#rolnictwo

15
642

Na weekendu poczatek chcalem zaproponowac odrobine interakcji i dac mozliwosc wyboru sposrod Komsomolskiej bo widze, ze marazm nas tu ogarnia:


  • Rosja dokonała drugiego cudu agrarnego: jak rekordowe zbiory wpłyną na koszt produktów

Eksperci są zdumieni, kraj ustanawia rekordy już drugi rok. Komsomołka przyjrzała się przyczynom i konsekwencjom niesamowitej płodności ojczystej ziemi.


  • Fiodor Łukjanow: III wojna światowa już trwa

Czy Rosja ma szansę ją "przeczekać"? I jak wyjdziemy z tego powszechnego bałaganu?


  • Bitwa dronów na własne oczy: jak siły rosyjskie wyrywają sobie przyczółek do ofensywy

Korespondent wojskowy Kots opowiedział o bitwie dronów na półce Torsk


  • Putin przyznał, że osobiście wybrał miejsce na kosmodrom Wostoczny

Prezydent opowiedział młodym naukowcom o swoim związku z kosmosem


Ale uznalem, ze ani kult jednostki, ani drony czy 3 WS nie beda tak interesujace jak nieustajace pasmo sukresow Rosji (tym razem w kwesti plodnosci, plodnosci ziemi) A zatem prosze bardzo:


Rosja dokonała drugiego cudu agrarnego: jak rekordowe zbiory wpłyną na koszt produktów

Eksperci są zdumieni, kraj ustanawia rekordy już drugi rok. Komsomołka" przeanalizowała przyczyny i konsekwencje niesamowitej urodzajności rodzimej ziemi.


Mimo to, nasza ziemia jest hojna! Po zeszłorocznych fenomenalnych zbiorach analitycy podawali prognozy tej wiosny z kwaśnymi minami. Mówili, że nie ma czegoś takiego jak szczęście z pogodą i innymi warunkami przez dwa lata z rzędu. Ponadto ceny maszyn i paliwa poszły w górę, a z powodu sankcji wydarzyło się wiele innych nieszczęść. Ale w tym roku znów mieliśmy prawie rekordowe zbiory! Jeśli chodzi o zboża, jest to drugi rekord w historii po zeszłorocznym.


Oceńmy, jakie zbiory różnych upraw czekają nas w tym roku. I co to oznacza dla kraju i naszych portfeli.

ZBOŻA: WIĘCEJ PSZENICY - TAŃSZE MIĘSO

Wstępna prognoza Ministerstwa Rolnictwa dla obecnych zbiorów zbóż wynosiła około 123 mln ton. I to jest bardzo, bardzo dobry wynik. Ale ostatecznie wymłócono już ponad 137 mln ton, a żniwa jeszcze się nie skończyły.


Przed ostatnim fenomenalnym rokiem z 158 milionami ton zboża, 135 milionów ton uznano za rekord. W tym roku, co jest już oczywiste, będzie to więcej. W tym tygodniu Ministerstwo Rolnictwa ogłosiło najnowszą prognozę na 2023 r. - do 140 mln ton.


Zbiory pszenicy spożywczej były powyżej oczekiwań. Istniały obawy, że ze względu na deszcze i oszczędność na nawozach, pszenica będzie w większości niskiej jakości - tylko na paszę, czyli na paszę dla zwierząt gospodarskich. Ale negatywne prognozy nie były uzasadnione: pszenica ze zbiorów 2023 jest dobrej jakości.


Jednocześnie magazyny i elewatory są pełne zeszłorocznego ziarna.

- Pozostałości przejściowe na początku nowego sezonu (nowy sezon rozpoczyna się w lipcu dla zbóż - red.) wyniosły około 35 mln ton" - powiedziała "KP" Tatiana Baklanova, analityk cyfrowego agrośrodowiska "Grain Aggregator". - Nadwyżkę stanowiła głównie pszenica - pozostałość wyniosła 17 mln ton.


Ponad połowa tego "resztkowego" ziarna, według szacunków, nie została jeszcze sprzedana - realistyczna jest sprzedaż tylko z dobrymi rabatami.


Wszystko to doprowadziło do tego, że ceny zbóż na rynku rosyjskim spadają już drugi rok. "A gdzie w takim razie spadek cen chleba?" - pytasz. Nie należy jednak wyciągać pochopnych wniosków.


Po pierwsze, według Unii Zbożowej, zboże stanowi jedynie od 12% do 23% ceny bochenka. Reszta to energia elektryczna, koszty transportu, marże i wiele innych. Jednak spadek cen pszenicy przynajmniej powstrzymuje gwałtowny wzrost kosztów chleba.


Po drugie, spadek cen zbóż ma konsekwencje, które są znacznie bardziej namacalne dla portfela zwykłego Rosjanina. Duża ilość taniego zboża w kraju (w tym tego, które ze względu na długie i niezbyt właściwe przechowywanie nadaje się obecnie jedynie na paszę) obniża koszty produkcji zwierzęcej. W końcu udział zboża w paszy sięga 80-90%. Jest on najwyższy w hodowli trzody chlewnej i drobiu.

A im tańsza pasza, tym niższy koszt mięsa, mleka i jaj. W sumie każda rodzina wydaje znacznie więcej pieniędzy na te produkty niż na chleb i makaron.


- Widzieliśmy już, że na przykład ceny wieprzowiny utrzymują się na znacznie niższym poziomie, niż można by się spodziewać na podstawie rosnących cen paliw i smarów, transportu itp. Wynika to w dużej mierze z niższych kosztów paszy" - mówi Anatolij Tichonow, dyrektor Centrum Międzynarodowego Agrobiznesu i Bezpieczeństwa Żywności w Rosyjskiej Akademii Gospodarki Narodowej (RANEPA). - Obecne duże zbiory zbóż ograniczą skutki niedawnego wzrostu cen paliw i smarów.


SŁONECZNIK: IDZIEMY NA REKORD

Oczekuje się, że zbiory nasion oleistych będą doskonałe. Prognoza wynosiła 27,5 miliona ton, czyli o 0,7 miliona więcej niż w ubiegłym roku. Ale to, co już zostało zebrane, przekracza zeszłoroczne dane z tego samego dnia o 1,5 raza. Oprócz słonecznika, nasion oleistych - mamy soję (spodziewany jest rekord) i rzepak, które bardzo dobrze sprzedają się na eksport.



...Ale najważniejsze jest to, że nasze najpiękniejsze słoneczniki na świecie trafiają na zdjęcia najpiękniejszych dziewczyn na świecie! (niestety zdjecie sie nie laduje - wiec Wam nie wkleje... wiec wrzucam jedynie infografike "tylko liczby)


Zbiory słonecznika wciąż trwają, ale po drodze prognozy są korygowane w coraz bardziej rekordowym kierunku (patrz "Tylko liczby"). Nawiasem mówiąc, w ubiegłym sezonie Rosja stała się największym światowym producentem słonecznika, wyprzedzając Ukrainę. I to nawet bez uwzględniania Krymu i nowych terytoriów (tak zachodni analitycy oceniają nasze zbiory). Według zachodnich obliczeń mamy 16,3 mln ton (a według Rosstatu, z Krymem - 16,4), Ukraina - 11,2 mln ton, a trzecie miejsce zajęła Unia Europejska z 9,3 mln ton.


W tym roku oczekuje się rekordów słonecznika dla wszystkich trzech największych producentów na świecie. Ale rozkład miejsc powinien pozostać taki sam.


Jednocześnie cieszmy się z innej prognozy - produkcja oleju słonecznikowego w kraju w sezonie 2023/2024 wyniesie rekordowe 7 mln ton. Rok wcześniej również padł rekord ponad 6 mln ton.


Oczekuje się, że ponad połowa oleju zostanie wyeksportowana. Reszta powinna wystarczyć na potrzeby krajowe. Nikt jednak nie obiecuje spadku cen. W każdym razie obfite zbiory zrekompensują przesłanki do wzrostu cen z innych powodów.


