#retrocomputing

8
106

Uwaga, ten wpis nie ma większego przesłania. Ot, złapały mnie #feels i chciałem się podzielić.


Starałem się pisać tak, żeby każdy z tagów, które wołam znalazł coś dla siebie.


W miniony weekend przejechałem przez portal do roku 1999.


#piractwo #retrogaming #lata90 #nostalgia #retro


Jako gówniak wybrałem się z tatą na lokalną giełdę komputerową w #katowice (na pewno nie było to na dworcu, gdzieś na otwartym powietrzu. jakby ktos mogl uzupełnić mi wspomnienia? Pomnik Powstańców?), obczaić na własnej kieszeni jak działa piractwo komputerowe na CD. Od niedawna mieliśmy komputer z nowoczesną technologią czytnika płyt CD x32, a także Intel Celeron, dysk 4gb i chyba 32 albo 64mb RAMu- wcześniej Amiga na dyskietki, więc była nowa jakość, wtedy jeszcze nie #retrocomputing . Wcześniej jeden kolega na osiedlu kopiował gry, bo jako jedyny miał nagrywarkę ale wielu jezdzilo na giełdę, to postanowiłem, ze tez w koncu sprawdzę jak to wygląda. Podszedł do nas jakiś przestępca z segregatorem w ręce, z wydrukowanymi okładkami gier i lakonicznymi opisami zawartości i na tej podstawie można było coś wybrać. Piractwo od 1994r było nielegalne i w końcu zaczęli za to ściagać, więc płytkę przynosił z "zaplecza". Załapałem się chyba na ostatni okres tych giełd. Może to dziwne ale na Amigę miałem całkiem sporo oryginałów. Spoko wydania były, zwłaszcza zawartość manuali (np Mr. Tomato - gierka gówniana ale opowiadanie w manualu miodzio). Wybrałem jakąś ścigałkę motocyklową, bo była nie za droga (kojarzy mi się 40zł), do tego od Electronic Arts. Firmę już znałem, bo z Need for Speed 2 spędziłem dość dużo czasu. Wg wydrukowanej okładki można było jeździć zarówno ścigaczami jak i crossami (którymi akurat się jarałem), ideolo. Dla siostry chyba jeszcze jakiś Faraon czy Tomb Rider i do domu, prosto do domu już wtedy pojechałem.


#staregry #gry


Moto Racer 2 nie była grą rewolucyjną. Porządne wyścigi motocyklowe z trybem multi dzięki opcji splitscreen, LAN (w tym również split) lub po necie, jeśli ktoś wtedy miał dostęp. Wyścigi torowe na czas, klasyk. Grafika 7/10, solidny produkt od EA. Kontynuacja dobrze odebranego w 1997r Moto Racer. To co ją wyróżniało to możliwość jazdy zarówno po torach dirt jak i szosowych. Dzięki temu tryb single nie nudził się tak szybko. Dirt był o wiele ciekawszy - były skoki i triki. Szosa to taki trudniejszy NFS, bo sterowanie motocyklami trudniej opanować. Ale też wciągało. Sama rozgrywka nie rozjebała mnie aż tak bardzo jak np Motocross Madness 2, którego demko katowałem w tamtym czasie do oporu (półotwarty świat zamiast toru, triki, no i legendarna granica planszy w postaci gór na które próbowało się wjechać) ale dała bardzo dużo radości. Jak to w wyścigówce - liczyła się prędkość, a tej było mnóstwo, a do tego była niesamowicie podkręcona przez muzykę. 


Ale zanim szerzej o niej - ciekawostka. Jak już poprzechodziłem dostępne tryby singlowe to odpalałem ją jeszcze tylko po to, zeby posłuchać muzyki. Aż kiedyś z ciekawości czy też w akcie desperacji, postanowiłem włożyć płytkę z grą do odtwarzacza CD w wieży stereo (odtwarzacz CD, 2x kieszeń na kasety żeby można było przegrywać, radio i amplituner - jedno na drugim + osobno kolumny). To samo lata wcześniej robiłem z kasetami z C64, żeby zobaczyć co się stanie. No i zwaliło mnie z nóg. ZACZĘŁO GRAĆ! Czaicie, że na płytce o pojemności ~700mb (74min) połowę zajmowała ścieżka dzwiękowa w formacie audio (trochę ponad 30 minut), a reszta to gra? później, w miarę coraz większego rozbudowania gier (jak i wcześniej, kiedy nośniki były dużo mniejsze), ścieżki dzwiękowe były w kompresowanych formatach. ale to mnie rozjebało, mogli sobie pozwolić. Od tej pory płytka częściej kręciła się w napędzie wieży niż kompa. A jak już zacząłem słuchać tej muzyki na porządnym hi-fi zamiast na głośnikach z kompa i nie rozpraszała mnie gra, to mogłem się wsłuchać i ją przeanalizować.


