Dawno mnie tu nie było... i to nie tylko z tego powodu, że wciąż nie mogę mentalnie wyjść z sezonu zimowego. Po ostatniej jeździe, chyba z ponad miesiąc temu, obudziłam się w nocy z paskudnym bólem kolana :/ trochę wtedy polatalam i poskakalam na górkach i złapałam kontuzję, która ujawniła się dopiero w nocy. Podleczyłam się traumonem i ból dość szybko ustąpił. Dziś poleciałam na tą samą trasę ale z zamiarem mniejszego szaleństwa, niestety w trakcie jazdy kolano znów się odezwało 😭 co prawda nie boli mocno, ale i tak trochę mnie to martwi, nie chciałabym przeżyć tego samego co @onpanopticon bo nie wyobrażam sobie życia bez roweru.
A tak poza tym to traska była piękna, musiałam się powstrzymywać aby co chwila nie przystawać na robienie zdjęć 😅
Tak więc dziś witaj traumon mój stary przyjacielu i mam nadzieję że będzie git i będę już jeździć częściej 😊
#rowerowyrownik #rower
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
kiedyś sam zrobiłem sobie krzywdę tuptając po lesie. Zdiagnozowałem itbs, którego w sumie nigdy nie potwierdziłem, ale odezwał się jeszcze dwa razy podczas robienia życiówek na rowerze. No i chyba mam teraz motywację do podiagnozowania za pomocą szkolonego znachora :3
Weekendowe rajdy leśniakiem, w sobotę lekko i przyjemnie, w niedzielę trochę mniej, wiatr, wertepy itd. Ale ogólnie content jestem, że udało się pojeździć coś po tygodniu przerwy.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
@Mahjong poprawisz wartość początkową na 277 915 i 278 010 po Twoich trasach ? Bot nie ogarnął dodania 2 wpisów w podobnym czasie wcześniej i musiałem u siebie zedytować
Oj zniszczyłem się na dzisiejszej trasie. Myślałem, że jest forma ale 1400 m przewyższeń zweryfikowało. Z czego 900 metrów po 60 kilometrach. Taki współczynnik 150 m w górę na 10 km przejechane mnie zawsze wykańcza
Natomiast trasa taka jak najbardziej lubię, ze wszystkimi rodzajami nawierzchni oprócz błota. Zrobiłem też duży krok pod powiększenie maxa w #kwadraty Na minus wiatr, który się zerwał na powrocie. Na Kaszubach temperatura na liczniku powyżej 17 stopni, po powrocie do Gdańska 12...
Max square: 26x26
Max cluster: 2061 (+22)
Total tiles: 4484 (+14)
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Pracodomy z 4 dni plus jedna Biedronka plus poranne 51 z piątku plus dzisiejsze (niedziela 12 kwietnia roku pańskiego bieżącego). Dzisiaj to w końcu były warunki. Wiater 6 km/h a temperatura 1 stopień po godzinie 2 po trzech godzinach 6 i na koniec 10. I wrź tu się ubierz... Oczywiście start po 6 no bo po co czekać. Wyszła w sumie moja najszybsza setka w życiu. Na zdjęciach kościół drewnianyw Chotumiu. Lubię odwiedzać kościoły na szlaku drewnianej architektury sakralnej północnego mazowsza. Nawet był otwarty a nikogo w środku nie było. Moim celem było obczaić jeszcze raz wypasiony grób na cmentarzu w Glinojecku. Zajeżdżam a tam nic takiego nie ma... No teraz to ja już nie wiem...
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Dzisiaj przyszła pora na aktywną regenerację. Trudne jest to zadanie, ciągłe pilnowanie watów, ale mi się to nawet udało. Średnie wyszły 146, a NP 162W.
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Cześć! Czy jest tu dużo Tomków i Tomkiń od #rower ? 16 maja 2026 (sobota) organizuje na Podlasiu wyprawę rowerową dla max 15 osób.
Trasa poprowadzi przez najpiękniejsze miejsca Puszczy Knyszyńskiej. Międzyczasie rozpalimy ognisko.
Dzień dobry! Ruszają zapisy na wspólną wyprawę rowerową po Puszczy Knyszyńskiej!
Wyprawa rowerowa, która nie jest nastawiona na tempo ani wynik. To dzień zaplanowany tak, żeby złapać coś, co coraz trudniej znaleźć na co dzień – spokój, przestrzeń i kontakt z ludźmi, których jeszcze chwilę wcześniej się nie znało.
Najpierw miasto zostaje za plecami. Potem robi się ciszej. Szerzej. Droga przestaje być tylko trasą, a zaczyna być doświadczeniem. W środku dnia ognisko, rozmowy, chwila zatrzymania. Potem powrót – już bez pośpiechu.