WARZYWA I ZIEMNIAKI: POGODA DLA NAS

A oto rekordy! Od połowy października zbiory warzyw przekroczyły zeszłoroczne dane dla tych samych dat o prawie 20% (zbiory wciąż trwają). Według Ministerstwa Rolnictwa plony wzrosły średnio o 20%.


Ziemniaki, według prognoz, będą o około 10% większe niż w ubiegłym roku. Dotyczy to sektora zorganizowanego, czyli gospodarstw rolnych i rolników. Według szacunków centrum ekspercko-analitycznego agrobiznesu AB-Center, oprócz tych około 8 milionów ton, obywatele zebrali około 11 milionów więcej ze swoich ogrodów warzywnych. Zbiory ziemniaków w sektorze prywatnym powoli maleją z roku na rok, ale nadal przewyższają te "przemysłowe".


- Ciepła pogoda we wrześniu i na początku października umożliwiła szybsze zebranie większości plonów. Możemy również liczyć na lepszą jakość zebranych plonów, pozwalającą na ich długie przechowywanie - wyjaśnia Galina Sorokina, dyrektor Instytutu Ekonomii i Finansów Państwowego Uniwersytetu Zarządzania, profesor Wydziału Gospodarki Światowej i Międzynarodowych Stosunków Gospodarczych.

Ekspert dodaje, że głównym problemem ostatnich lat było przechowywanie plonów. Teraz jednak, dzięki wsparciu finansowemu państwa, sytuacja zaczęła się zmieniać na lepsze - powoli powstają nowoczesne magazyny.


Co to oznacza dla zwykłych obywateli? Jesienią dobre zbiory warzyw można zauważyć bez ekspertów - po cenach na półkach sklepowych. Ich sezonowy spadek zaczyna się zwykle w sierpniu. W tym roku nadal trwa - na przykład od końca września ogórki spadły o 5,2%, a ziemniaki, kapusta i marchew - o co najmniej 4%. Ważne jest jednak, jak długo potrwa to szczęście i czy ceny nie poszybują w górę zimą i wiosną. Zależy to od ilości i jakości obiektów magazynowych, a także od jakości zebranych warzyw i roślin okopowych.


Ponadto firma nadal rozwija produkcję szklarniową.


- Obecnie udział importowanych warzyw z zamkniętego gruntu (są to warzywa szklarniowe - red.) spadł do około 15-16 procent. Spodziewamy się, że do 2025 roku spadnie do 10 procent. Nie są to wartości krytyczne" - mówi Anatolij Tichonow. - Ale potrzebujemy importowanych warzyw między innymi ze względu na konkurencję i różnorodność rynku.


Jeśli chodzi o ceny warzyw, to zawsze rosną one pod koniec jesieni (a także zimą i wiosną). Ale w nadchodzącej zimie i wiośnie, według ekspertów rynkowych, wzrost cen powinien być łagodny. Nie oczekuje się tak gwałtownego sezonowego wzrostu cen barszczu, jak dwa lata temu. A wszystko dzięki ilości i jakości zebranych plonów.


OWOCE I JAGODY: TO SĄ MALINY

- Sytuacja z owocami nie jest tak różowa. W porównaniu z ubiegłorocznymi wysokimi liczbami, tegoroczne zbiory jabłek będą mniejsze z powodu przymrozków wiosną 2023 r." - mówi Galina Sorokina.


Oznacza to majowe przymrozki w centralnej Rosji - dokładnie w czasie kwitnienia jabłoni. Rosyjskie Stowarzyszenie Ogrodnicze twierdzi jednak, że w głównych południowych regionach ogrodniczych gruszki, wiśnie i śliwki są bardziej pechowe. Ale jabłka są w porządku. Jeśli sprowadzimy prognozy do wspólnego mianownika, wniosek jest następujący: nie będzie rekordów jabłek i gruszek, ale nie oczekuje się porażki. Stowarzyszenie Ogrodników uważa, że zbiory będą nie mniejsze niż w ubiegłym roku (które wyniosły 1,2 mln ton bez uwzględnienia domków prywatnych i ogródków warzywnych).


