#wesele

1
75

Cześć wszystkim!


Pozwólcie, że jako pierwszy post zrobię #chwalesie, bo wreszcie odważyłem się zainwestować pieniądze pod wynajem. Zrobiłem neony weselne i mam zamiar na nich zarabiać! Czuję się dobrze z tym i mam nadzieję, że przynajmniej się zwróci wkład xd


Jeden napis chyba ma monopol w okolicy #slask


Jakby ktoś był chętny to zapraszam do kontaktu ( ͡° ͜ʖ ͡°)


#firma #wesele #slub

3df85c97-e462-46ff-b332-3b180e952cad
4f409b58-7f21-45fc-bb54-2345caaf38c0

Zaloguj się aby komentować

Hej! Wysypał mi się DJ na wesele i potrzebuje pomocy. Wesele w czerwcu w okolicach Puław. Moje wymagania:

  • musi mieć wolny termin

  • tani


#wesele #slub #dj

585827fe-c764-4370-a184-9f249883e52f

Zaloguj się aby komentować

@Od_zera_do_klasy_sredniej

Znajdź szkole tańca w Twojej okolicy, zadzwoń do instruktora, zapytaj czy jest w stanie pomóc, jeśli nie, zapytaj co radzi i czy kogoś zna.

@Od_zera_do_klasy_sredniej długo ćwiczyliśmy z żoną ale w końcu zatańczyliśmy jakis normalny taniec bo nie daliśmy rady się tego nauczyć. Wesele było super. Burza trzy razy odcinała prąd, było wesoło.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#antynatalizm #slub #wesele


polskie zwyczaje typu ślub to przeważnie krindżuwa z okazji wpadki, polacy się żenią i mnożą z byle kim, pierwsza która nie spierdoli po pierwszym seksie zostaje matką, jeszcze jakieś cyrki z kopertami i zyskami, za⁎⁎⁎⁎sty początek więzi rodzinnych - krzywienie ryja od kogo ile wyłudzili

8322eb8e-2414-4cb6-a554-c2c00b7cd3f6

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj rano, przed pracą zadałem pytanie...Powiedziała "tak". Jestem najszczęśliwszym facetem na ziemi. Cieszcie się proszę razem ze mną. I pamiętajcie: starajcie się, zabiegajcie, a na pewno i do Was szczęście się uśmiechnie, znajdziecie swoją księżniczkę (chociaż nie najpiękniejszą, bo ta jest już zaklepana przeze mnie hi hi). Wielkie serducho dla Was od zakochanego Hejto-era.


#zareczyny #slub #wesele #oswiadczenie #chwalesie #rozowepaski #niebieskiepaski

6a443d94-67e1-441c-9c6d-237f52d2cc4c

@andrzej-tester zapomniałbym, za takie ch⁎⁎⁎we zarzutki lecisz na czarna


Polecam wszystkim ograniczać zasięgi niedorozwinietym

Zaloguj się aby komentować

W listopadzie stary kumpel się żenił. Spisywałem od niego notatki do matury i piłem z nim do połowy studiów, więc wypadało pójść. Wyciągnąłem z szafy garnitur, odpaliłem dziewczynę kasę na sukienkę, wsadziłem trochę oszczędności do koperty i pajechali!


Sam ślub był w porządku – hymn do miłości, Mendelsohn i sypanie kwiatków, tylko ksiądz mocno zaciągał – człowiek ze wsi wyjdzie, ale wieś z człowieka nigdy. Chwilę potem zameldowaliśmy się na wsi (wesele organizował brat jednego z gości, więc było taniej) i tu zaczęła się zabawa. Wóda zryła banię, Zenek padł już o 21, dzieciaki darły mordę, moja zakumplowała się przy winie z kuzynkami panny młodej, a ja gadałem z ludźmi – z jednym, nieudolnym pisarzem, o literaturze, z drugim o polityce, a z trzecim, z pozoru typowym wsiurem, o sytuacji na Dalekim Wschodzie – o dziwo się znał.


Około 23 wjechał na stoły prezent od ojca panny młodej (swoją drogą, miała kapitalne szpilki) – 15 litrów bimberku. Nektar bogów był pyszniutki, aczkolwiek nieco za duży dodatek piołunu i podejrzane grzybki na zagrychę miały zgubne skutki. Do oczepin zacząłem widzieć potrójnie, pan młody zgubił buty i chodził boso, brat panny młodej zaczął pospolicie skrzeczeć nad kiblem, a nieudolny pisarz spektakularnie zbełtał się świadkowej w dekolt w tańcu. O północy zaczęła się ostateczna apokalipsa – goście podostawali prawdopodobnie halucynacji i bełkotali bez sensu, ktoś szalał na parkiecie z Krzyśkiem krzakiem wyrwanym z ogródka, jakiś dziadyga opowiadał swoje wspomnienia z rzezi (nadal pamiętam, co można zrobić z widłami i ogniskiem), a mi objawiła się jakaś plugawa szkarada i darła się, że więcej nie piję. Potem okazało się, że moja luba po szóstym kieliszku zrobiła „EEEE” i padła twarzą w sałatkę. Koło 3 rano we wszystkich trzymających się jeszcze na nogach wstąpił duch bojowy i z okrzykiem „ZAWSZE I WSZĘDZIE...” pijane towarzystwo ruszyło na krucjatę, którą powstrzymał zamek w drzwiach. O świcie resztki towarzystwa, które w większości zasnęło po kątach, zerwało się do jakiegoś psychodelicznego tańca.


Nie pamiętam, jak dotarłem do domu, ale kiedy o 17 rano obudziłem się na kacu gigancie, przez spustoszone etanolem szare komórki przetoczyły się dwa pytania: Jakim cholernym cudem jeszcze żyję? I dlaczego cholerny Staszek Wyspiański przez całą noc stał pod ścianą i notował, patrząc na resztę weselników z pogardą?


#pasta #heheszki #wesele

Zaloguj się aby komentować

@Pimenista2 Tzw zaawansowani alkoholicy, ale takim się nie daje grzdyla, a przy wspólnym alkoholizowaniu się trzeba wydać majątek by ich klepnęło, bo tolerancja wyjebana w kosmos xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować