#ps5

56
629

Zaloguj się aby komentować

#gry #ps5


Clair Obscur Expedition 33


No kurde, po prologu nie podzielam zachwytów nad tą grą. Te francuskie klimaty mi w ogóle nie podchodzą. Podobnie z muzyką, ale dam jej szansę, bo co zrobić. Tyle pochwał musiało się skądś wziąć.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Juz 26 sierpnia premiera Gears of War na #ps5

Nie spodziewałem sie, ze doczekam czasów gdy będę miał pudełko Gearsow na plejke. Zamowilem bo cena nie odstrasza - 156zl.

Ogrywalem to w gimbazie na Xbox360 i bardzo dobrze wspominam, jedna z moich ulubionych gier tamtej generacji.

Dzis juz sie takich nie robi strzelanek z systemem osłon a szkoda bo fajne byly. Dobrze wspominam tez Vanquish.

Czekacie? Zagracie? Myslicie, ze Gearsy na PlayStation to dobry ruch ze strony Microsoftu?

#gry #gearsofwar #xbox

13d4d861-cda2-4528-a2d8-cfb522270c2e
kopytakonia userbar

Zaloguj się aby komentować

Playstation 2, która swoją premierę miała w 2000 roku jest najbardziej kupowaną konsolą w historii. Obecnie można powiedzieć, że "Dwójkę" kupiło w ciągu około 25 lat od premiery dwukrotnie więcej osób niż "Piątkę" w ciągu niecałych 5 lat od premiery.


#ciekawostki #ps5 #konsole #grykomputerowe #technologia

705ed1b0-7e98-4119-8842-61adf9d2e903

Zaloguj się aby komentować

Dzis premiera nowej Mafii - macie zamiar ogrywac?

Mnie kusi bo Mafie lubie bardzo, ale po wpadce z trójka poczekam na jakies recenzje i az cos ogram z kupki wstydu nie ma co dokupowac wiecej gierek.

Ponoć nie rozsyłali za dużo kopii przed premierą do recenzji i mam obawy, ze to przez to iz gra jest taka se.

W sumie moze sa juz jakies recenzje i się mylę a dodaje ten wpis bez sprawdzenia tego


Druga sprawa to ruszyła dzis beta Battlefield 6. Kupiłem kod do zamkniętej bety za 50gr i dzisiaj sprawdzę czym tak się ludzie podniecają, ponoć to powroty do korzeni i Bad Company2, ktore bardzo dobrze wspominam. Pożyjemy zobaczymy.


#gry #ps5 #mafia #battlefield6

kopytakonia userbar

@kopytakonia Moja growa kupka wstydu jest już tak duża, że przestałem się jej wstydzić, a część z tych gier jak debil kupiłem w dniu premiery lub jeszcze przed

Sprawdzę pewnie betę BF6, choć to nie moja bajka za bardzo, wolę dynamikę rozgrywki z CoDa na HC. Z tego co widziałem w becie nie będzie małej mapki w stylu Close Quarters z BF3.

Zaloguj się aby komentować

@SuperSzturmowiec tez kupilem i tez gram na tym łatwiejszym poziomie bo nie mam zajawki na ultra soulsowy poziom trudności jakos teraz. Niemniej porzucilem gierke na rzecz mniejszych ostatnio ale wrócę

Zaloguj się aby komentować

Wkręciłem sie w tego Banisherka bardziej niż w drugiego nowożytnego God of War (Ragnarok). Moze dlatego, ze grałem w małym odstępie czasu w oba GoWy i juz mnie tak nie rajcowalo to.

Ale Banisher serio na wielu płaszczyznach przypomina GoW plus ma ciekawe mechaniki z tymi duchami.

Polecam!

#gry #ps5

kopytakonia userbar

Ja odpaliłem Black mesa blue shift. Chodź się trochę namęczyłem bo gówniany steam nie pobierał z warsztatu plików to znaczy niby pobrał ale rozmiar 0. Skurwiel . Musiałem ściągać z modb

Zaloguj się aby komentować

Odebrałem Banisherka podobno spoko giereczka.