Jak wynika z oficjalnych danych Ministerstwa Rolnictwa, do początku września zebrano 43,8 tys. ton roślin pestkowych (wiśnie, czereśnie, morele). Oraz 11,2 tys. ton owoców jagodowych. Są to głównie truskawki. Ale to nie całość zbiorów - eksperci czekają na więcej danych o malinach (ich producenci mieli szczęście do ciepłego września), borówkach, jeżynach, żurawinie.

A ogólny trend dla jagód już się wyłania: ich "przemysłowa" produkcja stale rośnie. Jest to również zauważalne na półkach sklepowych. Dziesięć lat temu, kto by pomyślał, żeby pójść po maliny i żurawinę do sklepu, a nie na targ? A teraz - proszę, w każdej szanującej się sieci handlowej.


Winobranie potrwa do listopada. Według prognoz mogą one zbliżyć się do ubiegłorocznego rekordu ćwierćwiecza (ponad 890 tys. ton).


Co to wszystko oznacza dla przeciętnego Rosjanina? Przynajmniej możemy mieć nadzieję, że nie będzie gwałtownego wzrostu cen owoców i jagód. Import tych samych jabłek, jak wyjaśniają eksperci, zmniejsza się na korzyść produktów krajowych. Ale nie powinniśmy też oczekiwać spadku cen. Jeśli spojrzymy na dane Rosstatu, ceny tych samych jabłek wzrosły o 16% od początku roku. Jest mało prawdopodobne, aby ceny się odwróciły.


Faktem jest, że lwia część krajowych jabłek jest uprawiana tylko w pięciu regionach: Kraju Krasnodarskim, Kabardyno-Bałkarii, na Krymie, w obwodach lipieckim i woroneskim. Jest on spożywany w Moskwie, regionie moskiewskim, Sankt Petersburgu i dalej na liście największych miast. Dlatego wzrost kosztów transportu, a w szczególności kosztów benzyny, wcale nam nie pomoże.


PYTANIE JEST PILNE

A co z naszym eksportem?


Według prognoz, pomimo wszystkich trudności związanych z sankcjami, eksport produktów rolnych w 2023 r. przyniesie Rosji rekordowe 45 mld USD. W ubiegłym roku było to 41,6 mld USD.


- W przypadku pszenicy, która pozostaje naszą główną uprawą eksportową, osiągnęliśmy już poziom 20% światowego handlu" - mówi Anatolij Tichonow. - A potencjał do zwiększenia sprzedaży jest obecnie bardzo dobry. W Kanadzie panuje susza, możliwości USA i Unii Europejskiej jako eksporterów również nieco się zmniejszyły z powodu warunków klimatycznych, Indie nałożyły ograniczenia na eksport zboża z powodu suszy. Ale mamy naprawdę znaczącą nadwyżkę, która może i powinna być eksportowana bez szkody dla rynku krajowego i z korzyścią dla gospodarki kraju.


Mówiąc o perspektywach. Niedawno Rosja podpisała z Chinami największy kontrakt na dostawy zbóż i nasion oleistych w ciągu najbliższych 12 lat - na 25,7 mld dolarów.

W zadnym wypadku nie zgadzam sie z cytowanymi materialami a sa one prezentowane jako ciekawostka i jawne klamstwo rosyjskie. Zamieszczam je jedynie aby uczulic czytelnikow na rosyjska propagande ( #pravda ) i pokazywac ich sposob dzialania.

#wojna #rosja #ukraina #rolnictwo

aa194642-3218-4e74-b9a4-6a32aba68b8b
d436bd15-1167-4aa6-a10e-92c98af54b5f

Zaloguj się aby komentować

W tym roku niezłe przegięcie z winogronami... Zebrałem póki co jakoś 1/3

Piękne okazy, największa kiść ważyła ponad kilogram...

Ale nic to... Stoję sobie na drabinie, zbieram winogrono i pomyślałem, że Wam się pochwalę. Ktoś chętny na winogrono z odbiorem w Warszawie?