#muzyka 


No muzyka z Moto Racer 2 to było coś. To jest coś. Coś co zostało ze mną na zawsze. Takich dźwięków to jeszcze nie słyszałem, mimo że właśnie wzbierała fala popularności kalifornijskiego #punk w mainstreamie - Blink182, The Offspring, GreenDay. Ale to było coś więcej: niesamowite tempo, bardzo melodyjne utwory ale przede wszystkim technika gry na instrumentach o ktorej niewiele wtedy jeszcze wiedziałem - miałem 13 lat i zerowe wykształcenie muzyczne ale zrobiła na mnie wrażenie. Technika zupełnie inna niż w pop-punku, którym karmiła nas MTV (wtedy jeszcze puszczająca muzykę, a dzisiaj nie wiem czy w ogóle jeszcze działa). Perkusja, która miejscami nadawała takie tempo, ze nie wiedziałem, ze tak w ogóle można. Bas, który o dziwo wystawiony był na pierwszy plan i biegał po skalach jak oszalały. No i gitara - nieco z tyłu, co było dla mnie dziwne jak na punk ale bardzo świeże. Gitara, która w przerwach od punkowego łojenia robiła coś dziwnego. Takie ska, ska, #ska .. Obłęd! Całość pasowała do siebie i komponowała się niesamowicie. No i ten brak wokalu, dzięki któremu mogłem podziwiać kunszt muzyków. 


Ktoś w EA podjął decyzję, że muzyka napisana przez zespół V-town Have Nots, jako ścieżka dzwiękowa - oprócz tytułowego utworu z intra - zostanie pozbawiona wokali. Prawdopodobnie, zeby nie rozpraszała podczas wyścigu, ma być tłem. I wg mnie to był strzał w dzisiątkę. Zawsze zastanawiałem się, o czym mogły być te utwory, jak został poprowadzony wokal, jak by się to mogło komponować, próbowałem sam coś pisać. Po latach znalazłem oryginalną płytę wydaną przez ten zespół, na której ścieżki zawierały nagrania razem z wokalem i srogo się zawiodłem. Może to lata słuchania ścieżki bez wokalu, a może wokal zwyczajnie nie daje rady i przykrywa cały geniusz muzyczny tych nagrań. W każdym razie #skapunk i wszystko co się z nim wiąże został ze mną już na zawsze, trochę jako taki moj święty graal muzyki - przez kilka pierwszych lat po tym albumie zaginiony (chociaż Offspring miał jakieś elementy czasem ale mało i słabo). Później odnaleziony w szczątkowej formie: Sublime, Suicide Machines, NOFX, niemieckie Skafield, nasi Podwórkowi Chuligani no i kilku przeciętniaków. Ostatecznie, z braku dostępu do tej muzyki postanowiłem sam zacząć ją robić. Grałem już na gitarze w zespole hc/punk więc znałem wielu muzyków ale znaleźć wsród amatorów kogoś kto potrafi grać na trąbce to niemal cud. Jeden znajomy na studiach grał ale on z kolei nie była zainteresowany punkiem. No więc po pewnym czasie porzuciłem temat i grałem hc/punk, jak wszyscy. Obecnie ćwiczę grę na basowej, którą autentycznie zostałem wtedy zainspirowany, a co spełniłem dopiero po 25 latach. Dzięki internetowi odkrywam też świat muzyki #ska na nowo, nadrabiając zaległosci. Więc jakby ktoś z okolic #katowice był chętny coś pograć to zapraszam :) 