To nie jest wyścig ani sportowe wyzwanie. To wyprawa dla tych, którzy lubią ruch, ale bez presji.
przejazd pociągiem z rowerami do Puszczy Knyszyńskiej
trasa do 90 km (realnie 3 x 30 km z przerwami na jedzenie i odpoczynek)
tempo 15–20 km/h
kameralna grupa – maksymalnie 15 osób
ognisko w trakcie trasy
Organizuje cały wyjazd, trasę, logistykę i prowadzenie grupy – uczestnicy po prostu jadą i nie muszą się niczym martwić. To doskonała okazja, by zwiedzić Podlasie. Wystarczy zabrać rower, przyjechać pociagiem do Białegostoku. W razie czego pomogę ogarnąć nocleg.
Uczestnictwo to:
149 zł od osoby + bilet kolejowy (przejazd do Puszczy)
można zapisać się samej / samemu lub zabrać paczkę znajomych.
@tosiu Całkiem spoko, miałem się socjalizować trochę bardziej w tym roku, więc myślę, że bym się wybrał. Brakuje mi tylko informacji. Gdzie i o której zbiórka i mniej więcej o której powrót w razie, gdybym chciał sobie zaplanować dojazd pociągiem do Białegostoku z Wawy
@bendyz zbiórka będzie około 8 rano. Czekam na rozkład jazdy pociągu, bo jeszcze nie podany. Samej jazdy będzie z 5 godzin. Przerwy kolejne 3 godziny - w tym na ognisko.
Kwiecień miał być górkowy i jest górkowy. Choć nogi niczym kumpel Władeczka z Kariery Nikosia Dyzmy - jakieś takie niemrawe, trzeba było ruszyć 4 litery i wybrać się na południe województwa. Moje klasyczne górki w zeszłym roku doczekały się wersji extended, a w tym roku dołożyłem kolejny segment i tak powstały klasyczne górki extended extended. Zaczynając od Kamieńca Ząbkowickiego, przez Złoty Stok, Lądek Zdrój, Stronie Śląskie, Bystrzycę Kłodzką, podjazd na Spaloną, Szczytną, Radków, aż do Kłodzka. Łącznie 4 długie podjazdy i jeden nieco krótszy, ale o znacznym przewyższeniu.
Już rano było ciekawie, bo wiedziałem, że muszę wyjechać najpóźniej o 6:00, a zaliczając 6 minut obsuwy, zostawiłem sobie całe 13 minut na dojechanie 7km na dworzec. Tylko szczęście sprawiło, że nie złapało mnie żadne czerwone światło i na dworzec wjechałem równo z pociągiem.
Jechało się całkiem przyjemnie, choć zdecydowanie złapało mnie lekkie przemęczenie i forma odstawiała nieco od tej sprzed tygodnia. Najgorszym fragmentem trasy okazał się zjazd w stronę Lądka. Mam tutaj na myśli temperaturę i to co zrobiła z palcami u dłoni. Przypomniały mi się czasy młodości, gdy rzucało się śnieżkami bez rękawiczek. Przeogromny ból, który w tle pozostawił brak czucia i spowodował że w żabce od razu wziąłem kawę i ogrzałem nią dłonie.
Dalsza część trasy mijała spokojnie i ciągle czas przejazdu kręcił się wokół tego, co powinno wystarczyć abym zdążył na najwcześniejszy pociąg powrotny. Niestety, tak nieraz bywa, że coś los daje, a później zabiera i przez pomylenie na ostatnim fragmencie drogi, spóźniłem się 4 minuty na wspomniany pociąg xD
Pozostało mi znaleźć najbliższy lokal gastronomiczny w okolicy dworca w Kłodzku (żabka 200 metrów dalej xDD) i napisać ten wpis.
W każdym razie, pękło 2600 metrów w górę na 150km dystansu, co jest moim osobistym rekordem przewyższeń, w przeliczeniu na kilometr trasy. A w planach jest już extended extended extended
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
@Zielczan zapiszę to sobie na przyszłość, ale dzisiaj nie było to możliwe, bo mają tam jakiś remont. Wejście całe ogrodzone, kontenery na gruz etc. Zamknięta była nawet ta droga przy wejściu.
@Gilgamesh nie, zrobiłem sobie taką rozpiskę, po jakim dystansie muszę o której gdzie być, aby zdążyć na pierwszy pociąg. W Radkowie miałem całe 4 minuty zapasu i pojebałem drogę xDD Ogólnie takie rozwiązanie to spoko sprawa, wcześniej często się zatrzymywałem i skrolowałem po koomocie "ile jeszcze", a tutaj wszystko czytelne. Będę to częściej praktykował, zwłaszcza przy dłuższych tripach.