#chlopakizdzialeczek

#ciekawostki

#hobby #rolnictwo #ogrodnictwo #zrobtosam #rosliny #foodporn

69275496-dcc2-40ef-a7f6-4e4f4a714f94
a9685005-ab3d-4e89-b2be-bed99e733409

@ChlopakiZDzialeczek 

To ogródki działkowe na Saskiej Kępie jeszcze działają?


U mojego brata - Międzylesie słabo rosły w tym roku, u teściowej - Gocławek też lipa.

Jak pasuje to jutro mógłbym ciut wziąć, tak dla smaku.


Gx

Zaloguj się aby komentować

Zmiany w rolnictwie między 9600 a 4000 r. p.n.e.: Ekspansja z południowo-zachodniej Azji do Europy i północno-zachodniej Afryki


Obrazek na wikipedii: https://en.m.wikipedia.org/wiki/File:Expansion_of_farming_in_western_Eurasia,_9600%E2%80%934000_BCE.png

Źródło: https://en.m.wikipedia.org/wiki/Early_European_Farmers#Overview


#historia #rolnictwo

53ab41e3-4a43-4400-a926-e7687d295d2c

Zaloguj się aby komentować

Te wybory to 20% złodziei kontra 75% ludzi którzy chcą normalnie i uczciwie funkcjonować w tym kraju.


*reszta to konfeferaci

Zaloguj się aby komentować

Słychać po głosie tej „dziennikarki", że albo zjarana albo się popłakała od tego smogu.

Obejrzałem trzy odcinki BezPlanu o Haiti i niech te ekoloszki tam lecą pomóc bo syf od lat do morza spływa i plastiki się palą (oraz gangusy), a ta się sra o kilka opon na proteście.

Wiem, wiem... ale po tym co zobaczyłem na filmach Bartka ciężko się pozbierać. Zwłaszcza, że to wszystko jest komuś na rękę...

W ogóle to, że Donald Tusk w nim zauważył ten ogromny potencjał i zdecydował, żeby go dać na listę PO to jest kolejny dowód na to, jak wybitnym politykiem jest Tusk.


Pamietam, jak wszyscy, w tym tegoroczni zdeterminowani wyborcy KO, mocno wątpili w ten ruch.


Tusk skończy w Polsce PiS i pchnie nas na wyższe stadium dojrzałości naszego ustroju demokratycznego.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nienawidzę PiSu ale w tzw. "Aferze zbożowej" to zjebał Zelenski, bo uległ presji oligarchów którzy trzepią kaskę na zalewaniu europy tanią i niskojakośćiową produkcją rolną.

Niektóre reakcje na to były przesadą ale polska jest ofiarą a nie sprawcą.


#polityka #afera #aferazbozowa #rolnictwo #zboze #ukraina #polska

be2adbdc-4923-4155-bfdc-3c4bcfd399df

Nikt Polski nie zalał zbożem, sami sobie to zboże kupiliśmy i wrzuciliśmy na rodzimy rynek. A żeby być bliżej prawdy, to pisowskie firmy to zboże ściągały do Polski, do dzisiaj nie znamy nazw wszystkich firm, które miały zostać ujawnione.


I nic to nie zmienia czy to wyprodukował oligarcha czy jakiś szaszka ze wsi mieszkający w drewnianej chatce, wina leży po stronie pisu, który nie potrafi negocjować warunków umów międzynarodowych, ani przestać kłamać.

@Loczek18 raczej wątpię. Trzeba tu brać pod uwagę że rzad pisu za co by się nie wziął robi ostry pierdolnik. Przypomnę może tutaj zmiany podatkach 2022. Jedynie co im wychodzi to rozdawanie pieniędzy. Dodatkwpowo nadal nieznany jest proceder spprzedazowy i jakie firmy brały w tym udzial. Teraz albo są to firmy znajomków pisowskich ( jest wielce prawdpodobne bo tamta część polski jest zdominowana przez pisowskie kasty) lub znowu objawia sie pisowski pierdolnik

Zaloguj się aby komentować

Dlaczego głównie Niemcy i Ukraina jest wk%@#% na to że Polska blokuje export zboża?

Ukrainę mogę zrozumieć, ale dlaczego Niemcy? Co im tak zależy...