#motocykle


Zajawka na motocykle w realnym świecie bardzo szybko została przygaszona przez rzeczywistość. Ogar 200, którego częściej pchałem niż na nim jechałem oraz bolesny upadek na asfalcie (oczywiscie, że bez odzieży ochronnej, miałem 13 lat i była końcówka lat 90) skutecznie zniechęciły mnie do zabawy na bardzo długi czas. Co prawda Travis Pastrana i jego Nitro Circus (który zawsze był dla mnie sensowniejszą alternatywą dla Jackassa) jeszcze jakiś czas poźniej ponownie rozpalił żar ale nie poszedłem za ciosem i nie kupiłem Yamaha DT125 (może byłoby inaczej gdybym zrobił prawko A razem z B ale nie bylo mnie wtedy stac). Zainteresowanie motocyklami kompletnie straciłem na jakieś 15 lat. Wróciło dopiero podczas covidowego lockdownu, w sumie przez przypadek. Szukałem jakiegoś zajęcia, żeby nie oszaleć po pracy, kiedy zamknęli nawet lasy. Spotkałem kolegę, który zaproponował, ze sprzeda mi rozbitego chińczyka 150cc za 300zł (Keeway Superlight). Garaż stał pusty, więc chętnie podjąłem rękawice, zwłaszcza, że lubię majsterkować. Dzięki temu po pracy na HO mogłem przynajmniej gdzieś wyjść i coś robić. Motor naprawiłem, przejechałem się i stwierdziłem , że fajne to i że idę na prawko. Trafiłem do dobrej szkoły, która podkręciła zajawkę. Keewaya przerejestrowałem na 125cc, sprzedałem z zyskiem i kupiłem okazyjnie Hondę CB500.


Tym razem wypadek nie przerwał rozwoju pasji, mimo że obudził stare demony. Jeszcze w trakcie robienia kursu na prawo jazdy jeździłem czasem wieczorami bez prawka. "Poćwiczyć". Dzięki moim, najwyraźniej jednak kiepskim umiejętnościom majsterkowania, zaliczyłem high side'a w zakręcie. O 5 rano wyszedłem ze szpitala, a o 11 byłem już na kolejnej lekcji na prawo jazdy. Nie chciałem przekładać. Kurs skończyłem szybko, prawko zdałem za pierwszym, a CeBulę sprzedałem, bo miałem do niej uraz


#feels


No i tak sobie zapierdalam 200km/h po jakiejś powiatowej w miniony weekend - dzień wcześniej byłem na koncercie #ska, które po dziś dzień jest jednym z moich ulubionych gatunków, a które z jakichś niezrozumiałych dla mnie powodów jest szalenie niepopularne w tym kraju, więc w ogole jakiś cud, ze był koncert (przez te wszystkie lata byłem w życiu chyba tylko trzy razy na koncercie #ska więc zawsze to wielkie wydarzenie)- na słuchawkach spotify w trybie inteligentnych rekomendacji i nagle wjeżdża ten utwór. Wierzcie mi lub nie ale poczułem się jak w jakimś pieprzonym "Powrocie do przyszłości". Brakowało tylko ognia na śladach moich opon. Mój mózg miał najwyraźniej jakieś spięcie, bo przez chwilę miałem wrażenie jakbym znowu siedział przed kompem i ciupał w Moto Racer 2. Pochylony nad kierownicą, skupiony na maksa, w uszach Have Nots, które znowu wydało mi się tak świeże i odkrywcze jak wtedy. Zostałem totalnie przeniesiony spowrotem do roku 1999.. 


Mistyczne przeżycie. Niby to tylko muzyka podczas jazdy ale najwyraźniej ścieżki dawno wyryte w mózgu rządzą się swoimi prawami. Poczułem, ze spięło to ogromną klamrą prawie 25 lat mojego życia. Najwyraźniej nadal cieszą mnie i bawią te same rzeczy. Gusta chyba jednak nie zmieniają się aż tak bardzo, nawet w długim okresie, jeśli odnajdziemy to co nasze.


#hobby


I jeszcze jedna ciekawostka: najwyraźniej były dwie ścieżki dzwiękowe do tej gry, jedna napisana przez Have Nots, druga przez Bottomdawg. Różnica była chyba dla wersji PAL i NTSC lub PC i PSX. Ktoś potwierdzi?