Do tego kupilem bielutkiego żywca i ide wziac prysznic a następnie będę grał w grę i pil piwko

Pozdro mordy

#gry #ps5 #pijzhejto

295b3892-9e54-4b7c-aa7f-970bf14b6e4e
kopytakonia userbar

Zaloguj się aby komentować

90 + 1 = 91


Tytuł: Indika

Developer:  Odd Mater

Wydawca: 11bit Studios

Rok wydania: 2024

Gatunek: Przygodowe/Symulator chodzenia

Użyta platforma: PS5

Ocena: 8/10

Czas przejścia: Jakieś 5h


Ciekawa gra, z psychodelicznymi elementami, ciekawa glowna bohaterka, ktora jest zakonnica slyszaca w glowie glosy. Jest kilka prostych (nawet bardzo) zagadek, idzie sie naprzod ciekawym jak ta podroz sie skonczy. Cena za tak krotka gre troche duza bo 70zl w promocji dalem, ale nie zaluje. Czekam na kolejne gry tego studia.


#gry #ps5 #gamesmeter

b3deeb02-8f75-4fc4-bf18-b53d3e392a3e
kopytakonia userbar

Wczoraj przeszedłem. Miazga jak dla mnie. Na koniec musialem zdjąć sluchawki (gralem w nocy) bo sie bałem jumpscera. Niezapomniane doswiadczenie.

9/10

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

God of War idzie do telewizji! Będzie mrocznie i... emocjonalnie? Wiedźminowi się nie udało, więc GoW ma szansę?


Elo, hejto! Wpadł mi w oko news o serialu God of War od Amazona. Wygląda na to, że twórcy obiecują nam głęboką, emocjonalną podróż, a nie tylko siekanie potworów! Showrunner, Rafe Judkins (tak, ten od serialowego Koła Czasu), zapowiada, że chcą przenieść na ekran emocjonalny ton gier, a zwłaszcza tę więź między Kratosem a Atreusem. Ma być to opowieść o relacji ojciec-syn, z mroczną stroną, ale też z nadzieją.


Co ciekawe, Judkins przyznaje, że... sam nie jest super graczem! Grał w gry, ale nie uważa się za eksperta od joysticka. Podkreśla jednak, że to właśnie jego ekipa ma dbać o wierność materiałowi źródłowemu, a on sam skupi się na historii, którą chce opowiedzieć.


To może być to, czego Wiedźmin nie dowiózł?


I tu pojawia się pytanie, bo wszyscy doskonale wiedzą, jak poszło z inną grową adaptacją... Mówię tu oczywiście o Wiedźminie Netflixa, który (mówiąc delikatnie) mocno się wykoleił, zwłaszcza w ostatnich sezonach, bo scenarzyści totalnie olali książki i gry. Fani mieli prawo czuć się zawiedzeni, bo z kultowej sagi dostali coś, co było po prostu słabe i odstawało od oryginału.


Może fakt, że twórca God of War nie jest "hardkorowym" graczem, ale za to stawia na emocje i relacje, plus podkreśla wagę ekipy odpowiedzialnej za adaptację, to jest właśnie przepis na sukces? Oby! Trzymam kciuki, żeby Kratos nie skończył jak Geralt z Rivii...


Źródło: https://geektyrant.com/news/god-of-war-series-will-embrace-the-games-emotional-tone-even-if-the-showrunner-has-a-lack-of-gaming-skills


#filmy #amazon #gry #godofwar #ps5 #seriale #wiedzmin #netflix

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ale shit, juz mialem brac to brak mozliwosci dostawy.. wtf! Co to za jakas selekcja!!

#gry #ps5


A z takich gierek to ida do mnie na #ps5 pudelko SANDLAND ostatnia gra cos tam z tworca Dragon Balla to ma wspolnego, ale DB mnie ominal (niestety), ale skoro ostatnia to wzialem na jakiejs tam promce.

No i Persona 5 Tactica w ramach zapelniania polki z grami, bo za 40zl jest na perfectblue

71005f59-9767-499b-9a4e-aa613e77a61b
kopytakonia userbar

Zaloguj się aby komentować

86 + 1 = 87


Tytuł: Death Stranding 2: On the Beach

Developer: Kojima Productions

Wydawca: Sony Interactive Entertainment

Rok wydania: 2025

Gatunek: Symulator jazdy ciężarówką

Użyta platforma: Playstation 5

Ocena: 6/10



@koszotorobur

@koszotorobur@koszotorobur

mogą być spoilery, choć dość malutkie, więc lepiej nie czytaj, jak uznasz, że ci to przeszkadza.


Boli mnie to. Boli mnie to, co Kojima tu odwalił. Kilka dni temu wrzuciłem rant o tej grze, gdzie skupiłem się bardziej na samej aktywnej rozgrywce, tu opiszę całość z większym naciskiem na fabułę, czy co to kurna było. Innymi słowy tam warto szukać części recenzji.