55% zboża Polskiego idzie do Niemiec, czyżby chcieli mieć je jeszcze tańsze? A może po prostu interesy niemiec się sypią na Ukrainie, gdzie sporo niemców zainwestowało tam?


Czy może Ukraina się chciała dogadać za naszymi plecami z Niemcami a tu zonk - polska dała bana xD


Słowacja i Polska zbanowały ukraińskie zboże - czyli kierunki na Niemcy. A rumunia nie, gdzie można przerzucić zbożę przez most i słać dalej do Afryki z Morza czarnego.


Po występie Zeleńskiego w ONZ, gdzie zachował się jak c⁎⁎j, zdrajca i prostak.... daje mi teraz ta sytuacja do myślenia.


A może po prostu cała ta akcja z tym zbożem w Polsce - gdzie niby dla bydła szła do Polaków, to akcja służb by mieć wymówkę by zbanować ten eksport?


Nawet rumunia miała problem z tym zbożem , lub tutaj


Sprawa strasznie śmierdzi i szukam tego wytłumaczenia, bo czuje się oszukany. #wojna #rosja #ukraina #rolnictwo

18bccf4f-6008-4813-bc41-0185fbd2c7a4

Moim zdaniem, jest to przede wszystkim paniczna akcja przedwyborcza PiS.

Kaczor i jego banda złodziei narobili polskim rolnikom problemów przez źle zorganizowany tranzyt zboża, przez co wiekszość zamiast do portów trafiło na polski rynek. Teraz rolnicy są wściekli, a wybory za miesiąc. Dodatkowo Tusk zwerbował Kołodziejczaka i poszczuł nim pisiorów. Teraz PiS klasycznie rozwiązuje problem który sam stworzył. A dodatkowo pokazują jacy są silni i nieugięci i jak bronią interesów Polaków. To może im podebrać trochę wyborców z Konfederacji, którzy jak wiemy, Ukraińców nienawidzą z całego serca.

Tak dla przypomnienia obrazek - wypowiedź naczelnika z przed roku:

c9d83af0-e60a-41fb-a4d7-6c158469e595

@Klopsztanga Zamiast nakładać na rzeczywistość kolejne warstwy pisowskich wydumków o złych Niemcach, wystarczy sprawdzić kto na tym zbożu zarobił. Oczywiście nie dowiesz się tego z komunikatu Ministerstwa Rolnictwa, mimo że w kwietniu minister obiecał, że na dniach ogłosi listę firm. Musieli go wyręczyć dziennikarze. Dajesz się wodzić za nos pisowskiej propagandzie, która na siłę tworzy kolejnego (to główne zajęcie pisowskiego MSZ) , śmiertelnego wroga Polski. Tym razem z Kijowa. A dlaczego? A dlatego, że teraz wszyscy zajęli się, w istocie mało istotnym, problemem zboża. Natomiast nieprawdopodobny skandal o międzynarodowym zasięgu, dotyczący handlu wizami i sprowadzaniu emigrantów do Polski, poszedł w kąt. Tylko i wyłącznie o to chodzi. O wygrane wybory, o koryto, o bezkarność.

- Niemcy stały się jednym z najważniejszych światowych gwarantów pokoju i bezpieczeństwa - powiedział Zełenski. - To jest fakt. Faktem jest również, że Niemcy zasługują na miejsce wśród stałych członków Rady Bezpieczeństwa, że Ameryka Łacińska musi być tam na stale reprezentowana, podobnie jak państwa Pacyfiku - dodał.


Zeleński godzinę temu na zgromadzeniu ONZ. Tak nas i PIS ładnie wyjebano bez wazeliny xD


Insynuacje na razie się sprawdzają - wypięcie się na polskę na rzecz niemiec. Zobaczymy na dniach.


cc: @Macer @Sahelantrop @MacGyver87 @Basement-Chad @Kronos @bimberman

Zaloguj się aby komentować

#gownowpis #rolnictwo #marzenia


Od wielu lat marzy mi się zostanie rolnikiem. Najlepiej na jakimś dużym areale, z dobrymi maszynami. Wiem, że to trudny kawałek chleba ale jest w tym wszystkim coś pociągającego. Niestety próg wejścia w poważne rolnictwo jest teraz absurdalnie wysoki i rozpoczęcie gospodarowania "od zera" jest w zasadnie niemożliwe. Rolnictwo stało się zawodem dziedzicznym, zamkniętym. To są olbrzymie pieniądze odkąd weszliśmy do Unii i cena ziemi uprawnej poszybowała w górę. Ceny maszyn i komponentów też są abstrakcyjne. Mam nadzieję na jakąś namiastkę w postaci ogrodu warzywnego i kilkunastu kur za jakiś czas ale to się zobaczy.


Wklejam, jako tło wpisu, vlog jednego Mireczka z wiadomego portalu.


https://youtu.be/dZzulZFPlSM?si=AJpE1YSLBqeyVpG5

Lubiepatrzec userbar

@Lubiepatrzec Areał można wydzierżawić,sprzęt nie musi być od razu najnowocześniejszy.Poważne rolnictwo na wielkim areale zwykle ma miejsce jak już rolnik zarabia i ma firmę.


Ale to nie ma prawie sensu - praktycznie mało co się opłaca na większą skalę,trzeba by sadzić coś egzotycznego różnie jest z pogodą i to NIE JEST lekka robota.

@Lubiepatrzec powiem Ci, że czasem dobrze, że niektóre marzenia się nie spełniają. Uwierz mi, że nie warto być rolnikiem.

@Lubiepatrzec pomyślałam nad tym i jeśli naprawdę chciałbyś spróbować rolnictwa, to są rzeczy, które można zrobić, które nie muszą pociągać za sobą milionowych wydatków na start. Jak ktoś już wcześniej pisał: ziemię można wydzierżawić. Ba, może nawet można znaleźć całe gospodarstwo do dzierżawy. Ale bardziej realistyczna jest opcja tylko dzierżawienia ziemi. Przy odrobinie szczęścia może Ci się to udać dogadać nawet za darmo, np. tylko za to, że jej właściciel będzie brał z niej dopłaty, a Ty będziesz ją uprawiał. Na początek można iść po linii najmniejszego oporu i przeznaczyć tę ziemię pod trawę (sama wyrośnie :P), którą potem kosisz na siano i sprzedajesz baloty. Nie musisz nawet mieć żadnego sprzętu - jest mnóstwo firm usługowych, które można wynająć i one się wszystkim zajmą.

Jeśli chcesz trochę większych dochodów niż tylko z siana - siejesz np. zboże, rzepak, kukurydzę (tu są 2 opcje: na kiszonkę lub na ziarno - raczej interesuje Cię ta druga), buraki cukrowe itp. W zależności od tego, co Twoi sąsiedzi uprawiają. Oni wiedzą, co się opłaca. A potem sprzedajesz to, co Ci urosło na polu. Oczywiście znowu - nie musisz nic robić sam, możesz wynająć jakąś firmę, która Ci uprawi pole, a potem zbierze dla Ciebie plony. A Ty w tym czasie stopniowo zbierasz pieniądze, które udało Ci się w ten sposób zarobić i może szukasz jakiegoś gospodarstwa do kupienia.

Sprzęt rolniczy jest horrendalnie drogi, to fakt - ale jeśli nie masz kilkudziesięciu hektarów ornych dasz sobie radę ze starym, poczciwym Ursusem C 360. Można coś takiego mieć może nawet już za 15-20k. Dobry może być też C 330. A pozostałe maszyny albo możesz kupić sobie używane, albo pożyczać od sąsiadów. Chyba, że wszyscy mają tylko wielkie nowoczesne ciągniki i dostosowany do nich sprzęt.

@rain 

> ziemię można wydzierżawić.


gdybym był znawcą tematu, znał się na tej robocie ale nie miał ziemi to tak ale ja nie mam odpowiedniej praktyki. Dzierżawa ziemi jest dobra jak masz cień szansy na powodzenie a ja w sumie to interesuje się trochę rolnictwem ale to za mało aby poprowadzić prawidłowo chów i uprawę.