Intro:


https://www.youtube.com/watch?v=8GqyBkD81_8


Pełna ścieżka:


https://www.youtube.com/watch?v=ZaW_TMaAWng&list=PLC3B5940F3C322300

Kulturozofiapl

Na pewno w 1999 nie był to "ostatni okres tych giełd" byczq. Jeszcze parę lat później można było kupić. Nie pamiętam czy w Katowicach, ale byłem chyba na giełdzie w Mysłowicach, chyba w Krakowie i coś kojarzę Chorzów. Ale tych dwóch nie jestem pewien. Śmieszne to były czasy.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

mike-litoris

@radek-piotr-krasny ciekawe jaka będzie odpoweidź tego typka od Agona Light'a. Narazie (dość słusznie) połowę marketingu opiera na tym że jego rozwiązanie dostarcza wszystkich cech opisanych przez Davida Murray'a z ceną na czele. Sam mocno kibicuję 8bitguyowi bo całym sercem jestem za 6502 ale ciężko nie przyznać racji Byte Atticowi.

https://www.youtube.com/watch?v=mwnNEq3e6cw

radek-piotr-krasny

@mike-litoris świetna ta odpowiedz Byte Attic

GrindFaterAnona

@mike-litoris @radek-piotr-krasny dobre

Zaloguj się aby komentować

adam_photolive

Ło jeżu ile sie w to nagrało, jak sie jebalo głazy w lawinę zeby diamenty mieć

Zaloguj się aby komentować

Windows XP nie miał Polski na systemowej mapie świata.


Gdy wejdziemy w panel konfiguracji daty i godziny w Panelu Sterowania, w zakładce "Strefa czasowa" ujrzymy mapę świata, na której zamiast Polski mamy... niebieskie pole, przedstawiający wielki zbiornik wodny. Wielkie Polskie Morze Co tam się wydarzyło?


Wszystkiemu winne były zamieszania w ekipie programistów systemu w kwestiach grupowania stref czasowych. Przez sam okres od Windowsa 95 do 98, Polska/Warszawa przeszła przez 4 różne konfiguracje strefy czasowej:


Windows 95: (GMT+01:00) Warszawa


Windows 95: (GMT+01:00) Lizbona, Warszawa


Windows 98: (GMT+01:00) Bratysława, Budapeszt, Lublana, Praga, Warszawa


Windows 98: (GMT+01:00) Sarajewo, Skopje, Sofija, Warszawa, Zagrzeb


Dlaczego? Nie wiadomo, ale podejrzewa się bliżej niesprecyzowane kwestie polityczne. Przez te wszystkie zmiany i zamieszanie z nimi związane, usunięto strefę czasową "Warsaw Standard Time", a razem z nią zniknęła Polska z systemowej bitmapy przedstawiającej mapę świata. Ups...


Ten sam problem występował także w Windows 2000.


#ciekawostki #informatyka #windows #retrocomputing

6bfbd442-0456-430e-a1ae-d279563c2a97
cec

Jakby nie mogli zrobić jednej strefy GMT +1, tylko najebali pierdylion identycznych (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻

libertarianin

@cec część krajów w jednej strefie czasowej może mieć tryb zimowy/letni a część nie

Odwrocuawiacz

@Redangi spoko ciekawostka

DOgi

@Redangi "usuńcie ten Warsaw Time, bo nie ma czegoś takiego" brzmi akurat sensownie. A, że zadanie trafiło do jakiegoś programisty z Indii albo Malezji, to... zostało wykonane perfekcyjnie.

Zaloguj się aby komentować

Wczoraj wytłumaczyłem na jakiej zasadzie działały klucze do zwykłego instalatora Windows 95. Ale co z wersjami OEM, dołączanymi do komputerów? W przypadku OEM, klucz ma nieco inny schemat:


xxxyy-OEM-nnnnnnn-zzzzz


W pierwszym segmencie musimy podać pięć cyfr zamiast trzech. xxx jest liczbą od 001 do 366 i oznacza dzień w którym wydrukowano klucz. yy oznacza rok i nie może być on wyższy niż (20)03 ani oczywiście niższy niż (19)95. W drugim segmencie zawsze jest słowo OEM. Trzeci segment musi się zaczynać od 0 a suma musi być podzielna przez 7. W czwartym segmencie można wpisać cokolwiek, byle byłyby to pięć cyfr


Tak więc, przedstawiony na zrzucie ekranu klucz, który wymyśliłem na poczekaniu, bez zająknięcia został zaakceptowany przez instalator.