Ukończyłem tytuł w jakieś 40-50h. Nie sprawdzałem dokładnie, bo po napisach końcowych jedyne na co miałem ochotę, to sprawdzić w necie, czy jestem porąbany i czy tylko dla mnie to coś nie miało absolutnie żadnego sensu. Ta gra nie kończy się satysfakcją, nie ma niedosytu. Jest niestrawność. Wychodziłem z poziomu osoby, która lubiła pierwsze Death Stranding i różnica w fabule jest kolosalna. Tam na końcu sporo się wyjaśnia, mimo że sporo wątków zostaje otwartych. Do tego ostatnia misja daje pewną klamrę na historię Sama - naszego bohatera. DS1 zdawało się być na serio, były tragedie, strach, łzy po stracie, to coś. Death Stranding 2 stawia na TikToka.


Przerywniki filmowe podczas 80% gry są za krótkie, głównie pokazują gadające głowy, ale da się je pomijać - no tylko zawsze w takiej sytuacji mam obawę, że coś stracę, więc nigdy tego nie robiłem. Tu wchodzi pierwszy problem. Nuda i powtarzalność. Postaci w kółko powtarzają o pewnych wydarzeniach, historiach lub przeszłości, którą już znamy. W jednej z końcowych misji miałem przypomniane dosłownie 3 razy co się dzieje i co trzeba zrobić, mimo że ja kurna dopiero miałem z tym przerywnik. Doprowadzało mnie to na pewnym etapie do szału, gdy leciałem w jakieś miejsce, bo mam zrobić X, a w połowie drogi ktoś "dzwoni" i wyskakuje z tekstem "Hej Sam, pamiętaj, że masz zrobić X, a potem najważniejsze, żebyśmy wszyscy mocno się skupili na Y" i tak 5-7 dialogów z d⁎⁎y o czymś absolutnie oczywistym. No ale bez obaw, podobny tekst dostaniesz też zaraz przed miejscem w którym robisz X. Tak jakbyś zapomniał. Takich akcji jest masa.


Cała fabuła tej gry jest przekombinowana, kopiuje wiele rzeczy z jedynki, ale w gorszy sposób, wprowadza idiotyczne elementy wybijające z powagi scen - ot jeden ze schronów do których dostarczamy paczki będzie miał waifu, zamiast człowieka, czasem odpali się w nieodpowiednim miejscu sekwencja jak z parodii gier typu Street Fighter, a główny bohater zagra na gitarze jak świat się będzie kończył, bo złol go o to poprosi i zrobią sobie przerwę od walki, ktoś zrobi wejście smoka tańcząc do jakiegoś popowego utworu i wszystko zacznie wyglądać jak musical - trzymajcie mnie. To gra o śmierci która wdziera się do świata żywych i apokalipsie, a widziałem typa, co tańczy zamiast wykończyć złola.


Oczywiście prawie wszystko jest dość przewidywalne. Prawie każdy twist widzisz z kilometra. Co nie oznacza, że jest fajny. Oczywiście dla dobra fabuły pewnych rzeczy celowo inne postaci nie zrobią, bo to, że prawie każdy by o tym pomyślał, to oni są specjalni. Nasz bohater kupuje wszystko jak pelikan, nie ma opcji, żeby cokolwiek kwestionował, my też nie dostajemy takiej opcji. Coś wydaje ci się idiotyczne? No cóż, Sam i tak zgodzi się to zrobić. Często będą akcje które wymagałyby przerywnika filmowego, jak coś co odwaliło się w terenie wymagałoby obgadania, ale nie. W takich przypadkach hologram nam opowie, że wszystko sprawdzili i sprawa do zapomnienia. O jednej ze scen dosłownie gra zapomniała. Sam powinien mieć na sobie pewien obiekt, który go rani. Po powrocie na statek [mobilna baza wypadowa] wszyscy o tym zapomną, obiekt znikł.


W sumie to pewnie mógłbym narzekać godzinami. Na końcu w zasadzie nic się nie wyjaśnia. Zamiast tego dostajemy więcej pytań lub coś co dosłownie nie ma sensu w odniesieniu nie tylko do DS1, ale i DS2. Jakby Kojima rzucał w nas losowymi scenami, a na końcu udawał, że one wszystkie mają sens. Nie mają. Za to będzie kilka miejsc w których się brandzluje do "fajnego" zwrotu fabularnego, sprawiając, że wszystkie postaci patrzą w ekran, jak na gracza.


Jeżeli jeszcze macie jakieś wątpliwości, nie polecam tej gry, chyba że szukacie symulatora jazdy ciężarówką. Tak są fajne sceny, tak gra miejscami wygląda ślicznie, ale trudno mi podejść na serio np. do jakiejś śmierci, gdy dosłownie scenę wcześniej ktoś robił numer taneczny w walce z bossem.


