#wielkahistoria

0
7

@maly_ludek_lego II RP to była bieda ale trzeba pamiętać że oni zaczynali od zupełnego zera i banki nie chciały im pożyczać kredytów..popełnili też dużo błędów, np. monopole. Tak czy inaczej i tak cud, że to państwo działało

@maly_ludek_lego nie spotkałem się z mitem, że w IIRP było wspaniale. W mojej edukacji był mit o niespełnionej potędze, państwie, które miało potencjał rozwoju, który został stłamszony przez okupantów i późniejszą komunę.

Lubię czytać o tym okresie właśnie aby wyłapywać tą propagandę. Jak rzeczywistość wyglądała a nie kolorowe obrazki. Najlepsze są błędy rządzących które obecnie są właściwie identyczne.

Druga opcja którą lubię to co nas milenialsow nie uczyli wcale bo głupim narodem łatwiej rządzić. To dojście do władzy komunistów po wojnie. Bo zapewne nasi nauczyciele lub ktoś z ich rodziny donosili. Lubię tym trollowac starych dziadów obecnie w komentarzach na FB.

Zaloguj się aby komentować

Średniowieczna nienawiść do kotów


W średniowieczu koty były cenione, ale tylko z konieczności. W Walii musiały się znajdować w każdej osadzie. Koegzystencja kota z człowiekiem nie była łatwa, zwłaszcza dla kotów. Średniowiecze nie dostrzegało u kota żadnych zalet, traktowano je jako natrętniki.


Koty były wszechobecne: w kościołach, pałacach, domach. Niszczyły zbiory i zboże, drapały meble i znaczyły teren. Z racji ich szkodliwości próbowano je zwalczać przesądami i pułapkami. Mimo to myszy mnożyły się szybciej. Jedynym skutecznym narzędziem w walce z plagą był żywy kot.


Traktowano je jak przedmiot i element wyposażenia. Królowie, mnisi i szlachta nosili ubrania i ozdoby ze skór kotów. W niektórych miastach handel kocimi skórami był tak powszechny, że nakładano na nie specjalny podatek. Istniało powiedzenie o kupowaniu kota w worku, ponieważ oszuści sprzedawali poturbowane koty, które były bezwartościowe.


Przez stulecia koty traktowano z nienawiścią. Życie ich było koszmarne. Męczono je dla rozrywki tłumu lub w ramach zabobonów. W Brukseli rzekomo organizowano organy z kotów*. Tak okrutne zachowanie wobec zwierząt było częścią strukturalnej przemocy.


* "Organy z kotów" (niem. Katzenklavier) to informacja o charakterze anegdotycznym. Opisy tego makabrycznego instrumentu są trudne do ścisłej weryfikacji i często służyły jako hiperbola ukazująca okrucieństwo epoki. Podobne akty okrucieństwa wobec kotów (choć w innej formie) wiązane są także m.in. z belgijskim Ypres.


#wielkahistoria tekst #nieai #grafikaai #koty #kociarze #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne

a412f1b8-7eb8-4b94-8fc9-7d797f9428b4

Zaloguj się aby komentować

@Half_NEET_Half_Amazing U mojej babci na wsi jeszcze niedawno żyła babka ktora pamiętała czasy sprzed 2 wojny światowej.


W miejscu szkoły mieszkał dziedzic i jak zabiły dzwony trzeba bylo rzucic wszystko i leciec robic do niego na pole.


Potem sie dziwic, ze rusy wjechaly tu jak do siebie przywitani z entuzjazmem. Ciekawe ile konfiarzy by ich bronilo w tamtych czasach xD

Zaloguj się aby komentować