#ciekawostki #informatyka #windows #retrocomputing

eda74fdf-d949-4854-86a4-5d9b4c855772
Czemu

@Redangi czy w latach wejścia systemu do obiegu była to powszechna wiedza w "podziemiu", to z tymi kluczami

Spider

nic tylko zakładac oficialny sklep i handlować tym

Redangi

@Spider Szkoda tylko że prawie 30 lat po premierze systemu nie byłoby łatwo znaleźć klientów

bartek555

Gdzie byles 30 lat temu kiedy cie potrzebowalem?

Zaloguj się aby komentować

Wiedzieliście że "111-1111111" jest prawidłowym kluczem od Windowsa 95?


Algorytm stojący za kluczami CD od Windows 95 polega na tym, że suma cyfr drugiego segmentu klucza musi być podzielna przez siedem. W pierwszym segmencie można wpisać dowolną liczbę od 000 do 998, z paroma wyjątkami (333, 444, 555, 666 itd.). Podobna sprawa dotyczy innych produktów Microsoftu z tamtego okresu, np. Windows NT 4.0.


Więc taki najprostszy klucz jaki możecie sobie wygenerować w głowie, np. "000-0000007" bez problemu będzie zaakceptowany przez instalator Nieszczególnie się wysilili w Redmond przy wymyślaniu algorytmu...


#ciekawostki #informatyka #windows #retrocomputing

c2080c56-4ab5-4c05-8280-d044f0dffa5f
Zuorion

@Redangi @Dalinar_Kholin A tu ciekawy filmik od autora aktywacji w Windowsie:

https://www.youtube.com/watch?v=FpKNFCFABp0

ivaldir

@Redangi Co??? Ja zawsze uważałem, że mam jakąś fajnie spiraconą wersję, że akceptuje same jedynki jako klucz. Mózg rozjebany.

Zaloguj się aby komentować

Pierwsza kawiarnia z komputerowym, samoobsługowym systemem zamówień.


Atari 800XL w roli elektronicznego kelnera typu "zamów order". Dodatkowo możliwość pogrania w gierkę (Pac Man albo Pole Position) w czasie oczekiwania na zamówionego burgiera BBS.


https://www.atarimagazines.com/v5n1/ataricafe.html


https://archive.org/details/1986-05-anticmagazine/page/n46/mode/1up


#retro #retrocomputing #komputery #atari #retrokomputery

dc6ac8b7-01c9-45c5-b57d-20621e2a04e9
Jim_Morrison

@cec Mój drugi w życiu komputer. Pamiętam jak ojciec po jakimś czasie dał magnetofon do przerobienia, to się zdaje się nazywało auto-turbo i się gierki zaczęły wczytywać w +- 30 "oczek" a wcześniej np. 300 i nie oddychaj bo wyskoczy error. Mmm, nostalgia.

jiim

@Jim_Morrison turbo2000, choć pamiętam był też inny, loader czy jakoś tak. Po wgraniu pojawiał się wykrzyknik na ekranie i jechało się z wgrywaniem

jiim

@Jim_Morrison w sumie fakt, tych systemów było kilka i to zależnie od regionu kraju!: http://atariki.krap.pl/index.php/Systemy_turbo

Zaloguj się aby komentować

shack_my_kak

@Quake I właśnie dlatego nie używam Chrome

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Yossarian

Kawał dobrej, nikomu niepotrzebnej roboty. Plusik.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

size

@radek-piotr-krasny podziwiam, choć nie rozumiem zupełnie po co xD

radek-piotr-krasny

@size prawda. użyteczność żadna

tellet

@radek-piotr-krasny wielkie halo- zmienił wyświetlacz.


Protip - do starego TV, przy zastosowaniu odpowiednich przelotek też podłączysz RTX4090 i odpalisz na tym Crysisa.