Całość posumowałbym jako nieudany recykling z wartością tiktokową, który absolutnie nie szanuje czasu gracza. Mam wrażenie, że sporo jest tu rzeczy celowanych w ludzi, co wrzucają taki kontent.


#deathstranding #deathstranding2 #ps5 #playstation #gry

fd30e994-f6b7-410d-a9e4-3dd3292527d8

@Dziwen #gamesmeter

dzięki za ostrzeżenie, pewnie i tak zagram jak wleci w dobrej cenie, tylko po to żeby chillować przy muzyczce i błądzić po mapce

@Dziwen Widzę że ten DS2 mocno spolaryzował odbiorców bo widziałem opinię że ta gra to guano jak i że super jest, zagraj nie zawiedziesz się i to zarówno od ludzi którzy grali w jedynkę i im się podobała jak i tych co grali i im się nie podobała.


Ja raczej się nie nastawiam, grałem w jedynkę, przeszedłem chyba z pół ale jak to czasem bywa zaświeciło mi się coś innego na steamie a potem jak wróciłem to już nie pamiętałem w ogóle o co w tej grze chodziło xD

@Dziwen - właśnie skończyłem.

Że też udziwniona gra się Dziwenowi nie podobała

Jedynka była świetna - to fakt.

Dwójka to w niektórych momentach solidne 8.5 - niestety nie cały czas.

Pierdolenia waifu nie mogłem słuchać - przeskakiwałem co mówi - peko sreko.

Poza tym waifu to 2D sprajt bo modelowi 3D to by gracze pod spódniczkę zaglądali

Infantylne czy krindzowe element jak dla mnie zrobione bez celu i pomysłu.

Ruch ust postaci na hiralogramach gdy dostarczasz paczki nie jest zsynchronizowany z tym co postacie mówią - mnie to w nowoczesnych grach wkurwia.

Pizza-do karate k⁎⁎wa!

Poziom trudności zaniżony - sam sobie go zwiększyłem biorąc sobie za cel eliminowanie przeciwników po cichu.

Nawiązania do Metal Gear Solid są do porzygu bo większość to recykling pomysłów:

  • Neil i jego bandana jak bandana Snejka

  • Kept you waiting jak w MGS5

  • Czołganie się w wysokiej temperaturze jak w MGS4

  • Walka na pięści na końcu jak końcowa walka z Revolver Ocelotem z MGS4

Gra całkiem dobra bo spędziłem z nią około 70 godzin z czego dobre 50 było warto grać, ale jednak bardzo nierówna

I co, trzeba się spodziewać trzeciej części z blondynką w roli głównej?

@koszotorobur ja już chyba nie mam oczekiwań. Gdyby fabuła się broniła, to spoko, jakoś bym przeżył ten uproszczony gameplay, ale że ona tym razem w zasadzie nie miała żadnego sensu i praktycznie nie oferowała odpowiedzi na proste pytanie "dlaczego?", to kolejną część sobie chyba odpuszczę. XD

@Dziwen - odpowiedź na "dlaczego" jest prosta - Kojoma lubi pławić się w blichtrze pracy z celebrytami - zasmakował w tym tak bardzo, że fabuła i sens zeszły daleko na drugi plan.

Drugorzędnym ale dalej ważnym czynnikiem jest to, że poważni ludzie z poważnej korporacji Sony zainwestowali poważne pieniądze - więc grą ma być przystępna dla jak najszerszego grona odbiorców.

A, jeszcze nie wspomniałem, że muzyka od Woodkida jest całkiem niezła - no ale to nie muza z Clair Obscur

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ech. Death Stranding 2 chyba już na 100% jest moim personalnym faworytem do wygrania głównej nagrody w plebiscycie na największy zawód roku. Nie wiem kiedy ostatnio grałem w tak nudny tytuł, a przecież powinienem go lubić, bo jedynka jest u mnie w topce wszystkich gier, w jakie było mi dane pociupać.