> Przy odrobinie szczęścia może Ci się to udać dogadać nawet za darmo,


Bez szans. Ziemia jest bardzo cenna o czym wiedza wszyscy i nikt nie odda ziemi o jakiejkolwiek wartości za darmo. Może jakieś kawałki, gdzie nic nie rośnie ale to też wątpię.


> przeznaczyć tę ziemię pod trawę (sama wyrośnie :P)


Niestety ale trawa sama nie rośnie. Trwałe Użytki Zielone wymagają również zabiegów, nawożenia itd. To samo się nie dzieje i są koszty.


> Nie musisz nawet mieć żadnego sprzętu - jest mnóstwo firm usługowych, które można wynająć i one się wszystkim zajmą.


Tak, ale to zjada cały zysk, bo siano jest niewiele warte. To nie ma sensu. Najmowanie firm ma sens przy uprawach, które przynoszą duży zysk (np.: kukurydza na kiszonkę)


> Oczywiście znowu - nie musisz nic robić sam, możesz wynająć jakąś firmę, która Ci uprawi pole, a potem zbierze dla Ciebie plony


Dobrze a skąd kasa na wynajem maszyn, ludzi i dzierżawę ziemi. Przecież to są olbrzymie kwoty. Żeby w to wejść nawet na zasadzie wynajmu a nie kupna to przecież tez trzeba mieć małą fortunę. Dzierżawy, leasingi to wszystko są wielkie kwoty.


> ale jeśli nie masz kilkudziesięciu hektarów ornych dasz sobie radę ze starym, poczciwym Ursusem C 360


kilkadziesiąt hektarów to mało. To trzeba się bawić w setki ha albo iść w jakąś niszę. Są takie nisze do ogarnięcia ale to też są koszty. Ja obserwuję ludzi, którym się udało i nikt nie robi tego tak jak piszesz


Z nisz można iść w ogrodnictwo, gdzie na hektarze robisz warzywa i przy odrobinie szczęścia znajdziesz na to zbyt, wielokierunkowe gospodarstwo ekologiczne w starym stylu ale sama transformacja zajmuje kilka lat a za coś trzeba żyć, kury na jajka ale takie co realnie widzą trawę i na dużą skalę, microgreens w akwaponice ale to jeszcze mało znany u nas temat. Jest jeszcze kilka pomysłów ale bez kasy to nie ma prawa działać.


Ja sobie to ogarnę, w swoim tempie i swoim stylu ale to niestety albo daleki krewny z Nigerii podaruje mi worek diamentów albo powolutku, za ileś tam lat, pewnie bliżej emerytury Realnie to za 10-15 lat kupię może jakiś stary dom na wsi i będę powoli go remontował a potem jak zakończę karierę to się tam wyprowadzę i kupię 15 kur, posadzę pomidory i będę miał swoje małe rolnictwo.


Poniżej film o tym jak to się robi na poważnie, bo to o czym piszesz wygląda dobrze ale na papierze.

https://www.youtube.com/watch?v=R40Bj-a9cr4

Zaloguj się aby komentować

@Lubiepatrzec przyznaję się - nie chciało mi się oglądać tego filmiku. Ale i tak się wypowiem: najtańszy balot siana na olx to 62 zł (na dziś), nie podano jednak jaka jest jego waga, bo mogą być różne. 230 x 62 zł daje 14260 zł czyli 3278.54 USD. Just sayin'

@rain na filmie zaprezentowano siano w kostkach(a nie balotach), które kosztuje kilka złotych za kostkę. Po aktualnym kursie 4,35zł/USD można przyjąć cenę 1 dolar za kostkę, max 1,5 dolara.

Zaloguj się aby komentować

N A R O D O W Y A G R A R Y Z M


#agrounia #heheszkipolityczne #heheszki #wybory #wybory2023 #wyboryalbomajdan #rolnictwo #wies #chlopskiekino #rigcz #chad

#polityka

ff11e1e7-998a-4749-9274-323e2446e0ca

Zaloguj się aby komentować