Zmiana wejścia do starego urządzenia to nic wielkiego.

radek-piotr-krasny

@tellet wielkie halo ale tu nie o halo chodzi tylko fajny dla oka efekt. W malinie nadal jest nawet cvbs wyjscie wiec technicznie 1:1

cec

Widzę, że jesteś dumny ze swojego projektu. Ale może wyjaśnisz z czego? Z tego, że wizjera z kamery użyłeś w raspberry pi? Przerost formy nad treścią. Ale przed kolegami będziesz szpanował jaki to ty (specjalnie z małej litery) masz ekran. Może byś lepiej wykorzystał wizjer z kamery?

radek-piotr-krasny

@cec wizjerki na crt to był sztos!

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

N-Gage Classic


N-Gage był bardzo ambitnym urządzeniem, które prawdopodobnie wyprzedzało swoje czasy o kilka dobrych lat. N-Gage wykorzystywał system operacyjny Symbian i został stworzony w celu rozszerzenia działalności firmy Nokia na rynek gier przenośnych.


N-Gage został zapowiedziany w listopadzie 2002 roku, ale do sprzedaży trafił dopiero w październiku 2003 w dwóch wersjach kolorystycznych: szarej i grafitowej. Powodem opóźnienia w dostawie był przede wszystkim dodatkowy czas wymagany do wdrożenia kompleksowego rozwiązania służącego do zarządzania prawami cyfrowymi (Digital Rights Management) aby uspokoić deweloperów, którzy obawiali się, że ich gry będą piracone na potęgę (co absolutnie się nie udało, bo zabezpieczenia konsoli zostały złamane już w ciągu pierwszych tygodni po jej wejściu na rynek). Gdy N-Gage trafił w końcu do sprzedaży w 2003, wyprzedził Nintendo DS o rok i Sony PSP o dwa lata.


Gry na N-Gage były sprzedawane na kartach multimedialnych opartych na standardzie MMC. Niestety zaraz po wejściu telefonu na rynek, okazało się, że pierwszy model N-Gage ma kilka poważnych wad głównie, jeśli chodzi o komfort użytkowania:


  1. Aby zmienić grę, użytkownik musiał wyłączyć telefon, zdjąć tylną pokrywę i wyjąć baterię. Oznaczało to, że telefon musiał być ponownie uruchomiony za każdym razem, gdy użytkownik chciał zagrać w inną grę.

  2. Ponieważ głośnik i mikrofon były umieszone na boku urządzenia, na zachodzie telefon otrzymał przydomek "Telefon Taco". Takie ich umiejscowienie, oznaczało, że trzeba było trzymać telefon bokiem do ucha co wyglądało całkiem zabawnie. W czasie, gdy N-Gage trafił do sprzedaży, opinia publiczna bardzo niepokoiła się o wpływ promieniowania telefonu komórkowego na zdrowie użytkowników, ponieważ telefony stawały się coraz cieńsze i anteny były umieszczane bardzo blisko głowy. Podobno projektant firmy Nokia, Frank Nuovo, wpadł na pomysł "rozmowy na boku", aby odsunąć antenę od głowy, co pozwoliło na zmniejszenie pomiarów współczynnika SAR (Specific Absorption Rate), który szacował absorpcję energii częstotliwości radiowej przez ciało.

  3. Klawisze na urządzeniu zostały zaprojektowane z wykorzystaniem doświadczeń Nokii z produkcji telefonów więc były one celowo trudne do naciśnięcia, aby uniknąć wykonywania przez użytkowników pozorowanych połączeń, gdy telefon znajdował się w kieszeni. Oznaczało to jednak, że klawisze te były nie wygodne do grania i wymagały dużej siły do ich naciśnięcia, pozostawiając użytkowników z bolącymi palcami po intensywnej rozgrywce. Jedna z pierwszych gier dostarczonych z urządzeniem, Tony Hawk's Pro Skater, okazała się niezwykle trudna do opanowania ze względu na solidną klawiaturę i wymaganą szybkość reakcji.

  4. Wiele gier miało również problem z niską jakością animacji spadającą nawet poniżej 20 klatek na sekundę.

  5. Ekran był też bardziej wyższy niż szeroki mając współczynnik proporcji 11:13. Nie było to niezwykłe dla telefonów w tamtych czasach, ale proporcje te raczej nie sprawdzają się dobrze w grach wideo, które są zwykle projektowane na ekrany o szerokich proporcjach.


Jeśli chodzi o zalety, N-Gage był wspierany przez wielu czołowych producentów gier, w tym EA, Sega i Ubisoft co wyróżniało go wśród konkurencji. Dzięki temu w ofercie znalazły się mobilne wersje znanych gier, takich jak FIFA, Rayman, Sonic, Tony Hawk's Pro Skater, Call of Duty czy Tomb Raider. Nokia zainwestowała również w tworzenie własnych gier, i w listopadzie 2004 roku samodzielnie wydała grę Pathway to Glory. Chociaż N-Gage nie sprzedawał się nawet w ułamku tak dobrze jak jego ówczesny konkurent Game Boy Advance, N-Gage był technicznie o wiele lepszym urządzeniem, oferującym gry w 3D, na lepszej jakości ekranie LCD z podświetleniem i w większej rozdzielczości. Dopiero Game Boy Advance SP AGS-101 wypuszczony prze Nintendo we wrześniu 2005 oferował ekran LCD z podświetleniem od dołu ekranu tak jak N-Gage a nie jak poprzedni model GBA SP AGS-100 po bokach, ale GBA SP AGS-101 dalej nie oferował prawdziwej grafiki 3D.


Oprócz funkcji grania w gry z kart MMC, N-Gage posiadał również obsługę Bluetooth, możliwość podłączenia do internetu mobilnego WAP, grania w gry multiplayer poprzez usługę N-Gage Arena, odtwarzanie muzyki w formacie MP3, radio FM jak również inne funkcje oferowane wtedy przez telefony Nokia z wyższej półki.


Nokia miała duże oczekiwania wobec N-Gage i miała nadzieję, że sprzeda kilka milionów egzemplarzy w pierwszym roku dostępności, ale niestety sprzedaż okazała się znacznie niższa.


Nokia QD


Nokia starała się rozwiązać niektóre z problemów z oryginalnym N-Gage, i w maju 2004 wypuściła na rynek ulepszony model o nazwie “N-Gage QD”. Model ten był mniejszy (lecz troszkę grubszy) i bardziej “okrągły” co przekładało się na większą wygodę użytkowania. Poprawiono też problem z umiejscowieniem gniazda na karty z grami, wprowadzając wygodniejsze gniazdo z boku urządzenia, zamiast za baterią i dodano gumowe zaślepki gniazda na gry, ładowarkę i słuchawki. Przeniesiono również głośnik i mikrofon z boku na przód urządzenia, dzięki czemu nie można już było śmiać się użytkowników i nazywać N-Gage telefonem Taco Nokia próbowała też podnieść sprzedaż wprowadzając N-Gage QD do sprzedaży w niższej cenie w porównaniu z oryginalnym modelem.


Nokia QD działała na tej samej wersji oprogramowania, co jej poprzednik, mimo że nowszy “Symbian 7.0s Series 60 2nd Edition” został dostarczony już na kilka smartfonów do czasu ogłoszenia N-Gage QD. Niestety, aby obniżyć koszty i rozmiary, niektóre funkcje dostępne w oryginalnym modelu, takie jak systemowe odtwarzanie MP3 (aczkolwiek N-Gage QD nadal mógł odtwarzać pliki MP3 za pomocą oprogramowania innych firm, ale tylko w mono 16 kHz), odbiór radia FM i łączność USB, zostały usunięte. Aby połączyć telefon z komputerem, użytkownik musiał użyć Bluetooth lub oddzielnego czytnika kart MMC do przeniesienia plików do pamięci urządzenia poprzez kartę MMC.


Kolejną zmianą w stosunku do oryginalnego urządzenia była pomarańczowo-szara kolorystyka samego urządzenia, jak i systemu, lecz niektórzy uważali, że jest to niechciana zmiana z bardziej kolorowego systemu oryginalnego N-Gage’a. Na szczęście na rynku były dostępne aplikacje, które wzbogacały interfejs lub zastępowały powłokę systemową innymi motywami lub kolorystyką. Jako telefon, N-Gage QD nie obsługiwał też już wszystkich trzech pasm częstotliwości GSM 900/1800/1900 a zamiast tego pojawił się w dwóch dwupasmowych wariantach, jeden na rynek amerykański, a drugi na rynek europejski i azjatycki.