Na początku dobrze się zapowiadało, bo były różne biomy, rzeki faktycznie wylewały i zmieniały lekko teren, góry kruszyły się od trzęsień, a pierwsze spotkanie z nowymi wynurzonymi miało to coś. Realnie była atmosfera zagrożenia. No ale po jakichś 30-40h mogę powiedzieć, że to wszystko pic. Jak dostajemy ciężarówkę (schemat do budowy) to gra w zasadzie kończy się od strony poziomu trudności i całość polega dosłownie na jeździe prawie w linii prostej od punktu A do B bez żadnych, absolutnie żadnych realnych zagrożeń i kar. Dawniej wynurzeni rozwalali pojazdy? Teraz wystarczy jechać prosto, nawet przez bagno, a i tak nas nie dogonią. Dawniej nie dało się ich tak łatwo zabić? Teraz wystarczy strzelać z daleka i po serii padają. Dawniej trzeba było uważać, żeby kogoś przypadkiem nie zabić, bo to wiązało się z problemami fabularnymi? Teraz nikogo nie da się zabić. Dawniej fabuła realnie poszerzała świat i czuć było, że questy mają sens i są z nią związane? Teraz rozwija minimalnie, a questy często zmuszają do nudnego backtrackingu, nawet bez dobrego wyjaśnienia. Ot co nową główną lokację nasz pojazd główny staje się uziemiony (mimo że może kurna latać) i my musimy lecieć ciężarówką po towar gdzieś na koniec mapy.


A no i co z tą dynamiczną pogodą? Cóż, pojawia się tam, gdzie jest oskryptowana. Jak nie jest, to nie ma absolutnie żadnego wpływu na gameplay. Trzęsienia ziemi bez skryptów, nie kruszą skał, tylko trzęsą bohaterem, który upada. Tym samym jeszcze większy nacisk kładziemy na pojazdy, które nie mają z niczym problemów. Burza piaskowa, trzęsienie, deszcz, przeciwnicy, wszystko jest banalne z pojazdem.


No i tu wkraczają obrońcy tego tytułu mówiąc: "to, że dostajesz wszystkie narzędzia, nie oznacza, że masz ich używać! Sam se ustalaj poziom trudności i zapierniczaj z buta!" Czyli jak masz młotek i kamień, to wbijaj gwoździe tym drugim, bo to oferuje więcej atrakcji. No oferuje tyle, że nudnie byłoby 4-10 razy dłużej. No ale, ja jestem z tych, co nie jarają się tym, że można 10 min iść przed siebie i napawać się widokiem "pięknej" pustyni.


Dla mnie przynajmniej od jedynki różni się to tym, że tam była masa rzeczy, która sprawiała, że czuć było zagrożenie, planowanie miało sens, a fabuła realnie odkrywała ciekawy świat. Tutaj nic nie odkrywa, bo po prostu jest. Trochę jakby się grało w MMO, które daje pretekst do chodzenia po świecie.


Ogólnie piszę to chyba tylko dlatego, że uważam, że za mało krytyki spada na ten tytuł i masa ludzi się natnie na coś, co nazwałbym przeciętnym/nudnym.


Myślę, że SkillUp najlepiej to podsumował w swojej recenzji i jeżeli rozważacie zakup, nawet jak podobała się wam jedynka, to polecam zobaczyć przed wydaniem hajsu.


Mam tylko nadzieję, że @koszotorobur się bardziej podoba, a o budowlach innych graczy nawet nie będę pisał, bo aż mnie nosi, jak myślę, że cały świat jest dosłownie obsrany takimi obiektami i emotkami, które albo można wyłączyć całkowicie i stracić ten element "multi" jaki był fajny w jedynce, albo dosłownie wchodzić w menu mapy i wywalać każdy syf z osobna.


Innymi słowy nie polecam i nie wiem, czy uda mi się to skończyć. Chyba tylko w formie speed runa, choć fabuła też nie wciąga, jak się wie kto jest złolem i kim jest Tomorrow.


#deathstranding #deathstranding2 #ps5 #playstation #gry

1bc0f442-147c-4ad5-8314-477235075b5d

@Dziwen


zmuszają do nudnego backtrackingu


To już nie ma zwykłego "cofania się", jest b a c k t r a c i n g? Ja pi⁎⁎⁎⁎lę xD

@koszotorobur nawet bez nich jest łatwo. Jak już miałem questa na przejście przez bagno, to pomyślałem, że dam szansę i sprawdzę, czy ciężarówkę mi wynurzeni rozwalą. No i jechałem prosto, czasem dosłownie wjeżdżałem w ich duchy, potem na spokojnie przez rzekę. Gra skwitowała czymś w stylu: "Matko Bosko, to było coś", a ja mam takie: "Aha". xD

Zaloguj się aby komentować

Poczyniłem zakupy na letniej wyprzedaży PS Store.

W sumie 5 gier za 180zl, wydaje mi sie, ze dobry deal.

Robię sobie czelendż skonczyc wszystkie te GTA 😀

#gry #ps5

dd1e2fec-cac0-4abc-ab9d-5d899d28ac5a
kopytakonia userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować