprzez księdza i przewodnika wycieczki po nawet rodzinę tej pani którzy nie bardzo się garnęli z początku do poszukiwań, gdy szanse na jej znalezienie były największe. W dodatku ponoć ignorowali jej problemy ze zdrowiem które mogły wskazywać początki Alzheimera a na pielgrzymce mogło dojść do pogłębienia się choroby.
A co do zaginięcia to zaginięcie Bruna Muschalika w Indiach w dolinie Parwati, chociaż w tamtym rejonie było sporo zaginięć/śmierci zagranicznych turystów
Stara wypowiedź Piotra Kindy, ojczyma Iwony Wieczorek z 21 sierpnia 2012 roku:
Chciałbym serdecznie Państwu podziękować za starania prowadzone w kierunku odnalezienia i rozwikłania sprawy Iwony Wieczorek. Jednocześnie obserwując przebieg dotychczasowej dyskusji na tym forum, chciałbym zaapelować do Państwa o prowadzenie merytorycznej wymiany poglądów i opinii.
Od kilkunastu lat bowiem sprawowałem opiekę i wychowywałem Iwonę, począwszy od pierwszej Komunii Świętej aż do matury w 2010 roku. Jestem zatem osobą, której , oprócz matki, najbardziej zależy na rozwikłaniu i wyjaśnieniu sprawy zaginięcia Iwony.
Jednocześnie z przykrością chciałbym oświadczyć, że moja żona w sposób arbitralny podjęła decyzję o wszczęciu procedury rozwodowej. W związku z tym bardzo proszę aby od dnia 21.08.2012 nie łączyć moich poczynań, działań, zamierzeń, z osobą Pani Iwony Kinda!
Pan Krzysztof Rutkowski powiedział podczas jednej ze swoich wizyt w naszym domu - ,, najgorsze jest mieszkanie ze złodziejem pod jednym dachem,, - wnioski wyciągnijcie Państwo sami.
Od wielu lat byłem pozostawiony sam sobie, bez wsparcia współmałżonki, wszystkie święta spędzałem samotnie i sam! Od pewnego czasu sytuacja jeśli chodzi o stosunki w domu stała się absolutnie zła!
Chciałem za wszelką cenę uniknąć zamieszczenia tego postu, jednak okoliczności jak i aktualna sytuacja zmusiła mnie do tego. Iwonę Kinda niewątpliwie dotknęła niewyobrażalna tragedia! Z drugiej zaś strony nie sposób wspomnieć o jej przywarach: brak zainteresowania domem / dotyczy to również okresu przed zaginięciem Iwony/.Skupianiu uwagi tylko na swojej osobie, podtrzymywaniu kontaktów ze swoim dawnym ,,znajomym,, itd.
Rozpatrując bowiem całą tą skomplikowaną sytuację należy brać pod uwagę wszelkie aspekty sprawy i nie podchodzić do tematu jednostronnie. Ze swojej strony w dalszym ciągu deklaruję absolutną pomoc oraz swój udział w wyjaśnieniu sprawy zaginięcia Iwony Wieczorek do końca!
Co się stało z @yeebhany ? Od dawna jej nie ma a się trochę polubiliśmy i się zastanawiam co z nią. Jak zmarła to mam nadzieję, że ktoś zajął się jej kotem i ślimakiem.
16-letni Krzysztof Dymiński nadal się nie odnalazł. Od 27 maja trochę czasu już minęło. Jeśli udał się o świcie na Most Gdański trzeba szukać albo w Wiśle albo w szuwarach. Za Centrum Sportu kończy się uregulowana rzeka, a zaczyna dziki las. Bezdomni mają tam swoje namioty #warszawa #krzysztofdyminski #zaginieni
@monke pewnie, że nie przypomina, ale wziąłem ten artykuł, bo spina wszystko to, co dotychczas wiemy. Tutaj po prostu chłopak wyszedł z domu i gdzieś pojechał, nie wiadomo gdzie. Czy to była ucieczka z domu, czy coś gorszego? Tego nie wiemy