N-Gage QD Silver Edition


Ostatnią próbą uratowania N-Gage’a było wypuszczenie srebrnej edycji konsoli. Model ten został udostępniony na rynkach Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki 1 września 2005 roku. Jedyną odczuwalną zmianą wprowadzoną w tym modelu (poza inną kolorystyką urządzenia) było zastąpienie przycisków 7 & 5 na klawiaturze urządzenia normalnymi mniej wyczuwalnymi przyciskami. Do 2007 roku Nokia sprzedała tylko trzy miliony sztuk N-Gage i zrezygnowała z dedykowanego sprzętu do gier na rzecz "platformy" N-Gage”, która oferowała gry w ramach szerszego portfolio smartfonów.


Źródła:


  • silicon.co.uk

  • mobilephonemuseum.com

  • wikipedia.org

  • Wiedza własna


+ tłumaczenie, edycja i redagowanie


#retrogaming #staregry #retrocomputing #hobby #konsole #nostalgia

ebe15f39-2d91-479c-b93b-cdfc421e11bc
2dcd0594-6051-4e3e-a348-5a79c1579d48
dc0687c0-36de-469f-ae2b-994fa0f70b9d
5417fcd0-3026-494a-9341-d30dfb8c5fa3
7d58d964-73d8-4da4-80a2-8b6dcf6e53a1

O jakiej konsoli chcielibyście żebym teraz coś pisał?

78 Głosów
FrytBajt2057

@Sensination N-Gage wygląda niby "cool", ale jak sobie wyobrażam te przyciski (po samym zdjęciu) to mnie wzdryga. Mam wrażenie, że wciskają się maksymalnie płasko, a potem zalepione brudem wydają się niewciskalne.


Widać, że w kolejnych mutacjach starali się poprawić tę sprawę. Widziałem pierwszego N-Gage u kolegów, dobrze Wormsy na tym chodziły. Akurat tych "zasobniejszych" kolegów i w sumie kolega to trochę za mocne słowo.

twardy_kij

tak to spoko ale wykopki jak zwykle pierdola, wiekszosc gier byla niegrywalna, czesciej na tym filmy ogladalem i gralem w pegazusa. jako telefon byl calkiem spoko na tamte czasy ale bardziej gdzies w 2004, do psp i ds to nie mialo podejscia. fakt ze dalo sie zrobic skladanki gier na kartach pamieci i dawalo to jakas proteze rozrywki

Odczuwam_Dysonans

@Sensination dorzucę jako ciekawostkę, choć niezwiązaną z grami, bo mało kto pamięta o tym telefonie - Nokia w tamtym okresie wprowadziła na rynek również model 3300, nawiązujący kształtem do N-Gage'a. Był to swoisty następca 5510 (no, tylko bez QWERTY), ponieważ był to telefon "muzyczny", miał tuner FM i obsługę mp3. Oczywiście nic związanego z grami. Ale jakoś niedługo po wprowadzeniu, jak ludzie marzyli o N-Gage'u, pożyczyłem go od sąsiada - miałem takiego rok młodszego, który miał dużo za⁎⁎⁎⁎⁎tych telefonów, bo jego ojciec, Włoch, pracował w ten sposób że wisiał większość dnia na słuchawce dopinając jakieś interesy i co chwilę dostawał nowe komórki. Sam chyba, klasycznie, używał 6310i a nowe brał młodemu. BTW nie jestem pewien czy młody nie miał wtedy właśnie N-Gage'a bo u kogoś się nim bawiłem, bliższy ziomek miał takiego dopiero parę lat później. Tak czy siak jak z przyszedłem do szkoły z 3300 to wszyscy siedzący w temacie myśleli że to N-Gage na pierwszy rzut oka xD a to taki zwykły średniak z Symbianem i radiem, grał spox, ja wtedy miałem 5510 właśnie więc podobało mi się. Tak czy siak ciekawy sprzęt z racji designu.

https://image.ceneostatic.pl/data/products/259081/i-nokia-3300.jpg

Zaloguj się aby komentować

SUQ-MADIQ

@ujdzie cierpliwości ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować