Bardzo fajne. Z zainteresowaniem obejrzałem od początku do końca., co w przypadku filmów na YT się rzadko zdarza. Gdzie ME? Zaliczony do 98 czy tylko ja uzywałem?
@KLH2 ej no właśnie, w dawnych czasach miałem 'flote' 60 komputerów na windows me i te które były instalowane na czysto nie podnoszone z 98 całkiem spoko działaly, no i ten komfort używania pendrajwow!
Wczoraj o 20 dostałem powiadomienie, że paczka z ostatnimi brakującymi elementami - podstawkami DIP40 - dotarła do Paczkomatu. Czym prędzej odebrałem i zabrałem się za instalację PokeyMAX, czyli rozbudowanego zamiennika układu dźwiękowego w Atari XL/XE. Instrukcja mówi, że trzeba wyjąć oryginalnego Pokeya, wlutować podstawkę, włożyć w nią PokeyMAX i na tym etapie zamiennik zachowuje się dokładnie jak oryginał. Po dolutowaniu kilku kabelków m.in. do procesora, odpala się pełnia możliwości z czterema Pokeyami w stereo na czele.
Wylutowanie 40-pinowego Pokeya zajęło mi prawie godzinę, co i tak uważam za dobry wynik, bo priorytetem było tu nieuszkodzenie ani jego, ani żadnej ścieżki na płycie. Jak pisałem wcześniej, tego układu chcę użyć do naprawienia innej Atarki. Namęczyłem się, nadmuchałem dmuchawą i w końcu elegancko wyszedł. Trochę się obawiałem, czy to przeżył, bo dmuchawa go nieźle rozgrzała, ale po wlutowaniu podstawki przetestowałem go w niej i działał jak należy. Czyli najgorsze za mną.
Działał również PokeyMAX. Wstępne testy jeszcze przed lutowaniem go do procesora wypadły pomyślnie. Dolutowałem mu zatem nóżki do podłączania kabelków, bo trochę głupio byłoby to tak montować, by ewentualne wyciągnięcie układu wymagało odlutowania go z powrotem. Nie po to siedzi grzecznie w podstawce. Do tego gniazdo jack i ogień.
Testy w demach Azz Kick i Overmind potwierdzają, że PokeyMAX gra świetnie zarówno w mono, jak i w stereo. W przeciwieństwie do klasycznego stereo w Atari budowanego najprostszą metodą na kanapkę, PokeyMAX sam wykrywa, że coś mu zaczyna grać na drugim Pokeyu i przełącza się w stereo. Kiedyś trzeba było to robić pstryczkiem, inaczej dźwięk leciał tylko z lewego kanału.
No więc pełen sukces. Kilka miesięcy temu miałem w planach płacenie elektronikom za montaż takich rzeczy, ale okazało się to wykonalne nawet dla mnie. Aż jestem z siebie dumny
Teraz jeszcze wywiercić w obudowie miejsce na to wyjście audio. To chyba będzie w tym wszystkim najtrudniejsze.
@Shagwest sprzedam ci pro tip - ciężko jest zawsze rozgrzać dużą ilość nóżek by wyciągnąć taki układ. Dlatego najlepiej pierw je wszystkie zalutowac razem, wtedy grzejesz jedną stronę i drugą i bez problemu wyciągasz taki układ bez przegrzania. Po wyciągnięciu czyścisz tą cynę i tyle. Nawet hotaira nie trzeba ;)
Ale wykopalisko. Niemieckie urządzenie do ustawiania fal mozgowych MEGABRAIN . Ktos kojarzy? Jedyne co znalazlem w necie na ten temat to jakies patenty z lat 1970 #retroscifi #retrocomputing mocno Sita vibe. Pakuję mózg dzisiaj
@GrindFaterAnona Wtedy to tłumaczyli w ten sposób, że zakładasz słuchawki na uszy, w każdej lecą dźwięki o innej częstotliwości. No i wtedy następował cud, bo mózg zaczynał robić fikołki dopasowując się do tych dwóch różnych częstotliwości i stymulując określone obszary mózgu.
Problem częściowo rozwiązany - zerknąłem w pośredni kod asemblera generowany przez sdcc. Parametr nie jest przekazywany przez stos, tylko przez rejestr hl, więc samo "jp (HL)" załatwia sprawę. Nadal działa to tylko w przypadku przekazania wskaźnika na funkcję, przy 0x0000 się wiesza. Edit: jednak działa, problem jest chyba przy powtórnej inicjalizacji UARTa bez soft resetu
@6502 Właściwie, jakby tak pomyśleć, to zdjęcie ze stosu jest rzeczywiście zbędne, skoro w jp wołasz HL bezpośrednio. Nie wiem jak miałoby to psuć kompilację, ale widocznie psuło.